Franciszkanie: Odpust Matki Bożej Anielskiej

090803e.jpg Porcjunkula – to miejsce gdzie rodzi się Zakon Braci Mniejszych, Porcjunkula – to kolebka franciszkańskiego Zakonu, Porcjunkula to miejsce urocze, przepełnione Duchem Pańskim i franciszkowym, to mała kapliczka w której męskie serce każdego franciszkanina wzrusza się, to właśnie tam brat mniejszy tkliwie wezwie do Stwórcy: Pan mój i Bóg mój – piszą franciszkanie.

W tym roku, franciszkanie obchodzą wielki jubileusz 800 lecia od
zatwierdzenia reguły. Jest to rok powrotu do źródeł naszej zakonnej
tożsamości, do charyzmatów, pierwotnych ideałów. W tym właśnie czasie,
dzisiejszy odpust nabiera szczególnego wymiaru. Można powiedzieć, że 2
sierpnia 2009 roku jest dniem powrotu do dnia narodzin. To dzień kiedy
wspominając na Kapliczkę ku czci MB od Aniołów, franciszkanie
przeżywają pewnego rodzaju poruszenie. Spoglądają w przeszłość. To
Porcjunkula jest miejscem narodzin naszego Zakonu i miejsce śmierci
naszego Biedaczyny z Asyżu.

Ciut historii. Jak wiemy za czasów
Franciszka odpusty zupełne można było zdobywać tylko w wyznaczonych
miejscach, np. w Rzymie czy Ziemi Świętej. Otóż dokument z 1310 r., br.
Teobalda, biskupa Asyżu tak mówi: Św. Franciszek jest u Matki Bożej
Anielskiej; w nocy zostaje mu objawione, aby poszedł do papieża
Honoriusza III dla uproszenia odpustu w kapliczce, która z resztą
została odbudowana rękami Franciszka. Następnego dnia, Franciszek udaje
się do Ojca świętego, który go pyta: na ile lat chcesz ten odpust.
Musimy pamiętać, że wtedy przeliczano określone modlitwy na liczbę lat
w czyśćcu. Starsi pewnie jeszcze to pamiętają a może nawet maja w
książeczkach do nabożeństwa napisane, że za odmówienie takiej a takiej
modlitwy można uzyskać np. 300 dni odpustu. Na pytanie o ilość dni, św.
Franciszek odpowiada: Błogosławiony Ojcze, niech spodoba się Waszej
Świątobliwości dać mi nie lata a dusze. Papież odparł: Nie jest w
zwyczaju kurii rzymskiej zgadzać się na podobne odpusty. Jednakże upór
Franciszka zwycięża i papież udziela odpustu.

Czym odpust jest? Przez odpust rozumie się «darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy.
Innymi
słowy trochę bardziej przystępnie. Jeśli dziecko gra w piłkę i wybije
szybę u sąsiada i może nawet ten sąsiad przyjdzie do rodzica tego
dziecka no i… to nie trudno wyobrazić sobie taką sytuacje, że po
reprymendzie będzie dla tego dziecka jakaś kara. To znaczy Ojciec
zapłaci za szybę, wybaczy temu dziecku, ale mówi, przez tydzień bez
komputera. Sensowne? No tak. I podobnie jest też z grzechami. Bóg,
Ojciec nam wybacza w konfesjonale ale jest też kara. I tę karę trzeba
odpokutować, albo tu na ziemi, albo po śmierci w czyśćcu. Odpust
zupełny zaś gładzi totalnie, zupełnie tę karę. I tak gdyby ktoś umarł i
przed śmiercią uzyskał ten odpust to idzie zaraz do nieba, pomija
czyściec.
Aby uzyskać odpust zupełny lub częściowy, wierny powinien
być — przynajmniej przed wykonaniem ostatnich czynności związanych z
dziełem odpustowym — w stanie łaski uświęcającej.

Odpust zupełny można uzyskać tylko jeden raz dziennie. Aby go jednak otrzymać, wierny musi być w stanie łaski uświęcającej, a ponadto powinien:

 
  • wzbudzić w sobie wewnętrzną postawę całkowitego oderwania od grzechu, także powszedniego;
  • wyznać grzechy, przystępując do spowiedzi sakramentalnej; 
  • przyjąć komunię św. (oczywiście lepiej jest uczynić to uczestnicząc we Mszy św.; jednakże dla uzyskania odpustu wymagane jest tylko przyjęcie komunii św.);
  •  pomodlić się zgodnie z intencjami Ojca Świętego. 
 
Odpusty można zawsze uzyskać dla samego siebie lub dla dusz osób zmarłych, nie można natomiast uzyskać ich dla innych osób żyjących na ziemi.