Franciszkanie – Wrocław: „Nasze niebo na Kruczej dzisiaj się powiększa”

„Nasze niebo na Kruczej dzisiaj się powiększa o dwóch kolejnych patronów” – cieszy się proboszcz parafii o. Marek Augustyn. Kościół franciszkanów na Krzykach we Wrocławiu wzbogacił się o kolejne dwie relikwie. Tym razem św. Stanisława ze Szczepanowa i bł. Jakuba Strzemię. Intronizacji relikwii patronów Polski i krakowskiej prowincji franciszkanów dokonał w niedzielę 6 maja prowincjał z Krakowa o. Jarosław Zachariasz.

O. Augustyn tłumaczy, skąd się wzięło określenie <>. „Powstała myśl, aby relikwie nie przechowywać w zakrystii, ale udostępnić je na co dzień wiernym. W kaplicy Matki Bożej Łaskawej zrobiliśmy ekspozycję i dzięki temu – jak zauważył jeden z wrocławskich dziennikarzy – <>. Jest tam całodzienna adoracja Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Matka Boża w cudownym obrazie i nasi święci patronowie w swoich doczesnych szczątkach” – wyjaśnia franciszkanin.

Br. Rafał Szymański, zakrystian sanktuarium, bez zająknięcia wymienia wszystkich „mieszkańców nieba na Kruczej: „św. Franciszek z Asyżu, św. Dominik, św. Antoni z Padwy, św. Maksymilian, bł. Aniela Salawa, św. Karol Boromeusz, bł. Jan Paweł II, św. Joanna Beretta-Molla”.

„Mamy też relikwie Świętego Krzyża” – dodaje.

Przełożony prowincji zakonnej przypomniał w kazaniu, że kult relikwii ma w Kościele swoją długą historię, bo sięga czasów starożytnych. I wytłumaczył wiernym sens ich przechowywania i eksponowania.

„Relikwie, czyli materialne pozostałości po świętych, mają z jednej strony przywoływać pamięć o nich, o ich pięknym, upływającym w bliskości z Chrystusem, życiu; mają pobudzać do modlitwy o świętość naszego postępowania, ale z drugiej strony powinny i mają zawsze prowadzić wprost do kultu samego Chrystusa. Także te wprowadzone dziś do tej świątyni kolejne relikwie św. Stanisława i bł. Jakuba Strzemię” – przekonywał o. Jarosław Zachariasz.

Prowincjał mówił też o innym zadaniu, jakie mają do spełnienia relikwie. „Patrząc na relikwie, przypominamy sobie, co jest naszym celem. Celem człowieka jest Bóg, jest niebo, niebo pełne świętych. Świętość jest możliwa. Cel, do którego zmierzam, na który ukierunkowane są moje wszystkie wysiłki jest do osiągnięcia. Ja w to wierzę. Mamy świadomość celu. Idziemy do nieba, a obecność świętych do tego nieba nas przyzwyczaja” – zaznaczył.

Przy okazji franciszkanin dał świadectwo, czym dla niego osobiście są relikwie. „Patrząc na świętych, uświadamiam sobie, że w moim kapłaństwie powinienem składać ofiarę ze swojego życia” – publicznie wyznał.

Św. Stanisław ze Szczepanowa (XI w.), biskup i męczennik, patron Polski, w jakimś sensie jest bliski każdemu franciszkaninowi, bo był kanonizowany w bazylice św. Franciszka w Asyżu. Bł. Jakub Strzemię (XIV/XV w.), misjonarz Rusi Czerwonej, franciszkanin otwiera cały poczet świętych z terenów Lwowa i Halicza.

jms

Na zdjęciu: obrazy bł. Jakuba Strzemię i św. Stanisława

Za: www.franciszkanie.pl