Wacław Oszajca SJ na rekolekcjach z kawą w tle

W Cieszynie odbyły się wielkopostne „Rekolekcje z kawą w tle”.

Tegorocznymi gośćmi byli o. Wacław Oszajca SJ poeta i publicysta, ks. Przemysław Bukowski – redaktor „Czasu Serca”, ks. Grzegorz Strzelczyk – doktor teologii dogmatycznej i ks. Leszek Łysień – doktor filozofii. Rekolekcje odbyły się w kawiarniach „Kornel i Przyjaciele”, „Pod Arkadami” i w karczmie „Pod Dębem”.

Pierwsze spotkanie poprowadzili O. Oszajca i ks. Kozubski w kawiarni „Kornel i Przyjaciele”, temat rozmowy to: „Grzech – to nic takiego”

– Ten temat: „Grzech – to nic takiego”, to parafraza zdania papieża Franciszka, że grzech nie jest problemem. Problemem jest zepsucie człowieka. Polega to na tym, że dotąd, dopóki człowiek umie rozeznać co dobre, co złe, to może bezpiecznie żyć. Natomiast jeśli już nie umie rozróżniać, a co gorsza – zaczyna dobro nazywać złem, a zło – dobrem, to wtedy jest to bardzo niebezpieczne – mówi o. Oszajca

Rekolekcjonści podkreślili, że należy pamiętać o tym, o czym mówi Ignacy z Loyoli – jeśli się bierzemy za rachunek sumienia, to trzeba zaczynać od tych dobrych rzeczy. Najpierw przyjrzeć się na ile dobra jest w naszych myślach, słowach i uczynkach. Dopiero na tym tle można zobaczyć zło we właściwych rozmiarach. I wtedy się okaże, że zło, choć nieraz wydaje się czymś bardzo potwornym, jednak maleje. Tak samo jak grzech w zderzeniu z czymś dobrym.

– Jak się wie, że jest się grzesznikiem i to takim na sto procent, nie takim „savoir-vivrowym: „moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina”, to człowiek zyskuje wolność. Ja nie muszę udawać anioła, ani żadnego świętego. I to nie musi mi podcinać skrzydeł, przeciwnie – wiem, że sporo mam do zrobienia. Co więcej – wtedy człowiek zaczyna bardziej po ludzku i po Bożemu patrzeć na innych ludzi – podkreśla o. Oszajca.

Za: www.jezuici.pl