1971.10.18 – Watykan – Zwyciężył nienawiść wygrał wojnę

 

Umiłowany Ojcze Święty!

Beatyfikacja ojca Maksymiliana Marii Kolbe jest niezwykle upragnioną sposobnością dla narodu polskiego, by stanąć przed Głową Kościoła Chrystusowego w uczuciu głębokiej czci, wierności, posłuszeństwa, wdzięczności i miłości.

Masz przed sobą, Ojcze Święty, Polaków z kraju i Polaków z całego świata, rozproszonych po globie wśród ludów i narodów. Dziś wszyscy, niezależnie od tego, gdzie żyjemy i pracujemy, czujemy się zjednoczeni przy Twojej Osobie. Oglądamy Cię oczyma wiary, jako Zastępcę Chrystusa, który sprawia, że wszyscy stanowimy jedno – „Congregavit nos in unum Christi Amor”.

Twoja decyzja, Ojcze Święty, wyniesienia na ołtarze naszego rodaka, ojca Maksymiliana Marię Kolbe, jest radosną przyczyną naszej jedności w imię Chrystusa wokół Twojej Osoby!

Stąd nasza głęboka wdzięczność dla Ciebie, Ojcze Święty, że stworzyłeś tak radosną dla nas sposobność, aby stanąć przy Tobie.

Na wczorajszą uroczystość w Bazylice Świętego Piotra – której raczyłeś sam przewodniczyć przybyliśmy ex omni populo et natione. Ma ona dla nas pocieszającą wymowę. Przecież ta uroczystość zrodziła się z męki, udręki, ogni i popiołu obozów koncentracyjnych, strasznych miejsc wyniszczenia absolutnego (Vernichtungslager) narodu Polskiego.

Potworny plan nienawiści został zniweczony przez Ojca ludów i narodów. Przeprowadził nas Bóg przez ogień i wodę i wyprowadził na miejsce ochłody.

Co więcej – Bóg wsławił swoje imię wśród nas w wielkich naszych męczennikach; na tle milionów ludzi wyniszczonych, setek tysięcy spalonych w piecach krematoryjnych, w obliczu zbombardowanych miast i wsi – nie utraciliśmy wiary w miłość Boga, w Jego Opatrzność i moc, która zdołała wszystko przezwyciężyć.

I dlatego na tle obrazów eschatologicznych „felix culpa” zmieniła oblicze łudzi. Wchodzili do obozów nędzarze, w obelżywych ubiorach, bez butów i bielizny, ale Bóg wyprowadzał przyjaciół swoich w chwale.

Tak był odmieniony przez Boga w obozie sługa Boży biskup Michał Kozal, zmarły w Dachau; tak był uczczony sędziwy arcybiskup Julian Nowowiejski i jego sufragan biskup Wetmański z Płocka, zamordowani w Działdowie; tak był zaszczycony męstwem cierpienia młody kapłan Frelichowski z diecezji chełmińskiej, i wielu innych zmarłych w opinii świętości, wśród niemal dwóch tysięcy ofiar kapłańskich złożonych przez naród Bogu w czasie ostatniej wojny.

Jesteśmy przekonani, że błogosławiony Maksymilian Maria Kolbe jest pierwszym z szeregu tych, których Kościół uczci na ołtarzach.

Cały świat katolicki wsłuchiwał się w głosy biskupów zebranych na Synodzie, którzy przedstawiali obraz kapłana współczesnego jako imago Christi.

Postulowano ścisły związek kapłana nowoczesnego z Ukrzyżowanym Kapłanem Wieczystym, który życie swoje oddał Ojcu Niebieskiemu za braci. Nauczył nas, że potrzeba, abyśmy podobnie czynili, gotowi do wszelkiej ofiary i służby.

Wydaje nam się, że ten wzór kapłana nowoczesnego Opatrzność Boża ukazała wczoraj światu, w Bazylice Świętego Piotra. Kapłan, który oddaje życie w komorze głodowej za swojego brata, więźnia; kapłan, który przyjmuje śmierć, by ratować życie drugiego człowieka – to wierny naśladowca Chrystusa, którego kapłaństwo trwa na wieki, a więc i dziś.

Beatyfikacja ojca Kolbe jest wspaniałą ilustracją dla rozważań synodalnych.

Tym więcej, że jest to postać naśladująca Służebnicę Pańską, Dziewicę Niepokalaną, umiłowaną Matkę Chrystusową i naszą, której imię nie schodziło z Jego ust i wszystkich Jego prac.

Ojciec Kolbe jest kwiatem katolickiej religijności polskiej, prowadzącej przez Służebnicę Pańską do Chrystusa, który przyjął postać sługi. Wskazuje, że pełne życie katolickie musi czerpać swoje moce przez Maryję, obecną w misterium Chrystusa i Kościoła.

Stoją przed Tobą, Ojcze święty, dzieci narodu, który w świecie uważany jest za naród Chrystusowy i Maryjny. Nasze wiekowe doświadczenia zostały potwierdzone w tym właśnie, że nienawiść zastała zwyciężona przez miłość Rycerza Niepokalanej.

Właśnie dlatego Episkopat Polski oddał Kościół w Polsce i cały naród 3 maja 1966 roku Matce Kościoła, w Jej macierzyńską niewolę miłości w nadziei, że na tej drodze dochowamy wierności Chrystusowi. Oddaliśmy również cały świat Matce Kościoła 5 września 1971 roku, wyrażając przez to, że jest to bezpieczna droga do Chrystusa dla całej rodziny ludzkiej. Dlatego zaprosiliśmy biskupów całego świata, odpowiednim memoriałem, aby poświęcili Matce Kościoła swoje ludy i narody, dla ratowania Kościoła w świecie współczesnym.

A teraz, w obliczu wyniesionego wczoraj na ołtarze wielkiego Miłośnika Maryi, który cały świat chciał zdobyć dla Niepokalanej i Jej mocami ratować Kościół i zagrożoną rodzinę ludzką, przedstawiamy Ci, Ojcze Święty, naszą pokorną, a zarazem najdroższą prośbę: byś zechciał raz jeszcze cały Kościół powszechny i całą ludzkość oddać w macierzyńskie dłonie Maryi, Matki Kościoła – tym razem wspólnie ze wszystkimi biskupami świata, odpowiedzialnymi za Chrystusowe oblicze ziemi. Prosimy Cię pokornie, byś uczynił to w roku następnym, który będzie trzydziestą rocznicą pierwszego poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi, przez Ojca Świętego Piusa XII. Ośmiela nas do tej prośby ojciec Maksymilian Maria, który właśnie w dniu 17 października 1917 roku, gdy Kościół i świat przeżywał ciężkie zmagania i przeciwności, postanowił ratować ludzkość w imię Maryi. Wczorajsza beatyfikacja właśnie w rocznicę założenia Milicji Niepokalanej pokazuje nam jeszcze raz adres, gdzie jest ocalenie dla wiary, Kościoła i rodziny ludzkiej: w ramionach Maryi, Matki Kościoła!

W Twoim obliczu, Ojcze Święty, chcemy wyznać naszą żywą wiarę w Jezusa Chrystusa.

Chcemy wyrazić naszą głęboką ufność ku Matce Kościoła.

Chcemy Cię zapewnić, że zawsze pozostaniemy wierni Kościołowi.

Chcemy Cię zapewnić o naszej głębokiej czci i ufności ku Twojej Osobie, której wdzięczni jesteśmy za nieustraszone „Credo Paulinum”, za ogłoszenie Maryi Matką Kościoła i za umieszczenie tego najmilszego tytułu w „Wyznaniu wiary Ludu Bożego”.

Chcemy Cię zapewnić, że w życie całego narodu, gdziekolwiek żyje i pracuje, wprowadzać będziemy ducha Ewangelii, naukę Soboru Watykańskiego II, wierni – w naszej ojczyźnie – Ślubom Jasnogórskim Narodu i naszemu oddaniu się w macierzyńską niewolę miłości Maryi za wolność Kościoła w świecie.

Wyrażając te nasze zobowiązania, ponawiamy uczucia wdzięczności za to, żeś postawił wczoraj, Ojcze Święty, przed oczyma rodziny ludzkiej wzór do naśladowania ubogiego Kapłana, który życie oddał za więźnia.

Zebrani przy Twojej ukochanej Osobie, Ojcze Święty, prosimy o udzielanie błogosławieństwa apostolskiego wszystkim tu obecnym, ich rodzinom, kapłanom, biskupom polskim i rodzinom zakonnym całemu narodowi polskiemu, żyjącemu w kraju i na całym globie ziemskim.