Wider Dominik OCD, Dar życia zakonnego dla współczesnego świata w nauczaniu Jana Pawła II

o. Dominik Wider OCD

DAR ŻYCIA ZAKONNEGO DLA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA W NAUCZANIU JANA PAWŁA II 

Zebranie plenarne KWPZM Warszawa, 16-17.05,1989 r.                    

 

Wprowadzenie

Kiedy Jan Paweł II obejmował Stolicę Piotrową, miał własne doświadczenia, wynikające z bardzo częstych kontaktów z osobami zakonnymi w metropolii krakowskiej, o czym sam mówi w pierwszym swym papieskim przemówieniu do sióstr zakonnych[1], a także wchodził na utorowaną już drogę wytyczoną przez S. Watykański II i nauczanie o życiu zakonnym Pawła VI. Ponieważ Ojciec święty powołuje się na te dokumenty, przypomnę je: „Lumen Gentium” r. VI, Zakonnicy; „Dekret o przystosowanej odnowie życia zakonnego – PERFECTAE CARITATIS; Adhortacja Apostolska Evangelica Testificatio; i również Mutuae Relationes. Trzeba także wspomnieć o licznych przemówieniach Pawła VI wygłoszonych z różnych okazji do osób zakonnych.

Sam Ojciec święty zanim wyda Adhortację Redemptionis Donum przez wiele lat wygłasza swe bogate w treść przemówienia do zakonów. Jest to przebogate w treść nauczanie Jana Pawła II, którego ukoronowaniem jest ogłoszona wspomniana Adhortacja. Dlatego przede wszystkim jako podstawę źródłową tego rozważania przyjąłem: Przemówienia Papieskie zebrane w książce „O życiu zakonnym” oraz samą Adhortację. Ograniczenie to jest konieczne z powodu wielości przemówień i w nich szerokiego zakresu treści.

Swoje przemówienia Ojciec święty wygłaszał do różnych grup zakonnych: do zakonnic przebywających w Rzymie, do przełożonych generalnych, do różnych kapituł generalnych, do uczestników zebrania plenarnego Św. Kongregacji Zakonów i Instytutów Świeckich, do sióstr zakonnych, do braci zakonnych, do zakonów kontemplacyjnych, do zakonów apostolskich. Przemówienia były wygłaszane w Rzymie, Polsce i wszędzie, gdziekolwiek przebywał w czasie swoich pielgrzymek apostolskich. W swoim opracowaniu starałem się uniknąć tej różnorodności, zresztą drugorzędnej, osób i miejsc, jakby abstrahując od tego, do jakiej grupy Ojciec święty mówił i gdzie, a ześrodkować się jedynie na interesującej nas treści, mianowicie: co życie zakonne daje i może dać współczesnemu światu. Treść nauczania Jana Pawła II na ten temat w przyjętych źródłach ustawiłem następująco:

  1. Zagrożenia współczesnego świata,
  2. Świadectwo życia zakonnego składane światu,
  3. Troska o jakość tego świadectwa.

 

ZAGROŻENIA WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA

Wyliczam zagrożenia współczesnego świata ściśle według wypowiedzi Ojca świętego z jego przemówień do osób zakonnych. Pragnąc osoby zakonne uczulić na ofiarne niesienie pomocy światu, Jan Paweł II, ukazuje zagrożenia i jednoznacznie stwierdza, że życie zakonne ma w sobie moc przezwyciężania tych zagrożeń.

Jakie więc są te zagrożenia, czy potrzeby współczesnego świata? Przede wszystkim Ojciec święty stwierdza, że świat, społeczeństwo zdaje się być w agonii[2]. Tę agonię świata widzi On w tym, że świat zmierza do desakralizacji. Świat bowiem jest nastawiony na świeckość i technikę[3]. Żyjemy w świecie jakby skąpanym we mgle. Panuje nie tylko nieznajomość Ewangelii, lecz także często odrzucanie jej przez świat[4]. Świat coraz bardziej zatraca wyczucie pierwiastka Bożego, przeceniając wartości materialne[5]. Wielu ludzi obecnie jest poddawanych pokusie ocalenia według fałszywej hierarchii wartości. Widoczna staje się tyrania społeczeństwa konsumpcyjnego, kształtująca w sposób bezwzględny mentalność społeczeństwa[6]. Nie ulega wątpliwości, że jest to przede wszystkim społeczeństwo produkujące i konsumpcyjne[7]. Całkowicie zmaterializowane wydaje się być życie środowisk[8]. Świat cel i szczęście człowieka widzi w bogactwie, w przyjemności i auto afirmacji własnej indywidualności[9].

Rozpowszechniona chęć użycia i egoizm, który jest u jej podstaw, prowadzi do nadużyć seksualnych[10]. Seksualność panuje prawie powszechnie[11]. Świat bowiem przeżywa „imitację miłości”[12]. Zauważa się wypaczone pojęcie wolności, także jako skutek niepohamowanego egoizmu[13]. Owocem tego jest duch niezależności i swawoli, buntu, pychy i przemocy[14]. Dominuje więc w świecie szukanie przyjemności, arogancja i chęć uprzywilejowanego stanowiska[15]. Do tych zagrożeń trzeba dołączyć: kryzys rodziny, awans społeczny kobiety z ogromną domieszką błędu, rozpowszechnianie narkotyków i przemocy, groźbę zbrojeń, trudności natury ekonomicznej[16]. Nadto obecna cywilizacja posiada coraz szybszy rytm wydarzeń, nieubłagane nakładanie się zamętu zobowiązań i programów. Istnieje klimat nieporządku i walki, który panuje w świecie[17]. Niepokoje wstrząsają społecznością. Krucha jest równowaga pokoju. Wszędzie ucisk i przemoc[18]. Nasza epoka jest ordynarna i gwałtowna, zarozumiała i wyrafinowana. Dziś wielu straszliwie ryzykuje swoją wieczność[19]. Świat jest pełen kontrastów[20]. Cywilizacja coraz bardziej ruchliwa, głośna, mówiąca[21]. Stąd zakłócenie porządku moralnego i społecznego, szczególnie przez działalność terroryzmu[22] i z tym związane manipulowanie człowiekiem[23]. Zauważa się olbrzymi naturalizm, niszczenie wartości ludzkich i chrześcijańskich[24]. Myśl nowożytna sprowadza łatwo do subiektywizmu to wszystko, co dotyczy religii. Ta wizja nie oszczędza życia kontemplatywnego. Uważa się je za zajęcie anachroniczne i bezużyteczne[25]. To wszystko prowadzi do kryzysu wiary, ma korzenie w kryzysie wiary[26].

Jednym słowem świat jest zagubiony, niemniej jest to świat szukający światła[27].

Są to prawie dosłowne wypowiedzi Ojca świętego z jego przemówień w kilkunastu miejscowościach. W dawkowanym wydaniu nie stwarzały tak wstrząsającego obrazu zagrożenia współczesnego świata. Zebrane razem mogą przerażać, powinny budzić zastanowienie. Jan Paweł II jakby na ich kanwie skreślił jednoznaczny obraz życia zakonnego i szansę jaką widzi w życiu zakonnym dla odnowienia tego świata. Świat bowiem, który szuka światła, jeśli rzeczywiście ma go znaleźć, potrzebuje pomocy, potrzebuje świadectwa, że można to światło znaleźć.

 

ŚWIADECTWO ŻYCIA ZAKONNEGO SKŁADANE ŚWIATU

Wielokrotnie i na różne sposoby Jan Paweł II podkreśla w swych wystąpieniach do osób zakonnych ich miejsce w Kościele i w świecie oraz potrzebę dawania świadectwa współczesnemu światu podlegającemu tylu zagrożeniom.

 

Kościół i świat potrzebują świadectwa.

W przemówieniu do osób zakonnych w Gwatemali Ojciec święty jasno stwierdza, że Kościół potrzebuje świadectwa i przykładu osób zakonnych, a szczególnie przykładu życia w ewangelicznym braterstwie. Szczególnie grupy i wspólnoty kościelne oczekują na dar ożywienia. Wspólnoty zakonne mogą im dopomóc swym wiekowym doświadczeniem w dziedzinie wspólnoty dobra, wspólnej modlitwy, wzajemnej pomocy. Młodzi ludzie, którzy przychodzą do zakonów, właśnie tych wartości poszukują. Ich przede wszystkim interesuje życie kościelne, żarliwość modlitewna, duch rodzinny i apostolskie zaangażowanie[28].

„Kościół – powie Jan Paweł II w kościele Mariackim w Krakowie – nie może być bez Was, nie może żyć pełnym życiem bez Was. Nie może być do końca czytelnym znakiem – bez Was! Bardzo nieszczęśliwe są kraje, w których Was nie ma”[29].

To są bardzo mocne stwierdzenia i jakże przychylne dla osób zakonnych. A może jest to jedynie panegiryk, trochę ładnych słów. Jan Paweł II nie bawi się w ładne słowa. Mówi to, co myśli. W „Darze Odkupienia” znajdujemy wyjaśnienie tego jego tak wspaniałego przekonania o zakonach. Ukazuje tam jak rodzi się powołanie zakonne. Jest ono wynikiem spotkania z miłością Chrystusa w dziele odkupienia. Ostatecznie bowiem miłość ukrzyżowanego Zbawiciela przekonuje człowieka i pociąga za sobą. Przekonuje „miłość odkupieńcza” Chrystusa. Wynikiem tego jest osobiste głębokie oddanie się Chrystusowi w „miłości oblubieńczej”. Osoba zakonna przestaje należeć do siebie, cała jest dla Niego. Łączy Chrystusa i osobę zakonną jedna miłość, całkowita i wyłączna. I w tym zjednoczeniu tak bardzo osobistym każdy oddany Panu musi odnaleźć najgłębszą istotę „Miłości odkupieńczej”. Jedyny bowiem Umiłowany jest Odkupicielem świata, wydaje siebie za świat. On „miłując daje siebie”. Zjednoczony z Nim w jednej miłości, nie może nie dawać siebie. Chrystus więc wzywając do całkowitego oddania się Jemu, wzywa do oddania wraz z sobą za świat. Oddanie więc Chrystusowi Odkupicielowi w miłości oblubieńczej oznacza „weź udział w sposób najdoskonalszy i najbardziej radykalny w kształtowaniu tego =nowego stworzenia=” /DO 3,5,8/. Osoby zakonne, idąc za tym wezwaniem, stają się nowym stworzeniem przez rady ewangeliczne dla drugich. Stąd miłość ku Chrystusowi jest szczególnym dobrem dla całego Kościoła. Konsekracja zakonna stanowi świadectwo miłości. Ze świadectwa zaś miłości oblubieńczej rodzi się udział w powszechnym apostolstwie Kościoła /DO 14,15/.

Z tego zjednoczenia z Chrystusem wynika, że osoby zakonne przyoblekają się w Jezusa Chrystusa. Podejmują więc doskonałe naśladowanie Jego, podejmują doskonałe realizowanie Ewangelii. Ojciec święty dość sporo mówi na ten temat pod kątem dawania świadectwa. „Jesteście wezwani do szczególnego naśladowania Jezusa i do żywego świadczenia duchowych wymogów Ewangelii we współczesnym świecie”[30]. Ojciec święty nie ogranicza się jedynie do prostego stwierdzenia, wchodzi w konkrety. I tak podkreśli, że zakony są powołane do dawania rzeczywistego świadectwa Ewangelii wobec Kościoła i świata „przez bezwarunkowe i całkowite naśladowanie Chrystusa”[31]. Ojciec święty widzi osoby zakonne jako specjalistów w dziedzinie Ewangelii Chrystusa, którzy utożsamiają swoje życie z Jego słowami i przykładem. Moc życia zakonnego jest w tym, że troszczy się o zachowanie czystości Ewangelii[32]. Osoby zakonne obecne w świecie, „obecnością posłanników i świadków Ewangelii”, przekazują miłość samego Chrystusa. Są one „obliczem Kościoła” przełożonym na język dobroci, pomocy, pociechy, nadziei, wyzwolenia. Wynika to z natury posłannictwa ewangelicznego, jakie podejmują zakony[33]. Kościół jest żyjącym Chrystusem między nami. Jest żyjącym Chrystusem przede wszystkim w osobach zakonnych. Dlatego, jak głosi Jan Paweł II, przez osoby zakonne Jezus powinien być widziany; Jezus zwiastujący Królestwo Boże, uzdrawiający chorych, przywodzący grzeszników do nawrócenia, błogosławiący dzieciom, czyniący dobrze, zawsze posłuszny Ojcu „W was Kościół i świat powinien dostrzec Pana” – doda[34].

Zakony więc dzięki konsekracji są dla świata widzialnym świadectwem głębokiej tajemnicy Chrystusa[35]. Ono ma wymiar „ludzkiej egzystencji”, ludzkiej miłości, oblubieńczej miłości[36]. Nic więc dziwnego, że Ojciec święty uważa życie zakonne jako wielką sprawę Kościoła w dobie obecnej; że w jego ujęciu Kościół bez zakonów, bez życia konsekrowanego poprzez śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa po prostu nie byłby sobą. Osoby zakonne poprzez sposób życia jakie prowadzą, są w Kościele znakiem całkowitego oddania się na służbę Bożą, na służbę Kościołowi i braciom[37].

Życie zakonne jest znakiem, który „wrasta w codzienne życie Kościoła i społeczeństwa, przenika jego najczulsze tkanki”. Dlatego obecność osób zakonnych jest konieczna i powinna stanowić jasny i przejrzysty znak Ewangelii dla wszystkich[38]. Zakony i poszczególni zakonnicy są szczególnie odpowiedzialni za obecność Chrystusa w świecie, Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego[39]. Zakony i osoby zakonne są odpowiedzialne poprzez dawane świadectwo, za wprowadzane w społeczeństwo nawrócenie serc, stylu właściwego życia, wartości, prawdziwego ubóstwa, miłości wzajemnej i hojności dzielenia się[40].

Ojciec święty widzi zakony jakby na styku dwóch rzeczywistości: rzeczywistości zagubionego świata i rzeczywistości ewangelicznej przekazywanej przez zakony. Zakony stają na miejscu „Spawania” – jak się wyrazi – pomiędzy rzeczywistościami ludzkimi i kościelnymi, pomiędzy królestwem człowieka, a królestwem Boga…” I podkreśli: „jesteście powołani do wykonywania funkcji łączenia”. Na czym ono u podstaw polega? Na ofiarnym i serdecznym oraz odpowiedzialnym uczestnictwie w życiu społecznym i wspólnym Ludu Bożego[41].

Jakby wyjaśniając tę funkcję łączenia i charakter zarazem obecności zakonów w świecie, Ojciec święty rozróżni dwa rodzaje tej obecności: fizyczna i materialna oraz niewidzialna i duchowa. Pierwsza odnosi się do obecności ludzi świeckich. By oni mogli wypełnić swe zadanie, potrzeba im obecności duchowej zakonów. Przy tym Jan Paweł II podkreśli, że na dłuższą metę nigdy nie przyniesie korzyści zaangażowanie się zakonników w sprawy doczesne, zwłaszcza jeśli będzie ono podejmowane za cenę pozostawienia podstawowych wartości własnego życia. Doda jeszcze, że świeccy mają prawo oczekiwać tego wsparcia duchowego od zakonników. Bo tylko zakony mogą ich wspomóc im właściwą obecnością[42]. Zakony mogą swą obecnością wspierać działalność materialną świeckich przede wszystkim dlatego, że posiadają przeogromne dobra duchowe, które urzeczywistniają i nie przestają realizować przez swoje powołanie[43]. Uwzględniając te założenia, Ojciec święty kieruje do osób zakonnych zachętę, by dołączyli się do ludzi w ich zwyczajnych warunkach życia; pielęgnowali i rozwijali w nich ziarno Boże[44]. Jak Jan Paweł II widzi to dołączenie się do ludzi, przykładowo ukazują jego słowa skierowane do Sióstr w Częstochowie. Zakonnica daje świadectwo przez to, że jest między chorymi, jest przy dzieciach …, jest po prostu między ludźmi[45]. W innym miejscu zaś podkreśli, że to właśnie szkoły, szpitale, ośrodki opieki, niesienie pomocy ubogim, kulturalny i duchowy rozwój człowieka i narodów, są uprzywilejowanymi miejscami ewangelizacji, dawania świadectwa i autentycznej promocji człowieka[46].

Dzięki tej obecności, dzięki dawaniu świadectwa osoby zakonne są „bardzo ważną siłą w Kościele i społeczeństwie” – powie Papież. Ujmie to także nieco inaczej: „To bezpośrednie ewangeliczne świadectwo jest straszną potęgą”[47].

W pouczeniach Jana Pawła II na temat tej obecności i dawania świadectwa według sposobu mówienia Ojca świętego zdaje się wysuwać na pierwszy plan świadectwo każdej osoby zakonnej indywidualnie. To jest objawianie Boga obecnego w apostole. Przy tym każdy pragnie dawać świadectwo. Ojciec święty powie, że bezcenne jest to świadectwo każdego. Ważnym jest i to, że „jesteście”. O wiele jednak ważniejsze jest „kim jesteście”. Niemniej nie może to być tylko świadectwo indywidualne, potrzeba, by ono było zbiorowe[48].

Tę część rozważań można krótko podsumować. Kościół i świat potrzebują świadectwa życia zakonnego. Ono leży w ramach ich powołania. Polega na ukazywaniu światu Ewangelii i Jezusa Chrystusa tak indywidualnie, jak i zbiorowo. Obecność zakonów w świecie stanowi olbrzymią siłę Kościoła.

 

Zakony znakami wartości nieprzemijających.

Kościół, podkreślił Ojciec święty, oczekuje od osób zakonnych przykładu ich życia oraz ofiarnego oddania się posłudze apostolskiej U podstaw tego dawania przykładu jest, już wspomniane, świadczenie o Chrystusie. „Starajcie się być, gdziekolwiek się udacie, znakami Chrystusa”. Ten znak posiada wymiar zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrznym znakiem jest sposób bycia, zachowania się, także ubiór – „habit zakonny, prosty i dostosowany”. On wyróżnia od innych ludzi, wyprowadza z anonimowości i ukazuje obecność zakonnika w świecie. Tego znaku habitu potrzebuje zsekularyzowany świat na swoich drogach[49]. Znakiem wewnętrznym jest miłość, żywotność wiary i nadziei[50].

Czego zakony są znakiem? O czym zakony mają dawać świadectwo współczesnemu światu? Ojciec święty wyliczył wiele elementów tego świadectwa.

  • Osoby zakonne powinny dawać świadectwo, że konsekracja nie uczyniła ich obojętnymi na zbawienie ludzi, na ziemski postęp, lecz temu postępowi dają swoim świadectwem inny wymiar, wieczny. Ziemski bowiem postęp nie jest celem sam w sobie[51].
  • Dają świadectwo życia zakonnego i ewangelicznego. Społeczność dzisiaj szczególnie tego potrzebuje. Jest spragniona Boga. Przez to świadectwo, osoby zakonne zarazem świadczą o wyższości życia duchowego. W nim jest zawarte świadectwo nadziei w Chrystusie zmartwychwstałym[52].
  • Dają świadectwo szczerej konsekwencji wobec wartości ewangelicznych, a także wobec swego charyzmatu zakonnego.

Niosą świadectwo osobowości po ludzku oddanej i dojrzałej. Świadczą o niezrównanym skarbie rad ewangelicznych. Przez pełnienie woli Bożej dają świadectwo o pierwszeństwie Boga w swoim życiu. Są znakiem, że wybrali prostotę życia oraz środki ubogie w życiu osobistym i wspólnotowym. Ich świadectwo na rzecz rad ewangelicznych pouczą, że zamierzenia ludzkie, własne i społeczne nie są jedynymi, że istnieje plan Boży. Jest to w całej rozciągłości „profetyzm rad ewangelicznych”[53].

Osoby zakonne są wezwane, by ślubowanymi radami dawać świadectwo możliwości oderwania serca od tego czym świat żyje i co dla niego staje się najważniejsze. I tak czystość poświęcona Bogu posiada olbrzymią wartość w świecie przenikniętym egoizmem i nadużyciem seksualnym. Ta czystość ślubowana w ramach roztropności pozwala ludziom odczuć, że osoby zakonne ich kochają na sposób Chrystusa, z czułością Chrystusa. Ubóstwo wzywa ludzi do oderwania się od pieniędzy i rzeczy, które mogą zdobyć za pieniądze. Równocześnie uzdalnia do dawania siebie i dzielenia się tym, co się posiada. Posłuszeństwo nie tylko daje świadectwo o prawdziwej wolności dzieci Bożych, lecz przeciwstawia się istniejącemu prądowi w dobie obecnej, prądowi buntu, pychy, próżności i przemocy. Ono wyprasza wiele zbawiennych łask dla całego świata[54]. To właśnie rady ewangeliczne, o których świadczą osoby zakonne, pozwalają uleczyć zniekształcenie człowieka, jakiego doznał przez grzech pierworodny. Są one najbardziej radykalnymi środkami przetwarzania świata w sercu ludzkim, siebie i przez świadectwo, drugich /DO 9/.

Kościół oczekuje od zakonów świadectwa świętości. Tak to wypowiedział Jan Paweł II: „Kościół potrzebuje szkoły świętości, aby praktycznie realizować swe własne świadectwo do świętości”. W praktyce ze strony zakonów jest to świadectwo „dobrych uczynków, także świadectwo uznania Boskiego prymatu nad sobą, świadectwo o czymś niewidzialnym, świadectwo o paruzji przeżywanej w nadziei już w tym życiu”. Te wartości głęboko przeżywane przez osoby zakonne dawały im gotowość do podjęcia każdego zadania. „Kościół – doda Ojciec święty – miał świadomość, że może liczyć na zakonników”[55].

  • Zakony dają żywe świadectwo nieprzemijalności orędzia Chrystusa. Ukazują ludziom powołanie człowieka i wymiar wieczności życia ludzkiego[56].
  • Wyraziste jest świadectwo wspólnot zakonnych, gorejących wiarą, zapałem apostolskim oraz wzajemnym poszanowaniem międzyosobowym. Tym świadczą wobec tych, którzy poszukują we współczesnym świecie nowych rozwiązań społecznych. Mogą u osób zakonnych i w ich wspólnotach znaleźć wzór do naśladowania[57].
  • Jakby z samej natury życia zakonnego wypływa, że ono jest znakiem pokoju, zgody, jedności i braterstwa, źródłem pojednania między ludźmi[58]
  • Osoby zakonne dają swoim przykładem jasne świadectwo owocności całkowitego ofiarowania się Bogu. Ono nie może pozostać niezauważalne przez ludzi. Wywiera autentyczny i głęboki ślad na „ewolucji kulturowej i społecznej”, podobnie jak ziarno rzucone w ziemię[59].

Nieco dłużej wypada zatrzymać się na pouczeniu Ojca świętego odnośnie dawania świadectwa przez osoby zakonne w dziedzinie miłości i modlitwy.

 

Zakonnicy świadkami miłości i modlitwy.

Jan Paweł II wiele razy wraca w swym nauczaniu do osób zakonnych do stwierdzenia ich miłości, która jest wymownym świadectwem dla współczesnego świata. Przede wszystkim stwierdzi, że potrzebni są ludzie o wielkiej miłości, „ażeby człowiek nie umierał nawet wówczas, kiedy ludzkość i społeczeństwo zdaje się żyć w agonii”[60]. Za ludzi wielkiej miłości uznaje on osoby zakonne. Wiąże świadectwo dawane przez osoby zakonne Ewangelii z intensywnością miłości przez nich przeżywaną. Im ona jest intensywniejsza, tym świadectwo dawane w różnych dziedzinach życia owocniejsze. Przy tym zauważy, że „istnieje ścisły związek pomiędzy żarliwością życia zakonnego, a stanem Kościoła w danym kraju” . Życie zakonne bowiem zawsze pobudza i odnawia wierność Ewangelii. „Tylko miłość może przemieniać serca” . Bez niej nie ma właściwych reform społecznych. Osoby zakonne w przekonaniu Ojca świętego są autentycznymi świadkami miłości[61].

Oddanie się Bogu przez osoby zakonne jako owoc odnalezionej miłości jest także zwróceniem tej miłości ku Kościołowi, ku każdemu człowiekowi. Wyraża się „w wielkodusznym miłosierdziu wobec braci”; wyraża się także w trosce o wprowadzenie Królestwa Bożego do każdej duszy. Oddanie się Bogu otwiera człowieka na „uniwersalny wymiar bezinteresownej miłości” do wszystkich. To ta miłość sprawia, że osoby zakonne są radosnymi wychowawcami w wierze tysięcy dzieci i młodzieży, że są oparciem dla młodych dziewcząt szukających pracy i uczucia, że z ojcowską troską czy matczyną subtelnością usługują wszystkim cierpiącym, chorym, ubogim. Ta miłość jest i rzeczywistym świadectwem i walką dobra ze złem, światła przeciw ciemności. Polem walki jest cały świat[62]. W waszym życiu – powie Papież – „chodzi o to, by być i świadczyć o miłości”[63].

Kiedy Ojciec święty wnika w głębię tej miłości, o której napisał w „Redemptionis donum”, że jej istotą jest „być, dając siebie” /DO 5/, zwraca się do osób zakonnych jakby z apelem. Stwierdza, że przez tę miłość mogą one bardzo wiele uczynić dla Kościoła i ludzkości. Osoby zakonne bowiem oddane Bogu mają serca wolne, ale i „nadspodziewanie zdolne do miłości w tym świecie, który już zatracił ducha altruizmu”. Są to serca zdolne do miłości ofiarnej i bezinteresownej. Ich powołaniem – inaczej jest miłować człowieka i pełniej miłować człowieka niż czyni to świat. „Miłować człowieka, gdzie już inni miłować nie potrafią”, na przykład w zakładach dzieci, ofiar alkoholizmu czy rozwiązłości.

Osoby zakonne w ujęciu Jana Pawła II są uzupełnieniem braku serca. Ich posłannictwem jest miłość, przybliżanie i uobecnianie miłości tam, gdzie jej nie ma.

A słowa apelu papieskiego brzmią: „Bądźcie żywymi świadkami nowej cywilizacji miłości i”[64].

Obok świadectwa miłości, Jan Paweł II częściej i w szerszym zakresie podkreślał charakter kontemplacyjny życia zakonnego. Przede wszystkim Ojciec święty widzi głęboką wartość życia modlitwy, która w życiu zakonnym nabiera znaczenia znaku i świadectwa. Przypomni, że „chwila adoracji ma większą wartość i przynosi więcej pożytku niż najintensywniejsza działalność, choćby to była działalność apostolska”. Modlitwę osób zakonnych nazywa kontestacją najbardziej potrzebną w świecie, który za najważniejsze uważa „bożyszcze” działania[65]. Przy tym narastaniu ducha aktywności „Kościół i społeczeństwo w najwyższym stopniu potrzebuje waszej modlitwy i adoracji”[66]. Modlitwa kontemplacyjna, powie w Lisieux, „jest sprawą bezwzględnej konieczności życiowej dla Kościoła i dla ludzkości”. Ona staje się świadectwem o transcendentnym wymiarze osoby ludzkiej. Zakony kontemplacyjne zmuszają każdego szukającego sensu życia do stawiania sobie i innym pytań. Potrzeba więc tego świadectwa modlitwy. Zakony modlitwą jakby ramionami obejmują „świat ognia, prawdy i objawionej miłości”[67].

Są to słowa Ojca świętego często kierowane do zakonów mniszych, kontemplacyjnych, ale nie tylko. Wiemy, co Jan Paweł ‚II napisał w swoim „Orędziu” przekazanym Kongregacji Zakonów i Instytutów Świeckich 7 marca 1980, a przemyślenie tego „Orędzia” zaowocowało w dokumencie Kongregacji p.t. „Kontemplacyjny wymiar życia zakonnego”. Bardzo ważne jest świadectwo tych, którzy żyją życiem kontemplacyjnym. One przez swe milczenie, modlitwę i pokutę wielbią Boga i sprowadzają Jego łaski i błogosławieństwo na Lud Boży. „Życie kontemplacyjne udziela Ludowi Bożemu, „tajemnic płodności apostolskiej”. Modlitwa kontemplacyjna podtrzymuje Kościół w jego walce o to, by doprowadzić ludzkość do właściwego zrozumienia godności ludzkiej i wartości duchowych. … Pragnę, byście się modlili za pielgrzymujący Lud Boży i za świat”[68]. To już zostało wypowiedziane przez Ojca świętego do wszystkich osób zakonnych podczas podróży do Anglii. Podobnie wszystkich poświęconych Bogu w życiu zakonnym Jan Paweł II zachęca, by przez życie modlitwy byli znakiem Boga oraz wartości kontemplacyjnych. Modlitwa jest konieczna, by osoby zakonne mogły być skutecznymi znakami Boga. W każdym rodzaju życia zakonnego – mocno podkreśli – „musi się znaleźć miejsce na konieczną kontemplację … byście mogli znaleźć odpowiedź na wezwanie Chrystusa, na potrzeby oraz trudności współbraci”[69]. Ukazując porównanie Marty i Marii. Jan Paweł II między innymi powie: „musi być Martą ta kontemplacyjna Maria”[70], bo wszystkie zakony są dla Kościoła i dla świata poprzez dawanie świadectwa życia konsekrowanego, ożywianego modlitwą i pokutą. Przypomni, że wielcy głosiciele Ewangelii byli przede wszystkim „ludźmi modlitwy, ludźmi życia wewnętrznego, zawsze umieli znaleźć czas na długotrwałą modlitwę”[71]. W tym ujęciu apostolstwo jest dzieleniem się z braćmi darem otrzymanego Boga[72].

W ramach tych wypowiedzi o dawanym przez zakony świadectwie modlitwy i kontemplacji, Ojciec święty wniknął w głębię tajemnicy modlitwy zakonnej. Nazywa ją modlitwą klasztorną. U jej podstaw jest świadectwo samotności, otwarcia się na Boga, milczenie. Są to wartości, wraz z modlitwą, bez których świat nie może się obejść… One nadają sens życiu, ta modlitwa klasztorna na pierwszym miejscu jest modlitwą uwielbienia, wysławiania i wyznawania wielkiej miłości Boga. Temu zadaniu zakonnicy poświęcają swe życie. „Od modlitwy uwielbienia – zaznaczy Ojciec święty – zależy czy owocne staną się wysiłki Kościoła w głoszeniu światu zbawienia”[73]. Dalej będę cytował Papieża: „Modlitwa klasztorna jest jakby świetlanym znakiem wśród nocy, oazą na pustyni rozczarowań niezadowolenia, skutecznym i bezpiecznym okrętem wśród burzliwych fal uczuć i namiętności. Modlitwa w przygodnym klimacie czytania i rozważania Pisma świętego zdaje się mówić całemu światu: Ja wiem, że Bóg istnieje…, obecny w swoim Kościele i idę za nim wiernie”. Ta modlitwa klasztorna ma także w dużym stopniu wartość błagalną, i przebłagalną. Jest to modlitwa przebłagalna u stóp krzyża dla zbawienia świata[74].

Do Sióstr zebranych na Jasnej Górze Ojciec święty powie, że modlitwa ich jest nie tylko służbą Kościołowi w Polsce, lecz ma powszechny zasięg – chodzi tu przede wszystkim o modlitwę o powołania zakonne – służy bowiem sprawie Kościoła w całym świecie współczesnym[75]. Liczne i jakże ważne są te sprawy Kościoła. Jan Paweł II, mając je nieustannie przed oczyma, zwraca się do osób zakonnych z zachętą do modlitwy w tych intencjach: „Umiejcie przekładać na język modlitwy te wielkie sprawy Kościoła”[76].

Możemy tę zasadniczą część rozważania zakończyć jeszcze jednym spojrzeniem Ojca świętego na dawane przez zakony świadectwo. Mówi on o tym, że zakony są znane przede wszystkim z tego, co czynią. Jesteśmy widzialni przy sprawowaniu liturgii, usiłują nas naśladować w modlitwie i kontemplacji, korzystają wierni z naszej posługi świadczonej społeczności kościelnej i obywatelskiej… Zakony niosą Słowo Boże bliskim i dalekim, prowadzą ludzi ku dojrzałości chrześcijańskiej. Zakony dają wspaniałe świadectwo zwycięstwa. Są dowodem świętości Kościoła i wyrazem jego wytrwałości. Zeświecczały świat „potrzebuje żywych, jak Wy, świadectw”[77].

 

TROSKA O JAKOŚĆ TEGO ŚWIADECTWA

Kościół w nauczaniu papieży doby soborowej, a szczególnie w przekazie Jana Pawła II, nie tylko docenił zakony, lecz – jak to widzimy – postawił je na wysokim piedestale. Stawia zakonom jasne i jednoznaczne ideały. Przypomina czym powinny być dla świata. Nauczanie Jana Pawła II nie jest kanonizacją konkretnych zakonów, czy w ogóle życia zakonnego dzisiaj, lecz ukazywaniem wartości, jakie, życie zakonne posiada i może wnieść we świat współczesny. Zakony zaś, żyjąc w świecie zagrożonym wieloma błędami, są podobnie jak współczesny świat kuszone innymi wartościami. Jan Paweł II widzi te pokusy przed jakimi staje życie zakonne i przed nimi przestrzega. Ta część nauczania Ojca świętego jest także w ramach dawania świadectwa. Jakie są te pokusy i zagrożenia życia zakonnego dzisiaj?

  • Wiele zakonów przeżywa kryzys swej tożsamości. Zdarza się, że niewłaściwie pojęta odnowa doprowadza zakony do osłabienia i rozkładu, przez szukanie czegoś łatwiejszego i wygodniejszego[78],
  • Istnieje pokusa porzucenia charakterystycznych cech własnej rodziny zakonnej[79],
  • Istnieją przykłady niezrozumienia istoty życia zakonnego. Zdarza się opuszczanie modlitwy na rzecz działania. Zaczyna panować mentalność „robić” nad „być”. Niektórzy interpretują śluby zakonne w oparciu o moralność świecką, z zaciemnieniem religijnej ich motywacji. Zbyt łatwo jest porzucane życie wspólne. Działalność ześrodkowuje się, nieraz ma za cel rozwiązania społeczno-polityczne według konkretnych ideologii, „kiedy zaciemnia się pewność wiary – mówi Ojciec święty – to mówi się o szukaniu nowych horyzontów, ale nie na podstawie kryteriów ewangelicznych”[80]. Są to pokusy czy prądy o charakterze politycznym, pokusy instrumentalizowania Ewangelii na korzyść stronniczych ideologii, pokusy taniego wyboru[81].
  • Istnieje problem partykularyzmu, sprzeciwu, opozycyjności[82].
  • Kuszą niepewne drogi progresywizmu lub integryzmu[83].
  • Zagraża niebezpieczeństwo zeświecczenia[84].
  • Przenika do zakonów współczesny duch zachowania sobie dużo wolności, niezależności, by móc ulegać swoim kaprysom i fantazji[85].
  • Zdarza się uleganie wewnętrznym i zewnętrznym naciskom, by porzucić własne tradycyjne zwyczaje i środki skupienia, jak milczenie, samotność. To prowadzi do odstąpienia od tradycyjnej surowości, do odrzucenia zasad w obyczajach i współżyciu[86].
  • Naciska pokusa, by oddawać się coraz to innym zajęciom i uczestniczyć w nowych doświadczeniach życiowych i działalności Kościoła w doczesnej pracy. Jan Paweł II w tym wypadku poleca stosować kryterium ewangeliczne[87].
  • Zakonom apostolskim stale grozi niebezpieczeństwo całkowitego „zaangażowania się w działalność dla Boga, aż do zapomnienia o Bogu, Panu wszelkiego działania”[88].
  • W tym wszystkim istnieje prawdziwe niebezpieczeństwo odejścia od spraw wiecznych, zeświecczenie i możliwość osłabienia kontaktu życiowego z Bogiem, utraty łączności ze Źródłem. Niepokoi brak przyzwyczajenia do modlitwy[89].

 

ZAKOŃCZENIE

Jan Paweł II nie ogranicza się jedynie w swoim nauczaniu do podkreślania wartości życia zakonnego, tym bardziej nie zacieśnia się do wyliczania jego braków, lecz przede wszystkim podaje pozytywny wykład życia zakonnego, którego pogłębioną teologię odnajdujemy w „Darze Odkupienia”. Wyliczanie samo tej pozytywnej jego nauki, choćby tylko w schematycznym ujęciu, zajęłoby sporo czasu. Nie taki jednak jest cel tego przekazu. Wystarczy stwierdzić, że Jan Paweł II zawsze nawołuje do wierności swemu powołaniu, do dogłębnego przeżywania i realizowania konsekracji zakonnej, do wierności ślubom, do wierności charyzmatowi własnego instytutu, do modlitwy, do umartwienia, do tego, by być dojrzałym człowiekiem, w sposób doskonały realizującym Ewangelię, do dawania siebie za zbawienie świata. W jednej ze swych wypowiedzi Ojciec święty podał siostrom zakonnym by były „W sercu Kościoła miłością”, jak to pragnęła św. Teresa od Dzieciątka Jezus[90]. Jan Paweł II mówi także o potrzebie jedności z Kościołem powszechnym poprzez Kościół lokalny. Oczywiście przekazuje także wiele pouczeń o działalności apostolskiej zakonów, którą przede wszystkim widzi w dawaniu świadectwa.

Można spokojnie stwierdzić, że nauczanie Jana Pawła II o życiu zakonnym i jego roli we współczesnym świecie jest wydobywaniem najgłębszych wartości życia zakonnego poprzez analizę teologiczną życia poświęconego Bogu, czego wyraz dał w „Darze Odkupienia”, oraz poprzez wydobywanie z historii – zakonów tego, co one zawsze wnosiły w Kościół. W tym spojrzeniu nauczanie Ojca świętego jest i nowe i stare. Jest „nowe” w samym ujęciu, przypominaniu dziś mniej znanych i nieraz zagubionych treści, w częstym jej przekazywaniu. Jest ono zarazem „stare” jak życie zakonne i sam Kościół, który życie zakonne powołał do istnienia i zawsze je cenił. W odniesieniu do nauczania Soboru Watykańskiego II, jest to nauczanie wspaniałym pogłębieniem zawartych w nim treści o życiu zakonnym i wyrazem troski Jana Pawła II o autentyczne odnowienie życia poświęconego Bogu poprzez rady ewangeliczne.

Zakończę słowami Jana Pawła II: „Wasze życie powinno być Światłem na oświecenie świata oraz doczesnej rzeczywistości. Powinniście dawać prawdziwe świadectwo światłu w przyszłości, wiekuistemu życiu, światłości nieprzemijającej… Powinniście być ambasadorami Chrystusa na tym świecie”[91].

Do przełożonych zaś zwraca się ze słowami pełnymi troski. „Usilnie czuwajcie nad tym, aby życie zakonne było „epiphanią” Chrystusa. Nowożytny świat potrzebuje zakonów. Noc bez gwiazd powoduje lęk… Wy ostatecznie ponosicie odpowiedzialność za ducha zakonnego Waszych podwładnych, za ich gorliwość, za wierność ideałowi oraz za jakość świadectwa w Kościele i w dzisiejszym świecie. Nadszedł czas spokojnego i konsekwentnego wcielania w życie konstytucji…”[92]

[1] Wszystkie odnośniki będą z książki „O życiu zakonnym”, Pallotinum 1984 /będę podawał jedynie strony, daty i miejsce/ oraz z Adhortacji „Dar Odkupienia” /DO/. S. 9, 10.11.78, Rzym.

[2] s. 146, 28,10.80, Rzym.

[3] s. 121, 03.07.80, Sao Paulo; s. 97, 14.04,80, Turyn.

[4] s. 117, 23.06.80, Rzym.

[5] s. 25, 30.01.79, Guadalajara.

[6] s. 212-, 29.05.82-, Wielka Brytania.

[7] s. 107, 31.05.80, Paryż.

[8] s. 55. 05.06.79, Jasna Góra.

[9] s. 146, 28.10.80, Rzym.

[10] s. 190, 15.02.82, Ibadan.

[11] s. 106, 31.05.80, Paryż.

[12] s. 212, 29.05.82, Wielka Brytania.

[13] s. 213, tamże.

[14] s, 190, 15.02.82, Ibadan.

[15] s. 192, tamże.

[16] s. 169, 22.03.81, Rzym; s. 38, 05.06.79, Jasna Góra.

[17] s. 230, 08. 09.82, Dante Avellano.

[18] s. 239, 03.03.83, San Jose.

[19] s. 103, 22.05.80, Rzym.

[20] s. 125, 03.07.80, Sao Paulo.

[21] s. 111, 02.06.80, Lisieux.

[22] s. 89, 23.03.80, Nursja.

[23] s. 245, 07.03.83, Guatemala.

[24] s. 91, 31.03.80, Rzym.

[25] s. 109, 02.06.80, Lisieux.

[26] s. 102, 22.05.80, Rzym.

[27] s. 157, 17.02.81, Manila.

[28] s. 247, 07.03.83, Guatemala.

[29] s. 47, 09.06.79, Kraków.

[30] s. 154, 02.02.81, Rzym.

[31] s. 132, 22.07.80, Rzym.

[32] s. 243 07.03.83, Guatemala.

[33] s. 238, 03.03.83, Kostaryka.

[34] s. 214, 29.05.82, Anglia.

[35] s. 158, 17.02.81, Manila.

[36] s. 39, 05.06.79, Jasna Góra.

[37] s. 19, 24.11.78, Rzym.

[38] s, 11, 10.11.78, Rzym.

[39] s. 19, 24.11.78, Rzym.

[40] s. 170, 22.03.81, Rzym.

[41] s. 69, 12,01.80, Rzym.

[42] s. 130, 03.07.80, Sao Paulo.

[43] s. 62, 04.01.80, Rzym.

[44] s. 54, 21.06.79, Rzym.

[45] s. 38, 05.06.73, Jasna Góra.

[46] s. 251, 13.05.83, Rzym.

[47] s. 23, 17.01.79, Meksyk.

[48] s.249, 13.05.83, Rzym; s. 34, 05.06.79, Jasna Góra.

[49] s. 59, 23.06.79, Rzym; s. 14, 16.11.78, Rzym; s. 37, 05.06.79, Jasna Góra; s. 121, 03.07.80, Sao Paulo.

[50] s. 68, 12.01.80, Rzym.

[51] s. 69, 12.01,80, Rzym.

[52] s. 60, 04.01.80, Rzym.

[53] s. 112, 10.11.78, Rzym; s. 16, 16.11.78, Rzym.

[54] s. 190-193, 15, 02.82, Ibadan; s. 105-107, 31 . 05.80, Paryż.

[55] s. 128-129, 03.07.80, Sao Paulo.

[56] s. 22, 27.01,79, Meksyk.

[57] s. 16, 16.11.78, Rzym.

[58] s. 239, 03.03.83, Kostaryka.

[59] s. 176, 15.10.81, Rzym.

[60] s. 146, 28.10.80, Rzym.

[61] s. 156, 17.02.81, Manila.

[62] s. 94, 13.04.80, Turyn.

[63] s. 122-5, 03.07.80, Sao Paulo.

[64] s. 24, 27.01.79, Meksyk; s. 34-35, 05.06.79, Jasna Góra.

[65] s. 21, 24.11.78, Rzym.

[66] s. 96. 14.04.80, Turyn.

[67] s. 109-111, 02,06.80, Lisieux.

[68] s. 213, 29.05.82, Anglia.

[69] s. 118-121, 03.07.80, Sao Paulo.

[70] s. 48, 09.06.79, Kraków.

[71] s. 249, 13.05.83, Rzym.

[72] s. 25, 30.01.79, Guadalajara.

[73] s. 225-228, 05.09.82, Fonte Avellano; s. 111, 02.06.80, Lisieux.

[74] s. 102, 25.05.80, Rzym

[75] s. 31, 05.06.79, Jasna Góra.

[76] s. 229, 05.09.82, Fonte Avellano.

[77] s. 211, 29.05.82, Anglia.

[78] s. 29, 04.06.79, Jasna Góra; s. 130, 03.07.80, Sao Paulo.

[79] s. 131, 03.07.80, Sao Paulo.

[80] s. 23, 27.01.79, Meksyk; s. 186, 22.03.81, Rzym.

[81] s. 240, 03.03.83, Kostaryka; s. 245, 07.03 .83, Guatemala.

[82] s. 122, 03.07.80, Sao Paulo; s. 251, 19.05.83, Rzym.

[83] s. 201, 37 02.82, Rzym.

[84] s. 230, 08.09.82, Fonte Avellano.

[85] s. 67, 11.01.80, Rzym.

[86] s. 112, 02.06.80, Lisieux; s. 120, 03 .07 .80, Sao Paulo.

[87] s. 121, 03.07.80, Sao Paulo.

[88] s. 82, 07.03.80, Rzym.

[89] s. 69-70, 12.01.80, Rzym.

[90] s. 13, 10.11.78, Rzym.

[91] s. 74, 02.02.80, Rzym; s. 51, 28.09.79, Rzym.

[92] s. 113, 02.06.80, Lisieux.