2013.08.07 – Watykan – Przesłanie do wiernych w Buenos Aires z okazji święta św. Kajetana, założyciela teatynów

0 kulturze spotkania mówił Papież Franciszek swoim rodakom, którzy jak co roku 7 sierpnia, w liturgiczne wspomnienie św. Kajetana z Thieny, patrona Argentyny, ustawiają się w długiej kolejce do sanktuarium w centrum peryferyjnej dzielnicy Liniers w Buenos Aires, by pocałować szybkę zamykającą małą niszę, w której umieszczona jest figurka świętego, i zrobić znak krzyża. Św. Kajetan, założyciel teatynów, zmarł w Neapolu w 1547 r. Był znany ze swej działalności dobroczynnej, założył m.in. bank, którego zadaniem była pomoc biednym. W Argentynie czczony jest jako patron chleba i pracy. Papież Bergoglio, kiedy był pasterzem archidiecezji, zawsze przewodniczył uroczystościom ku czci św. Kajetana. Nie mogąc uczestniczyć w święcie w tym roku, skierował do wiernych argentyńskich następujące przesłanie video:

 

Dobry wieczór!

Jak co roku po przejściu kolejki rozmawiam z wami. Tym razem byłem w niej sercem. Jestem trochę daleko i nie mogę być z wami w tym pięknym momencie. Idziecie teraz nawiedzić wizerunek św. Kajetana. Z jakiego powodu? Żeby spotkać się z nim, żeby spotkać się z Jezusem. Dziś jednak temat tej pielgrzymki – temat wybrany przez was, wyselekcjonowany z wielu możliwych – dziś temat mówi o innym spotkaniu i brzmi: «Z Jezusem i św. Kajetanem wychodźmy naprzeciw najbardziej potrzebującym!» Mówi o spotkaniu z osobami, które są bardziej potrzebujące, o tych, którzy potrzebują, byśmy im pomogli, byśmy patrzyli na nich z miłością, byśmy dzielili ich ból i niepokoje, ich problemy. Rzeczą ważną nie jest jednak, byśmy patrzyli na nich z daleka lub pomagali im z daleka. Nie, nie! Trzeba wychodzić im naprzeciw. To jest chrześcijaństwo! Tego właśnie uczy Jezus: wychodzenia naprzeciw potrzebującym. Jak Jezus, który zawsze wychodził ludziom naprzeciw. On szedł na spotkanie z nimi. Wychodzenie naprzeciw najbardziej potrzebującym.

Ja czasem pytam różne osoby: «Czy pan daje jałmużnę?». Odpowiadają: «Tak, ojcze». «A kiedy pan daje jałmużnę, czy patrzy w oczy osobom, którym ją daje?» «Och nie wiem, nie zwracam na to uwagi». «No to pan ich nie spotyka. Pan rzucił jałmużnę i sobie poszedł. Kiedy pan daje jałmużnę, dotyka pan ręki czy rzuca monetę?» «Nie, rzucam monetę». «A więc go pan nie dotknął. A jeśli go nie dotknął, to go nie spotkał».

Tym, czego uczy nas Jezus, jest przede wszystkim spotykanie się, a wraz ze spotykaniem się, pomaganie. Musimy umieć się spotykać. Musimy wznosić, tworzyć, budować kulturę spotkania. Ileż jest różnic poglądów, problemów w rodzinie, zawsze! Problemy w dzielnicy, problemy w pracy, problemy wszędzie. A różnice nie pomagają. Kultura spotkania. Wychodzenie i spotykanie się. A temat mówi: «spotykanie najbardziej potrzebujących», czyli tych, którzy są bardziej potrzebujący ode mnie. Tych, którzy przeżywają niedobre chwile, gorsze niż te, które ja przeżywam. Zawsze jest ktoś, komu wiedzie się gorzej, nieprawdaż? Zawsze! Zawsze ktoś taki jest. Więc myślę sobie: «Przeżywam złą chwilę, stanę w kolejce, by spotkać się ze św. Kajetanem i z Jezusem, a potem wyjdę naprzeciw innym, bo zawsze jest ktoś, komu wiedzie się gorzej niż mnie». Z tymi osobami, właśnie z tymi osobami musimy się spotykać.

Dziękuję wam za to, że mnie słuchacie, dziękuję za to, że dziś tu przychodzicie, dziękuję wam za to, co macie w sercu. Jezus kocha was bardzo! Św. Kajetan kocha was bardzo! Prosi was tylko o jedno: byście się spotykali! Byście szli, szukali i spotykali najbardziej potrzebujących! Ale nie sami, nie. Z Jezusem i ze św. Kajetanem!

Idziesz przekonać drugiego człowieka, żeby został katolikiem? Nie, nie, nie! Idziesz z nim się spotkać, jest twoim bratem! I to wystarczy. Idź mu pomóc, a resztę zrobi Jezus, zrobi to Duch Święty. Pamiętaj dobrze: ze św. Kajetanem my, potrzebujący, wychodzimy naprzeciw bardziej potrzebującym. Z Jezusem my, potrzebujący, którzy bardziej potrzebujemy, wychodzimy naprzeciw jeszcze bardziej potrzebującym. I być może Jezus wskazuje ci drogę, na której spotkasz tego, kto bardziej potrzebuje.

Twoje serce, kiedy spotykasz kogoś, kto bardziej potrzebuje, zacznie się powiększać, powiększać, powiększać! Dlatego że spotkanie potęguje zdolność do kochania. Spotkanie z drugim człowiekiem powiększa serce. Odwagi! «Sam nie potrafię sobie poradzić». Nie, nie, nie! Z Jezusem i ze św. Kajetanem!

Niech Bóg cię błogosławi i dobrego zakończenia dnia św. Kajetana. I proszę, nie zapomnij pomodlić się za mnie. Dziękuję.