Historia: Jasnogórska koronacja w roku 1717

Koronacja obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej w roku 1717 miała miejsce w specyficznym kontekście historycznym. W roku 1655, a zatem 62 lata wcześniej, miała miejsce sławna obrona klasztoru jasnogórskiego w czasie tzw. Potopu Szwedzkiego, a rok później, we Lwowie, król Jan Kazimierz proklamował Najświętszą Maryję Pannę Królową Korony Polskiej. Był to akt o randze państwowej. Mimo iż ślubowanie królewskie miało miejsce we Lwowie przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, to jak twierdzi historyk, s. Urszula Borkowska, bardzo szybko nastąpiło przeniesienie tytułu Królowej Polski i powiązanie go z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Koronacja tegoż obrazu w 1717 roku była dopełnieniem uroczystego aktu intronizacji Matki Najświętszej w Polsce. Tym samym Jasna Góra, która posiadała już w tym czasie wyjątkowe znaczenie pośród wszystkich miejsc kultu maryjnego w Rzeczypospolitej, stała się symbolicznym tronem Królowej Polski.

Wydarzenia koronacyjne poprzedzone zostały sporem pomiędzy królem Augustem II a polską szlachtą. Polityka prowadzona przez króla Augusta z saskiej dynastii Wettynów doprowadziła 26 listopada 1715 roku do zawiązania Konfederacji Generalnej w Tarnogrodzie. Niespełna rok później ponownie zagrożony utratą tronu August pojednał się ze swoim dotychczasowym przeciwnikiem, carem Piotrem I i po mediacjach pomiędzy królem a konfederatami oraz po wkroczeniu wojsk rosyjskich do Polski podpisano 3 listopada 1716 roku w Warszawie traktat, przyjęty następnie 1 lutego 1717 roku przez tzw. sejm niemy (oprócz wcześniej wyznaczonymi przez króla i konfederatów mówcami nie dopuszczono nikogo innego do głosu). Traktat warszawski regulował stosunki pomiędzy Rzeczpospolitą a Saksonią na zasadzie unii personalnej. Rok 1717, w którym przypadła koronacja obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, przyniósł zatem wewnętrzną pacyfikację kraju, czas pojednania króla ze szlachtą, chociaż niestety utrwalała się zależność Rzeczpospolitej od swoich sąsiadów, zwłaszcza od Rosji.

W XVIII wieku wiedziano powszechnie, że Kapituła Watykańska na podstawie fundacji Aleksandra Sforzy nadawała prawo koronowania najsłynniejszych wizerunków Chrystusa Pana i Jego Matki. Pierwsza taka koronacja miała miejsce w Rzymie w 1665 roku. Paulini polscy zdawali sobie sprawę z wyjątkowej rangi tego aktu czci wobec Matki Najświętszej, podjęli działania, aby doprowadzić do ukoronowania czcigodnego obrazu Bogarodzicy na Jasnej Górze koronami papieskimi. Koronacja wizerunku jasnogórskiego koronami Kapituły Watykańskiej miała rangę papieską i posiadała rzecz jasna przede wszystkim charakter religijny (uznanie królewskiej godności Maryi nad całym światem). Dla katolików w Polsce, miała stać ponadto wyrazem kultu Maryi jako Królowej Korony Polskiej. Koronacja ta miała być również wyjątkowa z powodu miejsca koronacji – po raz pierwszy poza terenem Włoch.

W roku 1717 prowincjał paulinów o. Anastazy Kiedrzyński oraz przeor klasztoru jasnogórskiego o. Konstanty Moszyński podejmowali, 16 XI tego roku, nuncjusza apostolskiego kard. Benedykta Odeschaldi, który kończył wówczas swoją misję w Rzeczpospolitej i miał w krotce powrócić do Rzymu. Jego miejsce miał zająć niebawem abp Hieronim Grimaldi. Na zapytanie prowincjała paulinów o możliwość koronacji obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, kardynał Odeschaldi, znany ze sporego znaczenia w Stolicy Apostolskiej, obiecał paulinom, że wystara się w Rzymie o pozwolenie na tę koronację. Czas jednak płynął a konkretów w sprawie koronacji nie było, tak upłynęły lata 1714-1715. Do sprawy nawiązał, 20 I 1716 roku, w czasie audiencji u papieża Klemensa XI, przedstawiciel (prokurator) Zakonu Paulinów przy Stolicy Apostolskiej, o. Chryzostom Koźbiałowicz. Wyraził wobec Ojca Świętego nadzieję, że spełni się obietnica koronacji, dana zakonowi jeszcze w roku 1713. Podarował też Klemensowi XI kopię jasnogórskiej ikony. Papież, jak zapisał pauliński kronikarz, miał wówczas powiedzieć: Dziwię się, że ta Dziewica Najświętsza nie jest ukoronowana, bo przecież już wtedy, kiedyśmy byli kanonikiem u św. Piotra była o tym mowa. Dołożymy więc starań i sprawimy, by nuncjusz nasz ukoronował i ogłosił uroczystość koronacji. Zapewnienie papieskie, o tym, że koronacja będzie zlecona nuncjuszowi było już krokiem milowym w całej sprawie. Poparł ją także kardynał Hannibal Albani, protektor Polski w Stolicy Apostolskiej. W dużej mierze, dzięki jego protekcji rozpoczęto stosowną procedurę. W kraju, koronację popierał ordynariusz diecezji krakowskiej, na terenie której wówczas znajdowała się Jasna Góra, a był nim bp. Kazimierz Łubieński. Papież chciał by koronacji w Polsce dokonano na wzór koronacji włoskich i po udzieleniu stosownych zezwoleń, polecił Kapitule Watykańskiej wydanie koron dla Matki Najświętszej i Dzieciątka Jezus. Korony wykonał rzymski złotnik Giovanni Giordini.

W Polsce paulini rozpoczęli przygotowania do tej radosnej uroczystości. Przełożeni polecili wybudować na Jasnej Górze trzy bramy triumfalne. Polecono sprowadzić specjalistów i zakupić odpowiednie materiały do sporządzenia sztucznych ogni. Zlecono paulińskiemu złotnikowi br. Makaremu Sztyftowskiemu wykonanie dwóch sukienek wotywnych na obraz. Sporządzono też listę kaznodziejów na uroczystości koronacyjne. Teksty wygłoszonych kazań (kaznodzieje pochodzili zarówno z pośród paulinów, jak również z innych zakonów oraz z kleru świeckiego) wydano drukiem już po koronacji, w specjalnym zbiorze pod znamiennym tytułem Nowa Korona chwały Najwyższej Monarchini (…)

Klemens XI polecił jezuicie ks. Janowi Salerno, wykonane w Rzymie korony, dostarczyć nuncjuszowi Grimaldiemu przebywającemu wówczas przy królu Auguście w Dreźnie. Nuncjusz też został wyznaczony przez papieża na koronatora. Ten z kolei, nie mogąc osobiście wypełnić polecenia papieskiego gdyż musiał pozostać w Dreźnie, scedował ten zaszczyt na biskupa chełmskiego Krzysztofa Szembeka, rodzonego brata księcia Stanisława Szembeka, arcybiskupa gnieźnieńskiego i prymasa Polski oraz Jana Szembeka, kanclerza wielkiego koronnego. Bp Krzysztof Szembek, po otrzymaniu tej zaszczytnej delegacji skierował specjalny list z dnia 4 VII 1717 roku, skierowany do wszystkich wiernych Kościoła w Rzeczypospolitej i sąsiednich prowincji kościelnych, w którym powiadomił całe społeczeństwo katolickie w Rzeczpospolitej o dacie i miejscu koronacji obrazu jasnogórskiego oraz o odpustach jakie papież Klemens XI z tej okazji udzielił uczestnikom uroczystości. Zaproszenie na koronację obrazu jasnogórskiego skierował bp Szembek do wszystkich czcicieli Najświętszej Maryi Panny w Polsce na czele z episkopatem i senatem Rzeczpospolitej, do wszystkich hierarchii, prowincji i diecezji, wszystkich stanów Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litwy. Zapowiedziana koronacja wizerunku Matki Bożej była okazją do wyrażenia wyjątkowego aktu jedności obywateli wielonarodowej społeczności Rzeczpospolitej. Miała więc mieć nie tylko charakter religijny ale w pewnym sensie także ogólnopaństwowy. Tak też się stało dzięki licznej reprezentacji wszystkich stanów włącznie z przedstawicielami władz państwowych, sejmu i senatu, mimo braku obecności króla polskiego przebywającego w tamtym czasie w Saksonii. Nie zabrakło również pielgrzymów z sąsiednich krajów.

Nuncjusz Grimaldi, korony dla obrazu jasnogórskiego, posłał do Polski przez Jana Szembeka, kanclerza wielkiego koronnego. Do Polski posłaniec z koronami dotarł 22 VII. Tymczasowo złożono je w zamku w Kruszynie k. Radomska. Tam, przyozdobiła je dodatkowo, przysłanymi przez paulinów z Jasnej Góry klejnotami ze skarbca klasztornego, wojewodzina Joanna (Anna) z Jabłonowskich Leszczyńska, wojewodzina kaliska, dziedziczka Kruszyny wraz z córką Ewą z Leszczyńskich Szembekową, kanclerzyną koronną. Na Jasną Górę przysłano z Wrocławia specjalnie na tę okazję wykonany ozdobny baldachim sporządzony w kształcie mitry książęcej z materiału przetykanego złotem i purpurowego jedwabiu, ozdobionego srebrnymi frędzlami, ufundowany przez księcia Ludwika Franciszka, biskupa wrocławskiego i elektora trewirskiego. Pod nim miał być umieszczony obraz w kościele jasnogórskim w czasie koronacji. Całą uroczystość koronacyjną znakomicie zorganizował prowincjał, o. Konstanty Moszyński. A ponieważ na
Jasnej Górze trwała właśnie kapituła prowincjalna, obecnych na uroczystościach koronacyjnych mogło być w sumie aż 240 zakonników paulińskich.

Dwa dni przed koronacją, 6 IX, biskup chełmski Krzysztof Szembek przybył do Częstochowy i zatrzymał się w paulińskim klasztorze przy kościele św. Zygmunta. Na drugi dzień odebrał korony przywiezione z Kruszyny przez Aleksandra Szembeka, podczaszego koronnego. Na uroczystości koronacyjne zgromadziło się u stóp Jasnej Góry ok. 150 tysięcy pielgrzymów z Polski, Śląska, Węgier i Moraw. Wśród licznych dygnitarzy obecni byli biskupi: Brzostowski – bp wileński, Szembek – bp poznański, Tarło – biskup nominat inflancki. Z pośród wojewodów przybyli: Leszczyński z Kalisza, Potocki z Inflant, Tarło z Lublina i Koniecpolski z Sieradza. Obecnych było ponadto kilku kasztelanów oraz opaci: jędrzejowski, hebdowski, lędzki i sulejowski. Wieczorem 7 IX odbyła się po nieszporach pro-cesja z kościoła św. Zygmunta w Częstochowie na Jasną Górę. Uczestniczyła w niej wielka liczba pojazdów konnych. Na końcu w karecie jechał kanonik gnieźnieński i krakowski, ks. Franciszek Szembek oraz ks. Głębocki, kanclerz kapituły chełmskiej, którzy na specjalnych poduszkach trzymali korony przeznaczone dla obrazu jasnogórskiego. Po przebyciu drogi na Jasną Górę uczestnicy procesji wjechali do klasztoru jasnogórskiego przez specjalnie ustawione trzy bramy triumfalne. Następnie dostojni goście przeszli pomiędzy szeregami wojska twierdzy jasnogórskiej. Biskup koronator został powitany w przedsionku kościoła przez prowincjała paulinów o. Moszyńskiego. Następnie procesja ruszyła do wielkiego ołtarza przy akompaniamencie salw z dział fortecznych, muzyki i śpiewu. W kościele odśpiewano uroczysty hymn, a następnie udano się do kaplicy Matki Bożej, gdzie przez cudownym obrazem odśpiewano Litanię Loretańską. Przyniesione korony na obraz przeniesiono do kaplicy św. Józefa, znajdującego się w górnym oratorium kaplicy. Po skończonych uroczystościach liturgicznych tego dnia, zapalono przygotowaną na wieży klasztornej iluminację. W pewnym momencie ogień wymknął się z pod kontroli i o mało nie doszło do nieszczęścia na dachu kaplicy Maki Bożej. Jednak w porę zareagowano i ugaszono powstający pożar.

Wcześnie rano 8 IX zakonnicy paulińscy przenieśli obraz Matki Bożej z kaplicy do kościoła, gdzie miała się odbyć koronacja. Obraz umieszczono w prezbiterium na specjalnie przygotowanym podniesieniu o kilku kondygnacjach, obitym szkarłatnym suknem, pod baldachimem nadesłanym przez biskupa wrocławskiego. O godzinie 8.00 bp Szembek przybył do Sali Rycerskiej i zajął przygotowane dla niego miejsce. Salę wypełnili licznie przybyli dostojni goście zgromadzeni na koronację. Na salę przybyli ojcowie i bracia paulini z prowincjałem K. Moszyńskim i przeorem o. A. Kiedrzyńskim. W imieniu paulinów o. Konstanty Pawłowski, definitor prowincji, przemawiając w języku łacińskim, poprosił o dokonanie obrzędu koronacji oraz wydanie koron przygotowanych przez Kapitułę Watykańską. Po wysłuchaniu tej mowy, biskup kazał odczytać dekret Stolicy Apostolskiej przygotowany przez Kapitułę Watykańską polecający koronację oraz akt wydelegowania go przez nuncjusza w Polsce na koronatora. Wtedy zostały przyniesione z kaplicy św. Józefa korony. Następnie bp. Szembek wygłosił kazanie. Zwracając się do paulinów, przypomniał im cześć i cuda Matki Bożej zdziałane na Jasnej Górze, łaski papieża Klemensa XI oraz króla Augusta II jak również zasługi kard. Albaniego dla umożliwienia tejże koronacji. Powiedział m. in.: Oddaję wam Przewielebni i Najczcigodniejsi Ojcowie te drogocenne korony, tym drogocenniejsze, że daje je pierwsza na całym świecie purpurowych ojców kapituła watykańska, która zważywszy świętość tego miejsca i liczbę cudów, przysyła te korony, które mając wzgląd na waszą troskliwość i czujność Przewielebni i Najczcigodniejsi Ojcowie, którzy czystością życia i wonią cnót zawsze w obliczu Boga i Jego Przenajchwalebniejszej Matki jesteście sami także najwdzięczniejszą koroną, na zawsze pozostaną nietknięte na głowie Najświętszej Matki i Jej najdroższego Syna, jako zadatek trwałej czci (…). Przystąpmy więc do tak wielkiego aktu, tak uroczystego i pierwszego, chodźmy do stolicy łaski tejże Najświętszej Matki, dziękując za tyle doznanych dobrodziejstw. Następnie przekazał korony w ręce prowincjała i przeora, otrzymawszy pisemne potwierdzenie odbioru, a prowincjał w mowie w języku łacińskim podziękował bp. Szembekowi. Przy dźwięku wystrzałów armatnich i muzyki wyruszyła do kościoła okazała procesja. Szli przedstawiciele zakonów, kleru świeckiego, kanonicy, prałaci, szlachta, senatorowie, liczni wyżsi dygnitarze państwowi, siedmiu opatów i infułatów, biskupi, a na końcu pod baldachimem koronator poprzedzany przez prowincjała paulinów i przeora jasnogórskiego niosących korony. Procesja przeszła przez plac twierdzy i wystawione tam bramy triumfalne i dotarła do drzwi kościoła. Wówczas zagrzmiała salwa ze wszystkich (200!) dział fortecznych na znak dla pielgrzymów otaczających klasztor, że rozpoczyna się główna część obrzędów koronacyjnych. Gdy procesja dotarła do wielkiego ołtarza, biskup oddał cześć obrazowi Matki Bożej, a następnie wziął korony z rąk przełożonych paulińskich i nałożył je na skronie Matki Najświętszej i Chrystusa Pana. Moment koronacji, wszystkich pielgrzymom będącym na zewnątrz kościoła i klasztoru, oznajmiła ponowna salwa ze wszystkich dział fortecznych wywołując wielką radość wśród zgromadzonych. Zaintonowano hymn Ave Maris Stella, odmówiono modlitwę za ś.p. Aleksandra Sforzę oraz w intencji Kapituły Watykańskiej. Po odmówieniu tercji, bp Szembek odprawił uroczystą Mszę św. Kazanie w czasie Mszy św. wygłosił, na życzenie szlachty, kaznodzieja królewski, jezuita, ks. Atanazy Kiersiński.

Po południu, o godzinie 16.00 dostojni goście wraz z paulinami zgromadzili się ponownie w Sali Rycerskiej gdzie o. Remigiusz Ścisłowski, pauliński profesor teologii moralnej, wygłosił panegiryk przygotowany na uroczystość koronacji Matki Bożej. Tekst panegiryku rozdano zebranym. Odczytano również inne przygotowane na tę okazję panegiryki. W tym czasie licznie zgromadzeni wierni mieli możliwość nawiedzenia kościoła i modlitwy przed ukoronowanym obrazem Maryi i Chrystusa. Po skończonych uroczystościach w Sali Rycerskiej, udano się do kościoła. O godzinie 18.00 odprawiono nieszpory celebrowane przez bp. Krzysztofa Szembeka z kazaniem jezuity ks. Tomasza Srebrnickiego. Następnie odbyła się procesja z kościoła, z obrazem Matki Bożej niesionym przez obecnych infułatów na specjalnie przygotowanej podstawie, przy blasku świec, przez wały jasnogórskie do kaplicy. Po dotarciu do kaplicy, w czasie śpiewu w języku polskim Litanii Loretańskiej, obraz umieszczono w pięknie przyozdobionym ołtarzu. Na zakończenie nabożeństwa odśpiewano hymn Te Deum, znowu dały o sobie znać salwy armatnie a biskup koronator udzielił zgromadzonym błogosławieństwa. Następnie o. Anastazy Kiedrzyński, w imieniu paulinów, podziękował biskupowi Szembekowi, wygłoszoną mową w języku łacińskim. Po odbytej uroczystości, znowu, jak dnia po-przedniego, miała miejsce wspaniała iluminacja ogniowa Jasnej Góry, przygotowana na tę okazję.

Jak podają paulińskie źródła kronikarskie, w dniu 8 IX 1717 r. odprawiono na Jasnej Górze 534 Msze św. (Nie było w tamtym czasie możliwości koncelebrowania Mszy Św., więc każdy kapłan sprawował Eucharystię oddzielnie.) Ponadto paulini odprawili liczne Msze św. w innych, pobliskich kościołach: św. Zygmunta, św. Rocha i św. Barbary oraz w specjalnie do tego celu wybudowanej tymczasowej kaplicy na placu pod klasztorem. Świętowanie koronacji obrazu Matko Bożej trwało na Jasnej Górze całą oktawę. Zarówno w kaplicy jak i w kościele celebrowano Msze Św., nabożeństwa i procesje. Wygłaszano okolicznościowe kazania. Paulińscy kronikarze skrupulatnie odnotowali, że od 8 do 14 IX 1717 roku na Jasnej Górze udzielono Komunii Świętej aż 148 300 wiernym.

Papieska koronacja jasnogórskiego obrazu Najświętszej Maryi Panny dokonana w 1717 roku była wydarzeniem o wyjątkowej randze w dziejach kultu religijnego w Polsce. Było to wielkie wydarzenie, przede wszystkim o znaczeniu religijnym ale także politycznym, patriotycznym, narodowym i społecznym. Poprzez akt koronacji dopełniono ogłoszenie Najświętszej Maryi Panny na Królową Korony Polskiej dokonane przez króla Jana Kazimierza w 1656 roku.

o. Grzegorz Prus,
Rektor Seminarium Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Paulinów na Skałce w Krakowie

Artykuł w: VOX EREMI, 2/2017 (219) LXXVI, str. 1-7

Za: www.jasnagora.com