Modlitwa za Kościół na Wschodzie

Już po raz dwunasty w najbliższą niedzielę 4 grudnia (II niedzielę Adwentu) obchodzony będzie Dzień modlitwy za Kościół na Wschodzie.

Celem akcji, powstałej z inicjatywy Konferencji Episkopatu Polski, jest duchowe i materialne wsparcie Kościoła w krajach Europy Wschodniej i na terenach byłych republik Związku Radzieckiego.

Podczas ubiegłorocznej kwesty w II niedzielę Adwentu w parafiach polonijnych i w Polsce udało się zebrać 2,2 mln zł. Ponadto ofiary od indywidualnych darczyńców spływały przez cały rok. Większość zebranych środków została już rozdysponowana na rzecz katolickich wspólnot na Wschodzie. Z parafii i od wspólnot polonijnych w b. krajach ZSRR napłynęło w tym roku 360 próśb o wsparcie, z czego rozpatrzono już 330. Pieniądze przeznaczane są głównie na zakup pomocy liturgicznych, materiałów katechetycznych i na prace remontowo-budowlane m.in. plebanii i sal parafialnych. Do tej pory do pracy misyjnej na Wschodzie wyjechało z Polski 250 kapłanów diecezjalnych, 450 zakonników, 550 sióstr zakonnych, 30 braci zakonnych i kilkunastu świeckich. Obecny na spotkaniu bp Tadeusz Pikus, przewodniczący Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, podkreślił, że „jakość pomocy nie zawsze mierzy się ilością, ale postawą dającego”. – Ci, którzy tej pomocy udzielają, umieją uszanować tego, kto po tę pomoc przychodzi – dodał. Przypomniał, że niezależnie od pomocy materialnej, „najważniejszy jest dar duchowy – towarzyszenie tamtejszym społecznościom myślą, pamięcią i modlitwą”.

Gościem spotkania był m.in. chrystusowiec ks. Krzysztof Kuryłowicz, od 20 lat przebywający w Kazachstanie. Mieszkający tam Polacy to potomkowie rodzin zesłanych w latach 30. głównie z obwodu żytomierskiego na Ukrainie. Parafia, której 50 proc. mieszkańców to katolicy, ma powierzchnię równą Wielkopolsce. Przedmiotem troski jest znalezienie miejsc do odprawiania Mszy św. i udzielania sakramentów. Na terenie parafii przeznaczono na ten cel pięć kaplic przerobionych z domów mieszkalnych, ale potrzeby są znacznie większe. Przez 20 lat ks. Kuryłowicz udzielił sakramentu chrztu ponad 3 tys. osób dorosłych. Msze św. i modlitwy odbywają się w języku polskim, mimo iż ludzie porozumiewają się głównie po rosyjsku. Jednak ks. Kuryłowicz stara się, by Msze nie były jedynym elementem integrującym społeczność. W miejscowości działa Dom Polski, wydawana jest gazeta polonijna „Głos Polski”. Powstała też drużyna harcerska złożona z młodych Polonusów. Służą oni do Mszy św., organizują wspólne pikniki i wycieczki. Niedawno na terenie czkałowskiej parafii doczekano się pierwszego żeńskiego powołania zakonnego.

O pracy wśród wspólnoty katolickiej na Ukrainie mówił ks. Paweł Gonczaruk, kierujący zespołem Caritas w diecezji kamieniecko-podolskiej. Największym problemem tamtejszej społeczności, jak zresztą całego kraju, jest ubóstwo, ale także brak podstawowej wiedzy o wyznawanej wierze. Dlatego, oprócz konkretnej pomocy, istotna jest ewangelizacja. W pracy duszpasterskiej ks. Gonczarukowi pomaga m.in. 19 świeckich katechetów, których on sam przygotowuje do prowadzenia niedzielnych katechez poprzedzających Mszę św. Kapłan postawił też na promowanie wolontariatu. Przy parafii uruchomił magazyn rzeczy używanych, którymi wymieniają się mieszkańcy. Działa ponadto niewielka piekarnia, parafianie uczą się też pracy na maszynach do szycia. Zmiana pracy i przeniesienie do piekarni uchroniło jedno z małżeństw od rozwodu. – Przez takie świadectwa widać, że Bóg przychodzi do ludzi i nie patrzy na ich narodowość – powiedział ks. Gonczaruk. Jak dodał, satysfakcję w pracy sprawia mu m.in. fakt, że Ukraińcy-niekatolicy zaczęli utożsamiać Polaków nie tylko z ich wiarą, ale też z solidnością i ofiarnością. – Mówią, że Polak to dobra firma – powiedział.

Katolicka Agencja Informacyjna, 29 listopada 2011 r.

Więcej na: www.kapucyni.pl



Duchowa wymiana i realna pomoc

W II Niedzielę Adwentu, 4 grudnia, będziemy się modlić za Kościół na Wschodzie. Zostanie też prowadzona zbiórka. W tym samym czasie wierni z Kościoła na Wschodzie będą polecać Bogu ofiarodawców i tych, którzy wspierają ich modlitwą.

– To jest coś wyjątkowego, że następuje cudowna wymiana darów. Takich darów duchowych, których się nie da zmierzyć ani zważyć, ani przeliczyć na pieniądze, a które mają naprawdę wielkie znaczenie – mówi o modlitwie za siebie nawzajem wiernych w Polsce i wiernych ze Wschodu ks. Leszek Kryża TChr z Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. 4 grudnia po raz dwunasty w Polsce i parafiach polonijnych na świecie będzie obchodzony Dzień modlitwy i pomocy katolikom na Wschodzie. Po raz czwarty Kościół na Wschodzie organizuje w tym czasie dzień modlitwy i wdzięczności za tych, którzy ich wspierają.

Najważniejsza w tym dniu będzie modlitwa. Dyrektor Biura Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie, ks. Leszek Kryża TChr, będzie przewodniczył Eucharystii sprawowanej w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie i transmitowanej przez Program 1 Polskiego Radia o godz. 9.00. Poprowadzi także Apel Jasnogórski o godz. 21.00 na Jasnej Górze. Biskup Tadeusz Pikus, przewodniczący Zespołu Pomocy, będzie celebrował Mszę św. o godz. 13.00 w kościele św. Małgorzaty w Łomiankach (transmisja w TVP Polonia).

Przy kościołach odbędą się także zbiórki na rzecz Kościoła na Wschodzie. Białoruś, Litwa, Łotwa i Estonia, Ukraina, Rosja i Mołdawia, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgizja, Uzbekistan i Gruzja. To tam przekazywana jest pomoc materialna za pośrednictwem Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie. Zbierane w II Niedzielę Adwentu ofiary stanowią dotacje na odbudowę kościołów lub budowę nowych świątyń, sal katechetycznych i ich wyposażenie. – Wybudowanie kościoła czy sali parafialnej to jedno, ale za tym musi iść jeszcze konkretna formacja. I patrząc na prośby, jakie spływają do Biura Zespołu zauważam, że coraz więcej jest tych próśb, które są inwestycją w formację człowieka, w jego ducha – wskazuje ks. Kryża. Dzięki datkom z II Niedzieli Adwentu dotowane są spotkania formacyjne dla katechetów, wakacje dla dzieci i dni skupienia dla małżeństw. Część pieniędzy przeznaczana jest na dożywianie dzieci i ubogich.

Największą pomocą, jakiej Kościół w Polsce udziela Kościołowi na Wschodzie jest oczywiście pomoc personalna – podkreśla ks. Leszek Kryża TChr. Aktualnie w krajach byłego ZSRR służy 250 kapłanów diecezjalnych, 450 kapłanów zakonnych i prawie 550 sióstr zakonnych. Są tam również bracia zakonni i świeccy katecheci.

– Step kazachstański to wielkie wyzwanie dla kogoś, kto musi pokonać tę odległość, aby dotrzeć do konkretnej miejscowości, do konkretnego człowieka – mówi ks. Krzysztof Kuryłowicz, chrystusowiec, który już od 20 lat przebywa w Kazachstanie. Odległości to nie jedyny problem. Problemem jest również miejsce niezbędne do odprawiania Mszy św. Najczęściej są ono sprawowane w domach. Ks. Kuryłowicz poza swoją parafią przystosował pięć domów na kaplice dojazdowe. Zdziwiło go to, że ludzie gromadzą się na modlitwie często długo przed Mszą św. i w tym czasie modlą się po polsku. Czynią tak nie tylko potomkowie zesłanych tam w latach 30. Polaków, modlitwy w języku polskim odmawiają ludzie niezależnie od narodowości. – Tamci ludzie potrzebują przede wszystkim polskiego kapłana, który da im coś więcej, żeby mogli wzrastać. Bo ich wiara jest często wiarą tradycyjną – mówi ks. Kuryłowicz. Jak dodaje, udzielił sakramentu chrztu blisko 3 tys. dorosłych, a przed czterema laty sakrament małżeństwa zawarło 56 par naraz. Te liczby wskazują na ogrom potrzeb.

– Najważniejsze zadanie to dawać ludziom świadectwo o Bogu – o tym przekonuje także ks. Paweł Gonczaruk, dyrektor Caritas i jednocześnie proboszcz na Ukrainie. Jak wskazuje ludzie w tym kraju żyją bardzo biednie, ale widać tam też biedę duchową. Wspomina chorego, który za pośrednictwem Caritas otrzymał leki. Bezinteresowna pomoc, jakiej doświadczył przyczyniła się do jego nawrócenia, umarł pojednany się z Bogiem. – Potrzeby są ogromne – mówi ks. Gonczaruk. Wskazuje, że Caritas przekazuje nie tylko pomoc materialną, ale – co niezwykle cenne – udało się także stworzyć miejsca pracy. – Jako Caritas dużo zawdzięczamy Polakom, bo bez waszej pomocy nasze działanie byłoby mizerne – przyznaje.

W ubiegłym roku podczas zbiórki w II Niedzielę Adwentu udało się zebrać prawie 2 mln 200 tys. zł. Ta zbiórka była prowadzona w parafiach na terenie Polski, a także w parafiach polonijnych na całym świecie. Tegoroczna będzie przeprowadzona 4 grudnia.

(md © Biuro Prasowe KEP 2011)

Więcej na: www.episkopat.pl