Parzyszek Cz. SAC, Różnorodność powołań według Novo Millennio Ineunte

Wstęp

Najczęściej powracającym tematem na kartach Biblii jest problematyka związana z tajemnicą powołania. Człowiek /naród, stan/ „powołany” to po prostu osoba, żywy, konkretny człowiek /naród, stan/ przywołany przez Boga, wybrany przez Niego szczególnym, niepowtarzalnym wezwaniem (por. H. Witczak, T. Sikorski, Powołanie , w: A. Zuberbier i in. /red/, Słownik Teologiczny, t.II, Katowice 1989, s. 127-130). W tym miejscu umieścić należy także powołanie Kościoła (ecclesia), powołanie zgromadzenia, którego kapłan, osoba konsekrowana czy człowiek świecki jest żywym członkiem. Całe dzieje konkretnego człowieka, danego stanu, Kościoła uplecione są ze wspaniałych interwencji Boga, który wciąż wzywa, wybiera, na nowo przywołuje, przygarnia do siebie. W tym przebogatym bosko-ludzkim nurcie jest miejsce na powołanie każdego człowieka, narodu stanu, który w oczach Bożych jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny.

O. Jerzy Tulipowski w swojej refleksji na temat powołania /Via Consecrata nr 9:01 s. 15-17/ wyciąga między innymi i takie wnioski: być powołanym, to znaczy być bardzo blisko Jezusa: znać Jego troski, pragnienia, „być w tym, co do Boga należy”; naśladować Jezusa Chrystusa w Jego stylu życia i działalności; nie należeć już do siebie, nie dbać o swoje „prywatne interesy”, ale żyć w apostolskiej wspólnocie uczniów Jezusa / w Kościele/, wzrastać w niej: ewangelizując i będąc ewangelizowanym /por. tamże s. 17/.

List Ojca Świętego Jana Pawła II Novo Millennio Ineunte i temat, na który mam obecnie mówić: różnorodność powołań w całości osadzony jest w tematyce powołania do Kościoła. Dlatego zadany mi temat różnorodności powołań, zgodnie z treścią numerów 46, 47 NMI należy rozpatrywać w kontekście tajemnicy Kościoła. Stąd pierwszy punkt tego rozważania został poświęcony tematyce Kościoła jako wspólnoty (communio).

 

1. Kościół jako „communio”

Pozwólcie, że rozpocznę od poetyckiego  wyznania Pierre Taleca, z którym się utożsamiam: „Piękny Kościele Chrystusowy, Umiłowany od zawsze,

Miłości od Początku    

Idziesz ze Słowem, Przychodzisz od Ducha, Przeznaczasz nas Ojcu.

                       Gromadzisz nas jako braci.

                       Kościele ludzki, Kościele świata, Kościele rzeczywisty…

                       Piękny Kościele powszechny, Wierzę, że jesteś piękny, Boś zawsze i jednocześnie

                       Źródłem świętości w głębi naszych grzechów

                       Źródłem jedności wśród naszych zachcianek

                       Źródłem powszechności pośród naszych różnic

                       Fundamentem Źródłem apostołów,     Pośród tak biednych ludzi

                       Wierzę w Kościół który Bóg ukochał.

                       O piękny Kościele ludzi. Piękny Kościele Chrystusowy!’.

/P.Talec, Wierzyć dzisiaj. Paryż 1974 s.188/.

Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen Gentium” stanowiąca punkt wyjścia wszelkich rozważań o Kościele Soboru Watykańskiego II w przypomniała zasadniczą prawdę na temat misterium Kościoła: „Chrystus, jedyny Pośrednik, ustanowił swój Kościół święty, tę wspólnotę wiary, nadziei i miłości tu na tej ziemi, jako widzialny organizm… Kościół ziemski i Kościół bogaty w dary niebiańskie … tworzą … jedną rzeczywistość złożoną, która zrasta się z pierwiastka Bożego i ludzkiego” (KK 8). /. Ojciec Święty Jan Paweł II bazując na tym stwierdzeniu, ujmuje Kościół jako „nową wspólnotę ludzi, ustanowioną przez Chrystusa jako <zwołanie> wszystkich, którzy zostali wezwani, by stanowić część nowego Izraela i żyć życiem Bożym na miarę łask i wymogów Przymierza ustanowionego przez ofiarę krzyża”. /Wierzę w Kościół, Citta del Vaticano 1996 s. 17/.

Nawiązując do tej prawdy Ojciec Święty Jan Paweł II w Novo Millennio Ineunte na progu trzeciego tysiąclecia stawia przed nami następujące zadanie:„Czynić Kościół domem i szkołą komunii: oto wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata” /NMI 42

Kategoria Kościoła jako tajemnicy, misji, a zwłaszcza jako wspólnoty była i jest w ostatnich latach szczególnie przypominana przez Ojca Świętego Jana Pawła II, jak i przez wielu teologów. Prawie każdy Synod Biskupów i Adhortacje Apostolskie – jako ich owoc – do tej kategorii nawiązywały i nawiązują. Sam pamiętam jako uczestnik II Synodu Biskupów Europy, że często zwracano uwagę, iż to Chrystus żyjący w swoim Kościele jest źródłem nadziei współczesnego świata. Kategoria Kościoła jako wspólnoty stała się bliska wszystkim wierzącym w Chrystusa jako pokłosie soborowej wizji Kościoła jako Ludu Bożego. Novum Listu NMI jest wprowadzenie przez Ojca Świętego Jana Pawła II nowego określenia: duchowość komunii Kościoła i poświęcenie temu zagadnieniu  stosunkowo wiele miejsca. Zechciejmy przyjrzeć się tej treści.

 

1.1  Duchowość komunii

Jan Paweł II w Nowo Millennio zauważył, że charakterystycznym rysem chrześcijanina jest duchowość komunii. Widzi w tym wielkie wezwanie, jakie czeka nas w nowym tysiącleciu. Wyjaśnia wprost, czym ona jest i o co chodzi. Zaznacza jednak, że nie chodzi tu o płaszczyznę działania. Duchowość komunii – pisze między innymi Ojciec Święty – to zdolność do dostrzegania w drugim człowieku przede wszystkim tego, co pozytywne, a co należy przyjąć i cenić jako dar Boży dla innych. Papież zachęca do starania się o głęboką więź z żyjącym obok człowiekiem, do postrzegania go jako kogoś bliskiego, z kim można dzielić radości i smutki – czynić mu miejsce w swoim życiu. Oto słowa Papieża Jana Pawła II: „Duchowość komunii to przede wszystkim spojrzenie utkwione w tajemnicy Trójcy Świętej, która zamieszkuje w nas i której blask należy dostrzegać także w obliczach braci żyjących wokół nas. Duchowość komunii to także zdolność odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako «kogoś bliskiego», co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń” /NMI 43/ – pisze Ojciec Święty. Wobec tych słów Ojca Świętego wszelki komentarz jest zbyteczny.

Trzeba dodać, że Kościół jako „communio” jest przede wszystkim sakramentem zjednoczenia z Bogiem w Duchu Świętym przez Jezusa Chrystusa i miejscem zjednoczenia wszystkich wierzących w Chrystusie. W realizacji komunii sprawą pierwszorzędną jest zjednoczenie z Bogiem, na którym opiera się i buduje jedność wszystkich chrześcijan. Niekiedy ma się wrażenie, że komunia pojmowana jest tylko w sensie horyzontalnym: jako różne możliwości współpracy w Kościele, bycie razem, tworzenie grup i przeżywanie ludzkiej solidarności. Bez wymiaru wertykalnego komunia kościelna pozostanie na poziomie organizacji i dobrze funkcjonujących struktur. Będzie jak ciało bez duszy. Stąd sprawą naglącą i prawdziwym wyzwaniem dla przeżywania komunii kościelnej jest odnalezienie takich treści duchowych, które nadałyby prawdziwie chrześcijańskie elementy wszystkim przejawom komunii kościelnej.

Papież wzywa więc wszystkich wierzących do czynnego uczestnictwa w życiu Kościoła. „Jest zatem konieczne, aby Kościół trzeciego tysiąclecia pobudzał wszystkich ochrzczonych i bierzmowanych do uświadomienia sobie obowiązku czynnego udziału w życiu kościelnym. Obok posługi kapłańskiej także inne posługi ustanowione lub po prostu uznane – mogą się rozwijać z pożytkiem dla całej wspólnoty, zaspokajając jej wielorakie potrzeby: od katechezy po aktywny udział w liturgii, od wychowania młodzieży po różne formy działalności charytatywnej” /Tamże 46/.

I tu dochodzimy do zadanego mi tematu różnorodności powołań /NMI nr 46, 47.

1.2. Problem różnorodności powołań komunii kościelnej

Główną podstawą tej różnorodności jest istnienie w Kościele różnych darów Ducha. To sprawia, że Kościół nie jest jednolitością, nie wszyscy w Kościele są tacy sami. Kościół jest jeden, ale jego części składowe się różnią. Jednak mimo tej różnorodności i odmienności części te pozostają ze sobą w harmonii, stanowią jedno ciało, jak to pokazuje biblijna prawda o Kościele jako ciele Chrystusa (1 Kor 12,12). Dla każdego z nas rzeczą niezbędną jest wypełnienie powołania, jakie Bóg nam przeznaczył. Ono jest w naszych rękach, ponieważ Bóg je w nich złożył i dał nam odpowiednie moce. Trzeba tylko dobrze odczytać oraz odważnie i bez wahania to powołanie wykonać według Bożego planu.

Znaczenie tej prawdy dla Kościoła jest ogromne. Ta prawda oznacza, że wszyscy w Kościele mają swoje miejsce. Każdy ma do spełnienia określone funkcje; nie tylko kapłani, osoby konsekrowane ale i świeccy, nie tylko w liturgii, ale i w para liturgii, nie tylko w modlitwie, ale i w działalności różnego rodzaju, zwłaszcza charytatywnej i pedagogicznej. W tym kontekście List podkreśla znaczenie dla Kościoła nie tylko posługi kapłańskiej i życia konsekrowanego, ale także powołania właściwego świeckim.

Warto zatem trochę szerzej spojrzeć na trzy zasadnicze powołania w Kościele: duchownych, osób konsekrowanych oraz wiernych świeckich, jak i ich wzajemne powiązania i oddziaływania na siebie, ze szczególnym uwzględnieniem rodziny, co także mocno podkreśla List NMI.

 

2. Budować duchowość komunii kościelnej

Biorąc pod uwagę fakt, że Kościół jest komunią osób i wspólnot, należy budować, tworzyć i promować duchowość komunii kościelnej. Wyraża się ona przede wszystkim poprzez duchowy wymiar życia zespołowego w Kościele. Na poziomie życia Kościoła lokalnego współpraca pomiędzy biskupami, kapłanami, osobami życia konsekrowanego i wiernymi świeckimi winna się opierać na zasadach wzajemnego szacunku, życzliwości, solidarności i miłości. Duchowość jest przejawem ducha ludzkiego. Dlatego musi ona wejść w mentalność ludzi Kościoła, aby nie przeważały tylko struktury, sprawy organizacyjne i dobre funkcjonowanie instytucji. Znaczy to także, że wszystkie stany w Kościele mają znaleźć drogi wzajemnego współistnienia i współdziałania skierowane na realizację wspólnej misji Kościoła w świecie współczesnym. Bardzo mocno tę prawdę akcentowano na ostatnim Synodzie Biskupów Europy.

 

2.1. Rola kapłanów w budowaniu duchowości komunii kościelnej

Wszystkie dokumenty Kościoła, cała Tradycja mocno podkreślają niezastąpioną rolę kapłanów w życiu Kościoła jako wspólnoty i to na wielu jego szczeblach, dziedzinach, porządkach. Wystarczy tylko solidnie wczytać się w dokumenty Synodu o kapłaństwie wraz z Adhortacją „Pastores Dabo Vobis”, aby się o tym przekonać. Zresztą, z woli samego Chrystusa oni są sercem życia i działalności Kościoła; działają „in persona Christi”.

 

2.1.1. Kapłaństwo jest darem dla wspólnoty Kościoła 

Jezus Chrystus skierował do swoich uczniów słowa, które wyraźnie wskazują, że kapłaństwo jest darem: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili „ /J 15,17/. Bóg w całym swoim majestacie spotyka się z człowiekiem i woła: „Pójdź za Mną”. Jest to wybór serca, nie rozumu; wybór miłości, nie racji rozumowych. Jest to wielka tajemnica, której żaden kapłan nie zdoła do końca pojąć. Św. W .Pallotti w dniu święceń szedł ulicami Rzymu jak nieprzytomny, wszedł do swojego pokoju, upadł na kolana i trwał w wielkim dziękczynieniu. Dlatego nie dziwi nas postawa ks. Twardowskiego, który wołał: „Własnego kapłaństwa się boję, własnego kapłaństwa się lękam, przed kapłaństwem w proch padam,  przed kapłaństwem klękam”. Ojciec Lacordaire mawiał: „potrzebowałem dziesięciu lat, aby pojąć kapłana – jego misję i wielkość”. Znana jest wypowiedź ojca de Mello SJ: „Każdy z nas może pisać historię własnego powołania, ale zawsze pozostaje coś, co jest tak bogatego i intymne, że trudne do opisania”. Życie kapłana we wspólnocie kościelnej jest służbą na wszystkich stanowiskach, we wszystkich posługach: wielkich i małych, w różnych miejscach, zawsze i wszędzie.

 

2.1.2. Kapłaństwo wymaga od kapłana postawy daru względem wspólnoty Kościoła

Najprostsza refleksja nad posługą kapłańską prowadzi do stwierdzenia, że właściwie kapłan niczego nie robi dla siebie. On jest – jak mówi List do Hebrajczyków „z ludu i dla ludu w tym, co do Boga należy”. To kapłan towarzyszy człowiekowi swoją posługą przez całe życie: gdy sprawuje sakramenty święte, gdy naucza, gdy modli się. Każda czynność kapłańska jest drogą do człowieka i buduje komunię kościelną.

Kapłaństwo wymaga od kapłana postawy daru: dawania sił, czasu talentów a nade wszystko – SERCA . „Niech zaniknie moje życie, życie Jezusa Chrystusa niech będzie moim życiem” – wołał św. Wincenty Pallotti: „chciałbym być wszystkim dla wszystkich – pokarmem dla głodnych, napojem dla spragnionych, odzieniem dla zziębniętych …”. Takim jest i winno być kapłaństwo każdego kapłana Chrystusowego, który daje siebie wszystkim i w każdym czasie nie patrząc na zdrowie. Autentyczną komunię kościelną buduje się poprzez służbę swoimi talentami przy ołtarzu, w sakramentach, na katechezie, wznosząc dom i kościół, rozdając siebie.

 

2.1.3. Kapłaństwo czyni kapłana darem dla wspólnoty Kościoła

Kapłan użycza Chrystusowi swoich dłoni, rąk , głosu , serca, a nade wszystko SIEBIE. Może więc wołać: „żyję już nie ja, ale żyje we mnie CHRYSTUS”. Kapłan uczestnicząc w jedynym kapłaństwie Jezusa Chrystusa, które realizuje poprzez dar z siebie składany Bogu za innych – SAM staje się darem, bezinteresownym darem dla innych.

Św. Tomasz analizując słowo kapłan /łacińskie „sacerdos”/ przywołuje następujące czynności w budowaniu komunii kościelnej: sacerdos – to ten, który „sacra dans” – rozdający święte dary; „sacer dux” – święty wódz, przewodnik święty; „sacra docens” – nauczający świętych prawd; „sacra dicens” – mówiący językiem świętym i świętych; „sacrum faciens”  – czyniący sprawy świętymi.

 

2.1.4. Współpraca ze świeckimi w budowaniu komunii kościelnej

             Kapłan jest wybrany z ludu i dla ludu. To podstawowa prawda. Zatem kapłan jest drogą do człowieka /świeckiego przede wszystkim/. Istnieje niebezpieczeństwo zapomnienia o tej zasadniczej roli kapłana. Przed tym niebezpieczeństwem przestrzegał Jan Paweł II w Tarnowie i w Lublinie: ” Waszym zadaniem, drodzy neoprezbiterzy, będzie współpraca ze świeckimi w poczuciu odpowiedzialności za Kościół, za chrześcijański kształt życia. Trzeba ich darzyć zaufaniem” /Tarnów/. A dalej w Szczecinie uszczegółowił sprawę współpracy duchownych z laikatem w Kościele – oczywiście zakładając znajomość Adhortacji „Christifideles laici” – „stwarzajcie dla niego /laikatu – dopisek autora/ odpowiednie warunki, po prostu wyzwalajcie je, inspirujcie i pomagajcie mu się rozwijać z pasterską wrażliwością i delikatnością „. Słowa te nie wymagają dodatkowego komentarza. Trzeba je wdrożyć w życie, zarówno podczas okresu formacji, jak i w codziennym posługiwaniu kapłańskim.

 

2.1.5. Kapłan trzeciego tysiąclecia 

Wczytując się w List NMI można nakreślić zasadnicze cechy osobowości kapłana na trzecie tysiąclecie /por. Wykład ks. bpa A. Suskiego podczas Sympozjum dla spowiedników, ojców duchownych i rekolekcjonistów kapłańskich, zeszyt XXVI, Zielona Góra 2001 , s. 53-66/:

            – Świętość – nadrzędna wartość. Oznacza to, że nie tylko sam winien być zakorzeniony w świętości, ale wszystkie programy duszpasterskie winny być temu podporządkowane. Kapłan trzeciego tysiąclecia winien ciągle odkrywać swoją tożsamość w sakramentalnym upodobnieniu do Chrystusa oraz wiązać coraz ściślejsze dążenie do świętości z misją i posługą duszpasterską.

Kapłan modlitwy, która jest podłożem pedagogiki świętości. Trzeba się jej ciągle uczyć i tworzyć dla innych „szkoły modlitwy”. Na modlitwie doświadcza się żywego i miłosiernego Boga.

Rozmiłowanie w Eucharystii. To priorytet duszpasterskiego życia Kościoła. Miłość duszpasterska wypływa głównie z Ofiary Eucharystycznej. To centrum życia i działalności całego Kościoła.

Zasłuchany w Słowie Bożym i płomienny zwiastun Ewangelii. Kapłan jest szczególnym sługą słowa Bożego. Winien być w nim rozmiłowany i za św. Pawłem winien powtarzać: „Biada  mi gdybym nie głosił Ewangelii”. Zadanie nowej ewangelizacji winno przenikać do głębi serce każdego kapłana.

Kapłan o misyjnym sercu. Zadania misyjne wymagają wysiłku całego Kościoła. Jan Paweł II często powtarza, że kapłan winien mieć serce i mentalność misyjną, naznaczone gorącym dążeniem i dynamizmem misyjnym.

– Kapłan – świadek miłości. Duchowość komunii, o której mówi Jan Paweł II w NMI to zdolność odczuwania więzi z bratem: jego potrzeb, trosk i niesienie mu pomocy, to stawanie się bezinteresownym darem dla innych.

To tylko niektóre przytoczone formy służby kapłańskiej wskazują na specyficzną rolę powołania kapłańskiego, tak bardzo potrzebną w budowaniu komunii kościelnej.

 

2.2. Rola wspólnot życia konsekrowanego w budowaniu komunii kościelnej.

W dziedzinie budowania duchowości komunii kościelnej niezastąpioną rolę do spełnienia mają także wspólnoty życia konsekrowanego i stowarzyszenia życia apostolskiego.

2.2.1 Instytuty Życia Konsekrowanego i Stowarzyszenia Życia Apostolskiego- znakiem komunii.

W Adhortacji Apostolskiej Vita Consecrata w numerze 6 czytamy, że „klasztory były i są do dziś, w sercu Kościoła i świata, widocznym znakiem komunii, miejscem zatrzymania dla tych, którzy szukają Boga i sprawy ducha, szkołą wiary i prawdziwym laboratorium nauki, dialogu i kultury w celu budowania życia Kościoła oraz życia doczesnego w oczekiwaniu na życie w niebie”.

Rozważając dziś problemy życia Kościoła w Polsce, w Europie i jego perspektywy na przyszłość nie można zapomnieć o wielkim udziale wspólnot życia konsekrowanego w budowaniu tej Europy. Stare zakony na przestrzeni wieków, a także wspólnoty życia apostolskiego powstałe w nowoczesnych czasach, przyczyniły się do tworzenia duchowości Europy w dziedzinie gospodarki rolnej, przemysłu, sztuki i form działania zespołowego. To dzieło można by nazwać przygotowaniem gruntu serca ludzkiego do pełnego przyjęcia orędzia ewangelicznego. Nie tylko w tej dziedzinie, ale i w wielu innych zakony przyczyniły się do przemian struktur kościelnych umożliwiających współpracę wszystkich członków Ludu Bożego. Wystarczy wymienić dziedzinę ekumenizmu, współpracę z ludźmi z pogranicza wiary, czy też pracę z niewierzącymi. Nie można zapomnieć, że to właśnie zakony promowały nowe drogi świętości, zjednoczenia z Bogiem, które stanowią podstawę duchowości komunii kościelnej. Zakony były także centrami odnowy biblijnej, liturgicznej i duchowej. Nie można zapomnieć, że instytuty życia apostolskiego wpłynęły na zbliżenie się Kościoła do świata i otworzyły wiernym świeckim możliwości uczestnictwa w realizacji apostolskiej misji Kościoła. Dzięki temu wierni świeccy czują się dziś aktywnymi partnerami w odpowiedzialności za misję Kościoła, a nie tylko jego biernymi członkami.

Można wskazać na nowe areopagi dla instytutów życia konsekrowanego w budowaniu duchowości komunii kościelnej, jak: formacja laikatu poprzez domy rekolekcyjne, sanktuaria, apostolstwo pielgrzymkowe, praca z wiernymi żyjącymi w związkach nieskaramentalnych, prowadzenie szkół, hospicjów czy praca z wieloma grupami: narkomanami, bezdomnymi, chorymi itp.

To wszystko z pewnością było przygotowaniem gruntu do tworzenia się Kościoła – komunii, objawiając w ten sposób głębiej jego tajemnicę. Należy to mieć przed oczyma, kiedy rozważamy sprawę ożywiania wiary i pogłębiania komunii kościelnej.

 

2.2.2 Apostolstwo Męskich Instytutów Życia Konsekrowanego 

Działalność zakonów Męskich znam lepiej jako ich przewodniczący, dlatego chciałbym  przykładowo podać ich prace /stan z dnia 31.12.2000 r. za 2000 rok/.

Zakony Męskie w Polsce prowadzą m. in.: 680  parafii, 119 rektoraty i wikariaty samodzielne oraz 552 kaplic dostępnych dla wiernych. Księża zakonni są zatrudnieni jako: proboszczowie – 668, rektorzy i wikariusze samodzielni – 134, wikariusze parafialni – 642, pomagający w duszpasterstwie – 2.210, kapelani szpitalni sanatoryjni – 230, kapelani więzienni – 52, kapelani wojskowi – 26, duszpasterze akademiccy – 101, duszpasterze głuchoniemych, niewidomych, narkomanów i domów specjalnej troski – 116, dekanalni ojcowie duchowni – 145, kapłani okresowo wspomagający duszpasterstwo we WNP i krajach byłego bloku komunistycznego – 292. Przeprowadzili: 1.732 serie misji ludowych, 5.871 rekolekcji adwentowych i wielkopostnych, 191 rekolekcji i dni skupienia w zakonach żeńskich. W katechizacji pracowało 1.355 księży, 82 kleryków, 51 braci zakonnych. Katechizacją objęto 315 983 dzieci szkół podstawowych, 240 138 młodzieży szkół średnich, 66 586 młodzieży szkół zawodowych, 28 676 młodzieży akademickiej oraz 24.057 ministrantów.

Inne prace zakonników to m. in.: spowiednicy w seminariach diecezjalnych, spowiednicy sióstr zakonnych, pracownicy w kuriach biskupich, w komisjach diecezjalnych, w komisjach i radach Episkopatu, wykładowcy  KUL, UKSW, nowoutworzonych Teologicznych Wydziałów na Uniwersytetach, wykładowcy w seminariach diecezjalnych. Dzieła prowadzone przez zakonników to: Instytuty naukowe, studia duchowości, centra katechetyczne i animacyjne, domy rekolekcyjne, różnego rodzaju duszpasterstwa specjalistyczne, licea ogólnokształcące i gimnazja, szkoły podstawowe, szkoły zawodowe, szkoły wyższe,   księgarnie, wydawnictwa, drukarnie, rozgłośnie radiowe, stację TV itp. Prowadzą różne formy duszpasterstwa charytatywnego jak: apteki, placówki lecznicze i rehabilitacyjne, domy opieki społecznej, ośrodki wychowawcze – szkoły specjalne, świetlice dla dzieci ubogich, bursy, kuchnie dla ubogich, schroniska dla bezdomnych, dla narkomanów, hospicja, itp.

Do tego należy dodać ogrom pracy sióstr zakonnych, apostolstwo zakonów kontemplacyjnych oraz Instytutów świeckich.

 

2.2.3. Wyzwania dla Rodzin Zakonnych w Polsce

Jest ich wiele. Przy różnych okazjach wskazywali na nie: Ojciec Święty Jan Paweł II, Nuncjusz Apostolski w Polsce, Ksiądz Prymas, Biskupi i wierni świeccy. Można je ująć w dwóch grupach:

2.2.3.1. Ad intra. Można je sprowadzić do następujących:

– Głęboka wdzięczność za powołanie do życia konsekrowanego. Jan Paweł II pragnie, aby osoby konsekrowane pielęgnowały w sobie świadomość wielkość daru, jaki otrzymały od Boga i – zgodnie z jego naturą – wykorzystały go maksymalnie dla innych.

Szczególna odpowiedzialność za ewangelizację świata – za nową ewangelizację. Osoby konsekrowane winny pójść nie tylko do wierzących i ochrzczonych, ale także do niewierzących i tych, którzy jeszcze nie znają Chrystusa. Pilną potrzebą w Polsce jest nowa ewangelizacja. Papież ukazuje kategorie osób, którym osoby konsekrowane powinny poświęcić szczególną uwagę: dzieci i młodzież, ubodzy, opuszczeni, cierpiący, odrzuceni itp.

Realizacja określonego programu nowej ewangelizacji. Pilną potrzebą jest odbudować prawdę o Bogu-Miłości a także przeciwstawianie się często otwartemu wykreślaniu Boga z życia społecznego. Jawi się – zdaniem Papieża – postulat większej obecności życia konsekrowanego w życiu społecznym i politycznym, a zwłaszcza w środkach społecznego przekazu.

Zwrócenie uwagi na potrzeby współczesnego człowieka i szukanie nowych dróg ewangelizacji. Życie konsekrowane nie może być „obok” współczesnych potrzeb Polaków. Nie można stać i czekać. Należy poszukiwać nowych dróg dotarcia do człowieka i wprowadzenia Ewangelii we wszystkie dziedziny ludzkiej rzeczywistości.

Wezwanie do prowadzenia głębokiego życia duchowego, do gorliwej praktyki rad ewangelicznych, do wyrzeczeń i pracy nad sobą. Bez tych elementów życia konsekrowanego nie ma nowej ewangelizacji. Każda z Rodzin Życia konsekrowanego winna odnaleźć własną drogę, zgodnie z charyzmatem Założyciela.

 

2.2.3.2. Ad extra:

Co zakony w Polsce winny wnieść w trzecie tysiąclecie?

– Odbudowaną własną tożsamość w myśl wskazań Vat.II. Ujawnią się wtedy ich cele, które prawie bez wyjątku będą odpowiadały na potrzeby ludzi i Kościoła.

– Najważniejsze: to rozbudowa zakonnego szkolnictwa tak średniego jak i wyższego; w szkołach bowiem, przy odpowiedniej formacji kształci się elity religijne, społeczne i polityczne.

Zakony winny dać narodowi ludzi o umysłach otwartych na wszystkie wartości ludzkie, tolerancyjnych i dialogowych, przy pełnym zachowaniu własnej tożsamości, a także ludzi, którzy będą podejmowali inicjatywy religijne i społeczne adekwatne dla wyzwań czasu.

– Zakony w okresie transformacji gospodarczej winny angażować się we wszelkie formy dostępnej im pomocy, tak gdy chodzi o biedę materialną jak i duchową, szczególnie osób uzależnionych.

– Zakony o celach apostolskich winny podjąć zagadnienie nowej ewangelizacji i szukać sposobów zainteresowania problematyką religijną osoby niewierzące oraz te, które zdystansowały się od chrześcijaństwa.

– Zakony winny dostarczyć Kościołowi i narodowi, ludzi odważnych w myśleniu i działaniu, które będą miały odwagę iść pod prąd, wbrew utartym stereotypom. Winny to być szkoły nowego i odważnego myślenia.

Pomóc duchownym w odnalezieniu się w nowej sytuacji, czyli: rodzącej się cywilizacji elektronicznej, szybko postępującej marginalizacji religii, wielkiej zależności od mediów, zastępowania pracy przez chemię, która będzie miała wpływ na ludzkie zachowania: tabletka na sen, na spokój, na dobre samopoczucie itp.

Posiąść umiejętność łączenia ludzi, społeczeństw z racji swego uniwersalnego charakteru.

A zatem, jak widzimy rola wspólnot życia konsekrowanego jest niezastąpiona i specyficzna, Mają one szczególną rolę, której nie zastąpią ani kapłani, ani – jak się poniżej przekonamy – ludzie świeccy. Wynika ona przede wszystkim ze złożonej konsekracji zakonnej i duchowości zakorzenionej w charyzmatach Założycieli.

 

2.3. Rola laikatu w budowaniu duchowości komunii kościelnej

Świeccy mają również swoją niezastąpioną pozycję w Kościele. Bez nich Kościół nie jest Kościołem. Kiedy św. W. Pallotti w XIX wieku szukał odnowy Kościoła, przede wszystkim zastukał do sumień ludzi świeckich. To on rzucił hasło „obudzić olbrzyma”. Oczywiście tym olbrzymem w Kościele są świeccy i każdy z nich winien być apostołem – nieść Chrystusa współczesnemu światu.

Niezastąpioną rolę świeckich ukazał Sobór Watykański II w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen Gentium” oraz w dekrecie „Apostolicam actuositatem”. Ponadto Synod Biskupów na temat świeckich ze wspomnianą już Adhortacją „Christifideles Laici” to magna carta laikatu. Nie sposób już dziś wskazać na wszystkie, wielkie dokonania świeckich w różnych dziedzinach, zwłaszcza poprzez ruchy i stowarzyszenia /por. ks. B. Cieślak, „Wybiła godzina laikatu”, Ateneum Kapłańskie nr 2 / 2000 s.230-241/. Rodzi się więc pytanie, w czym przejawia się owa kultura komunii kościelnej, realizowana przez świeckich. Oto niektóre z nich:

 

2.3.1.  Obowiązek i uprawnienie do działalności apostolskiej.

Kodeks Prawa Kanonicznego, opierając się na refleksji soborowej, wyraźnie zobowiązał świeckich do udzielania pomocy w głoszeniu orędzia zbawienia. Ponieważ świeccy na równi ze wszystkimi wiernymi z racji chrztu i bierzmowania są przeznaczeni przez Boga do apostolstwa, stąd mają ogólny obowiązek i prawo jednocześnie do współpracy – czy to indywidualnie, czy też zrzeszeni w stowarzyszeniach, ażeby Boże orędzie zbawienia dotarło do wszystkich ludzi na świecie i zostało przez nich przyjęte. Ten obowiązek spoczywa na nich w sposób szczególny w tych okolicznościach, w których tylko przez nich ludzie mogą usłyszeć Ewangelię i poznać Chrystusa. Istnieje obowiązek apostolstwa jako dawanie świadectwa Chrystusowi własnym życiem /por. §2 kan. 225/. Świeccy – każdy według własnych możliwości – powinni przepajać i udoskonalać duchem ewangelicznym porządek doczesny, a tym samym dawać świadectwo Chrystusowi w zajmowaniu się oraz w wykonywaniu świeckich funkcji. Stanowi to właśnie specyfikę laikatu, gdy chodzi o wspólne zadanie całego Ludu Bożego, jakim jest osobiste świadectwo życia nie tylko w świecie, ale i w Kościele, czyniąc właściwy użytek ze swej inności i różnic, jakie występują w odniesieniu do stanu duchownego lub do członków instytutów zakonnych. Tym kwestiom najwięcej miejsca poświęca adhortacja apostolska Christifideles laici oraz Katechizm Kościoła Katolickiego.

 

2.3.2. Obowiązki i prawa w zakresie chrześcijańskiej formacji intelektualnej. 

Świeccy, aby mogli żyć według nauki chrześcijańskiej, głosić ją, a także mieć swój udział w wykonywaniu apostolatu, mają obowiązek poznania tej nauki w sposób dostosowany do swoich możliwości i zajmowanej pozycji (kan. 229 § 1). Przysługuje im również prawo do zdobycia pełniejszej wiedzy w zakresie nauk świętych, wykładanych na kościelnych uniwersytetach i wydziałach bądź w instytutach wiedzy religijnej, poprzez uczęszczanie na wykłady i zdobywanie stopni akademickich (kan. 229 § 2). Mogą otrzymać od kompetentnej władzy kościelnej zlecenie wykładania nauk kościelnych, o ile są do tego przygotowani (kan. 229 § 3). Mandat nauczania zakłada otrzymanie tak zwanej misji kanonicznej.

 

 2.3.3. Prawo do pełnienia niektórych urzędów i wypełniania zadań kościelnych.

Adhortacja apostolska Christifideles laici oraz Katechizm Kościoła Katolickiego, przedstawiają wiele różnych funkcji i zadań, które świeccy mogą spełniać w strukturach Kościoła, m. in. prawo otrzymywania od hierarchii urzędów i funkcji kościelnych, które mogą spełniać, stosownie do przepisów prawa, jeśli zostaną uznani za zdatnych w tej mierze. Ponadto, świeccy odznaczający się odpowiednią wiedzą, roztropnością i poważaniem, są zdolni do świadczenia pasterzom Kościoła pomocy w charakterze biegłych lub doradców, a także przez uczestnictwo w radach różnego rodzaju, zgodnie z przepisem prawa (kan. 228 § 2). Osoby świeckie mogą pełnić w trybunałach kościelnych funkcje sądowe i funkcje z nimi związane. Mogą pełnić funkcję legatów papieskich (kan. 363 § 1), jak również urzędu notariusza i kanclerza kurii diecezjalnej (kan. 483 § 2) i ekonoma diecezji (kan. 494 ). Katolicy świeccy powinni lub mogą też brać udział w synodach: regionalnych, prowincjonalnych i diecezjalnych (kan. 443 §4 i 5; kan. 463 § 1 i 5).

 

2.3.4. Udział świeckich w pełnieniu posług liturgicznych.

Kan. 230. Uznaje prawo świeckich do przyjmowania i pełnienia na stałe posług lektora i akolity, stosownie do ustaleń Konferencji Episkopatu.  Świeccy, chociażby nie byli lektorami lub akolitami, mogą wykonywać pewne obowiązki w ich zastępstwie, mianowicie: posługę słowa, przewodniczenie modlitwom liturgicznym, udzielanie chrztu, a także rozdzielanie Komunii świętej, zgodnie z przepisami prawa. Homilia, która jako integralna część liturgii, zarezerwowana jest wyłącznie kapłanowi i diakonowi. W działalności zaś misyjnej, poczesną rolę odgrywać mogą i powinni katechiści, czyli świeccy odpowiednio przygotowani i wyróżniający się życiem chrześcijańskim. Natomiast liturgiczna księga Obrzędy błogosławieństw daje świeckim uprawnienia w zakresie szafarza niektórych sakramentaliów, zwłaszcza błogosławieństw. Świecki może być szafarzem szeregu błogosławieństw, dotyczących osób, budynków i wielorakiej działalności. Przedstawiając względnie szeroki zakres uprawnień świeckich w sferze posług liturgicznych, trzeba na koniec zaakcentować to, że prawodawca faktyczne pełnienie tych funkcji warunkuje zaistnieniem rzeczywistej konieczności, wynikającej z braku szafarzy duchownych. Zwraca na to uwagę także adhortacja Christifideles laici: „Pasterze (…) winni czuwać nad tym, by nie wprowadzać «sytuacji wyjątkowych» lub «koniecznego zastępstwa» tam, gdzie nie ma ku temu obiektywnych podstaw lub gdzie można tego uniknąć, stosując bardziej racjonalne planowanie pracy duszpasterskiej”.

 

2.3.5. Obowiązki i prawa pełniących różne posługi kościelne.

Realizacja norm dotyczących obowiązków i praw osób świeckich w Kościele będzie wypełnieniem woli Ojca Świętego Jana Pawła II, który na końcu adhortacji Christifideles laici stwierdza: „U progu trzeciego milenium cały Kościół – pasterze i wierni – musi bardziej uświadomić sobie własną odpowiedzialność wobec nakazu Chrystusa: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu» (Mk 16,15), i w nowym porywie ożywić swą pracę misyjną. Kościołowi zostało powierzone wielkie, wymagające zaangażowania, wspaniałe zadanie nowej ewangelizacji, której świat tak bardzo potrzebuje. Świeccy katolicy muszą się czuć aktywnymi i odpowiedzialnymi uczestnikami tego dzieła, będąc wezwani do głoszenia Ewangelii i życia według niej w służbie wartości oraz potrzeb osoby i społeczeństwa” /problem woluntariatu/.

 

2.3.6. Troska o rodzinę.

Troska o aktywność ludzi świeckich w Kościele, prowadzi Ojca Świętego do zaakcentowania potrzeby szczególnej troski duszpasterskiej o rodzinę. Jest ona niezbędna w kontekście zwłaszcza sytuacji rodziny, dotkniętej „rozległym” i „głębokim” kryzysem. Mówi o tym punkt 47 Listu. Zdaniem Ojca Świętego potrzeba dzisiaj, jak nigdy, szczególnej troski o realizację pierwotnego zamysłu o małżeństwie i rodzinie, o całkowitej, jedynej i nierozerwalnej więzi wzajemnej między jej członkami, o „wielkiej tajemnicy” oblubieńczej miłości, jaką Chrystus darzy swój Kościół. Dziś bowiem rodzina poddawana jest szczególnie mocnym naciskom tzw. kultury masowej i trzeba jej pomóc w odnalezieniu możliwości własnej realizacji. Z tym wiąże się w sposób konieczny ukazanie jasnego modelu rodziny, który może być realizowany także dziś. Z braku czasu tylko dotknąłem tego tematu. Wymaga on osobnego i dogłębnego opracowania.

Rola świeckich w budowaniu komunii kościelnej płynie głównie z przyjętych sakramentów inicjacji chrześcijańskiej: chrztu i bierzmowania. Mają oni swoja niezastąpioną rolę i właściwe im czynności w życiu Kościoła. Są powołani  aby „szukać Królestwa Bożego zajmując się sprawami świeckimi i kierując nimi po myśli Bożej” /KK 31/, a także mieć „swój udział w posłannictwie całego Ludu Bożego w Kościele i w świecie … przez swą pracę zmierzającą do szerzenia Ewangelii oraz uświęcania ludzi” /AA 2/. Trzeba bronić się przed klerykalizacją laikatu taj samo jako przed laicyzacja kleru.

W niektórych zadaniach specyficznych mogą być dopuszczeni przez  Konferencje Episkopatu. Nie będą to ich dzieła własne, ale wykonywane w imieniu duchowieństwa lub osób konsekrowanych.

 

3. Różnorodność powołań – klucz do pełniejszego rozumienia duchowości komunii Kościoła i płynących stąd obowiązków

Temat różnorodności powołań w Liście NMI znalazł się w grupie tematycznej Świadkowie miłości. Jest to grupa tematów ukazujących konkretne działania w kierunku realizacji zadań ukazanych przez poprzednie grupy tematyczne, a więc: dziedzictwo Wielkiego Jubileuszu, oblicze do kontemplacji, na nowo rozpoczynać od Chrystusa itp.

Działania więc w kierunku budzenia i pielęgnowania różnych powołań, rodzących się najczęściej w zrzeszeniach troszczących się o powołania swoich członków, stanowią swego rodzaju wnioski wypływające z dziedzictwa Wielkiego Jubileuszu, z wpatrywania się w oblicze Chrystusa i z rozpoczynania wszystkiego od Niego. Uwrażliwienie się na różne powołania zależy od dostrzeżenia wszystkich wezwań, które Chrystus kieruje pod adresem człowieka, zwłaszcza gdy człowiek wpatruje się w Niego i reaguje na Jego wezwanie.

Temat różnorodności powołań stanowi swego rodzaju klucz do pełniejszego rozumienia komunii Kościoła jako drogi do realizacji wszystkich powołań w Kościele, a nie tylko niektórych. „Jedność Kościoła nie oznacza jednolitości, ale połączenie w organiczną całość uprawnionych odmienności. Jest to rzeczywistość wielu członków połączonych w jednym Ciele” /NMI 46/. W tym sensie sprzyja on głębszemu spojrzeniu na Kościół i Jego misję oraz wykorzystaniu wszystkich Jego rezerw, zdaniem Ojca Świętego, za mało dotąd wykorzystanych. Kościoła, podobnie jak miłości, której nie da się zrozumieć, jeżeli się jej nie doświadczy. „Jest zatem konieczne, – napisał Ojciec Święty Jan Paweł II w 46 numerze NMI – aby Kościół trzeciego tysiąclecia pobudzał wszystkich ochrzczonych i bierzmowanych do uświadomienia sobie obowiązku czynnego udziału w życiu kościelnym. Obok posługi kapłańskiej także inne posługi ustanowione lub po prostu uznane mogą się rozwijać z pożytkiem dla całej wspólnoty zaspakając jej wielorakie potrzeby: od katechezy po aktywny udział w liturgii, od wychowania młodzieży po różne formy działalności charytatywnej”.

I jeszcze na jeden temat trzeba koniecznie w tym miejscu zwrócić uwagę, o którym Ojciec Święty poświęcił znaczną część numeru 46 NMI, a mianowicie sprawę duszpasterstwa powołań. Papież napisał wprost: „Należy też wielkodusznie wspomagać powołania do kapłaństwa i do szczególnej konsekracji, przede wszystkim przez modlitwę do Pana żniwa /por. Mt 9, 38/. Jest to sprawa bardzo istotna dla życia Kościoła we wszystkich częściach świata… Należy koniecznie tworzyć rozległe i rozbudowane duszpasterstwo powołaniowe, aby docierać do parafii, ośrodków wychowawczych i rodzin, pobudzając do głębszej refleksji nad istotnymi wartościami życia, które znajdują najpełniejszą syntezę w odpowiedzi, jakiej każdy powinien udzielić na Boże powołanie, zwłaszcza wówczas, gdy wzywa ono do  całkowitego oddania siebie i sił sprawie Królestwa Bożego”.

Sprawa nowej ewangelizacji w duszpasterstwie powołań, również na ziemiach polskich wymaga oddzielnego i dogłębnego rozważenia w kontekście nowej sytuacji młodzieży, rodziny i sytuacji religijnej w Ojczyźnie.

 

Zakończenie

Należy uznać, że sprawa różnorodności powołań w Kościele, poruszona w NMI jest wyrazem jasnego patrzenia Ojca Świętego Jana Pawła II na rzeczywistość Kościoła. Jak mogliśmy zauważyć trzy stany w Kościele: duchowni, osoby konsekrowane i świeccy mają swoją niezastąpioną rolę w życiu Kościoła. Choć wszyscy są odpowiedzialni za Kościół, to jednak inne są podstawy tej odpowiedzialności, inne pola pracy, inne elementy duchowości. Trzeba mocno podkreślić, że różnorodność powołań w Kościele nie oznacza życia obok siebie, ale życie razem i wspólne budowanie komunii kościelnej,

Proszę mi pozwolić na zakończenie przytoczyć słowa ks. Kard. Franciszka Königa o Kościele, który poetycko określa jego rolę i znaczenie:

„Kościół zapraszający…Kościół otwartych drzwi. Ciepły, matczyny Kościół. Kościół pokoleń. Kościół umarłych, żyjących i nie narodzonych. Kościół tych, którzy byli przed nami, którzy będą z nami i nastaną po nas. Kościół zrozumienia i współczucia, wspólnych myśli, radości i cierpień. Kościół, który śmieje się wespół z człowiekiem i razem z nim płacze. Kościół, któremu nikt nie jest obcy i dla którego nic nie jest obojętne. Kościół, który potrafi czekać jak matka na swoje dzieci. Kościół, który poszukuje swoich dzieci i podąża za nimi. Kościół, który odszukuje ludzi tam, gdzie są: w miejscu pracy i odpoczynku, w fabryce i na boisku sportowym, w czterech ścianach domu. Kościół świątecznych dni i Kościół codziennych spraw. Kościół, który nie spiera się, nie targuje, nie stawia warunków bądź żąda szczególnych uzdolnień. Kościół, który nie politykuje. Kościół, który nie prawi morałów. Kościół, który nie wymaga świadectw wewnętrznej dojrzałości ani ich nie wystawia. Kościół małych, biednych, tych, którym się nie powiodło, utrudzonych i przygniecionych troskami, powodujących rozłamy i przełamanych –  w życiu, pracy małżeństwie. Kościół usuniętych w cień, płaczących i smutnych. Kościół uznanych, ale i tych nie docenianych, świętych, ale też i grzeszników. Kościół – nie pobożnych frazesów, lecz cichego, ofiarnego czynu”.

Taki właśnie Kościół jest dziełem Boga, ale także owocem duchowości komunii kościelnej, którą tworzą duchowni, osoby konsekrowane i wierni świeccy.