Jasna Góra: Wspierać, leczyć i pocieszać pacjentów…

17. Jasnogórska Konferencja Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych trwa na Jasnej Górze. Do sanktuarium przybyli przedstawiciele hospicjów: pielęgniarki, lekarze, fizjoterapeuci, psycholodzy, pracownicy socjalni i wolontariusze, a także kapelani posługujący pacjentom terminalnie chorym. 

Przez kolejne dwa dni – 25 i 26 stycznia, w Kaplicy Domu Pielgrzyma uczestnicy spotkania zastanawiać się będą nad tematem: „Wyleczyć czasami, ulżyć często, pocieszyć zawsze” Cecily Saunders – rola interdyscyplinarnego zespołu opieki paliatywnej. Spotkanie zakończy niedzielna Pielgrzymka Hospicjów Polskich.

„Tak, jak każdy obszar ochrony zdrowia, opieka paliatywna jest być może w pewnych obszarach funkcjonowania nie do końca zorganizowana jeszcze tak, jak powinna. Odczucia pacjentów może też nie do końca są takie, jak chcielibyśmy. Niemniej jednak postęp w tej dziedzinie, jak pokazuje dzisiejsza konferencja, jest oczywisty. Poziom opieki w tym obszarze jest w bardzo dużym stopniu zasługom pielęgniarek” – mówi Beata Cholewka, dyrektor Departamentu Pielęgniarek i Położnych w Ministerstwie Zdrowia.

„Opieka paliatywna świadczona jest zarówno wobec małych dzieci, jak i dla osób dorosłych – mówi Izabela Kaptacz, kierownik organizacyjny Konferencji – Około 70% to są osoby w wieku starszym, po 65. roku życia, szczególnie z chorobą nowotworową, mówimy często w terminalnym okresie. To słowo jest takie trochę trudne do określenia, ponieważ nikt nie zna terminu i tutaj bywa tak, że pacjent, który jest pod opieką paliatywną żyje wiele, wiele lat, ale bywa też tak, że rodzina, bliscy, czy lekarz kieruje pacjenta do nas bardzo późno. Bywa tak, że my jako zespół interdyscyplinarny: lekarz, pielęgniarki, fizjoterapeuci, psycholodzy, wchodzimy w ostatnich godzinach, czy dniach pacjenta, co nie jest na pewno najlepszym rozwiązaniem. Pacjent może nas poznać, jeżeli będziemy chodzili odpowiednio wcześniej, jesteśmy wtedy w stanie z nim na temat wielu ważnych, egzystencjalnych spraw rozmawiać, ale też możemy pomagać mu znosić ból i szereg innych objawów, które towarzyszą chorobie nowotworowej, które są bardzo trudne do zniesienia dla pacjenta, również dla jego rodziny, ponieważ opieka paliatywna to też bardzo ważne wsparcie dla rodzin pacjentów”.

„Konferencja ma charakter międzynarodowy – wyjaśnia Izabela Kaptacz – Co roku zapraszamy kolejne osoby z zagranicy, które dzielą się swoimi doświadczeniami, ale trzeba przyznać, że też czerpią od nas, ponieważ Polska, jako kraj, pod względem rozwoju opieki paliatywnej jest na piątym miejscu w Europie. To świadczy o tym, że faktycznie, dzięki dużemu zaangażowaniu lekarzy, pielęgniarek, psychologów udało się, w taki profesjonalny, co ważne, sposób, rozpocząć i podjąć trud budowania zespołów hospicyjnych, i dzięki temu my tutaj spotykamy się wymieniając doświadczenia, rozwijamy się i jest to dla nas bardzo, bardzo ważne.”

„W tym roku wracamy do słów założycielki ruchu hospicyjnego Cecily Saunders, angielskiej pielęgniarki, i będziemy starali się zastanawiać na tym, jak zespół interdyscyplinarny czyli lekarz, pielęgniarka, psycholog, kapelan, fizjoterapeuta, wolontariusze mogą wspierać, leczyć i pocieszać pacjentów w sytuacji, kiedy już wiadomo, że nie wyzdrowieją, że to ostatnie ich miesiące, tygodnie i dni” – mówi ks. dr Tomasz Knop, kapelan hospicjum Ziemi Częstochowskiej.

Ks. dr Tomasz Knop jako kapelan w hospicjum pracuje od ponad od 5 lat. Mówi, że od tego czasu jest w nieustającej żałobie, ponieważ każdego tygodnia odchodzą pacjenci, który zna. „Z jednej strony jest to utrudzenie, obiciążenie, zmęczenie, z drugiej strony jest to jednak rozwój. Właśnie dlatego, że hospicjum jest miejscem trudnym i bardzo obciążającym wymaga od człowieka pracy nad sobą, zmusza do rozwoju – mówi kapłan – Myślę o hospicjum też jako o miejscu łaski w kontekście wiary, bowiem na moich oczach ludzie się nawracają. Kiedy ktoś idzie do spowiedzi po 60 latach, i później, przez ostatnie tygodnie swojego życia jest u Komunii Świętej codziennie, i widzę, jak się coraz bardziej powierza Panu Bogu, to jest to dla mnie też bardzo ubogacające, jest to wielkie doświadczenie wiary”.

o. Stanisław Tomoń 
BPJG / sm, mn 

Więcej na: www.jasnagora.com