115 rocznica urodzin Założycielki Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego

archidiecezja.lodz.plW niedzielę 15 marca br. z okazji 115. rocznicy urodzin Sługi Bożej Matki Wincenty Jadwigi Jaroszewskiej, Założycielki Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego.

W kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Piotrkowie Tryb. zostanie odprawiona o godz. 11.30 Eucharystia w intencji o beatyfikację Sługi Bożej Matki Wincenty. Mszy świętej będzie przewodniczył i Słowo Boże wygłosi JE ks. Abp Marek Jędraszewski, metropolita Łódzki.

Zapraszają Siostry Benedyktynki Samarytanki.

* * *

Jadwiga Jaroszewska urodziła się 7 marca 1900 r. w Piotrkowie Trybunalskim. Ojciec, Władysław Jaroszewski, który bardzo ją kochał, krótko cieszył się swoją córeczką. Umarł młodo, mając zaledwie 27 lat. Jadzia miała wtedy 2 lata. Osierocił jeszcze dwie córeczki, bliźniaczki: Stanisławę i Aleksandrę. Matką Jadzi była Franciszka z domu Dłużniewska. Była to kobieta znana w Piotrkowie z dobroci serca i uczynków miłosierdzia. Pomagała potrzebującym, zaopatrywała ich w potrzebne artykuły – najkonieczniejsze do życia. Była pogodna i wesoła. Umiała sobie zjednywać serca tych wszystkich, którzy stanęli na drodze jej dobroci. Dziecko musiało zauważyć sposób odnoszenia się matki do ludzi potrzebujących, jej ofiarność i hojność. Zimą w 1907 r. ukochana mama osierociła swoje córki. Jadzia miała dopiero 7 lat, ale w jej świadomości pozostała żywa pamięć dobrego serca matki. Wychowaniem osieroconych dzieci zajęła się babcia, Franciszka z Kalksteinów Jaroszewska, a po jej śmierci opiekę nad dziewczynkami przejęła ciocia, Halina Jaroszewska, która wówczas prowadziła w Piotrkowie Trybunalskim własną szkołę koedukacyjną. Znalazła się w niej i Jadzia i jej młodsze siostrzyczki.

Pierwsza wojna światowa w 1914 r., z wielką i brutalną siłą wkracza w normalny tryb życia. W Piotrkowie szkoły zamieniono w szpitale. Z frontu przywożono rannych żołnierzy. W tym czasie Jadwiga z koleżankami czynnie włącza się do pracy w tym nietypowym szpitalu. Zaczęły się epidemie, głód, nędza. Jadwiga jednak widząc to wszystko, nie lęka się tego i nie oszczędza swych sił i młodzieńczego zrywu. Śpieszy chętnie z pomocą potrzebującym. Nie stroni od chorób i ran wzbudzających u innych odrazę, podejmuje się opieki tam, gdzie inni odmawiają. Ona jednak nigdy nie odmawiała. Ona zawsze była taka promienna, zawsze taka, jak gdyby oczekująca na cierpiącego, na człowieka, w którym musiała coś więcej widzieć niż tylko człowieka!

W czerwcu 1917 r., Jadwiga Jaroszewska kończy Gimnazjum Heleny Trzcińskiej oraz kurs pedagogiczny, a jednocześnie całym sercem oddaje się pracy charytatywnej. Wędrówki po mieście w poszukiwaniu nędzarzy i cierpiących, prowadzą ją do domów i ruder przedmieścia. Odnajduje żebrzących biedaków, ale jednocześnie dostrzega, że nie zawsze niedołęstwo i opuszczenie są powodem tego stanu. Znajduje między nimi również i osoby młode, zdolne do pracy, ale … widzi, nieznaną jej dotychczas nędzę moralną! Nędzę, której na imię prostytucja. Przeżywa to ogromnie, tak bardzo żal jej tych zagubionych istot.

A jak bardzo i zdecydowanie pragnie im pomóc świadczą słowa, które pisze w swym notatniku:
„Pragnieniem moim od lat szkolnych było pomagać w stwarzaniu warunków zadowalających tym, którzy z powodu upośledzenia fizycznego, albo moralnego nie mogą pracować w warunkach zwykłych. Za takich uważałam: upadłe kobiety, ludzi obarczonych chorobą zaraźliwą, a nieuleczalną, oraz wychodzących z więzień, a w następstwie również i dzieci anormalne i kalekie”.

Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego, którego hasłem są słowa: „Bóg jest miłością” (1J 4,8), a duchowość oparta na Regule św. Benedykta, zostało przez władze kościelne zatwierdzone na prawie diecezjalnym 8 grudnia 1932 r., a na prawie papieskim 5 kwietnia 1974 r.

Charyzmat Założycielki Zgromadzenie realizuje przez współdziałanie w zbawczej misji Kościoła, służąc samarytańską pomocą najbardziej potrzebującym, a szczególnie dzieciom i młodzieży w placówkach opiekuńczo-wychowawczych oraz samotnym matkom.

W obecnym czasie ideały Sługi Bożej nie straciły na aktualności. Dziś wielu ludzi jest oddalonych od Boga przez grzech. Potrzebne są więc takie osoby, które jak M. Wincenta – rozumiejąc sens miłości Ojca i Jego Syna objawionej na Krzyżu – będą dawały świadectwo o miłości miłosiernej.

Dom Generalny Zgromadzenia znajduje się w Niegowie, niedaleko Warszawy.

Za: www.archidiecezja.lodz.pl