„Okno życia” w Warszawie

"Okno życia", czyli miejsce, w którym można zostawić noworodka nie narażając jego życia, poświęcił 6 grudnia abp Kazimierz Nycz w Warszawie. To drugie w kraju takie miejsce, w od ponad dwóch lat "oknem życia" opiekują się siostry nazaretanki w Krakowie.

Do tej pory zostawiono tam 9 noworodków. Warszawskie okno mieści się przy ul. Hożej 53, przy klasztorze sióstr franciszkanek Rodziny Maryi. Metropolita warszawski podczas uroczystości przypomniał, że w 2009 roku ma dojść do kanonizacji założyciela tego zgromadzenia, abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego.

Warszawskie "Okno życia" wychodzi na jednokierunkową, mało ruchliwą ulicę.

Poświęcając okno, abp Nycz wyraził nadzieję, że będzie to znak nadziei, że każdy przychodzący na świat człowiek, mimo zagubienia się rodziców, zostanie przyjęty z miłością przez życzliwych ludzi, którzy go obejmą ciepłem życia rodzinnego.

W homilii metropolita warszawski przypominał, ze każdy katolik – duchowni, siostry zakonne i świeccy – jest posłany do głoszenia Słowa, uświęcania i miłości, która pozwala dotrzec Chrystusa w każdym potrzebującym człowieku. Przypomniał, że hasłem duszpasterskim nowego roku liturgicznego są słowa "Otoczmy troską życie". Jest ono aktualne zwłaszcza w kontekście toczących się debat na tematy bioetyczne a także sporu o początek życia ludzkiego oraz eutanazję. Kościół zawsze będzie głosił, ze początek życia ludzkiego jest od poczęcia a kończy się naturalną śmiercią – podkreślał arcybiskup, dodając, ze prawda ta będzie głoszona w porę i nie w porę.

Przypomniał, że Kościół otacza opieką rodziny i samotne matki, nie ograniczając się do opieki duchowej, ale prowadząc też wiele domów dla kobiet, które nie znalazły w swoich rodzinach i środowiskach warunków do urodzenia dziecka. Teraz zaś Kościół umożliwia tym matkom, które z różnych powodów chcą urodzić dziecko w tajemnicy przed otoczeniem a nawet najbliższymi, miejsce, gdzie mogą one zostawić noworodka bez narażania jego życia i z zachowaniem swojej anonimowości. Dziecko takie będzie mogło trafić do adopcji.

Istniejące od ponad dwóch lat "okno życia" w Krakowie przyczyniło się do uratowania już 9 noworodków, które nie trafiły na śmietnik ani na klatkę schodową. – Oby warszawskie okno było otwierane jak najrzadziej, ale dobrze, że takie miejsce jest – mówił metropolita.

Abp Nycz dziękując siostrom franciszkankom Rodziny Maryi za podjęcie się zadania opieki nad "oknem życia" przypomniał, że przed nimi jest teraz rok, w którym czeka je kanonizacja bło abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, założyciela tego zgromadzenia.

"Okno życia" – oznaczone logo Caritas – wychodzi na ul. Hożą. – To mało ruchliwa ulica, jednokierunkowa – zapewnia s. Irena, pytana przez KAI o to, czy "okno" nie znajduje się zbyt blisko centrum. Otwarcie okna uruchamia alarm zamontowany na stałe w dwóch pokojach sióstr i dwa przenośne alarmy. – Cztery siostry zostaną powiadomione o tym, że ktoś zostawił dziecko za pośrednictwem tego alarmu – tłumaczy s. Irena. – Natychmiast zbiegną do okna, by odebrać dziecko, zadzwonić po pogotowie. Z doświadczeń sióstr w Krakowie wiemy, że czasem dziecko nie jest ubrane, lecz jedynie owinięte czymś, niekiedy jest wyziębione.

Matka zachowuje anonimowość i nie jest poszukiwana przez sąd. Natomiast dziecko bezzwłocznie trafia do szpitala na oddział noworodków, gdzie przechodzi badania, a o jego dalszym losie decydują sąd i ośrodki adopcyjne.

"Okno" działa pod opieką Caritas Archidiecezji Warszawskiej, a w jego funkcjonowanie zaangażowane będą nie tylko Siostry Rodziny Maryi, ale także archidiecezjalne Duszpasterstwo Rodzin, Pogotowie Ratunkowe, Szpital im. Św. Rodziny oraz ośrodki adopcyjne.

za: www.niedziela.pl