Kraków: uczestnicy Kongresu słuchają świadectw i modlą się w Auschwitz

Kolejne dni Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia stoją pod znakiem świadectw. W dzisiejszy popołudniowy program spotkania wpisano wizytę w byłym obozie koncentracyjnym Auschwitz, gdzie przewidziano modlitwę o pokój i miłosierdzie dla świata. Jest to, jak podkreślają organizatorzy, rys pokutny Kongresu, który z zasady jest świętowaniem, jednak w świadomości istnienia zła, wobec którego objawia się Boże Miłosierdzie.

 
Konferencję wprowadzającą do dzisiejszego dnia kongresu wygłosił abp Władysław Ziółek. Metropolita łódzki mówił o misji św. Faustyny jako sekretarki i apostołki Bożego Miłosierdzia, wskazując na użyteczność tego duchowego narzędzia dla duszpasterstwa we współczesnym świecie naznaczonym negacją Boga. Później nastąpiły świadectwa. Mówił m.in. Zuq Karol Spanca, mieszkający w Polsce kosowski Albańczyk, cudem ocalony z wypadku samochodowego, jak twierdzi osobiście przez Pana Jezusa, a następnie również przez Niego nawrócony z islamu na katolicyzm. Hélène Muhima z Demokratycznej Republiki Konga opowiedziała o swym nawróceniu z piekła pogmatwanych relacji afrykańskiej rodziny. Anglikański ksiądz-robotnik Paul Krongbergs opisał własne doświadczenia z szerzeniem kultu Miłosierdzia Bożego w środowisku swego Kościoła. Natomiast bp Romulo de la Cruz z Filipin dał świadectwo o rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia w tym azjatyckim kraju.

Podczas Eucharystii homilię wygłosił kard. Philippe Barbarin z Lyonu, który wychodząc od słów hymnu Magnificat mówił o Miłosierdziu Bożym w historii zbawienia. O tym, że nie jest to historia zamknięta, świadczą właśnie wypowiedzi uczestników kongresu. Już pierwszego dnia spotkania usłyszeliśmy kard. Josepha Zen Ze-kiuna z Hongkongu, który mówił o wielkim doświadczeniu i pragnieniu Bożego Miłosierdzia cierpiącego Kościoła w Chinach.

Z kolei przed niedzielnym spektaklem na krakowskim rynku, który jest sam w sobie świadectwem uzdrowienia osób uzależnionych, mówił abp Tadeusz Kondrusiewicz z Białorusi. „Obecny rok duszpasterski na Białorusi też poświęcony jest Miłosierdziu Bożemu. Temat brzmi: «Miłosierdzie Boże jedyną nadzieją dla świata», więc mamy zbieżność. Staramy się ludziom powiedzieć, że rzeczywiście jest trudno, ale trzeba przeżyć ten trudny czas. Trudna sytuacja ekonomiczna, inflacja itd. też pokazują: nie patrz człowieku tylko w tę ziemię! Nie troszcz się tylko o rzeczy materialne, chociaż są ważne, bo człowiek każdy chce dobrze żyć, ale pamiętaj, że nad tym są jeszcze inne rzeczy. Rok Miłosierdzia Bożego, konferencje, peregrynacja obrazu Jezusa Miłosiernego i inne nabożeństwa pokazały, że ten kult dalej się rozwija i że ludzie sami lgną do Bożego Miłosierdzia. Prosty przykład. Kilka razy przyszedłem do katedry ok. godz. 15. Była tam grupka młodych ludzi, studentów. Sami przyszli. Wspólnie odmawiali Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Generalnie myśli się, że student ma coś zupełnie innego w głowie. Skoro jednak przyszli, znaczy, że czują wewnętrznie tę potrzebę, czują, że Miłosierdzie Boże jest im potrzebne" – uważa abp Kondusiewicz.

Kult miłosierdzia Bożego rozwija się także w innych częściach świata. Wśród prelegentów Kongresu jest pracujący w Bogocie prof. Bogdan Piotrowski. „Kult Jezusa Miłosiernego w Kolumbii i w innych krajach latynoskich jest szeroko propagowany i szeroko przyjmowany. Byłem teraz w Argentynie. W wielu kościołach, ale ku memu zaskoczeniu też w wielu domach, bardzo często jest tam wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego. To świadczy, że ludzie poszukują właśnie odpowiedzi poprzez Jezusa Miłosiernego na swoje codzienne trudności; to im pomaga. Jednocześnie można powiedzieć, że w ciągu ostatnich lat kult ten ogromnie wzrósł. Być może też, że poprzez trudności czy to ekonomiczne, czy bezpieczeństwa, bo przecież wiemy, że np. w Kolumbii, gdzie od wielu lat są walki, kult Jezusa Miłosiernego pozwala uzyskać nową wizję świata, który nie tylko ma trudności, ale który żyje też nadzieją".

Cykl świadectw będzie kontynuowany również we wtorek, a rozciągnie się on poza łagiewnickie sanktuarium. Już dziś wieczór uczestnicy kongresu będą się dzielić swoim doświadczeniem Bożego Miłosierdzia z wiernymi w krakowskich parafiach.

T. Cieślak SJ, Kraków RV PL

Za: Radio Watykańskie

 

 
"Cały świat przeniknięty Bożym Miłosierdziem" 
 
Świadectwa anglikańskiego duchownego ks. Paula Kronbergsa, który szerzy kult Bożego Miłosierdzia w Wielkiej Brytanii, wysłuchali w poniedziałkowe przedpołudnie uczestnicy II Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach. Ks. Kronbergs przedstawił trudną sytuację społeczną młodzieży brytyjskiej i jej problemy, na które odpowiedzią ma być orędzie Bożego Miłosierdzia.
 
"W całej Wielkiej Brytanii istnieje poważny problem narkomanii oraz alkoholizmu. Wielu młodych ludzi, borykających się z tymi uzależnieniami, decyduje się na sprzedawanie swojego ciała, aby zdobyć narkotyki, które zaspokoją ich głód. Te uzależnienia, to zło niszczy życie tych młodych ludzi, a wielu z nich przychodzi do mnie ze łzami w oczach" – opowiadał duchowny.

Jego misja jest skomplikowana, ponieważ kult Jezusa miłosiernego nie jest rozpowszechniony wśród wyznawców anglikanizmu. Ks. Kronbergs wyznał, że jego powołaniem jest szukanie i niesienie pomocy ludziom, którzy w swoim życiu odwrócili się od Boga. Podczas lektury "Dzienniczka" św. Faustyny miał widzenie "zniekształconych, ciemnych obrazów zagubionych i grzeszników z rękoma wzniesionymi do Miłościwego Pana. Wszyscy krzyczeli, prosząc Go o Miłosierdzie".

"Widziałem wówczas również czerwone i jasne promienie, przynoszące ukojenie, poczucie pełni oraz oświecenie, które oczyszczały ich dusze" – opowiadał anglikański duchowny. To wydarzenie przesądziło o powstaniu kapliczki, w której regularnie jest odmawiana koronka, słuchana muzyka sakralna, prowadzone są rozmowy na temat Miłosierdzia Bożego.

"Ci, którzy są oddani Miłosierdziu Bożemu, nie skupiają się na określaniu wyznania, gdyż kochają miłością Chrystusową. Dla mnie jest to największy z cudów, ponieważ każdy z nas jest obdarzony miłością, o jaką Jezus modlił się do swojego Ojca. Miłosierdzie Boże uzdrawia nie tylko zagubionych i zepsutych, ale również każdego z nas" – dodał ks. Paul Kronbergs.
 
Abp Ziółek: Orędzie św. Faustyny narzędziem budowania bardziej ludzkiego i Bożego świata
 

Orędzie św. Faustyny jest źródłem nadziei dla współczesnego świata – podkreślał abp Władysław Ziółek podczas konferencji otwierającej obrady trzeciego dnia II Światowego Kongresu Bożego Miłosierdzia. W łagiewnickiej bazylice wygłosił on odczyt nt. "Siostra Faustyna Sekretarką I Apostołką Bożego Miłosierdzia – misja św. Faustyny, nabożeństwo przekazane światu i jego formy, kultu Bożego Miłosierdzia".
 
Metropolita łódzki przywołał liczne cierpienia "niewolników wieków XX i XXI" oraz "nędzę i głód ubogiego Południa wołających o solidarność cieszącej się dobrobytem bogatej Północy" i symbole męczeństwa – "Auschwitz i Gułag, nowojorskie wieże World Trade Center, ludobójstwo w Rwandzie, głód w Darfurze czy slumsy Ameryki Południowej".
 
Współczesny świat – według abp. Ziółka – chce te problemy rozwiązać bez Boga, za pomocą organizacji międzynarodowych i stowarzyszeń charytatywnych. "Systemową konfrontację z tą opcją podejmuje religia, a przede wszystkim chrześcijaństwo, które swoje orędzie Ewangelii przeciwstawia nie tylko niewierze teoretycznej, ale również niewierze praktycznej" – powiedział prelegent.
 
Zdaniem abp. Ziółka, szczególne miejsce przypada tutaj posłannictwu św. Faustyny, w którym obecne są "motywy chrześcijańskiego zaangażowania w wielorakie duchowe i egzystencjalne dramaty i biedy rodzaju ludzkiego" i z którego wyrastają duchowe i praktyczne dzieła miłosierdzia.
 
"Objawienie chrześcijańskie, które dzięki prywatnym objawieniom Siostry Faustyny odsłoniło na nowo potrzebę miłosierdzia w życiu człowieka, okazuje się skutecznym narzędziem kształtowania dojrzałości religijnej i ludzkiej, formowania moralności i odpowiedzialności, budowania bardziej ludzkiego, a więc i bardziej Bożego świata" – stwierdził mówca.
 
W rozpoczętym w sobotę w Łagiewnikach II Światowym Kongresie Bożego Miłosierdzia rozpoczął się w uczestniczy 2 tys. osób z 70 krajów świata. Spotkanie zorganizowane pod hasłem "Miłosierdzie źródłem nadziei" potrwa do 5 października.

KAI/pz

Za: www.deon.pl

 

 
Miłosierdzie krąży po Krakowie – komentarz 
 
Trochę przez przypadek, a przecież nie ma przypadków, znalazłam się w niedzielę na Światowym Kongresie Miłosierdzia. Nie poszłam na Kongres do Łagiewnik, Kongres przyszedł do mnie. Spotkania w kilku grupach językowych (bez tłumaczy) odbywały się w kościołach w okolicy Rynku. Wspaniały pomysł, jakże naturalny w Krakowie. Postanowilam o 15.00 przyłączyć się do modlitw w godzinie miłosierdzia i posłuchać, choć krótko, wykładów. Wybór musiał być arbitralny, sensowny reportaż niemożliwy.

Zaczęłam od bazyliki dominikanów. Język angielski. Pełna świątynia, egzotyczna zbiorowość z przewagą Filipińczyków, kilka kobiet w kolorowych spódnicach z wielkimi wizerunkami Jezusa miłosiernego. Śpiewy, jakby nieco zbyt egzaltowane. U św. Anny grupa hiszpańska. Troche inne skupienie. Z autorem wykładu już się wcześniej zetknęłam. Nie zaskoczył, choć oczywiście nie musiał. Poszłam więc do kościoła św. Krzyża, gdzie spotykała się grupa francuska. I dobrze zrobiłam. Ksiądz dr Patryk Chocholski – "Miłosierdzie Boże jako paradygmat nowej ewangelizacji". (Ważne, bo przecież "nowa ewangelizacja" to kolejny bardzo istotny termin z nauczania Jana Pawła II.) Francuska swada w najlepszym tego słowa znaczeniu. Bez ogólników, powtarzania utartych sformułowań, wykład logiczny i od serca. Subtelny humor. Konkretne przykłady, ciekawe skojarzenia, otwarcie na świat. Prelegent wypunktował istotę problemu. W dzisiejszym świecie, bez wiary i zagubionym, tylko przesłanie radykalnej miłości i przebaczenia może dokonać wyłomu. "Trzeba zasiąść do stołu z grzesznikami".

Ksiądz Chocholski nawiązał do konferencji wprowadzającej na rozpoczęcie kongresu. Kardynał Christoph Schoenborn przypomniał o roli św. Teresy z Lisieux we współczesnym odkryciu miłości Bożej (zwanej inaczej miłosierdziem) i postawą ufności Bogu. Przyszło mi do głowy, że trzeba uzmysłowić sobie różnicę między prostą nieuwarunkowaną ufnością, zawierzeniem (Teresa, Faustyna) a zaufaniem, na ogół do człowieka, na którym można się przecież zawieść.

Ponieważ dzisiaj kongres przychodzi do kościołów w dalszych dzielnicach miasta, serdecznie polecam. Spotkania odbędą się w parafii św. Józefa przy ul. Zamoyskiego 2, w parafii św. Jana Chrzciciela, na ul. Dobrego Pasterza 117, w parafii NMP Różańcowej, na ul. Nowosądeckiej 41, u św. Szczepana, na ul. Sienkiewicza 41, w parafii Naświętszego Serca Pana Jezusa, przy ul. Millana 13.

Z kościoła św. Krzyża wychodziłam podniesiona na duchu. Ale na ulicy uzmysłowiłam sobie, że jestem w kraju, który będąc współczesnym światowym centrum orędzia Miłosierdzia Bożego ulega czemuś, co nazwałabym mentalnością krucjatową. Traci stanowczo za wiele fizycznej, a przede wszystkim duchowej energii na ciągłe potyczki, by nie wspomnieć o okładaniu się krzyżami, na celebrowanie (przeżuwanie , jak śmiał się ks. J.Tischner) obraźliwości, co owocuje smutnymi akcjami obronnymi i odwetowymi, formułowanymi albo wręcz wykrzykiwanymi w raczej niemiłosiernym języku.

Joanna Petry-Mroczkowska

Za: www.deon.pl