Karmelici Bosi: Z posługą w PRZYSTANI ŻYCIA

W środę popielcową o. Jan Ewangelista Krawczyk OCD posługiwał w Domu Samotnej Matki. Na rozpoczęcie Wielkiego Postu siostry Nazaretanki wraz ze swoimi podopiecznymi – młodymi samotnymi matkami przyjęły popiół pokuty i błogosławieństwo dla swoich pociech! Dom ten ma swoją niezwykłą historię, tak jak i jego mieszkanki czym dzieli się z nami w przestrzeni KARMEL.PL s. Estera.

W 1974 r. metropolita krakowski ks. Kard. Karol Wojtyła w liście do wiernych z dnia 8 maja wezwał wszystkich do ratowania życia dzieci nienarodzonych, nazywając przerywanie ciąży najboleśniejszą raną społeczeństwa katolickiego w Polsce.

Wiele samotnych matek przychodziło do krakowskiej kurii z prośbą o pomoc. Wydział Duszpasterstwa Rodzin udzielał im najczęściej pomocy finansowej. Ksiądz Kardynał widział jednak, że dla tych matek konieczna jest inna pomoc. Zrozumiał, że wyrzucane z domów, z wynajętych mieszkań, potrzebują dachu nad głową, domu. W tej sytuacji kardynał Wojtyła nie spotykając się z żadną, konkretną odpowiedzią środowisk zakonnych na swój list z 8 maja zwrócił się wprost do Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, zgromadzenia, którego misją jest szeroko rozumiana pomoc rodzinie, aby swoją opieką objęły samotne matki.

Nasze Zgromadzenie odpowiadając na prośbę kardynała Wojtyły już w listopadzie udostępniło potrzebującym matkom swój dom przy ul. Warszawskiej 13 w Krakowie. Pierwsza matka zgłosiła się do nas w dzień imienin Ks. Kardynała. Gdy okazało się, że dom przy ul. Warszawskiej 13 nie wystarcza, by pomieścić potrzebujące matki, z polecenia ks. Kard. Karola Wojtyły, w 1978 r. w październiku przed jego wyjazdem na konklawe, został zakupiony budynek przy ul. Przybyszewskiego 39 w Krakowie, który nadal służy pomocą kobietą w stanie błogosławionym. Ogromnym pragnieniem Ojca Świętego było to, aby ten dom nie był typową placówką, zakładem ale był na wzór DOMU. Na to oczekiwanie Ojca Św. od wielu lat staramy się odpowiadać, tworząc w tym miejscu atmosferę miłości, ciepła i przyjęcia. To tu znajduje się także OKNO ŻYCIA!

Posługa w tym Domu jest wyjątkowym zadaniem. Uczestniczymy w życiu tych samotnych kobiet oczekujących narodzin swoich dzieci! To miejsce jest dla nich jedyną przystanią i jedynym bezpiecznym domem, gdzie z radością i miłością oczekuje się na ich poczęte dzieci. W naszym Domu kobiety mogą przebywać przez cały okres ciąży, oraz do pół roku życia dziecka, ponieważ warunki mieszkaniowe nie pozwalają na przebywanie starszych dzieci. Nie jest to wystarczający czas, by kobieta po porodzie była w stanie jednocześnie uczyć się opieki nad noworodkiem (nie rzadko pierwszym dzieckiem), szukać i opłacić sobie żłobek, podjąć aktywność zawodową i znaleźć mieszkanie, które będzie w stanie opłacić i utrzymać. Także rynek pracy nie jest przychylny kobiecie, która samotnie wychowuje dziecko, ponieważ większość propozycji pracy związana jest z systemem II lub III zmianowym, na który ta kobieta nie może sobie pozwolić, ponieważ nie ma drugiej osoby, która w czasie jej popołudniowej czy nocnej zmiany zajęłaby się jej dzieckiem.

Dlatego w całej tej skomplikowanej sytuacji pytamy: jak im pomóc? Co możemy jeszcze zrobić w takiej sytuacji? Naszym marzeniem byłoby stworzenie takich  możliwości, by kobieta po pobycie Domu samotnej matki mogła przejść swojego mieszkania, gdzie mogłaby zamieszkać i stać by ją było na opłaty. Konieczny byłby żłobek, który choć przy ich „starcie” mógłby zaproponować mniejsze kwoty za opiekę nad dziećmi. Nasze Zgromadzenie odpowiadając podjęło decyzje o przystosowaniu domu zakonnego w Rabce dla potrzeb samotnych matek. Siostry są na etapie remontu pokoi dla matek, łazienek, klatki schodowej. Prace trwają już 2 lat i wciąż nie widać końca z powodu braku funduszy. Do zrobienia pozostaje: ocieplenie ścian domu, plac zabaw dla dzieci, brama wjazdowa, wyposażenie kuchni dla kobiet…itp. Siostry po odpowiednim szkoleniu będą mogły także pełnić opiekę nad dziećmi jako „zawodowa rodzina zastępcza”, co pozwoli na stały kontakt z dzieckiem kobiecie, której sąd ograniczył władzę rodzicielską. Ważne, by udało się stworzyć jak najlepszą sieć pomocy systemowej, która będzie służyła tym kobietom w wychodzeniu z bezdomności…

Za: www.karmel.pl