Inauguracja Synodu

Jan Paweł II

Wielkie bogactwo Kościoła. Homilia na rozpoczęcie Synodu 

2 października 1994 r. – Rzym, Bazylika Św. Piotra

  1. «Chodź za Mną!» (Mk 10, 21).

Dzisiaj znowu wypada nam wrócić do tej bardzo wymownej perykopy: do rozmowy Chrystusa z młodzieńcem. Tekst tak prosty, a równocześnie tak bogaty, tak wielowarstwowy. Pamiętam, że w swoim czasie List do Młodych na Rok Młodzieży był właściwie obszernym komentarzem do tego tekstu. A ostatnia encyklika Veritatis splendor również nawiązywała do ewangelicznej rozmowy Chrystusa z młodzieńcem (por. nn. 6-22).

Dziś, na inaugurację Synodu Biskupów poświęconego konsekracji zakonnej i miejscu zakonów w Kościele, znów przemawia do nas ten sam tekst. Każdy z nas, czcigodni i drodzy bracia i siostry, usłyszał kiedyś to właśnie wezwanie: «chodź za Mną!» To wezwanie miało w sobie szczególną moc: łaskę powołania. Moc pochodziła od Mówiącego. Przemówił do nas Nauczyciel Dobry w mocy Ducha Świętego: Ducha Prawdy. Ducha powołań.

  1. Przygotowujemy się od dawna do Synodu, którego temat brzmi: «Życie konsekrowane i jego misja w Kościele i świecie». Temat ten przypomina nam, że wspólnoty zakonne są powołane do tego stanu, który Chrystus sam określił jako stan doskonałości: «Jeśli chcesz być doskonały» (Mt 19, 21).

A potem Tradycja Kościoła dała tym słowom wyraz doktrynalny i praktyczny. Stan doskonałości nie jest tylko teorią. Jest życiem. Właśnie życie potwierdziło prawdziwość Chrystusowych słów: przecież większość świętych kanonizowanych «rekrutuje się» spośród zakonów.

Można by powiedzieć, iż horyzont Królestwa Bożego w jakiejś szczególnej mierze odsłonił się i stale się odsłania poprzez to właśnie powołanie do życia konsekrowanego. Świadectwem tego jest w ostatnich latach wspaniały rozwój instytutów świeckich i wspólnot życia apostolskiego, które tak wiele dobrego czynią w Kościele. Jednocześnie jesteśmy świadkami powstawania nowych form życia konsekrowanego, zwłaszcza w łonie ruchów i stowarzyszeń kościelnych, które odzwierciedlają, w sposób odpowiadający współczesnej kulturze, tradycyjne napięcie istniejące w życiu zakonnym pomiędzy kontemplacją Boga a służbą braciom. I dlatego Synod poświęcony życiu konsekrowanemu musi mieć szczególne znaczenie dla wszystkich dzieci Kościoła, które z pewnością będą wspierać modlitwą jego obrady.

  1. Jest rzeczą znamienną, że w serii Synodów, które odbyły się po ostatnim Soborze i podejmowały różne aspekty soborowej nauki o Kościele, Synod o zakonach przychodzi dopiero teraz, to znaczy po innych Synodach, które miały za temat rodzinę chrześcijańską (1980 r., Familiaris consortio), życie świeckich (1987 r., Christifideles laici) oraz posługę kapłanów w Kościele (1990 r., Pastores dabo vobis).

Można powiedzieć, że dłuższa była droga, która prowadziła od Vaticanum II do tego tematu. Dłużej dojrzewał on na warsztacie życia Kościoła oraz refleksji teologicznej. Ufajmy, że teraz nadszedł czas właściwy na jego podjęcie: Boży kairos, opatrznościowa okazja dana nam przez Pana, aby pogłębić tematy i wizje obecne już w tekstach soborowych. Konieczne jest, aby członkowie wspólnot zakonnych i instytutów życia konsekrowanego, wzorem Kościoła pierwotnego (por. Dz 2, 42) z odnowionym zapałem starali się być jednym sercem i jedną duszą, karmiąc się nauką ewangeliczną, świętą liturgią, a przede wszystkim Eucharystią, trwając na modlitwie i we wspólnocie jednego Ducha (por. Perfectae caritatis, 15).

  1. «Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie» (Mk 10, 21). Kiedy z uwagą odczytujemy słowo Boże dzisiejszej liturgii, a zwłaszcza ewangeliczną perykopę, możemy dojść do wniosku, że zawiera się w niej poniekąd pierwszy zarys tego Instrumentum laboris, którym wypadnie nam się posługiwać. Rozmowa Chrystusa z młodzieńcem uwydatnia nade wszystko znaczenie ewangelicznego ubóstwa. W jakiś sposób jednakże jest w niej też zawarta sprawa «bezżeństwa dla Królestwa Bożego», o czym mowa w Ewangelii św. Mateusza (por. 19, 12) — a także sprawa owego posłuszeństwa, które czyni człowieka w szczególny sposób podobnym do Tego, który stał się «posłusznym aż do śmierci» (Flp 2, 8).
  2. «Opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą» (Mk 10, 28), mówi Piotr. Kościół odnosi te słowa Piotra w sposób szczególny do was, drodzy bracia i siostry.

A jeśli rozmowa z młodzieńcem, a z kolei przytoczone słowa Piotra, zdają się wskazywać tylko na mężczyzn — to nie wolno zapominać o tym, jak dawna jest w słowie Bożym tradycja «Oblubienicy» i «miłości oblubieńczej» (por. Oz 2, 16-25; Ps 45 [44], 11-18; Ap 21, 1-27). Ileż jest kobiet, które poprzez stulecia i pokolenia odkrywały swoją własną «cząstkę» w powołaniu zakonnym, kontemplacyjnym i apostolskim, poczynając od Tej, która jako Najświętsza stała się poniekąd «typem», pierwowzorem Kościoła. Wypada więc, abyśmy tematykę Synodu odczytywali także poprzez 8 rozdział Lumen gentium, a skądinąd poprzez to, co starałem się wyrazić w liście apostolskim Mulieris dignitatem, wydanym w 1988 r. z okazji Roku Maryjnego.

  1. «Żywe bowiem jest słowo Boże, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, (…) zdolne osądzić pragnienia i myśli serca» (Hbr 4, 12).

Takie jest słowo Boga Żywego. Praca Synodu jest jakimś szczególnym uczestnictwem w tym słowie.

Od pierwszego dnia modlimy się o to, ażeby wszystko, co Synod powie, było «skuteczne», ażeby było «zdolne osądzić pragnienia i myśli serca».

Modlimy się o to dla całego naszego Zgromadzenia Synodalnego: dla biskupów, oni bowiem wraz z Biskupem Rzymu są kanonicznym podmiotem działania synodalnego. Równocześnie zaś prosimy Ducha Świętego, ażeby wszyscy, którzy w tym zgromadzeniu reprezentują wprost życie zakonne — męskie i żeńskie — zaznali właściwego im uczestnictwa w owym «słowie Bożym», które jest «żywe».

A co to znaczy, że jest ono także «ostrzejsze niż miecz obosieczny»? Miłość zawsze żyje z prawdy.

  1. «Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca» (Ps 90 [89], 12).

Tak modli się psalmista. A jego słowa idą w parze z pierwszym czytaniem: «modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł na mnie duch Mądrości. (…) A przyszły mi wraz z nią wszystkie dobra i niezliczone bogactwa w jej ręku» (Mdr 7, 7. 11).

Tak, czcigodni i drodzy bracia i siostry. Ten Synod jest waszym powołaniem w ciągu tego miesiąca. Chodzi bowiem o wielkie dobro całego Ludu Bożego, o szczególne bogactwo Kościoła i wszystkich jego członków.

  1. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że Synod poświęcony życiu osób konsekrowanych w Kościele odbywa się w Roku Rodziny. Za tydzień zgromadzą się w Rzymie rodziny z całego świata, aby uroczyście «celebrować» swoją obecność i swoje powołanie w Kościele. Sobór również o powołaniu małżonków mówi jako o pewnego rodzaju «konsekracji».

Czy w tym zbiegu okoliczności nie ma czegoś opatrznościowego? Czyż to wszystko nie dzieje się w tym celu, abyśmy jeszcze głębiej odsłonili tajemnicę zakonnej konsekracji, która jest szczególnym «dobrem i bogactwem» Kościoła? Bóg pragnie, abyśmy oczyma wiary głębiej jeszcze widzieli, w jaki sposób te dwa powołania wzajemnie się dopełniają, abyśmy wielbili Boga za wielorakość darów. Tak jak wielbiła Go słowami Magnificat Maryja, istota stworzona, która w przedziwny sposób łączy w sobie powołanie dziewiczej Oblubienicy Ducha Świętego i Matki Świętej Rodziny: «uczynił mi wielkie rzeczy Ten, który możny jest, i święte Imię Jego» (por. Łk 1, 49). Amen.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1995, nr 1 (169) s. 12-13