Dominikanie: Modlitwa za Czortkowiaków

Za wypędzonych po wojnie a także za zamordowanych mieszkańców Czortkowa na Ukrainie będą modlić się wierni u stołecznych dominikanów.

Modlitwy odbędą się 1 września w kościele Świętego Jacka na Starym Mieście. O godz. 11.30 przed obrazem Matki Bożej Czortkowskiej w kaplicy Świętego Dominika odmówiony zostanie różaniec, a następnie o 12. w kościele odprawiona będzie Msza święta.

Przez wiele lat modlitwom przewodniczył pochodzący z Czortkowa nestor polskich dominikanów, liczący obecnie niemal 93 lata o. Reginald Wiśniowski.

„Tradycyjnie już w pierwszą niedzielę września modlimy się w intencji wszystkich mieszkańców Czortkowa. Przychodzą do nas wtedy ludzie, którzy tam mieszkali bądź czują się z Czortkowem związani” – mówi o. Stanisław Tasiemski z klasztoru dominikanów przy ul. Freta.

Położony w obecnym obwodzie tarnopolskim Czortków założył w 1522 roku Jerzy Czortkowski, a król Zygmunt Stary nadał miastu prawa magdeburskie. Na początku XVII wieku właściciel Czortkowa sprowadził do miasta dominikanów i ufundował im klasztor oraz kościół, w którym znajdował się cudowny obraz Matki Bożej Różańcowej. W miejsce dawnej świątyni 100 lat wzniesiono neogotycki kościół pw. św. Stanisława.

2 lipca 1941 roku, po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, funkcjonariusze radzieckiego NKWD wspomagani przez miejscowych komunistów dokonali mordu na ośmiu czortkowskich dominikanach. Trzech zakonników i jeden świecki tercjarz zostało zabitych w klasztorze, który został następnie podpalony. Czterech innych dominikanów zamordowano nad płynącą przez miasto rzeką Seret. Tam też zostali w pośpiechu pochowani przez parafian.

Reakcję mieszkańców Czortkowa, którzy 2 lipca 1941 roku przyszli na miejsce zbrodni tak opisał w klasztornej kronice o. Urban Szeremet: „We krwi męczenników ludzie maczali chusteczki, zbierali ją do naczyń, a także jako relikwie brali ziemię przesiąkniętą krwią. Obecni przystępowali do ciał, całowali ręce, nogi i rany. Zaczęto znosić kwiaty i przystrajać nimi pomordowanych”.

Na tym miejscu zrobiono mogiłę, ustawiono krzyże, a całość ogrodzono. Jednak wraz z przejęciem władzy przez Związek Radziecki, miejsce pochówku zostało zdewastowane i zamienione na wysypisko śmieci.

Po wojnie Czortków włączono do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a większość Polaków wysiedlono do Polski. Czortków opuścili też dominikanie, zabierając ze sobą obraz Matki Bożej Czortkowskiej. Po upadku komunizmu bracia kaznodzieje powrócili do Czortkowa, odtwarzając swoje duszpasterskie struktury na Ukrainie.

W 1991 roku w 50. rocznicę męczeńskiej śmierci dominikanów odbył się pogrzeb ich ekshumowanych szczątków. Dziesięć lat później, w kościele świętego Stanisława odsłonięto tablicę upamiętniającą pomordowanych dominikanów. W 2006 roku rozpoczął się zaś we Lwowie proces beatyfikacyjny ośmiu męczenników z Czortkowa.

sz, dominikanie.pl / o. JK OP / freta.dominikanie.pl / kn

Za: www.dominikanie.pl