Kapucyni: Postulat kontra nowicjat

Mecze piłkarskie między kapucyńskim postulatem i nowicjatem należą do tradycji. 8 maja po raz kolejny rozegrano taki mecz w Stalowej Woli na „postulanckim gruncie”, czyli na przyklasztornym boisku, które dzięki ciężkiej pracy postulantów Rafała i Kuby oraz br. Bogdana bez wątpienia mogło konkurować z niejednym ligowym boiskiem w Polsce. 

Spotkanie rozpoczęło się od koncertu na powitanie nowicjuszy, który odbył się na klasztornym parkingu. Zagrał zespół postulantów „Siewcy Kapusty”, których będzie można również posłuchać na tegorocznym Spotkaniu Młodych w Wołczynie. Nowicjusze uraczyli słuchaczy polskim hitem EURO 2012, który jest niezbitym dowodem na to, że moda na twórczość ludową i poczucie humoru nigdy nie zginą w narodzie.

Po powitaniu udano się do postulanckiej kaplicy na Eucharystię. Niezwykle cenne było kazanie br. Tomasza Protasiewicza, magistra nowicjatu, ponieważ zwróciło uwagę słuchaczy na kwestie, o których łatwo można zapomnieć w rutynie dania codziennego. Po Eucharystii udano się do klasztornego refektarza na obiad, po którym rozpoczęto przygotowania do meczu.

Mecz był niezwykle zażarty, o czym świadczą między innymi dwie czerwone kartki dla nowicjatu oraz liczne komentarze: „Jak oni to robią?” i „Kiedy my tak się nauczymy?”. Niestety, mimo licznych treningów, dyskusji i obmyślania strategii i technik gry, mimo wielu rozegranych wcześniej sparingów, postulanci polegli 9:5. Niestety, po raz kolejny „Złote Gacie”, drużyna nowicjuszy okazała się lepsza.

Po meczu rozpoczęto rekreację, podczas której studenci spotkali się ze starszymi braćmi i mogli wymienić się doświadczeniami, rozwiać wątpliwości czy też po prostu porozmawiać. Rekreacja przebiegała w miłej, ciepłej, rodzinnej atmosferze.

Po rekreacji wszyscy przenieśli się do kaplicy na modlitwę Liturgią Godzin. Po niej wysłuchano krótkich przemówień magistrów. Chwilę później pożegnano braci nowicjuszy, którzy wyruszali w drogę powrotną.

Tak odbyło się kolejne cenne spotkanie kapucyńskich studentów, którzy spędzili ze sobą dobry, owocny czas.

Głąb Łukasz, postulant

Za: www.kapucyni.pl