Franciszkanie – Łękawica: U Ojca na imieninach

Gdyby żył, obchodziłby 51. imieniny. 20 lat po jego śmierci w komplecie przybyła rodzina oraz przyjaciele. W Łękawicy na Żywiecczyźnie nie było czuć smutku i żałoby. Wręcz przeciwnie. Tam wszyscy wiedzą, że ich o. Michał Tomaszek jest świętym, cieszy się niebem.
Najpierw spotkali się w kościele, aby się modlić o rychłe wyniesienie go na ołtarze. A potem w szkole, aby go wspominać. I w hali sportowej, aby rozegrać mecz na jego cześć. Na koniec wypuścili w niebo płonące serduszka.

 
"Pragniemy wspominać tego, który spośród nas wyszedł w dalekie kraje, który do nas nie wrócił w taki sposób, w jaki od nas odszedł. Ale wraca w nas – w naszej pamięci, w naszych modlitwach. Chcemy dziękować za dar życie o. Michała" – mówił na początku mszy św. o. prof. Zdzisław Kijas OFMConv z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Wiernych zgromadzonych w świątyni franciszkanin zapewnił, że proces beatyfikacyjny Sługi Bożego jest bardzo mocno zaawansowany.

Franciszkanin o. Sławomir Zieliński OFMConv, który studiował w seminarium w Krakowie z o. Michałem, przypomniał w homilii postać Męczennika.

"Chcę wam powiedzieć o człowieku, który realizował miłość. Miłość, której nauczył się od Jezusa Chrystusa. Miłość, którą przejął w formie i w wydaniu Świętego Ojca Franciszka" – zaczął kaznodzieja.

Jego sylwetkę narysował w oparciu o Ewangelię opowiadającą o sądzie ostatecznym, na którym Bóg za dobro czynione innym na ziemi wynagradza, a za zło karze. Wspominał zatem jego pracę misyjną w Peru – posługę głoszenia słowa Bożego i działalność charytatywną.

Choć za swą misję poniósł śmierć, to jednak zdaniem o. Zielińskiego, odniósł zwycięstwo "miłością Krzyża i miłością bliźniego". Stał się świadkiem kultury życia i kultury miłości.

Również młodzież w sztuce teatralnej o o. Michale skoncentrowała się na miłości – miłości matki do syna, syna do matki oraz matki i syna do Boga. Była to – jak sami określili – "opowieść Łękawskiej Ziemi o wielkim oddaniu i zaufaniu, o miłości, która była silniejsza niż śmierć".

jms

Za: www.franciszkanie.pl