Dla nowego wina nowe bukłaki

Jolanta Olech przedstawia najnowszy dokument Kongregacji ds. Instytutów Życia Konskrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, którego polskie tłumaczenie ukaże się w wydawnictwie SS. Loretanek jesienią.

Na początku stycznia 2017 roku, w czasie audiencji udzielonej Prefektowi i Sekretarzowi KIŻKSŻA Papież Franciszek pozwolił na opublikowanie dokumentu, który nosi nazwę „Dla nowego wina nowe bukłaki. Ukierunkowania”[Per vino nuovo otri nuovi]. Publikacja nastąpiła w Rzymie dnia 6 stycznia. Szereg zbiegów okoliczności sprawił, że u nas w Polsce, zdaliśmy sobie sprawę z istnienia tego dokumentu po kilku miesiącach. Jego treść jednak jak i nadawca są tak ważni, że choć z opóźnieniem, powinien on stać się przedmiotem refleksji dla naszych wspólnot życia konsekrowanego.

Dokument, jak sam o tym mówi, jest podsumowaniem refleksji z Zebrania Plenarnego Kongregacji zwołanego w 2015 roku z okazji 50 lecia Soboru Watykańskiego II, uzupełnionej o wnioski pochodzące ze spotkań organizowanych w Rzymie przez Kongregację w Roku Życia Konsekrowanego. Zawiera, najkrócej mówiąc trzy części: próbę oceny okresu odnowy i przystosowania posoborowego w życiu konsekrowanym; pokazuje otwarte jeszcze wyzwanie, które przed nim stoją i – w trzeciej części – Przygotowanie nowych bukłaków, mówi o niektórych problemach, którym trzeba stawić czoło i dostosować je, według logiki przemian do nowych potrzeb.

Dokument nie jest łatwy do czytania choć jest napisany językiem bezpośrednim, czasem wymagającym, bez klasycznego nieraz owijania w bawełnę i kluczenie po opłotkach. Mówi jasno o trudnych nadal sprawach, stawia wymagania i wskazuje drogi kontynuowania reformy w ważnych punktach życia konsekrowanego. Ukierunkowania ponadto, „zamierzają odczytywać niedostosowane praktyki, wskazać na zablokowane procesy, zadać pytania odnoszące się do struktury relacji, zarządzania, formacji; pytania odnoszące się do rzeczywistego fundamentu ewangelicznej formy życia osób konsekrowanych”.

Dla nowych win nowe bukłaki (p. 1-10)

Część pierwsza poświęcona jest refleksji nad procesem posoborowego accomodata rennovatio, nakazanego przez Kościół poprzez odpowiednie dokumenty (LG, rozdz. VI; dekret Perfectae caritatis), uzupełnianych potem przez liczne publikacje Kongregacji IZKSZAP i podjętego w ostatnim półwieczu przez instytuty życia konsekrowanego. Autorzy wychodzą od analizy przypowieści ewangelicznej o winie i bukłakach zamieszczonej przez Synoptyków, traktując ją jako ikonę tego okresu i stosując jej przesłanie do uwypuklenie faktu, że jest ona „symbolem działania i nauczania Jezusa, które nie da się zamknąć w starych bukłakach zsekularyzowanych schematów religijnych”, niezdolnych do otwarcia się na nowość przesłania ewangelicznego (p.2). Parabola ta rozświetla też dylematy odnowy posoborowej.

Podrozdział Odnowa posoborowa przypomina pokrótce historię minionych 50 lat poczynając od zamknięcia Soboru; sposób przyjęcia tego szczególnego okresu łaski i inspiracji Ducha Świętego, jak i problemy, na które życie zakonne napotkało. Przypomina o tym, że w zasadzie osoby konsekrowane przyjęły wspaniałomyślnie i z odwagą, angażując swe wielorakie charyzmaty, dziedzictwo duchowe i najlepsze siły w przeprowadzeniu reform i poszukiwaniu nowych ścieżek formacyjnych, w strukturach i zarządzaniu. Podkreśla się też, że otrzymało w tym pasjonującym lecz trudnym okresie solidne wsparcie ze strony magisterium Kościoła, Papieży i Kongregacji, w tym szczególne miejsce zajmuje Kodeks Prawa Kanonicznego i Adhortacja Vita consacrata. I za to należy Bogu dziękować.

Dokument przypomina jednak, że nie sposób nie wspomnieć o tym, że nie wszystko poszło gładko i bez oporów. Nie można negować kruchości i trudów odnowy; trzeba je nazwać po imieniu i spojrzeć im w twarz (p. 4-6).

W podrozdziale Nowe drogi wzywają nas autorzy Ukierunkowań wskazują na nowe sytuacje i nowe potrzeby lat odnowy:

Dość radykalne zmniejszenie zapotrzebowania na tradycyjne diakonie (posługi i dzieła) z powodu ewolucji przeżywanej przez współczesny świat, co prowadziło do zmiany sposobu kontaktowania się konsekrowanych ze światem; ukazanie się nowych potrzeb, które najczęściej pozostają bez odpowiedzi. Nowe przestrzenie ubóstwa wymagające nowych form obecności; inicjatywy wolontariatu i udział ludzi świeckich, które wymagają nowej formy współdziałania i łączenia sił dla dobra Kościoła.

Fundacje zakonne w nowych Kościołach i w wielu instytutach przejście od sytuacji monokulturowych do wielokulturowości, rodzące nie tylko nowe potrzeby, ale zmiany mentalnościowe i strukturalne na różnych płaszczyznach, szczególnie w zakresie formacji, relacji i zarządzania.

Ewolucja społeczeństw i kultur w fazie szybkich zmian, domagająca się ciągle nowych odpowiedzi. Nasze starania się o „dogonienie” tych szybkich zmian niejednokrotnie wywołuje „zadyszkę”, czasem kryzys i zmęczenie.

Niezdolność przejścia od zwykłej administracji do kierownictwa, które było by na wysokości zadania i zdolne do kierowania ku celom i ideałom: kierownictwa, któreby rozumiało, że „nie można zadowolić się wypracowaniem strategii zwyczajnego przeżycia” ale umiało zapoczątkować nowe procesy w duchu oczekiwanej odnowy. Aby mogło się tak stać konieczna jest posługa kierownictwa zdolnego do tworzenia prawdziwej synodalności i współdziałania. (p.8)

Wrażenie, że życie konsekrowane dziś, przeżywa sytuację zapętlenia, w której bardziej koncentruje się na życiu w nieustannym stanie konieczności niż w otwieraniu się na nowe horyzonty; że przeżywa lęk przed przyszłością, a „wielkie zadanie odnowy i kreatywności wydaje się być zastąpione obecnie stagnacją bez wyjścia” (p. 8). Zapał posoborowy wydaje się wygasać.

Istnieje potrzeba oceny okresu odnowy pod kątem tego, czy dało ono szansę, aby nowe wino odnowy i przystosowania dojrzewało, szczególnie w dziedzinie harmonii, koherencji między strukturami, organizmami, rolami, istniejącymi od dawna stylami i tymi, które weszły w tych latach. Po drugie – czy wprowadzone nowości są zdolne do utrzymania się, do przejścia w stan stabilizacji; po trzecie czy to co uważamy za dobre jest naprawdę winem nowym i dojrzałym czy też sfermentowanym, nie do końca udanym.

Taka analiza jest konieczna i musi być dokonana w sposób szczery i odważny. Zdajemy sobie sprawę, że tak naprawdę nie było jeszcze dostatecznie dużo czasu na kolaudację i stabilizację nowych paradygmatów zrodzonych z inspiracji soborowej. Nie do końca nastąpiło też   opracowanie na nowo dziedzictwa i tożsamości w Kościele i wobec historii według tego klucza. Trzeba też ukazać i odczytać miejsca i rodzaje silnego oporu istniejącego wobec nowości i wobec zmian a także ukrytego poczucia frustracji.

Szczere i odważne spojrzenie na sytuację posoborową instytutów domaga się więc, aby podkreślając pozytywy, wskazać też na braki spójności i punkty oporu; aby odnaleźć węzły wymagające rozwiązania, aby wyjść z paraliżu i pokonać lęk przed przyszłością (p.10). Dokument pragnie też wskazać pewne ukierunkowania tej niedokończonej drogi przemian, abyśmy nie pozostali więźniami lęku albo lenistwa. Chodzi o szukanie nowych bukłaków według słów Papieża Franciszka, o nowy poryw świętości, o odnowioną pasję dla Ewangelii i służby Królestwu.

Wyzwania jeszcze otwarte (p.11-29)

To co Jezus mówi o oporach wobec zmian – ponieważ stare jest lepsze – nie powinno nas dziwić. Każdy ustabilizowany system ma tendencję do opieranie się zmianom i utrzymania swej pozycji. Czasem też można spotkać akces do zmian czysto formalny bez koniecznego nawrócenia serca (p.11). Dokument więc wskazuje na niektóre przestrzenie, które wymagają nadal uważnej refleksji i podjęcia odpowiednich działań:

Powołanie i tożsamość:

Istnieje nadal i niepokoi wysoka liczba odejść z instytutów życia konsekrowanego (temu tematowi było poświęcone w całości Zebranie Plenarne Kongregacji w 2017 roku). Wymaga to pogłębionej refleksji, szukania przyczyn i podjęcia działań. Nie brak bowiem młodzieży o wysokich aspiracjach, autentycznych wartościach i zdolności do pasjonowania się wielkimi sprawami. Natomiast instytuty życia konsekrowanego. powinno zadać sobie pytanie o to, czy są w stanie dostrzec pragnienia młodych i stworzyć odpowiednie warunki formacji dla nich ( w zakresie problemów międzypokoleniowych; samego systemu formacyjnego i jego zdolność do docierania do głębi i kształtowania mentalności i postaw młodych);

Problem integracji miedzy różnymi kulturami, (inkulturacja, struktury i miejsce młodych w strukturach, szczególnie w strukturach zarządzania; odchodzenie w organizowaniu życia od formuły Europy Zachodniej i w ogóle Europy).

Wybory formacyjne

Modele formacyjne, które nie stymulują dostatecznej integracji między wizją teologiczną, antropologiczną i pedagogiką wychowawczą. Niedostateczne branie pod uwagę antropologii specyficznej dla różnych kultur i wrażliwości typowej dla nowych pokoleń. Stąd niebezpieczeństwo, jako wynik takiej formacji, przylgnięcia tylko powierzchownego i braku poczucia bezpieczeństwa co do własnej tożsamości.

Wrażenie, że mimo opracowania Ratio formationis przez instytuty ż.k. zastosowanie procesów formacyjnych jest często improwizowane i pomniejszane, zwłaszcza w instytutach żeńskich (presja pracy i dzieł, trudności w administrowaniu codziennego życia i in.) umniejszając skuteczność formacji.

Brak odpowiednio, solidnie, przygotowanych formatorów, zwłaszcza w małych instytutach. Niedostateczne dostrzeganie potrzeby formacji spersonalizowanej. Konieczny jest właściwy wybór osób przeznaczonych do formacji i odpowiednia strategia (nie angażować zbyt wcześnie, współpraca ze wspólnotą i rola formacyjna wspólnoty).

Formacja permanentna. Ostatnio mówi się o niej dużo, ale robi mało. Sprawą naglącą jest przemyślenie i konieczność budowania kultury formacji.[1] Dokument przestrzega, aby nie mylić formacji permanentnej z pewnego rodzaju turystyką religijną, specjalnymi okazjami i celebracjami (w tym rocznicowymi).

Włączenie do formacji permanentnej poważnej inicjacji do posługi władzy.

RELACJA W WYMIARZE LUDZKIM (HUMANUM)

Wzajemność mężczyzna-kobieta

„Jesteśmy spadkobiercami jeśli chodzi o modele życia, struktury organizacyjne i zarządzania, język i kolektywną wyobraźnię, mentalności, która uwypuklała głębokie różnice między mężczyzną i kobietą, kosztem jej równej godności. Ten rodzaj lekceważenia dotknął szczególnie kobiety konsekrowane trzymane na marginesie życia, duszpasterstwa i misji Kościoła” (p.17). W świecie, wiek XX przyniósł rozbudzenie świadomości kobiecej w nowoczesnej kulturze. W Kościele, mimo wypowiedzi Papieży poczynając od Jana XXIII istniał i istnieje opór wobec tej nowej wrażliwości czasem wśród samych kobiet konsekrowanych.

Już dzisiaj kobiety dają ogromny wkład w życie i misję Kościoła, ale, najkrócej mówić, daleko jeszcze do osiągnięcia zrównoważonej syntezy, oczyszczenia schematów i modeli odziedziczonych z przeszłości. Nadal trwa niemała nieufność wobec dania kobietom możliwości uczestniczenia w różnych formach działalności i na wszystkich szczeblach, a także w uczestniczeniu w decyzjach, zwłaszcza w sprawach, które ich dotyczą ( p. 18).

Młode pokolenia przynoszą w swej mentalności wyraźną świadomość miejsca kobiety w świecie i kościele i nie godzą się na schematy maskulistyczne czy klerykalne. Oczekują bardziej zdecydowanego uznania swojej tożsamości. Stąd pilna potrzeba prawdziwego procesu dojrzewania we wzajemnej relacji; opracowania odpowiedniej pedagogiki dla młodych, aby osiągnąć zdrową równowagę między tożsamością i innością i umieć kształtować właściwe relacje.

Osobnym tematem jest poszerzanie przestrzeni, w których kobiety, jak pisał już Jan Paweł II, mogłyby uczestniczyć czynnie i na wszystkich poziomach w życiu i misji Kościoła.

I na koniec tego akapitu przestroga wypowiedziana już przez Papieża Franciszka: Jeśli Kościół w swym wymiarze całościowym i rzeczywistym utraci kobiety, Kościół ryzykuje sterylność. (p. 18)

Posługa władzy

Posługa władzy jest jednym z elementów obecnego kryzysu życia konsekrowanego. Dokument wylicza niektóre momenty wymagające rewizji: tendencja do scentralizowania władzy na wszystkich poziomach, przeskakując zasadę pomocniczości, zbyt mocny akcent na osobisty wymiar władzy niwelujący współpracę z radami i innymi strukturami i przekonanie, że odpowiada się tylko wobec własnego sumienia. Stąd słaba lub nieskuteczna współpraca, koncentracja władzy, czasem obchodzenie norm prawa; brak właściwej autonomii poszczególnych szczebli i tendencja do zachowania status quo („tak zawsze było”).

Dalej mowa jest o pewnych praktykach negatywnych w zarządzaniu (brak informacji, zaniedbywanie przekonywania i rozeznania jako metody sprawowania władzy; autorytaryzm, logika ugrupowań, uprzedzenia…). Przypomnienie, że przełożony nie jest wyłącznym interpretatorem charyzmatu instytutu i nie może unikać podporządkowania się normom prawnym.

Jeśli chodzi o relacje: stanowcze potępienie manipulowania wolnością i godnością osób (wydarzyły się, szczególnie w nowych instytutach) i próby zniewolenia aż do naruszenia strefy moralności a nawet intymności seksualnej.

Jeśli chodzi o metody: należy unikać aby osoba była zmuszona nieustannie do proszenia o pozwolenia; ogólnie rzecz biorąc, należy unikać metod prowadzących do postaw infantylnych, odbierających odpowiedzialność i zagrażających procesowi dojrzewania. Sprawy te i oczywiście inne mają wpływ na decyzje o odchodzeniu z Instytutów życia zakonnego. „Każda prośba o odejście powinna być okazją do zadania sobie poważnego pytania o odpowiedzialność całości wspólnoty, a w szczególności, przełożonych. Trzeba jasno powiedzieć, że autorytaryzm obraża i szkodzi żywotności i wierności konsekrowanych!” (p. 21).

Modele relacji

Przede wszystkim stwierdzenie: „żadna zmiana nie jest możliwa bez wyrzeczenia się przestarzałych schematów” (p.22) i nie można kultywować postaw, które preferują zachowanie tego co było, a nie autentyczną zmianę.

W tym procesie dokument ponownie powraca do pewnych tendencji nadal obecnych w życiu konsekrowanym i do roli i działania przełożonych:

Centralizacja władzy i brak wymiany we władzach instytutu; zjawisko uwieczniania funkcji (zwłaszcza w zgromadzeniach żeńskich); niektórzy pozostają we władzach, choć na różnych funkcjach zbyt wiele lat, co wiąże się też z obchodzeniem przepisów prawnych;

Klerykalizacja życia konsekrowanego; kryzys instytutów zakonnych laickich; a także problem zakonników oddanych wyłącznie życiu diecezjalnemu;

Problem zakonników-prezbiterów przyjmowanych do diecezji bez należytego rozeznania;

Sprawa terminologii. Słowa przełożony, podwładny nie odpowiada dzisiejszej wrażliwości komunijnej i naszego sposobu czucia się Kościołem i pragnienia bycia Kościołem.

Konieczność stosowania w praktyce posłuszeństwa zasady rozeznawania na bazie braterstwa. Dokument punktualizuje w tym miejscu, że „główne przyczyny odejść to, jak wynika z doświadczenia tejże Kongregacji: osłabienie wiary, konflikty w życiu braterskim i życie braterskie słabe jeśli chodzi o (wymiar) ludzki” (p.24).

Właściwe ustawienie w nowych fundacjach relacji, powiązania przełożony-założyciel, aby uniknąć mylenia posłuszeństwa z dziecinną uległością i skrupulatną zależnością, kalecząc ludzką godność i upokarzając ją. Potrzeba rozróżnienia między forum zewnętrznym a wewnętrznym, aby uniknąć niewłaściwej ingerencji, braku wolności wewnętrznej i zniewolenia psychologicznego.

Życie wspólnotowe nie pozostawiające miejsca dla oryginalności, odpowiedzialności i serdecznych relacji braterskich; problem dzielenia się, życia w rzeczywistej wspólnocie dóbr bez przywilejów jednych i podporządkowania drugich; w transparencji i w konkretnych dzieleniu się wewnątrz wspólnoty i wobec innych spoza wspólnoty. Dystrybucja dóbr dokonywana w poszanowaniu sprawiedliwości i współodpowiedzialności. Nie można przyjąć stylu zarządzania, w którym autonomia ekonomiczna jednych odpowiada zależności innych.

Przypomnienie, że osoby konsekrowane powinny przyjąć jako ducha ich działalności ekonomię solidarności. Jednocześnie dokument przypomina, że dobra instytutu są dobrami kościelnymi i mają służyć ewangelicznemu sposobami promowania osoby ludzkiej, misji, działaniu charytatywnym dla ludu Bożego, szczególnie trosce i pomocy ubogim (p. 28)

Ostatni akapit tego rozdziału zachęca do solidarności ekonomicznej między instytutami i pomocy tym, którzy borykają się z trudnościami.

Przygotować nowe bukłaki (p.29-39)

Część ta zachęca do spojrzenia ku przyszłości według logiki błogosławieństw i otwarcia na nowość Królestwa biorąc za wzór życie Pana Jezusa i nowe priorytety sugerowane przez Ewangelię. W tej części także, autorzy wskazują na niektóre przestrzenie wymagające naszej uwagi:

Wierność w Duchu

Przeprowadzona poprzednio analiza wyzwań i sytuacji powinna prowadzić do szukania nowych ścieżek i – mówią autorzy – jesteśmy już u progu nowych syntez, które rodzą się w trudzie, ale spora część drogi jest jeszcze przed nami.

Niektóre przypomnienia:

Uczynić naszymi codzienne prośby Papieża Franciszka o ewangeliczność życia, o jego uproszczenie, które pozwoli odnaleźć wiarę osób prostych i odwagę świętych. Ewangeliczność które realizuje się przez konkretne postawy: prymat służby, wychodzenie ku ubogim, troska o najmniejszych, promocja godności ludzkiej…;

Stała dyspozycyjność wobec znaków Ducha, która jest warunkiem profetycznego wymiaru życia konsekrowanego i uzdalnia do inwencji i oryginalności;

Tożsamość postrzegana jako proces wzrastania ( niektóre jej punkty „słabe” to rozziew pokoleniowy, inkulturacja, wielokulturowość i interkulturowość, dialog wspólnotowy, wzajemne wsparcie).

Potrzeby te wymagają modyfikacji struktur, aby wszyscy stali się podporą odnowionego zaufania, dynamicznej i braterskiej wierności (p. 33).

Modele formacyjne i formacja formatorów

Zostało zrobione w tej dziedzinie dużo, ale nasze Ratio formationis wymagają rewizji właśnie dlatego, że formacja jest aspektem fundamentalnym dla przyszłości życia konsekrowanego.

Po pierwsze: formacja permanentna

Osadzona mocno w eklezjalności, w odnalezieniu własnego miejsca w Kościele i w służbie ludzkości;

Musi trwać całe życie, ale trzeba starać się o budowanie kultury i pedagogiki takiej formacji tak, aby była rzeczywiście drogą wzrastania w kreatywnej wierności i z trwałymi rezultatami w konkretnym życiu;

Nacisk na wymiar codzienności: formacja jest prawdziwie trwała, gdy jest zwyczajna i dokonuje się w rzeczywistości każdego dnia;

Dobre rozumienie czym jest formacja permanentna; jej celów (formowanie serca wolnego i miłującego w codzienności w stylu Chrystusa, a nie formowanie do uległości i zdrowych tradycji grupy);

Konieczność przemyślenia wymiaru strukturalno-instytucjonalnego wspomagającego formację permanentną każdej osoby.

I powrót do „koszyków” tematycznych poruszanych w poprzednich częściach, ale z naciskiem na zadania:

Nowe rozumienie istoty posługi przełożeńskiej: rola przełożonych, przede wszystkim jako tych, którzy towarzyszą, wspomagają, promują życie braterskie;

Odpowiednie przygotowanie nowych profesjonalistów w dziedzinie formacji;

Współdziałanie nowej władzy i kompetencji w pracy formacyjnej w kontekście międzykulturowym także po to, by wydobyć problematyki, które wpływają negatywnie na poczucie przynależności do Instytutu i powołania do sequela Christi.

Ku relacyjności ewangelicznej

Wzajemność i procesy multikulturowe

Rozdział ten, nawiązując do poprzednich rozważań, na początek postuluje dokonanie nowej refleksji nad problemem tożsamości kobiet i opracowanie nowej teologii życia konsekrowanego (uwzględniając też nauki świeckie), która by uwzględniła tę refleksję, ale w sposób, który, przypominając o tym, co specyficzne, nie wykreślałby przynależności do tej samej wspólnoty ludzkiej.

Po drugie – przyjrzenie się z uwagą procesowi umiędzynarodowienia instytutów, szczególnie żeńskich i dostosowania stylów i struktur, schematów mentalnych i wiedzy kulturowej do tej nowej sytuacji, aby rzeczywiście pomóc w inkulturacji i integracji. Chodzi też o to, aby kobiety przychodzących do instytutu życia konsekrowanego nie było zobowiązane do przyjęcia przestarzałych zachowań i ról do spełnienia, które są bardziej podobne do „bycia służącymi” niż do posługi w ewangelicznej wierności (p. 39).

Po trzecie poszukiwanie nowych modeli tożsamości kobiecej wymaga refleksji i wzmocnienia struktury relacji i siostrzeństwa między przełożonymi i półsiostrami. Żadna siostra nie może być skazana na bycie w poddaństwie.

Posługa władzy: modele relacji.

Jest to próba zarysowania nowej czy odnowionej wizji posługi przełożeńskiej w służbie komunii i towarzyszenia braciom i siostrom na drodze wierności.

Wskaże tylko na niektóre akcenty tego dość obszernego podrozdziału:

Dialog, wysłuchanie braci i sióstr; przestroga przez quasi-duchowym czy paternalistycznym posługiwaniem się „wolą Bożą” w odniesieniu do braci/sióstr;

Dzielenie się wspólnym projektem i wysłuchanie zdania innych we wspólnocie;

Problem terminologii przełożony – poddany i w ogóle rewizja terminologii prawnej w Konstytucjach;

Współpraca i współodpowiedzialność jako styl zarządzania w perspektywie komunii i braterstwa;

Przestroga przed traktowania prerogatywy przełożeńskiej jako okazji do protagonizmu, samowystarczalności i arywizmu;

Właściwe zarządzanie kryzysami;

Nie przedłużanie kadencji i stosowanie się do norm prawa ogólnego i własnego, jeśli jest ono niewłaściwe, musi być zmienione;

Właściwe relacje między pokoleniami.

Posługa władzy: kapituły i rady

Najogólniej biorąc tekst przypomina o szczególnej roli jaką w pracy rozeznawania i odnowy mają kapituły zarówno partykularne jak i generalne. Mówi o właściwym sposobie wybierania członków kapituły, aby była ona rzeczywiście organem reprezentującym instytut, o normach, regułach i procedurach i ich poprawności prawnej i rzeczywistej (reprezentatywność); o procesie rozeznawania; o postawach uczestników, tak aby byli narzędziami Ducha a nie własnych poglądów czy ugrupowań; o zasadach związanych z wyborami i kwalifikacji kandydatów; o ostrożnym stosowaniu postulacji. Następna partia wskazań odnosi się do rad, od generalnej poczynając i zasad współpracy; o potrzebnych kwalifikacjach członków rad. W tym kontekście dokument przypomina też o procesach umiędzynarodowienia i konkretnemu zastosowaniu tej sytuacji w pracy rady.

Cała ta część kończy się zdaniem: „Najbliższa przyszłość nie może zawęzić horyzontu: nowe umiejętności ( wiedza i kompetencje) mogą dać swój wkład w poszerzeniu naszych horyzontów, ale przede wszystkim w tym, aby nie pozostać na marginesie przyszłości, uwięzieni przez ograniczone sposoby widzenia, które na dłuższą metę unieruchamiają nas na wspólnej drodze” (p.54)

***

Zakończenie powraca do ikony wina, bukłaków i starych łat na nowym ubraniu oraz do przesłania, które z tego wynika:

„Nowe wino, nowe bukłaki, nowe strój – pokazują czas dojrzałości i kompletności, których nie można narazić na ryzyko przez nierozważne podejście albo taktyczne ustępstwa: to co stare nie powinno być zmieszane z tym co nowe, ponieważ każde z nich należy do innego czasu, jest owocem czasów i różnych cech i powinno być zachowane w swej własnej oryginalności.

Pan winnicy, który uczynił owocnym dzieło naszych rąk i kierował drogami przystosowania (aggiornamento), niech da nam umiejętności zachowania z odpowiednimi narzędziami i cierpliwą czujnością tę nowości, która została nam zawierzona, bez lęków i z odnowionym zrywem ewangelicznym.” (p.56)

I prośmy Świętą Maryję, Kobietę nowego wina o opiekę i towarzyszenie na tej drodze nowości Ducha.       Opr. M. Jolanta Olech

Za: Red.


[1] Warto zwrócić uwagę, że od wielu lat dokumenty watykańskie, mówiąc o formacji osób konsekrowanych, zaczynają od formacji permanentnej. Trzeba to chyba odczytywać jako subtelne zwrócenie uwagi na to, że od poziomu wspólnot i „starszych” zależy w dużej mierze powodzenie formacji początkowej.