Dniepropietrowsk: modlitwa o kościół ciągle trwa

Nie tak dawno, bo w II Niedzielę Adwentu, obchodziliśmy Dzień Modlitw za Kościół na Wschodzie. To wezwanie do modlitwy za chrześcijan staje się niewątpliwie dziękczynieniem, ale też wołaniem w obliczu trudnej sytuacji Kościoła na Wschodzie.

Choć nie brakuje inicjatyw ewangelizacyjnych, dzięki który zwracamy wzrok w stronę odradzającego się Kościoła w tej części Europy, to jednak nie możemy stracić z oczu niesprawiedliwości i prześladowania, na które ten Kościół natrafia.

W Dniepropietrowsku stoi piękna, zabytkowa świątynia, do której nie mogą wejść wierni. Dlaczego? Została bezprawnie sprzedana w ręce amerykańskiego właściciela – firmy Dugsbery Inc, który nie chce oddać świątyni parafii i pilnuje, aby nie był w niej sprawowany żaden kult. W tym mieście na Ukrainie, liczącym ok. 1,4 mln mieszkańców, nie ma innej katolickiej świątyni, w której wierni mogliby swobodnie wyznawać swoją wiarę, a prawa obywateli są łamane przez wymiar sprawiedliwości. Czy tak ma wyglądać państwo przygotowujące się do Euro 2012, na które przyjadą piłkarze i kibice z Europy, w większości katolickiej?

Pomimo że świat obiegła informacja, że kościół został oddany, to rzeczywistość okazała się inna. Od parunastu lat parafianie razem z Braćmi Kapucynami, którzy tam posługują, starają się o odzyskanie kościoła w Dniepropietrowsku, który, zamknięty po wojnie, został bezprawnie sprzedany w latach 90-tych ubiegłego stulecia.

Przez wiele lat sprawa jest na drodze sądowej. Oprócz drogi prawnej, wierni szukają Bożych dróg rozwiązania zaistniałej sytuacji. Do zrujnowanego i porzuconego kościoła próbują wejść bracia z parafianami, by wspólnie się modlić o odzyskanie utraconej świątyni, jednak za każdym razem zostają brutalnie wyrzuceni ze świątyni. Obecnie świątynia stoi zamknięta, drzwi zabito deskami. Przed świątynią stanął metalowy płot odgradzający parafian od kościoła. Parafianie nie przestają gromadzić się na chodniku przed kościołem, by modlić się nieustannie w dzień i w nocy.

Władze miasta są zainteresowane oddaniem kościoła, widzą taką potrzebę, tylko firma amerykańska i skorumpowany wymiar sprawiedliwości (sądy) przeciwstawiają się wszelkim staraniom. Bracia Kapucyni wraz z parafianami proszą o przyłączenie się do wspólnej modlitwy. To nasza wspólna sprawa. Nie pozostawmy naszych braci i sióstr w Chrystusie samych. Ogarnijmy modlitwą ludzi, od których zależy wydanie odpowiednich decyzji. Wierni czekają także na pomoc ze strony organizacji rządowych i pozarządowych – polskich i międzynarodowych.

Bieżące informacje i zdjęcia na stronie www.kapucyni.org.ua

Biuro Prasowe Braci Mniejszych Kapucynów