2014.05.17 – Rzym – Przemówienie do członków stowarzyszeń założonych przez bł. Ludwika Novarese

W sobotę 17 maja Papież Franciszek spotkał się w Auli Pawła VI z członkami stowarzyszeń założonych przez bł. Ludwika Novarese, włoskiego kapłana, który w dzieciństwie i młodości długo chorował na gruźlicę kości. W1931 r. został cudownie uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej Wspomożycielki i św. Jana Bosko. Okres choroby był czasem wielkiej próby i doświadczenia, które zaważyły na jego duchowości. W 1935 r. wstąpił do seminarium, a 3 lata później przyjął święcenia kapłańskie. W1943 r. utworzył Maryjną Ligę Kapłanów, w 1947 r. Centrum Ochotników Cierpienia – dzieło zrzeszające chorych, którzy aktywnie uczestniczą w życiu Kościoła, ofiarując własne cierpienie jako zadośćuczynienie za grzechy świata i narzędzie nawrócenia, oraz prowadzą działalność duszpasterską i apostolską wśród innych braci i sióstr cierpiących. W 1930 r. założył stowarzyszenie Cichych Pracowników Krzyża – uznane w 1960 r. przez papieża Jana xxiii – do którego należą kapłani i konsekrowane osoby świeckie, pomagający chorym odnajdywać chrześcijański sens cierpienia, a w 1932 r. dzieło Bracia i Siostry Chorych, do którego należą ludzie zdrowi, wspierający chorych. Podczas spotkania w Watykanie głos zabrali moderator generalny Cichych Pracowników Krzyża ks. Janusz Malski i przedstawiciel chorych. Do przybyłych Ojciec Święty wygłosił następujące przemówienie:

 

Drodzy Bracia i Siostry, dzień dobry!

Witam was i dziękuję wam za to, że przyszliście! Świętujecie 100. rocznicę urodzin waszego założyciela, bł. Ludwika Novarese, kapłana zakochanego w Chrystusie i w Kościele oraz gorliwego apostoła chorych. Jego osobiste doświadczenie cierpienia jakiego zaznał w dzieciństwie, sprawiło, że stał się bardzo wrażliwy na ludzkie cierpienia. Dlatego założył stowarzyszenia Cichych Pracowników Krzyża i Centrum Ochotników Cierpienia, które jeszcze dzisiaj kontynuują jego dzieło.

Wraz z wami chciałbym rozważyć jedno z błogosławieństw: «Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni» (Mt 5, 4). W tych profetycznych słowach Jezus odnosi się do kondycji życia ziemskiego, jakiej nikomu nie brakuje. Są ludzie, którzy się smucą, bo nie mają zdrowia, ci, którzy się smucą, bo są samotni lub nie są rozumiani. Liczne są powody cierpienia. Jezus na tym świecie doświadczył smutku i upokorzenia. Przyjął ludzkie cierpienia, wziął je na siebie w swoim ciele, przeżywał każde z nich aż do końca. Doznał wszelkiego rodzaju udręk, zarówno moralnych, jak i fizycznych: zaznał głodu i zmęczenia, goryczy niezrozumienia, został zdradzony i opuszczony, ubiczowany i ukrzyżowany.

Ale mówiąc: «błogosławieni, którzy się smucą», Jezus nie chce powiedzieć, że niesprzyjające i ciężkie warunki życia są korzystne. Cierpienie samo w sobie nie jest wartością, ale rzeczywistością, której przeżywania z właściwą postawą uczy nas Jezus. Istnieją bowiem sposoby właściwe i sposoby błędne przeżywania bólu i cierpienia. Błędną postawą jest przeżywanie cierpienia w sposób bierny, apatyczne poddawanie się i rezygnacja. Również reakcja buntu i odrzucenia nie jest właściwą postawą. Jezus uczy nas jak przeżywać ból, akceptując rzeczywistość życia z ufnością i nadzieją, wnosząc miłość Boga i bliźniego również w cierpienie: to miłość wszystko przemienia.

Tego właśnie uczył was bł. Ludwik Novarese, wychowując chorych i niepełnosprawnych do włączania cierpień w działalność apostolską prowadzoną z wiarą i miłością do innych. On zawsze mówił: «Chorzy powinni czuć się autorami swojego apostolatu». Osoba chora, niepełnosprawna może stać się podporą i światłem dla innych cierpiących, przemieniając w ten sposób środowisko, w którym żyje.

Wy, z tym charyzmatem, jesteście darem dla Kościoła. Wasze cierpienia, jak rany Jezusa, z jednej strony są zgorszeniem dla wiary, ale z drugiej są sprawdzianem wiary, znakiem, że Bóg jest miłością, że jest wierny, miłosierny, że jest pocieszycielem. Zjednoczeni z Chrystusem zmartwychwstałym, jesteście «czynnymi i odpowiedzialnymi podmiotami dzieła ewangelizacji i zbawienia» (por. adhort. ap. Christifideles laici, 54). Zachęcam was, abyście jako świadkowie zmartwychwstania okazywali bliskość cierpiącym w waszych parafiach. W ten sposób wzbogacacie Kościół i współpracujecie w misji duszpasterzy, modląc się i ofiarowując wasze cierpienia również za nich. Bardzo wam za to dziękuję!

Drodzy przyjaciele, niech Matka Boża pomaga wam być prawdziwymi «pracownikami krzyża» i prawdziwymi «ochotnikami cierpienia» przez przeżywanie z Chrystusem krzyży i cierpień z wiarą i miłością. Błogosławię wam i bardzo was proszę, abyście modlili się za mnie. Dziękuję!

Zanim przyjmiecie błogosławieństwo, zachęcam was wszystkich, abyście pomodlili się do Matki Bożej, naszej Matki. Ona wie o cierpieniach, Ona je zna i zawsze nam pomaga w najtrudniejszych chwilach.