Modlitwa przed spektaklem

Aktorzy warszawskiego Teatru Kwadrat modlili się w niedzielę, 14 grudnia na Jasnej Górze. Okazją do wizyty w sanktuarium był spektakl w Filharmonii Częstochowskiej, przygotowany gościnnie przez Teatr Kwadrat.

Przed wieczornym spektaklem pt. „Przyjazne dusze” Pam Valentine aktorzy Teatru Kwadrat wraz z jego dyrektorem Edmundem Karwańskim uczestniczyli we Mszy św. przed Cudownym Obrazem Matki Bożej.

„Za każdym razem, kiedy jestem w Częstochowie, jestem na Jasnej Górze – zaznacza aktor Jan Kobuszewski – To nie tylko zwyczaj, obowiązek, ale potrzeba. To jest najcudowniejsze i najpiękniejsze sanktuarium, z którym nie tylko wiąże się historia Polski, ale i nadzieja wszystkich Polaków”.

„Jasna Góra jest miejscem kultu dla wszystkich Polaków, a sytuacja jest taka, że nie zawsze ma się czas przyjechać ‘tak po prostu’. Natomiast taka okazja, kiedy przyjeżdżamy do Częstochowy z przedstawieniem, jest niepowtarzalna – mówi aktor Grzegorz Wons – Mam trochę ambiwalentne uczucia przebywając tutaj, ponieważ wiem, z czym się wiąże to miejsce i chciałbym zostać sam na sam. A ta sytuacja tutaj jest niemożliwa, bo przecież to miejsce jest tak oblegane przez pielgrzymów, że troszeczkę brakuje skupienia, nie ma takiego miejsca, gdzie można byłoby się wyłączyć. Natomiast przybycie tutaj jest zawsze przeżyciem, ponieważ jest to miejsce tak znaczące i nasycone duchowością również ze względu na pielgrzymów, na ludzi, którzy tutaj przychodzą i dostarczają ogromnych emocji. To się wyczuwa”.

W październiku na rynku wydawniczym ukazała się książka pt. „Patrzę w przyszłość (i przeszłość) z uśmiechem i radością”, której bohaterem jest Jan Kobuszewski. Książka ukazuje prywatne i zawodowe życie Jana Kobuszewskiego. Napisana została w formie wywiadu, który przeprowadził śp. paulin o. Robert Mirosław Łukaszuk.

„Inicjatorem powstania tego wywiadu był już nieżyjący o. Robert. Kilka dni mieszkałem tutaj, na Jasnej Górze w celi i rozmawiałem z o. Robertem – opowiada Jan Kobuszewski – Te kilka dni stanowią jedno z najpiękniejszych moich wspomnień. To była rozmowa z o. Robertem na temat mojego życia, mojego światopoglądu, moich przyjaciół. Pod wszystkim, co tam powiedziałem, podpisuję się obiema rękami”.

za: www.niedziela.pl