Bezdomnych niedola tułacza…

Już po raz szósty na Jasną Górę przybyła Pielgrzymka Bezdomnych, organizowana przez Caritas Polska. W sobotę, 12 listopada w sanktuarium modli się ok. tysiąca osób – bezdomni, a także wolontariusze i kapłani z Caritas Polska i oddziałów diecezjalnych Caritas.

Liczba pielgrzymów jest większa niż w latach ubiegłych.

„Środowisko osób bezdomnych, wykluczonych społecznie ma uzasadnione poczucie pewnego odrzucenia, wykluczenia, natomiast ci ludzie jak najbardziej mają prawo, i chcą być wszędzie tam, gdzie upływa życie całego narodu, życie każdego z nas – mówi ks. Stanisław Słowik, dyrektor Caritas diec. kieleckiej – Dlatego takie uroczyste, wspólnotowe pojawienie się na Jasnej Górze to pewna okazja zaistnienia w świadomości ludzi, ale też utwierdzenia się w przekonaniu, że w pewnych obszarach życia wykluczenie nie powinno mieć miejsca, czy nie ma racji bytu. Jeśli chodzi o cały obszar życia religijnego, spotkania z Bogiem, przekonujemy się niejednokrotnie, że właśnie ludzie doświadczający ubóstwa, różnych problemów życiowych, są o często o wiele bliżej Pana Boga niż Ci, którym się dobrze powodzi”.

Jak informuje ks. Marcin Brzeziński, zastępca Dyrektora Caritas Polska, w skali kraju jest ponad 100 tys. osób bezdomnych. „Do naszych placówek przychodzą ludzie, którzy potrzebują pomocy. Mamy te placówki otwarte dla wszystkich, którzy przyjdą – przytuliska, jadłodajnie, także placówki, w których rodziny szukają pomocy. Ta pomoc jest bardzo znacząca, ale trudno jest nam tak dokładnie określić, ile osób z tej pomocy w danym roku korzysta. Naszym celem jest przede wszystkim przywracanie nadziei, poczucia, że ktoś o nich myśli, ktoś się chce nimi zająć. Nie zamykamy przed nimi drzwi. Nasze placówki są właśnie po to, żeby tam mogli dostać tę pomoc, która jest im potrzebna, żeby nie musieli żebrać, żeby mogli tę swoją godność ludzką w sobie ocalić. Nasza pomoc jest przede wszystkim żywnościowa, czyli wydawanie gotowych posiłków, także paczki z żywnością, które mogą zabrać tam, gdzie przebywają, i zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym przytuliska, schroniska, gdzie mogą ludzie bezdomni nocować. Właściwie jedyne wymagania, jakie stawiamy to jest to, żeby nie było alkoholu, żeby ludzie tam przychodzący zachowywali pewne reguły. Ale oczywiście w sytuacji, kiedy jest zagrożenie życia, kiedy jest mróz, każdy człowiek, który przyjdzie do schroniska, otrzyma możliwość przenocowania, zagrzania się, ciepły posiłek”.

„Organizujemy tę pielgrzymkę w jesieni, u progu zimy, bo niewątpliwie w tym czasie szczególnie chcemy zauważyć ludzi bezdomnych, jest to jakieś zwrócenie uwagi wszystkich, że są problemy szczególnie trudne, że gdy przychodzą mrozy, gdy aura jest niesprzyjająca, ludziom bezdomnym jest szczególnie trudno, i dlatego tym bardziej trzeba o nich pamiętać, zatroszczyć się, by nadchodzący czas był łatwiejszy” – podkreśla ks. Stanisław Słowik.

W ramach pielgrzymki odbyło się spotkanie w kaplicy św. Józefa, Droga Krzyżowa na Wałach jasnogórskich, Msza św. w Kaplicy Matki Bożej pod przewodnictwem abpa Stanisława Nowaka, metropolity częstochowskiego. „Dziękujemy dziś tu, na Jasnej Górze za wielkie działa miłości i dobra, które się realizują i spełniają w Domach Caritas w całej Polsce” – mówił witając pielgrzymów o. Dominik Byblewski, paulin.

„W śmierć Boga, i to wyniszczenie zbawcze, wchodzi właśnie również ta bezdomność, to ubóstwo. Chrystus rodził się w bezdomności, w stajni dla bydła, a umierał w nagości, pochowany w cudzym grobie – mówił w homilii abp Stanisław Nowak – I dlatego mamy prawo, jakieś wielkie prawo, na Tym Ołtarzu Ojczyzny złożyć ludzkie cierpienie, ludzki twardy los, ludzką bezdomność, powiem – świat bezdomności”.

Metropolita częstochowski przytoczył dane przekazane przez kapłanów posługujących w Caritas, że liczbę osób bezdomnych w Polsce określa się w przedziale od 30 do nawet 300 tysięcy. „To bardzo bolesny świat. W statystyce to wygląda tak spokojnie, ale w przeżywaniu bezdomności to jest naprawdę trudny, bolesny świat. Konkretne osoby, istniejące w tym świecie bardzo dotkliwie przeżywają tę swoją bezdomność. Przychodzimy, bo to ofiarować, i by wołać: Jezu, dotknij, uzdrów, niech się ta sytuacja już na tym świecie odmieni, polepszy, ale przede wszystkim dotknij tym miłosierdziem ostatecznym, otwórz dla tych ludzi, którzy nie mają domu na tym świecie, otwórz swój Dom” – mówił metropolita częstochowski. Ks. arcybiskup podziękował tym, którzy służą potrzebującym w ramach struktur Caritas.

Po Eucharystii, w Domu Pielgrzyma, Caritas zorganizował ciepły posiłek dla uczestników pielgrzymki.

„Dwa fakty zasługują na szczególne podkreślenie – jeden, to jest niestety wzrastająca liczba bezdomnych, i to obserwujemy już od szeregu lat, że ta liczba póki co stale narasta, natomiast drugi element, to jest zmieniająca się kategoria – ludzie bezdomni to nie tylko ci z czerwonym nosem, nałogowi alkoholicy, ciągnący za sobą wszystko to, co najgorsze, bo tacy bywają, ale jest ich zdecydowana mniejszość. Natomiast pojawiają się wśród bezdomnych ludzie, którzy do niedawna całkiem nieźle prosperowali, przynajmniej w klasie średniej, czy na jakimś bezpiecznym poziomie życia, a coś się stało, często nawet nie z ich winy, i znaleźli się bez dachu nad głową, bez środków do życia, coraz częściej wśród bezdomnych pojawiają się ludzie młodzi, którzy właśnie z tego powodu, że wzrastali w środowisku dysfunkcyjnym, czasem może bez rodziny, czy w rodzinie rozbitej, i nie potrafili zastartować w życiu. I wtedy już od samego początku szukają schronienia, oparcia w placówkach dla osób bezdomnych. Jeszcze raz podkreślam – zmienia się znacząco środowisko bezdomnych, i jakkolwiek patologie są nadal wyraźnie zauważalne, to jest wiele osób, które nie mają żadnych uzależnień, a też z różnych przyczyn życiowych popadają w bezdomność” – mówi ks. Stanisław Słowik.

o. Stanisław Tomoń
BPJG/ dr 

Więcej na: www.jasnagora.com