Biała Podlaska: Marsz Życia

100123c1.png Polska Federacja Ruchów Obrony Życia wystosowała apel, w którym zachęcała wszystkich ludzi dobrej woli do uczestnictwa w modlitwie w intencji ochrony każdego ludzkiego życia. Święto Młodzianków Męczenników było okazją do podziękowania za Dar Życia oraz przebłagania za wszystkie działania skierowane przeciwko niemu.
– Jest to szczególnie aktualne w naszej sytuacji, gdyż niebawem Sejm RP rozpatrywać będzie projekt ustawy legalizujący zabijanie poczętych dzieci. Módlmy się o jego odrzucenie – podkreśla Apel Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

Podobnie jak w latach ubiegłych w wielu miejscach w
Polsce odbyły się uroczyste msze święte, podczas których wiele osób
podjęło przyrzeczenia duchowej adopcji dzieci poczętych a wieczorem, m.
in. w Gdańsku, Gdyni, Poznaniu, Ełku, Siedlcach, Rzeszowie, Włodawie
wyruszyły marsze w obronie życia i rodziny.

W Białej Podlaskiej
Marsz Życia zorganizowały rodziny skupione w Domowym Kościele. Od
kilkunastu już lat przebiega on ulicami miasta mając swój początek i
koniec w wybranych wcześniej kościołach Białej Podlaskiej.


Publicznie wyrażany szacunek dla każdego ludzkiego życia to dzisiaj
obowiązek wszystkich wierzących i znak czasu wzywający do odważnej
obrony tych wartości, które służą cywilizacji miłości – mówi gwardian
klasztoru kapucynów br. Piotr Zajączkowski – w tym roku Marsz rozpoczął
się Mszą Świętą w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, a
zakończył w kościele św. Antoniego należącym do Braci Mniejszych
Kapucynów Prowincji Warszawskiej. Choć kościół ten nie jest świątynią
parafialną to jednak z racji Jubileuszu 800-lecia ustnego zatwierdzenia
Reguły św. Franciszka, organizatorzy postanowili wybrać to miejsce na
zakończenie Marszu Życia.

Kazanie w czasie Mszy św. koncelebrowanej
wygłosił Moderator Rejonowy Domowego Kościoła ks. Paweł Zazuniak, w
którym podkreślił znaczenie modlitwy, ofiary i pokuty ofiarowanych w
intencji dzieci nienarodzonych. W darach ofiarnych wniesiona została
Księga Duchowej Adopcji do której wpisywani są kolejne osoby
deklarujące swój udział w modlitwie za dzieci poczęte a nienarodzone.
Po Mszy św. przed kościołem uformowano kolumnę złożoną z ok. 200 osób,
w tym kilku duchownych. Na czele kolumny niesiony był transparent z
napisem „Uratuj życie Poczętemu”. Marsz wyruszył rozpoczynając
odmawianie modlitwy różańcowej z rozważaniami i skierował się w stronę
centralnego placu miasta, co pozwoliło na to, aby ta cenna inicjatywa
została zauważona przez innych. Przed kościołem kapucynów, przy pomniku
Jana Pawła II, charyzmatycznego propagatora ochrony życia
nienarodzonych, odmówiono ostatnią część różańca a następnie udano się
do środka kościoła św. Antoniego, gdzie przed wystawionym Najświętszym
Sakramentem rozpoczęło się Nabożeństwo Ekspiacyjne prowadzone przez br.
Piotra Zajączkowskiego. W modlitwie do Boga zanoszono błagania za
Polskę i Polaków, aby chronili i służyli życiu ludzkiemu, szczególnie
temu najbardziej zagrożonemu. Nabożeństwo zakończyło błogosławieństwo i
wspólnie odśpiewany Apel Jasnogórski.

Podczas,
gdy w Polsce modlitwa w intencji ochrony każdego ludzkiego życia i
towarzyszące jej Marsze Życia rozwijają się to w USA styczniowy Marsz
Życia został objęty tzw. „restrykcjami bezpieczeństwa”. Pisze o tym
Dziennik Radia Watykańskiego.

Ogólnokrajowy „Marsz dla życia” w
Waszyngtonie poprzedził w tym roku specjalny wiec. Wydarzenie
przygotowywane przez organizacje pro life zostało objęte jednak
„restrykcjami bezpieczeństwa”. Do minimum ograniczono liczbę
uczestników wiecu i zakazano im palenia świec, symbolizujących
nienarodzone dzieci. Odbył się 21 stycznia, w przededniu rocznicy
zalegalizowania w USA aborcji.
Po raz pierwszy w historii „Marszu
dla życia” organizatorzy zaplanowali wiec po przeciwnej stronie ulicy
Białego Domu. Postanowiono tak nie dlatego że Barack Obama jest
pierwszym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych popierającym
aborcje, ale by manifestujący byli widoczni z Białego Domu. Pierwotnym
miejscem marszu był plac mieszczący się pomiędzy Białym Domem a
obeliskiem Waszyngtona zauważalny z okien prezydenta. Z biegiem lat, ze
względu na remonty ulic, miejsce marszu zostało zmienione, tak, że
stało się niewidoczne z Białego Domu.

100123c2.png

„W czasach Georga Busha
byliśmy zapraszani do Białego Domu na śniadanie przed rozpoczęciem
marszu” – powiedziała Nellie Gray, jedna z głównych organizatorek.

Choć,
podobnie jak w latach ubiegłych do stolicy kraju przyjechały dziesiątki
tysięcy protestujących, liczba osób biorących udział mogła wynosić 3
tysiące, gdyż tylko na tyle pozwoliły władze. Uczestnikom zabroniono
również zapalania w miejscu wiecu świec. Jak twierdzą władze – zagraża
to bezpieczeństwu, a kapiący wosk może spowodować zanieczyszczenia.
Stąd wiecujący trzymali w rękach zapalone latarki. Nellie Gray
powiedziała: „Potrzebujemy światła, aby widzieć się nawzajem, ale
uważamy także, że prezydent potrzebuje zobaczyć światło z okien swojego
domu”.

br. Piotr Zajączkowski OFMCap

 

Zobacz filmy z Marszu Życia w Białej Podlaskiej

Za: Biuro Prasowe Kapucynów.