Parzyszek Czesław SAC, Zasadnicze tezy nauczania papieskiego zawarte w liście do osób konsekrowanych z racji Roku Maryjnego

Ks. dr Czesław PARZYSZEK SAC

Zasadnicze tezy nauczania papieskiego zawarte w liście do osób konsekrowanych z racji Roku Maryjnego[1]

 

Nie sposób, aby Ojciec Święty Jan Paweł II, którego zawołaniem jest Totus Tuus, z racji Roku Maryjnego nie skierował słowa do wiernych Kościoła, wskazując na Maryję jako Tę, która – jak przypomniał Sobór Watykański II – przoduje całemu Ludowi Bożemu w pielgrzymce wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem[2]. Dzięki temu Kościół cały widzi w Maryi swój doskonały pierwowzór. Papież spodziewał się, że osoby życia konsekrowanego w tym Roku Maryjnym starają się odnowić świadomość tej więzi, jaka zachodzi pomiędzy Bogurodzicą a ich szczególnym powołaniem w Kościele. Papież pragnął w tym Liście nawiązać do refleksji przygotowanych już wcześniej przez Kongregację d/s Zakonników i Instytutów Świeckich[3]. Skoro Bogarodzica przez swój udział w tajemnicy Chrystusa pozostaje także obecna w życiu Kościoła, Papież zapragnął w tym Liście zapytać, w jakim stosunku do tego „pierwowzoru” pozostaje powołanie osób konsekrowanych, pragną swoim życiem urzeczywistniać swoje oddanie Chrystusowi. Zatem w tym Liście Jan Paweł II pragnął rozważyć wraz z Maryją trzy zasadnicze tematy życia konsekrowanego: tajemnicę powołania. Konsekracji oraz apostolstwa, które jest właściwe dla osób życia konsekrowanego[4].

 

  1. Tajemnica powołania

Papież w tym Liście rozważania na temat powołania rozpoczyna od wydarzenia Zwiastowania[5]. Rozważając to wydarzenia – jak zaznaczył Papież – myślimy także o naszym powołaniu. Jest ono zawsze jakimś przełomem na gruncie naszego obcowania z żywym Bogiem. Otwiera się przed każdą osoba życia konsekrowanego nowa perspektywą zostaje nadany nowy sens i wymiar chrześcijańskiej egzystencji. Dokonuje się to pod kątem przyszłości, dalszego życia konkretnej osoby, jej wyboru i dojrzałej decyzji. Jeśli moment powołania dotyczy zawsze bezpośrednio człowieka, to – podobnie jak w Nazarecie przy zwiastowaniu – oznacza on równocześnie jakieś „uchylenie” tajemnicy Boga. Powołanie – zanim staje się faktem wewnętrznym w człowieku, zanim przyobleka się w kształt osobistego wyboru i decyzji – odsyła nas do innego jeszcze wyboru, który ten ludzki wybór i decyzję uprzedził od strony samego Boga. Dotyczy on przyszłości, dalszego życia konkretnej osoby, jej wyboru i dojrzałej decyzji. Jeśli moment powołania dotyczy zawsze bezpośrednio człowieka, to – podobnie jak w Nazarecie przy zwiastowaniu – oznacza on równocześnie jakieś „uchylenie” tajemnicy Boga. Powołanie – zanim staje się faktem wewnętrznym w człowieku, zanim przyobleka się w kształt osobistego wyboru i decyzji – przypomniał Papież – odsyła nas do innego jeszcze wyboru, który ten ludzki wybór i decyzję uprzedził od strony samego Boga. Chrystus mówił o tym do Apostołów w czasie rozmowy pożegnalnej: „ Nie wyście Mnie wybrali, aleja was wybrałem”[6].

I ten wybór, zdaniem Papieża, każe nam – podobnie jak Maryi przy zwiastowaniu – odnaleźć się w głębi odwiecznej tajemnicy Boga, który jest Miłością. Oto gdy wybiera nas Chrystus, gdy mówi: Pójdź za Mną wówczas – jak głosi List do Efezjan – Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa wybiera nas w Nim[7]. Słowa te mają zasięg uniwersalny, mówią o odwiecznym wybraniu wszystkich i każdego w Chrystusie, o powołaniu do świętości na miarę przybranych synów Bożych. Równocześnie słowa te pozwalają nam zgłębić tajemnicę każdego powołania, w szczególności tego, które jest udziałem osób konsekrowanych. W ten sposób może uświadomić sobie, jak głębokiej, jak nadprzyrodzonej rzeczywistości doświadczamy, gdy idziemy za Chrystusem wzywającym: Pójdź za Mną[8]. Papież zaprosił osoby konsekrowane, aby wraz z Dziewicą przy zwiastowaniu w Nazarecie rozważali tajemnicę swego powołania, jakie stało się ich udziałem w Chrystusie i w Kościele.

 

  1. Tajemnica konsekracji zakonnej

Powołanie człowieka do konsekracji całego życia – czytamy w Liście Papieża – pozostaje w szczególnym związku z poświęceniem samego Chrystusa za ludzi. Wyrasta ono z sakramentalnego korzenia chrztu, który zawiera w sobie pierwszą i podstawową konsekrację osoby ludzkiej Bogu[9]. Słowa Pawłowe, zwłaszcza te z Listu do Rzymian, wskazują na to, iż cała ta „nowość życia”, jaka staje się udziałem każdego z nas naprzód przez chrzest, zawiera w sobie początek wszystkich powołań, jakie w ciągu życia chrześcijanina staną się przedmiotem jego wyboru oraz świadomej decyzji w Kościele[10]. Konsekracja poprzez profesję rad ewangelicznych – czyli śluby lub przyrzeczenia – jest organicznym rozwinięciem tego „początku”, jaki stanowi chrzest. Zawiera się w niej dojrzały wybór Boga samego, oblubieńcza odpowiedź na miłość Chrystusa[11]. Oddając

Mu siebie w sposób całkowity i niepodzielny, pragniemy „iść za Nim”, decydując się na zachowanie czystości, ubóstwa i posłuszeństwa w duchu ewangelicznych rad. Pragniemy upodobniać się do Chrystusa jak najściślej, kształtując swe życie wedle ducha Ośmiu Błogosławieństw z Kazania na Górze[12]. Nade wszystko jednak pragniemy „mieć miłość”, która wszystkie elementy życia konsekrowanego przenika i zespala jako prawdziwa „więź doskonałości”[13].

Konsekracja osoby poprzez śluby zakonne stanowi o takiej „nowości życia”, która może się urzeczywistniać tylko na zasadzie „ukrycia” wszystkiego, co stanowi nasze ludzkie życie, w Chrystusie: życie nasze ukryte jest z Chrystusem w Bogu[14]. Jeśli konsekrację osoby można z ludzkiego punktu widzenia przyrównać do „stracenia życia” – to jest to jednak równocześnie najprostsza droga do jego „odnalezienia”[15]. Konsekracja poprzez profesję rad ewangelicznych – napisał Papież – zatrzymuje nas w obrębie tajemnicy paschalnej. Wraz z Maryją stajemy się uczestnikami tej śmierci, która zaowocowała „nowością życia” w zmartwychwstaniu. Była to hańbiąca śmierć na Krzyżu – śmierć Jej własnego Syna! Papież stawia szereg pytań retorycznych: czy jednak właśnie tam, pod Krzyżem, „przy którym nie bez Bożego postanowienia stanęła”[16], Maryja nie odkryła w nowy sposób tego wszystkiego, co usłyszała już w dzień zwiastowania? Czy tam, właśnie poprzez „miecz boleści, który przeniknął Jej duszę”[17], poprzez nieporównaną z niczym „kenozę wiary”[18] Maryja nie zobaczyła do końca pełnej prawdy o swoim Macierzyństwie? Czy właśnie tam – nie utożsamiła się ostatecznie z tą prawdą, „znajdując życie”, które w doświadczeniu Golgoty musiała najboleśniej „stracić dla Chrystusa i dla Ewangelii?”[19]. Papież kończąc zachęca osoby konsekrowane: „Drodzy Bracia i Siostry! Wracajmy stale z naszym powołaniem, z naszą konsekracją, w głąb tajemnicy paschalnej. Stawajmy przy Krzyżu Chrystusa obok Jego Matki. Uczmy się od Niej naszego powołania”[20].

 

  1. Apostolstwo, które jest właściwe dla osób konsekrowanych

Problematykę apostolstwa osób konsekrowanych w relacji do posłannictwa Maryi Ojciec Święty skupił wokół tajemnicy Wieczernika[21]. To miejsce, skąd wyszli Apostołowie, by nauczać wszystkie narody. Maryja, zdaniem Papieża, wnosi do Wieczernika Pięćdziesiątnicy to nowe Macierzyństwo, które stało się Jej udziałem pod Krzyżem. Macierzyństwo to ma pozostać w Niej, a równocześnie od Niej jako od „pierwowzoru” przenosić się na Kościół, który objawi się światu w dniu Zesłania Ducha – Parakleta. Zgromadzeni w Wieczerniku mają świadomość, że od momentu powrotu Chrystusa do Ojca życie ich jest wraz z Nim „ukryte w Bogu”. Maryja bardziej niż ktokolwiek żyje tą świadomością[22]. Apostołowie wraz z Maryją oczekiwali w jerozolimskim Wieczerniku na dzień Pięćdziesiątnicy, doświadczyli już owej „nowości czasów”. Pod tchnieniem Ducha Prawdy mają wyjść z Wieczernika, aby w zjednoczeniu z tym Duchem dawać świadectwo Chrystusowi ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu[23]. „To właśnie – czytamy w Liście – stanowi sam rdzeń apostolskiego posłannictwa Kościoła. Apostołowie, którzy wyszli z Wieczernika w dniu Pięćdziesiątnicy, stali się początkiem Kościoła, który cały jest apostolski, który wciąż pozostaje w stanie posłanniczym (in statu missionis). W Kościele tym każdy, już w sakramencie chrztu, a z kolei bierzmowania, otrzymuje powołanie, które – jak przypomniał Sobór – z istoty swej jest powołaniem do apostolstwa”[24].

Papież świadomie rozpoczął Rok Maryjny w uroczystość Pięćdziesiątnicy, „ażeby wszyscy wraz z Maryją poczuli się zaproszeni do Wieczernika, skąd bierze początek cala apostolska droga Kościoła z pokolenia na pokolenie”[25]. Do Wieczernika zaprasza Papież również osoby konsekrowane, które pod działaniem Ducha Świętego, na zasadzie szczególnej konsekracji – całkowitego poświęcenia się Bogu, zbudowali swoje życie i powołanie. Zaproszenie to jest zaproszeniem do odnowy i pogłębienia świadomości swego powołania w dwóch kierunkach. Pierwszy miałby polegać na ugruntowaniu tego apostolstwa, jakie zawiera się w samej konsekracji zakonnej. Drugi – na ożywieniu wielorakich zadań apostolskich, które z tej konsekracji wypływają w ramach duchowości i celów poszczególnych osób lub wspólnot życia konsekrowanego[26].

Po raz kolejny Jan Paweł II przypomniał, że świat potrzebuje osób konsekrowanych, chociaż nieraz robi takie wrażenie, jakby był wobec tego obojętny, jakby mu na tym nie zależało. Świat potrzebuje Waszego „ukrycia z Chrystusem w Bogu”, nawet jeżeli nieraz krytykuje formy klasztornej klauzury. Dzięki niej, osoby życia konsekrowanego mogą wraz z Apostołami i całym Kościołem, przyjąć za swoje orędzie Chrystusa z modlitwy arcykapłańskiej, które jest posłannictwem do pełnienia apostolskiej misji[27]. Papież apeluje do osób konsekrowanych, by tej podstawowej „metody” apostołowania nie można zbyt pochopnie zamieniać na „upodobnianie się do świata”[28]. Jest to warunek niezastąpiony, aby świat uwierzył w zbawczą moc Chrystusa. Nie oznacza to zamknięcia się na potrzeby świata, ale przeciwnie, otwarcie się na wielorakie potrzeby świata.

Owoców Roku Maryjnego, Papież upatruje w spełnianiu przez poszczególne wspólnoty życia konsekrowanego właściwemu im posłannictwa. I tak, Instytuty poświęcone całkowicie kontemplacji oddające się w milczeniu modlitwie i gorliwej pokucie winny nadal to zadanie wypełniać, choćby nagliła konieczność czynnego apostolstwa. Wpatrując się w Maryję, w tym szczególnym roku łaski winny zachować wierność temu charyzmatowi dla dobra całej wspólnoty kościelnej. Maryja, tak płodna duchowo, stała się Matką Kościoła i rodzaju ludzkiego. W milczeniu, w uważnym słuchaniu Słowa Bożego i w wewnętrznym zjednoczeniu z Panem, Maryja stała się narzędziem zbawienia obok swego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa[29].

Z kolei, osoby konsekrowane, które są oddani życiu apostolskiemu, ewangelizacji czy dziełom miłości i miłosierdzia, mają w Maryi wzór miłości do Boga i do ludzi. Naśladując go ze wspaniałomyślną wiernością będą mogli odpowiedzieć na potrzeby ludzkości, która cierpi wskutek braku pewności, prawdy, poczucia Boga; albo też jest nękana niesprawiedliwościami, dyskryminacjami, uciskami, wojnami, głodem[30].

Wreszcie, członkowie instytutów świeckich, żyjący na co dzień wśród różnych grup społecznych, zdaniem Papieża, mają w Maryi przykład i pomoc w zaofiarowaniu osobom, z którymi dzielą warunki życia w świecie, poczucia harmonii i piękna ludzkiej egzystencji, która jest tym większa i radośniejsza, im bardziej otwarta jest na Boga; świadectwo życia dla budowania – w dobru – wspólnot coraz bardziej odpowiadających godności osoby ludzkiej; dowód, że współczesna rzeczywistość, przyzywana mocą Ewangelii, może ożywić społeczeństwo, czyniąc je bardziej wolnym i sprawiedliwym, dla dobra wszystkich dzieci Boga, Pana wszechświata i Dawcy wszelkiego Dobra. Będzie to hymn, jaki człowiek na wzór Maryi wzniesie do Boga, uznając Jego wszechmoc i miłosierdzie[31].

Papież jest świadomy, że wiele instytutów odczuwa poważny brak powołań i że w wielu częściach świata Kościół potrzebuje nowych powołań do życia konsekrowanego. Niemniej spodziewa się, że rok Maryjny „przyczyni się zapewne do obudzenia powołań poprzez ufną ucieczkę do Maryi jako do Matki, która troszczy się o potrzeby rodziny, i poprzez większe poczucie współodpowiedzialności wszystkich społeczności kościelnych za popieranie życia konsekrowanego w Kościele”[32].

 

  1. Zakończenie

W Roku Maryjnym – czytamy w zakończeniu Listu – wszyscy chrześcijanie są wezwani do tego, aby rozważać po myśli Kościoła obecność Bogurodzicy Dziewicy w tajemnicy Chrystusa i Kościoła. List ma stanowić zachętę, aby tę obecność osoby konsekrowane rozważali w sercach, w dziejach osobistego i wspólnotowego powołania. Winien to być czas swoistego „pielgrzymowania” po szlakach Tej, która „przewodniczy w pielgrzymowaniu wiary” całemu Ludowi Bożemu: wszystkim, a zarazem każdej osobie życia konsekrowanego. To pielgrzymowanie posiada wiele wymiarów i zakresów: całe narody, a nawet kontynenty skupiają się przy swoich sanktuariach maryjnych, nie mówiąc już o tym, że poszczególni chrześcijanie mają swoje „wewnętrzne” sanktuaria, w których Maryja jest ich przewodniczką na drodze wiary, nadziei i wiernego zjednoczenia z Chrystusem.

Papież przypomniał, że często wspólnoty życia konsekrowanego w swoich niekiedy wielowie­kowych już doświadczeniach mają też takie sanktuaria, takie „miejsca” obecności Maryi, z którymi związała się ich duchowość, a nawet dzieje ich życia i posłannictwa w Kościele. „Miejsca” te przypominają szczególnie tajemnice Dziewicy – Matki, Jej przymioty, wydarzenia z Jej życia, świadectwa duchowych doświadczeń założycieli bądź też wyraz ich charyzmatu, który przeszedł z kolei na całą wspólnotę. Papież wezwał, aby być w tym Roku szczególnie obecni na tych „miejscach”. Szukajcie w nich nowej mocy, dróg autentycznej odnowy Waszego życia konsekrowanego, słusznych kierunków i metod apostołowania. Szukajcie w nich Waszej tożsamości, jak ten ojciec rodziny, jak ów mędrzec, który ze skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare[33].

W zakończeniu Papież zaapelował: „Szukajcie przez Maryję duchowej żywotności, odmła­dzajcie się przez Nią. Proście o powołania. Wreszcie czyńcie, co On wam powie, według rady Dziewicy w Kanie Galilejskiej (por. J 2, 5). Tego pragnie od Was, i tego dla Was pragnie Maryja, Mistyczna Oblubienica Ducha Świętego i Matka nasza. Zachęcam Was ponadto do spełnienia tego życzenia Maryi poprzez wspólnotowy akt zawierzenia, który jest właśnie „odpowiedzią… na miłość Matki”[34]. W obecnym Roku Maryjnym także ja zawierzam Jej całym sercem każdego i każdą z Was, jak również wszystkie Wasze Wspólnoty i błogosławię Wam: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”[35].

 

[1] Tłumaczenie polskie zaczerpnięto ze zbiory dokumentów: Życie konsekrowane w nauczaniu Jana Pawła II, red. Cz. Drążek, Kraków 1996, ss. 143-160. W dalszym ciągu będziemy posługiwać się skrótem List.

[2] Por. LG 58,63; List, 1.

[3] Por.1 religiosi sulle orme di Maria. Ed. Vaticana 1987.

[4] „Zapewne też wielu z Was, drodzy Bracia i Siostry, stara się w tym Roku odnowić świadomość tej więzi, jaka zachodzi pomiędzy Bogurodzicą a Waszym szczególnym powołaniem w Kościele. Niniejszy List, który kieruję do Was w Roku Maryjnym, pragnie wyjść naprzeciw Waszym w tej dziedzinie rozważaniom. Czynię to także, nawiązując do refleksji przygotowanych już wcześniej przez Kongregację d/s Zakonników i Instytutów Świeckich. Pisząc ten List, pragnę równocześnie wyrazić tę miłość, jaką Kościół żywi do Was, do Waszego powołania, do posłannictwa, jakie spełniacie wśród Ludu Bożego na tylu miejscach i na tyle sposobów. Wszystko to jest wielkim darem dla Kościoła. I skoro Bogarodzica przez swój udział w tajemnicy Chrystusa pozostaje także obecna w życiu Kościoła, to Wasze powołanie i Wasza posługa jest jakimś odzwierciedleniem tej Jej obecności. Wypada więc zapytać, w jakim stosunku do tego „pierwowzoru” pozostaje powołanie osób konsekrowanych, które w różnych zakonach, zgromadzeniach czy instytutach pragną urzeczywistniać swoje oddanie Chrystusowi”. List, 1.

[5] „Przy nawiedzeniu Elżbieta, krewna Maryi, nazwała Ją błogosławioną z powodu Jej wiary: Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1, 45). Słowa te – słowa skierowane do Maryi w czasie zwiastowania – istotnie były niezwykłe. Uważna lektura tekstu Łukaszowego ukazuje, że zawiera się w nich prawda o Bogu całkowicie już na miarę Ewangelii i Nowego Przymierza. Dziewica z Nazaretu została wprowadzona w niezgłębioną tajemnicę, jaką jest Bóg żywy, Bóg – Trójca: Ojciec, Syn i Duch Święty. W tym kontekście zostało objawione Dziewicy powołanie na Matkę Mesjasza, na które Ona odpowiedziała swoim fiat: niech mi się stanie (Łk 1,38)”. List, 2.

[6] J 15,16. Tamże, 2.

[7] W Nim… wybrał nas przed założeniem świata …z miłości przeznaczył nas dla siebie… ku chwale majestatu swej łaski, którą obdarzył nas w Umiłowanym. Wreszcie oznajmił (nam) tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął (Ef 1,4-6. 9). Tamże, 2.

[8] Staje się wówczas dla nas bliska i przejrzysta prawda tych Pawiowych słów: wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu (Kol 3, 3). Nasze powołanie jest ukryte w odwiecznej tajemnicy Boga, zanim stanie się w nas faktem wewnętrznym, naszym ludzkim „tak” – naszym wyborem i decyzją. Tamże.

[9] Apostoł pisze: Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu (Koi 3, 3). Od zwiastowania przejdźmy do tajemnicy paschalnej. Wyrażenie Pawłowe „umarliście” zawiera w sobie tę samą treść, jaką Apostoł wypowiada w Liście do Rzymian, pisząc o znaczeniu sakramentu, który wprowadza nas w życie Chrystusa: Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? (Rz 6, 3). Tak więc, umarliście (z Listu do Kolosan) znaczy: przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca (Rz 6, 4). List, 3.

[10] W każdym bowiem powołaniu człowieka ochrzczonego odzwierciedla się jakiś aspekt owego „uświęcenia” w prawdzie, jakiego Chrystus dokonał w swej śmierci i zmartwychwstaniu i jakie zamknął w swej paschalnej tajemnicy: za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie (J 17,19). List, 3.

[11] Bóg wybrał nas odwiecznie w swoim umiłowanym Synu, Odkupicielu świata. Nasze powołanie do łaski przybrania za synów Bożych odpowiada odwiecznej prawdzie tego „ukrycia z Chrystusem w Bogu”. Powołanie to dla wszystkich chrześcijan urzeczywistnia się w czasie poprzez chrzest zanurzający w śmierci Chrystusa. W sakramencie tym bierze początek także nasze „ukrycie z Chrystusem w Bogu”, które wpisuje się w dzieje konkretnej osoby ochrzczonej. Uczestnicząc sakramentalnie w odkupieńczej śmierci Chrystusa, zostajemy złączeni z Nim również w zmartwychwstaniu (por Rz 6,5). List, 3.

[12] Równocześnie jednak – i nade wszystko – oznacza ona uświęcenie w prawdzie (por. J 17,17), w którym odsłania się cała perspektywa zjednoczenia z Bogiem: życia w Bogu. W ten sposób nasze ludzkie życie zostaje „ukryte z Chrystusem w Bogu” w sposób sakramentalny, a zarazem realny. Sakramentowi odpowiada żywa rzeczywistość łaski uświęcającej, która nasze ludzkie życie przenika uczestnictwem trynitamego życia Boga.. List, 3.

[13] Por. Kol 3, 14; LG, 44; PC, 1 i 6; KPK 573, par. I; 607, par. 1; 710. Staje się naszym udziałem ta absolutna „nowość życia” (por. Rz 6,4), jaką Chrystus – właśnie przez zmartwychwstanie – zapoczątkował w dziejach człowieka. Ta, nowość tycia” oznacza naprzód wyzwolenie z dziedzictwa grzechu, z „niewoli grzechu” (por. Rz6, 1-11). List, 3.

[14] Wszystko to zawiera się w Pawiowym „umieraniu”, sakramentalnie zapoczątkowanym przez chrzest To umieranie z Chrystusem czyni nas uczestnikami owoców Jego zmartwychwstania, na podobieństwo ziarna, które wrzucone w glebę „obumiera”, aby zaowocować nowym życiem (por. J 12,24). Por. Tamże.

[15] Chrystus wszakże mówi: kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je (Mt 10,39). Słowa te z pewnością są wyrazem radykalizmu Ewangelii. Równocześnie trudno nie zauważyć, jak bardzo wiele mówią one o człowieku, jak szczególny jest ich antropologiczny wymiar. Cóż jest bardziej zasadnicze dla człowieka – mężczyzny czy kobiety – jak właśnie to: odnalezienie siebie: odnalezienie siebie w Chrystusie, bo Chrystus jest „wszelką pełnią”? (por. Kol 2,9). Por. Tamże.

[16] LG, 58. List, 3.

[17] Por. Łk 2,35. Por. Tamże.

[18] RM, 18; AAS 79 (1987), 383. Por. Tamże.

[19] I właśnie w to „odnalezienie” do końca prawdy o Boskim Macierzyństwie, jakie stało się udziałem Maryi od momentu zwiastowania, wpisują się słowa Chrystusa z wysokości Krzyża wskazujące na Jana Apostoła – wskazujące na człowieka: oto syn Twój (J 19,26). Por. List, 3.

[20] List, 3.

[21] Wydarzenia paschalne otwierają się w stronę Pięćdziesiątnicy, w stronę dnia, kiedy przyjdzie On, Duch prawdy, aby nauczyć wszelkiej prawdy (por. J 16,13) Apostołów i cały Kościół zbudowany na nich jako na fundamencie w dziejach ludzkości. Por. List, 4.

[22] Bóg przyszedł na świat, narodził się z Niej jako Syn Człowieczy, aby uczynić zadość odwiecznej woli Ojca, który tak… umiłował świat (J 3, 16). Równocześnie jednak, gdy Słowo staje się Emanuelem (Bogiem z nami), Ojciec, Syn i Duch Święty jeszcze gruntowniej objawiają, że świat jest w Bogu (por. 1 J 3, 24). W Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy (Dz 17, 28). Bóg ogarnia całe stworzenie swą stwórczą mocą, a moc ta objawiła się przez Chrystusa nade wszystko jako moc miłości. Wcielenie Słowa, niewypowiedziany i niezacieralny znak „immanencji” Boga w świecie, w nowy sposób odsłonił Jego transcendencję. To wszystko już się dokonało i zamknęło w ramach tajemnicy paschalnej. Odejście Syna, który jest pierworodnym wobec każdego stworzenia (Koi 1, 15), zrodziło nowe oczekiwanie na Tego, który „wszystko wypełnia”: Albowiem Duch Pański wypełnia ziemię (Mdr 1, 7). Por. Tamże.

[23] Por. J 15,26-27. Przez to samo mają objawiać Boga, który ogarnia i przenika świat jako Miłość; mają przekonywać wszystkich, iż wraz z Chrystusem powołani są do „umierania” w mocy Jego śmierci, aby zmartwychwstawać do życia, które jest „ukryte z Chrystusem w Bogu”. Por. Tamże.

[24] List, 4; por. DA, 2.

[25] Tamże.

[26] „Starajcie się – czytamy w Liście – w Wieczerniku Zielonych Świąt spotkać z Maryją. Nikt bardziej niż Ona nie przybliży Wam tego zbawczego widzenia prawdy o Bogu i człowieku, o Bogu i świecie, jaką zawierają w sobie Pawiowe słowa: Umarliście bowiem i wasze życie ukryte jest z Chrystusem w Boga. Słowa-paradoks, a równocześnie sam rdzeń ewangelicznego orędzia. Wy, drodzy Bracia i Siostry, jako osoby konsekrowane Bogu macie szczególne dane po temu, aby przybliżać ludziom ten paradoks i to orędzie ewangeliczne. Macie też szczególne zadanie mówić wszystkim – w tajemnicy Chrystusowego Krzyża i Zmartwychwstania – jak bardzo świat i całe stworzenie jest w Boga, jak bardzo w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, jak bardzo ten Bóg, który jest Miłością, ogarnia wszystkich i wszystko, jak bardzo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany (Rz 5, 5)”. Tamże.

[27] „Przecież – właśnie w mocy tego „ukrycia” możecie, naszego Odkupiciela: Jak Ty (Ojcze; Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem (J 17, 18). Uczestniczycie w tym posłannictwie, w apostolskiej misji Kościoła. Uczestniczycie w sposób szczególny, dla Was tylko właściwy, wedle Waszego „własnego daru” (por. 1 Kor 7,7). Każdy i każda z Was uczestniczy w tym bardziej, im bardziej „życie wasze jest ukryte z Chrystusem w Bogu”. Tu leży samo źródło Waszego apostołowania.”. Tamże.

[28] Por. Rz 12,2. „Chociaż nawet wielokrotnie doświadczycie, że świat miłuje to, co swoje: Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność (J 15, 19) – to przecież Chrystus, który Was wybrał ze świata, wybrał Was po to, aby świat został przez Niego zbawiony (J 3, 17)”. Tamże.

[29] „Niech się więc umocnią wszystkie dusze konsekrowane do życia kontemplacyjnego, ponieważ Kościół i świat, który Kościół winien ewangelizować, otrzymują niemało światła i mocy od Pana dzięki ich ukrytemu i modlitewnemu życiu; a naśladując przykład pokory, ukrycia i nieustannej komunii z Bogiem Służebnicy Pańskiej, niech wzrastają w umiłowaniu swego powołania do kontemplacji”. Tamże.

[30] „Z Maryją będą dzielić losy swych braci i pomagać Kościołowi, świadcząc usługi dla zbawienia człowieka, którego spotyka on dziś na swej drodze”. Tamże.

[31] Rosnące zaangażowanie, by w pełni żyć swoją konsekracją, wpatrując się we wzniosły wzór Tej, która była doskonale poświęcona Bogu, Matki Jezusa i Kościoła, powiększy skuteczność Waszego świadectwa ewangelicznego, co z kolei ubogaci duszpasterstwo powołań. Tamże.

[32] Tamże.

[33] Mt 13, 52; List, 5.

[34] RM, 45; AAS 79 (1987), 423; List, 5.

[35] List, 5.