Oblat „Bohaterem Katechezy 2017”

„Obyś cudze dzieci uczył” – to polskie powiedzenie świadczy o tym, że wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego jak wielkim i trudnym wyzwaniem jest nauczanie. Dotyczy to także katechezy.

Przebywanie z dziećmi i młodzieżą jest wymagające. Trzeba rozumieć ich język, pojawiające się problemy i sposób przeżywania emocji, a do tego wszystkiego potrzebna jest olbrzymia cierpliwość oraz empatia. Osoba, która opanuje sztukę dobrego kontaktu z młodymi niewątpliwie zasługuje na miano bohatera. I tak właśnie jest w przypadku o. Krzysztofa Wrzosa OMI, który został laureatem konkursu „Bohater Katechezy 2017”. Na co dzień uczy w Zespole Szkół im. św. Edyty Stein w Lublińcu.

– Praca z młodzieżą pomogła mi wejść w duszpasterstwo. Świecka katechetka, u której miałem praktyki, zachwyciła mnie sposobem prowadzenia zajęć. Do każdej katechezy wplatała świadectwo życia, mówiła też trochę o sobie, jak sama niektóre sprawy przeżywa. Widziałem, że to porywało uczniów, i w mojej pracy też poszedłem w tym kierunku – przyznaje o. Krzysztof w rozmowie z Klaudią Cwolek z „Gościa Niedzielnego”.

Laureat konkursu nie był wyłaniany przez jury. To uczniowie zdecydowali, że właśnie o. Krzysztof zasługuje na ten tytuł. O sympatii i zaufaniu do katechety musi świadczyć również fakt, że prawie każdego dnia na przerwach między lekcjami któryś z uczniów prosi go o spowiedź.

– Wcześniej trudno byłoby mi to sobie wyobrazić. Ale ponieważ uczniowie podchodzą i proszą o spowiedź – spowiadam. W szkole nie mamy na to przeznaczonego specjalnego miejsca, więc spotykamy się w gabinecie higienistki. Żartujemy sobie, że ona jest od ciała, a ja od ducha. W tygodniu do spowiedzi przychodzi około dziesięciu osób – mówi o. Wrzos.

Konkurs organizowany jest jedynie w diecezjach gliwickiej i katowickiej. Trochę szkoda. Idea promowania takiej katechezy, która przekonuje młodych ludzi do Boga i Kościoła jest chyba warta wprowadzenia na terenie całej Polski. Wielu katechetów miałoby okazję zaprezentowania swoich metod budowania relacji z młodymi ludźmi. Mógłby to być również przyczynek do dyskusji na temat roli katechezy w edukacji oraz wychowaniu.

mj

Za: www.oblaci.pl