Boromeuszki duchowo adoptują wolontariuszy

deon.plDzieło duchowej adopcji wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży zainicjowało Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy.

Siostry boromeuszki modlą się o potrzebne łaski na czas ŚDM, o dar jedności, odwagi i siły dla wolontariuszy.

Pomysł na duchową adopcję zrodził się podczas spotkań z młodzieżą w różnych miastach Polski. „Młodzi ludzie dzielili się z nami swoimi projektami (tym, co zamierzają zrobić podczas spotkań w diecezjach) oraz swoimi obawami co do bezpiecznego przebiegu spotkania w obliczu ostatnich tragicznych wydarzeń we Francji i Belgii. Pomyślałyśmy wtedy, że najlepszą naszą odpowiedzią będzie modlitwa” – mówi s. Wiera Isachenko SMCB i dodaje, że Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy od samego początku wspiera duchowo organizatorów ŚDM Kraków 2016.

„Stwierdziłyśmy jednak, że to za mało. Jesteśmy siostrami miłosierdzia, składamy Bogu czwarty ślub – ślub miłosierdzia, który zawsze wymaga kreatywnego patrzenia na rzeczywistość oraz docierania do każdej konkretnej osoby (nie patrzenia na „tłum”)” – mówi s. Wiera.

Każdy wolontariusz ŚDM, który zechce być objęty duchową opieką przez siostry boromeuszki, powinien podać swoje imię w wiadomości prywatnej na facebookowym profilu Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza – www.facebook.com/SMCB.Boromeuszki. W odpowiedzi otrzyma imię siostry, która od tego momentu do zakończenia ŚDM będzie się modliła za adoptowanego wolontariusza.

„Myślę, że ta świadomość dla młodych ludzi, że „za mnie codziennie modli się konkretna siostra” również pomaga i dodaje otuchy we wszystkich przeciwnościach. A poza tym rodzi się wspaniały owoc jedności, czujemy wielką siłę w tym zjednoczeniu, które powstało również dzięki dziełu duchowej adopcji wolontariuszy” – mówi s. Wiera.

Siostry modlą się o potrzebne łaski na czas ŚDM, o dar jedności, odwagi i siły, bo mają świadomość, że będzie to dość intensywny czas. „Niektórzy wolontariusze przysyłają też konkretne prośby o modlitwę, te intencje również włączamy w naszą codzienną modlitwę” – zapewniają boromeuszki z Trzebnicy.

Czy boromeuszki trzebnickie będą obecne podczas ŚDM w Krakowie? „Oczywiście! I już nie możemy się doczekać tych wspaniałych dni!” – odpowiadają siostry. Boromeuszki przygotowują się do ŚDM w różnych krajach, bo posługują prawie na wszystkich kontynentach. Otwierają także swoje domy zakonne, aby przyjąć licznych pielgrzymów, między innymi z Hiszpanii, Francji i Libanu. „Staramy się patrzeć wzrokiem miłosierdzia – dostrzegać różne potrzeby i z pewną wyobraźnią serca im zaradzać” – mówią.

Pomysł duchowej adopcji wolontariuszy ŚDM nawiązuje do coraz powszechniejszej duchowej adopcji dziecka poczętego. S. Wiera mówi, że sama jest „matką” piątki adoptowanych duchowo dzieci. „Ufam, że przyszły na świat i są bezpieczne” – stwierdza i opowiada historię, której doświadczyła jakiś czas temu: „Moi znajomi, młode małżeństwo, nie mogli mieć dzieci. Był to dla nich bardzo trudny czas. Postanowiłam podjąć po raz kolejny duchową adopcję w intencji ich dziecka (chociaż wiem, że osoba, która adoptuje poczęte dziecko, zostawia Bogu decyzję, do którego dziecka ta modlitwa jest kierowana). Zawarłam jednak „umowę” z Panem Bogiem, prosiłam usilnie, aby przyjął moje modlitwy właśnie za to dziecko, za to małżeństwo.

Modliłam się codziennie. Nie mówiłam im, że podjęłam dzieło duchowej adopcji. Znajomi też nic nie pisali na ten temat. Po kilku miesiącach dopiero dotarła do mnie szczęśliwa wiadomość – będą mieli dziecko! Urodziło się po ukończeniu tej 9-miesięcznej modlitwy. Byłam bardzo wdzięczna Panu Bogu a jednocześnie doświadczyłam mocy tej niesamowitej inicjatywy”.

Na popularności zyskuje też dzieło duchowej adopcji księży i sióstr zakonnych. „Kilka lat temu dostałam informację, że zostałam adoptowana przez pewną osobę. Bardzo mi pomaga właśnie ta świadomość – ktoś się codziennie za mnie modli! – w trudnych chwilach” – przyznaje s. Wiera.

KAI/ed

Za: www.deon.pl