Benedykt XVI o centralnej linii pontyfikatu Franciszka

(fot. giulio napolitano / Shutterstock.com)Emerytowany papież Benedykt XVI po dłuższej przerwie zabrał głos. W wywiadzie powiedział: „Tylko tam, gdzie jest miłosierdzie, kończy się okrucieństwo, kończy się zło i przemoc”. – Franciszek całkowicie podziela tę linię – dodał, a słowa te uznano za pochwałę.

Praktyka duszpasterska Franciszka, zauważył jego poprzednik, „wyraża się właśnie w tym, że stale mówi nam o miłosierdziu Boga”.

– To miłosierdzie zwraca nas ku Bogu – stwierdził Benedykt XVI. Wywiad z nim przeprowadził jezuicki teolog Jacques Servais, a ukazał się on w książce, będącej podsumowaniem sympozjum na temat wiary i nauki Kościoła, które odbyło się w zeszłym roku w Rzymie.

Emerytowany papież wyraził przekonanie, że „pod patyną” własnego poczucia bezpieczeństwa człowiek „kryje głęboką znajomość swych ran i swej niegodziwości w obliczu Boga”.

– Nie jest na pewno przypadkiem to, że przypowieść o Miłosiernym Samarytaninie jest szczególnie pociągająca dla współczesnych ludzi – wskazał.

– I to nie dlatego, że w niej silnie podkreślony jest społeczny składnik życia chrześcijańskiego i nie tylko dlatego, że Samarytanin, człowiek niereligijny, w porównaniu z reprezentantami religii, wydaje się działać w sposób zgodny z wolą Boga, podczas gdy oficjalni przedstawiciele religii stali się, by tak rzec, odporni na Boga – oświadczył Benedykt XVI.

Jego zdaniem w obecnych „nieczułych” czasach stechnicyzowanego świata, w których „uczucia już się w ogóle nie liczą”, wzrasta oczekiwanie na „zbawienną miłość, okazywaną bezinteresownie”.

Benedykt XVI uznał za „znak czasów”, że idea miłosierdzia Bożego „staje się coraz bardziej centralna i dominująca”. Przywołał postać świętej Faustyny Kowalskiej wskazując, że „jej wizje w różny sposób odzwierciedlają wizerunek Boga właściwy dla dzisiejszego człowieka i jego pragnienie boskiej dobroci”.

– Jan Paweł II był głęboko przepełniony takim impulsem – dodał następca polskiego papieża. Zauważył, że ostatnia książka Jana Pawła II „Pamięć i tożsamość”, wydana w lutym 2005 roku, a więc na krótko przed jego śmiercią, mówi o miłosierdziu Boga.

Benedykt XVI dodał, że w tomie tym Jan Paweł II opisał swe doświadczenia począwszy od pierwszych lat życia, skonstatował, jak okrutni mogą być ludzie i „stwierdził, że miłosierdzie jest jedyną prawdziwą i ostatnią skuteczną reakcją na moc zła”.

Wypowiedź na temat miłosierdzia i słowa na temat posługi Franciszka, opartej na nim to wyraz „zaskakującego poparcia” dla niego – uważa włoski watykanista Luigi Accattoli. Na łamach dziennika „Corriere della Sera” napisał on w środę, że słowa te są „absolutną nowością”.

– Nigdy wcześniej emerytowany papież nie mówił o swym następcy zagłębiając się w sedno jego nauczania – podkreślił Accattoli i zwrócił uwagę, że to wyraz uznania i pochwały dla linii Franciszka za jego zaangażowanie na rzecz idei miłosierdzia.

Za: www.deon.pl.