Kolędnicy Misyjni rozpoczynają wędrówkę

Już po raz 16. w całej Polsce rusza akcja „Kolędników Misyjnych”. Tradycyjnie już w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, 26 grudnia, dzieci zaangażowane w Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci, spotykają się w parafiach, by prosić o błogosławieństwo na czas wędrówki po domach.

Środki pozyskane podczas tegorocznej „Kolędy Misyjnej” zostaną przekazane na pomoc dzieciom z Papui Nowej Gwinei.
– Istotą „Kolędy Misyjnej” jest apostolstwo misyjne – pokreślił w rozmowie z KAI ks. Jan Piotrowski dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce. Jak przyznał nie znana jest ilość grup, które od 26 grudnia pojawiać się będą w parafiach ale za to znana jest „geografia misyjnego kolędowania”. Dzięki przesłanym ofiarom widzimy w jakich diecezjach pojawiają się kolędnicy. Nie ma pustych plam, nie ma ugoru, natomiast jest różna intensywność obecności kolędników misyjnych. „Wydaje mi się, że praca z dziećmi i zainteresowanie się animacją misyjną dzieci uwiarygodnia dojrzałość naszej wiary” – powiedział ks. Piotrowski.

Aby dzieci mogły wyruszyć na misyjną kolędę musiały się do tego przygotować. Prace trwają zwykle od listopada – zdradza katechetka, Ewa Rowicka z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Sadownem, w diec. drohiczyńskiej. „Dzieci z niecierpliwością czekają na materiały, wydawane przez Papieskie Dzieła Misyjne. Uczą się na pamięć tekstów i często samodzielnie przygotowują stroje” – powiedziała. Kolędnicy, podczas odwiedzin domów, prezentują specjalną scenkę, która związana jest z krajem, w pomoc któremu dzieci się włączają.

W tym roku, zgodnie z decyzją Sekretariatu Generalnego Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci w Rzymie ofiary pozyskane przez „Kolędników Misyjnych” zostaną przeznaczone na pomoc dzieciom z Papui Nowej Gwinei. Ponad połowę z 5,6 milionowej ludności tego kraju stanowią dzieci. Wiele z nich mimo różnego rodzaju pomocy międzynarodowej nie dożywa piątego roku życia. Główna przyczyną są choroby samych dzieci jak i rodzących je matek Zwykłe przeziębienie lub biegunka czasem okazują się chorobą śmiertelną.

Siostra Krystyna Ciebień, ze Zgromadzenia Sióstr Służebnic Ducha Świętego, która przez 6 lat pracowała w Papui Nowej Gwinei, powiedziała KAI, że niezwykle trudna sytuacja w tym kraju zapanowała po wybuchu przed kilkoma laty wulkanu na wyspie Maanam. „Z powierzchni ziemi zniknęły szkoły, cały dobytek mieszkańców został pod popiołem. Rząd nie był na to przygotowany” – ubolewała s. Ciebień. Jak dodała, Kościół próbuje zdobyć wszelkie możliwe środki, by kupić np. książki, pomoce naukowe, by powstawały choć prowizoryczne szkoły, by dzieci mogły się nauczyć czytać i pisać.

Sytuacja jest o tyle trudna, że edukacja w Papui Nowej Gwinei jest płatna. Tzw. school fee (opłata za szkołę) może sięgać nawet 1200 kina, czyli ok. 1200 zł. Jak powiedziała s. Ciebień rodzice nie kładą nacisku na edukację, bo sami nie potrafią ani czytać, ani pisać. „Często zdarza się, że gdy z danej rodziny dziecko idzie do szkoły to na jego edukację pieniądze zbierają całe klany. Jednak chłopak czy dziewczyna wiedzą, że gdy zdobędą wykształcenie, będą musieli zwrócić pożyczkę i to z procentami. Może mu na to życia nie wystarczyć” – stwierdziła misjonarka. Edukacja w Papui Nowej Gwinei nie jest obowiązkowa, czego konsekwencją jest fakt, iż zaledwie 10 proc. dzieci uczęszcza do szkół, a analfabetyzm sięga ponad 35 proc.

Kolejny problem to dostęp do służby zdrowia. W miastach na jednego lekarza przypada średnio 15 tys. osób, a w wioskach w buszu nawet 80 tys. Do najgroźniejszych chorób należy malaria a w ostatnich latach także AIDS. Ma to swój wpływ także na najmłodszych. W miastach pojawił się problem dzieci ulicy, które zostały same, po śmierci obojga rodziców.

6 stycznia „Kolędnicy Misyjni” powrócą do kościołów parafialnych, by tam podsumować akcję kolędniczą. Uroczystość Objawienia Pańskiego jest w Kościele w Polsce dniem modlitw za polskich misjonarzy, to jednocześnie święto Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci. Na terenie Warszawy Papieskie Dzieła Misyjne zapraszają najmłodszych 17 stycznia do katedry polowej Wojska Polskiego na dzień dziękczynienia za kolędę misyjną i rok jubileuszowy Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci.

Misyjne kolędowanie zapoczątkowane zostało we Francji, ponad 150 lat temu. W 1957 r. dzieło pojawiło się w Polsce, w Krakowie, a rok później, w sekretariacie dzieła w Paryżu, odnotowano pierwsze ofiary z kolędy misyjnej z Polski. Akcję podjęto na nowo w 1993 r.

W roku 2007 polskie dzieci należące do Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci zebrały dokładnie 1 348 554,17 zł. Znacząca część tej kwoty pochodziła z ofiar dzieci pierwszokomunijnych – 681 181,45 zł. Natomiast „Kolędnicy Misyjni”, którzy w ubiegłym roku wspierali swoich rówieśników w Peru zebrali aż 450 101,11 zł. W sumie z ofiar przekazanych przez polskie dzieci udało się zrealizować 70 projektów, w 11 krajach, w tym aż 15 w Indiach i 9 w Republice Demokratycznej Konga. Dzięki wysiłkowi najmłodszych Polska należy do grupy dziesięciu najbardziej ofiarnych krajów, które przekazują pieniądze do centrali Papieskich Dzieł Misyjnych w Rzymie.

za: www.niedziela.pl