„To co zechciałeś zobaczyć jest nie tylko w Auschwitz”

"Marian Kołodziej. In memoriam…" – koncert pamięci zmarłego w 2009
roku śp. Mariana Kołodzieja, byłego więźnia KL Auschwitz nr 432 oraz
projekcja filmu "Klisze Pamięci Mariana Kołodzieja" zakończyły obchody
65. rocznicy oswobodzenia KL Auschwitz i miasta Oświęcimia spod
okupacji hitlerowskiej.

Koncert wykonał zespół "Lason Esemble". Film wyprodukowało
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich, a koncert i pokaz
odbyły się w sali widowiskowej Oświęcimskiego Centrum Kultury.

Przybyłych na koncert gości, byłych więźniów i ich przyjaciół oraz
Panią Halinę Słojewską Kołodziej – wdowę po zmarłym Marianie Kołodzieju
przywitał Prezydent Miasta Oświęcimia Pan Janusz Marszałek oraz prezes
Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich Pan Grzegorz
Rosengarten. W spotkaniu wzięli udział franciszkanie z Harmęż z Centrum
św. Maksymiliana: o. Stanisław Czerwonka, o. Florian Szczęch oraz br.
Jarosław Rogalski. Wspólnotę franciszkańską reprezentował wikariusz
naszej prowincji o. Paweł Dybka.

„To
nie będzie wystawa – nie sztuka, nie obrazy, a słowa zamknięte w
rysunku. Sztuka jest bezradna wobec tego, co człowiek zgotował
człowiekowi. Więc Kołodziej nie zaprasza na wernisaż. To nie uchodzi.
Prosi, przeczytajcie jego narysowane słowa, które powstały z tęsknoty
za jasnością kryteriów, za czytelnym oddzieleniem dobra od zła, prawdy
od fałszu sztuki od jej pozoru. To także jego niezgoda na świat jaki
jest dziś. To również jest o nas, o tym co zrobiliśmy z naszym
człowieczeństwem. To list starego człowieka do samego siebie sprzed 55
latach. Również hołd, tym wszystkim którzy spopieleni, odeszli…"
(fragment komentarza podczas filmu prowadzony przez P. Halinę Słojewską
– Kołodziej).

Halina
Słojewska Kołodziej odbierając pamiątkowe monety wydane przez Prezesa
NBP Sławomira Skrzypek, dziękując za pamięć dodała: „Przepełnia mnie
uczucie wdzięczności, że jestem dzisiaj tutaj. Od 17 lat Kołodziej
otrzymywał wiele dobra ze strony Oświęcimia. Wzruszające jest to, że ci
młodzi ludzie muzycy, którzy dziś komunikują się bardzo nowoczesnymi
środkami komunikacji potrafili ująć tak pięknie muzyką to wszystko co
Kołodziej przeżywał przy tworzeniu Klisz pamięci. Jeden z utworów
towarzyszy scenom filmu. Dziękuje kochanym Franciszkanom za opiekę, za
dobro jakie otrzymaliśmy razem z Marianem w Harmężach w Centrum św.
Maksymiliana. Dziękuje o. Prowincjałowi i o. Stanisławowi Czerwonce.

„Twoja tu obecność, twoje indywidualne przeżycia Klisz pamięci,
przejścia, labirynty jest hołdem złożonym moim współtowarzyszom, którzy
spopieleni odeszli, a ze mną zostali na zawsze. Zanim zanurzysz się w
codzienności życia, zatrzymaj się! Moje rysunki, które oglądałeś
wytatuowano jak i numer 432 na mojej skórze. To moje wyryte głęboko
rany, to mój krzyk bólu i buntu, moja nagość, wstyd, moje daremne
kazania z trudem stawianych kresek, takie rytna skalne, jaskinie dla
przyszłych, świadectwo zezwięrzęcenia, ale i prób ratowania swego
człowieczeństwa w XX wieku. Dialog istoty ludzkiej z cierpieniem jest
głębszy od dialogu człowieka ze śmiercią. To co zechciałeś zobaczyć
jest nie tylko w Auschwitz".

Film,
którego reżyserem jest Jan Parcer oraz Grzegorz Rosengarten może być
pomocny do zrozumienia wystawy Klisze Pamięci oraz przy przeprowadzeniu
katechez na temat cierpienia, nadziei i wiary. Można go nabyć u o.
Stanisława Czerwonki w Harmężach.

Pod koniec 2009 roku ukazał się album poświęcony wystawie
umieszczonej w Centrum św. Maksymiliana w Harmężach zatytułowany
„Labirynty Mariana Kołodzieja. Przejście 2. Gdańsk 2009". Do nabycia w
Kurii Prowincjalnej i w Harmężach.

o. Paweł Dybka OFMConv