Jasna Góra to nie supermarket pocieszenia

Na Jasnej Górze trwają obchody największej w roku uroczystości – Wniebowzięcia Najśw. Maryi Panny. Każdego roku na to święto wędrują na Jasną Górę dziesiątki tysięcy pielgrzymów – według ostatnich statystyk, przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, na Jasną Górę przybyło 59 pieszych pielgrzymek, a w nich ponad 73 tys. osób. 

Centralnym punktem dnia dzisiejszego jest uroczysta Suma, która rozpoczęła się o godz. 11.00 na Szczycie. Mszy św. przewodniczy abp Celestino Migliore, Nuncjusz Apostolski w Polsce. W dzisiejszych uroczystościach odpustowych na Jasnej Górze bierze udział ok. 100 tys. osób – zarówno ci, którzy dotarli w pieszych pielgrzymkach, jak i wierni z całej Polski, którzy przybyli różnymi środkami lokomocji.

Obecni są: metropolita częstochowski abp Wacław Depo; bp Artur Miziński, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski; bp Dominik Schwaderlapp, biskup pomocniczy z Kolonii; bp Stanisław Dziuba, paulin, ordynariusz diec. Umzimkulu w RPA; bp Columba Macbeth-Green, paulin, ordynariusz diec. Wilcannia-Forbes w Australii; bp nominat Łukasz Buzun, paulin, o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. W uroczystościach uczestniczą m.in.: przedstawiciele władz państwowych różnych szczebli, Kapituła Archikatedralna, Częstochowskie Seminarium Duchowne na czele z rektorem ks. Andrzejem Przybylskim i profesorami.

Powitanie do wiernych skierował o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów. „Umiłowani Pielgrzymi, choć niekiedy mroczne chmury gromadzą się na horyzoncie, a pewne wydarzenia w życiu ludzkim wydają się niezrozumiałe, nie traćmy nigdy ufności i pokoju. Dzisiejsze święto jest zachętą, abyśmy zawierzyli Maryi Wniebowziętej, która z Jasnej Góry prowadzi nas — niczym jaśniejąca gwiazda — po codziennych drogach ziemskiej egzystencji” – mówił o. generał.

Przełożony paulinów podkreślił, że sierpień jest miesiącem szczególnym w polskiej historii. „Ten dzisiejszy dzień jest dla nas okazją, ażeby podziękować Matce Bożej za wyjątkową opiekę nad naszym narodem. Szczególnym znakiem tej matczynej opieki był Cud nad Wisłą, kiedy w obliczu bolszewickiej inwazji Polacy żarliwie błagali Maryję o uratowanie nas przed bezbożnym komunizmem ze Wschodu. Pod Warszawą zmagali się z Rosjanami żołnierze, zaś na Jasnej Górze trwała nieustanna modlitwa o cud ocalenia. I cud się stał!” – podkreślił o. Chrapkowski.

„Dziś, jak przed laty, zagraża nam wiele niebezpieczeństw, i fizycznych, i duchowych. Dlatego trwamy tu, na Jasnej Górze, na nieustannej modlitwie przede wszystkim o cud przemiany naszych serc! Trzeba każdemu z nas łaski nawrócenia i przemiany życia, trzeba nieustannego trudu powstawania z grzechu do łaski. Wielu naszych braci i sióstr zagubiło się na drogach życia bez wiary, ‚życia jakby Boga nie było’. Brak zgody i pokoju na świecie, brak poszanowania Bożego prawa. To nasze bolączki, które w ostatnich dniach nieśli do Ciebie Maryjo Wniebowzięta jasnogórscy pielgrzymi. A dziś składają je w Twoje matczyne dłonie i proszą, byś zaniosła je przed Boże oblicze” – mówił o. generał.

O. Chrapkowski nawiązał także do innego wymiaru dzisiejszej uroczystości, która w Polsce znana jest także pod nazwą Matki Bożej Zielnej: „Przynosimy w naszych rękach zebrane w tym roku plony zbóż, krzewów, jarzyn oraz owoców, aby przez błogosławione ręce Maryi podziękować Bogu za dary nieba, jakimi nas tak hojnie obdarza”.

„Wracając do swoich domów, umiłowani Pielgrzymi, idźmy jako świadkowie wiary, której uczył nas największy z jasnogórskich pielgrzymów św. Jan Paweł II, za którego dziękowali i dziękują nadal tegoroczni pielgrzymi” – powiedział generał Zakonu Paulinów.

*

„Lato, które teraz mamy, jest burzliwe nie tylko z powodu kaprysów meteorologicznych, przynoszących częste nawałnice i inne gwałtowne zjawiska, niszczące w sposób znaczący plony, już i tak dotknięte skutkami sankcji ekonomicznych, podjętych w celu położenia kresu brutalnym walkom i zniszczeniom w Europie Wschodniej – mówił w kazaniu abp Celestino Migliore, Nuncjusz Apostolski w Polsce – Wojny domowe, nieludzkie prześladowania z powodów etnicznych czy religijnych, zamachy i akty terroru zmuszają całe populacje do opuszczania swoich domów, porzucania pracy i do życia w niepewności. Spekulacje finansowe i korupcja podsycają kryzys ekonomiczny, ciążący zresztą głównie na rodzinach i pracownikach. Klimat społeczny wokół nas pogarsza się, społeczeństwa polaryzują się przez wrogość, wzajemne oskarżenia, brak troski o dobro wspólne, drwiny z podstawowych wartości. To wszystko niezmiernie ciąży nam w życiu i nas przygnębia”.

„Przybywając do sanktuarium Królowej Polski wystawieni jesteśmy na pokusę, aby potraktować je jako supermarket pocieszenia, w którym nasz koszyk, wózek sklepowy napełniamy modlitwami, prośbami o łaski, przyrzeczeniami poprawy w zamian za coś, czego sami potrzebujemy” – mówił kaznodzieja.

„Maryja, matka Jezusa, nie lekceważy ani nie odrzuca takiej wiary osobistej, nawet jeśli jest powierzchowna. Ale zaprasza nas do czegoś więcej. Zaprasza nas tu, dzisiaj, abyśmy zobaczyli, że dokonuje się zbawienie. Osobiście względem każdego z nas, ale też względem naszych rodzin, środowisk pracy, nauki, wobec naszych przyjaciół, wspólnot parafialnych; w stosunku do całego społeczeństwa i wspólnoty międzynarodowej. Iść, dojść, spotkać Jezusa i dzielić się Jego zbawieniem – to jest sens naszego pielgrzymowania” – stwierdził abp Celestino Migliore.

Kaznodzieja podkreślił, że pielgrzymowanie jest udziałem każdego człowieka, a jako wzór pielgrzymowania Bóg przedstawia nam Maryję.

„Jeśli pierwszą zasadą pielgrzymowania jest ‘pójść w drogę’, to drugą zasadą jest ‘dotrzeć’ (..). Słowo ‘iść’ szczególnie podoba się papieżowi Franciszkowi. Mówił o tym podczas swojej pierwszej homilii, skierowanej do kardynałów, którzy dopiero co wybrali go papieżem. Odszedł od przygotowanego tekstu i mówił od serca bardzo prostym językiem o sprawach, które dla chrześcijanina są niezmiernie ważne: iść, budować Kościół, świadczyć o Jezusie Chrystusie” – mówił ks. arcybiskup.

„Innym razem, podczas wizyty w pewnej parafii, mówił o kilku grupach chrześcijan: tych, który ufają słowu Bożemu, znają je, stosują do swojego życia i pielgrzymują po śladach Bożego słowa. Ale też o innych, których życie wiary jest zamulone, są unieruchomieni; być może respektują jakieś przykazania Kościoła, ale nie robią postępów w wierze, w miłości. Jezus nie może liczyć, że będą Jego zaczynem wśród ludu, bo oni nie idą. Są też tacy, który mylą drogę: każdy z nas czasami błądzi, dobrze to wiemy. W sumie problemem jest nie to, że mylą drogę, ale że gdy zorientują się, że pobłądzili, nie chcą wrócić na właściwą drogę. I w końcu jest grupa chyba najbardziej niebezpieczna: to ci, którzy oszukują siebie samych. Oni idą, ale nie postępują do przodu. To ci, którzy odwiedzają jako turyści wiele sanktuariów, ale zawsze wracają tacy sami, jak byli wcześniej, bez przemieniania swojego życia; wracają do domów bez żadnego potencjału spokoju, radości czy nadziei, aby podzielić się nim z innymi” – stwierdził kaznodzieja.

„Dzisiejsza uroczystość zachęca nas, abyśmy pomyśleli, w jakiej grupie my sami się znajdujemy? Zaprasza nas do przemiany, do wyznania błędów i do powrotu na właściwą drogę; do pójścia drogą słowa Bożego, przeżywanego stale, dzień po dniu. Gdy się pielgrzymuje, to się dociera do celu. I nie chodzi tylko o osiągnięcie wybranego celu geograficznego, ale o wewnętrzne przekonanie, że ‘się doszło’” – mówił Nuncjusz Apostolski.

Na Sumie zagrała Jasnogórska Orkiestra Dęta pod dyr. Marka Piątka, a zaśpiewał Jasnogórski Chór Mieszany im. Królowej Polski pod dyr. Marcina Lauzera, organisty.

Na placu przed Szczytem ustawiony był telebim, za pośrednictwem którego transmitowano obraz z miejsca odprawiania Mszy św.

Z racji dawnego Święta Matki Bożej Zielnej w czasie tej Eucharystii odbywa się poświęcenie ziół i kwiatów. Ceremonii poświęcenia dokonał główny celebrans abp Celestino Migliore.

o. Stanisław Tomoń 
BPJG/ dr, mn, es 

Więcej na: www.jasnagora.com