Francja: w Paryżu pożegnano s. Emmanuelle

Tysiące osób oddały 22 października w Paryżu ostatni hołd siostrze Emmanuelle ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej z Syjonu, zmarłej 20 października na południu Francji w wieku 99 lat.

Sędziwa zakonnica 16 listopada skończyłaby 100 lat. Liturgii żałobnej w stołecznej katedrze Notre-Dame przewodniczył arcybiskup Paryża kard. André Vingt-Trois. W świątyni zebrało się ok. 3 tys. osób, a dalszych 4 tysięcy śledziło przebieg Mszy na wielkim ekranie na dziedzińcu przez katedrą. Obecni byli przedstawiciele świata polityki i życia religijnego.

Wielka gotycka świątynia zaczęła się zapełniać wiernymi i innymi uczestnikami uroczystości na długo przed jej rozpoczęciem o godz. 15. Ci, którzy nie mogli wejść do środka, śledzili poszczególne obrzędy na ekranie ustawionym przed świątynią, a zachmurzone niebo umożliwiało dobrą widoczność.

Otwierając ceremonię Trao Nguyen, przewodniczący stowarzyszenia charytatywnego Asmae, powiedział: „Chciałbym, aby to drogie nam spotkanie przebiegało w atmosferze radości i chcę wam podziękować, wyrażając uznanie za to, co zrobiliście i co jeszcze zrobicie, wiem o tym, dla tysięcy naszych dzieci w trudnych warunkach na całym świecie”.

„Czy siostra Emmanuelle byłaby bardzo zadowolona z tego hołdu, składanego jej przez cały naród?” – zastanawiał się w homilii arcybiskup Paryża. Przyznawszy, że nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie na jej miejscu, wyraził jednocześnie pewność co do dwóch rzeczy. „Po pierwsze, z pewnością cieszy się ona, widząc, że jej śmierć stała się okazją do wezwania wszystkich do służenia ubogim tego świata, jest to dodatkowy czas antenowy dla tych, o których mówi się tak mało” – powiedział kaznodzieja. Dodał, że „zapewne widzi ona z radością, że nie próbujemy wyjaśniać jej życia, zapominając o Tym, który tylko jako jedyny nadał mu sens: o Jezusie z Nazaretu”.

W czasie Mszy przed ołtarzem stał wielki portret zmarłej, pełnej uśmiechu, a zarazem prosty, bez kwiatów.

Koncelebrujący Mszę katolicki biskup koptyjski egipskiej diecezji Sohag – Youssef Aboul El Kher przypomniał, jak drogie mieszkańcom Kairu było zaangażowanie zmarłej. „Ona zrobiła wiele dla naszego kraju. Ma to tam wielkie znaczenie” – zapewnił hierarcha.

Hołd sędziwej zakonnicy złożył również biskup koptyjski we Francji – Moussa Anba Bishoy. W przemówieniu wyraził uznanie tej „osobowości międzynarodowej”, która „uczyniła tak wiele dla Egiptu i świata”. „Widzę ją: dołącza z wielką radością do Matki Teresy z Kalkuty” – dodał biskup koptyjski.

Wiadomość o śmierci s. Emmanuelle, zwanej „gałganiarką z Kairu”, gdyż przez 20 lat opiekowała się tamtejszymi nędzarzami, wywołała żywe reakcje na całym świecie, zwłaszcza we Francji, Egipcie i Watykanie. Zakonnica zmarła we śnie w domu dla starszych sióstr swego zgromadzenia w Callian na południu Francji.

Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi oświadczył, że jej świadectwo „ukazało, jak miłości chrześcijańskiej udaje się przezwyciężać różnice narodowości, ras, wyznań religijnych”. Dodał, że jej zaangażowanie „podobnie jak Matki Teresy z Kalkuty, przekraczało granice”.

Kard. A. Vingt-Trois jako przewodniczący Konferencji Biskupów Francji podkreślił niezachwianą wiarę, prostotę i bezpośredniość zakonnicy, dzięki którym „aż do ostatniego tchu” mobilizowała ludzi do działania na rzecz najbardziej potrzebujących. „Jesteśmy jej nieskończenie wdzięczni za świadectwo miłości, jakim było jej życie, całkowicie poświęcone Bogu i ludziom” – stwierdził kardynał. Zachęcił, by za jej przykładem żyć nadzieją, nie przestawać pomagać najuboższym i dawać świadectwo miłości Boga do ludzi.

Również prezydent Nicolas Sarkozy oświadczył, że była ona „siostrą wszystkich”, która wyrażała swą miłość przez „konkretne czyny solidarności i braterstwa”. Przypomniał, że „przez długi czas dzieliła codzienną nędzę slumsów”, ludzi najuboższych i „tych, dla których życie nie było łaskawe”. „Nie zapomnimy błyskotliwej, uśmiechniętej i przepełnionej energią osoby s. Emmanuelle, która umiała odwołać się do naszych sumień, zwracając się do nas po imieniu, by poruszyć nasze serca, nasze pewniki i nasz komfort. Kochała wszystkich i my ją kochaliśmy. Już nam jej brakuje” – zaznaczył Sarkozy.

Francuski komisarz ds. solidarności Martin Hirsch uznał, że „najlepszym hołdem, jaki możemy złożyć” zmarłej, będzie „kontynuowanie jej walki” na rzecz najbardziej potrzebujących. Potrafiła ona przekonać, iż „możemy wiele się nauczyć od najuboższych” i że „to, co mają nam oni do powiedzenia, powinno skłonić nas do zmiany kierunku, w jakim idzie społeczeństwo, skupione na łatwym pieniądzu i bezwstydnym bogactwie”.

Socjalistyczny mer Paryża Bertrand Delanoë widział w zmarłej „wcielenie ducha miłosierdzia”. „Jej walka o godność ubogich i zapewnienie im wykształcenia słusznie zapewniły jej powszechny szacunek” – dodał. Wskazał na jej „upodobanie do prowadzenia dialogu ze wszystkimi, bez względu na ich kulturę czy tożsamość”. „S. Emmanuelle z pewnością pozostanie dla wielu silnym źródłem inspiracji do zwalczania nędzy i sprzeciwu wobec opuszczania rąk” – stwierdził Delanoë.

Pogrzeb tej jednej z najpopularniejszych postaci francuskiego życia publicznego odbył się 22 października w Callian, gdzie w domu dla starszych sióstr swego zgromadzenia zakonnica spędziła ostatnie lata swego życia. Zgodnie z jej wolą, po Mszy św. w kaplicy domu jej ciało złożono na miejscowym cmentarzu.

Oprócz wspomnianej Mszy św. w jej intencji w katedrze Notre-Dame 25 bm. zostanie odprawiona jeszcze jedna liturgia za jej duszę w kaplicy Matki Bożej Cudownego Medalika w stolicy Francji.

za: www.ekai.pl