Pielgrzymkowy szczyt na Jasnej Górze

Tylko dziś na Jasną Górę przybyło w 12 dużych diecezjalnych pielgrzymkach ok. 20 tys. pątników. Zarówno w drodze jak i w jasnogórskim sanktuarium pielgrzymi modlą się w intencji papieża Franciszka i jego podróży apostolskiej do Korei.

– Modliliśmy się w drodze za młodych w Azji, za Ojca Świętego, by wystarczyło mu sił – zapewniają pątnicy. „Papież Franciszek jest nam bardzo bliski, trudno sobie wyobrazić pielgrzymowanie bez modlitwy za pasterza całego Kościoła – zapewnił ks. Marcin Kościński, kierownik pielgrzymki koszalińsko-kołobrzeskiej.

Tegoroczne pielgrzymowanie upływa reż w duchu dziękczynienia za świętego papieża Jana Pawła II. Abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, który witał pątników, przypomniał, że „dopełniła się 9-letnia nowenna od odejścia Jana Pawła II”. – Mija też 35 lat od modlitwy Jana Pawła II wypowiedzianej na polskiej ziemi – „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Wyrosło całe nowe pokolenie a okazuje się, że ta modlitwa jeszcze silniej prowadzi – powiedział abp Dzięga. Podkreślił, że w roku kanonizacji, gdy powracamy do pontyfikatu Jana Pawła II, „to okazuje się, że te słowa wciąż brzmią jako jedne z najsilniejszych i najbardziej treściwych”.

Piesza Pielgrzymka Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej na Jasną Górę dotarła już po raz trzydziesty. W jubileuszowej wędrówce wzięło udział 311 pątników. Najdłuższą trasę miała do pokonania grupa z Łukęcina, która przez 20 dni przemierzała 640 km oraz grupa ze Świnoujścia pielgrzymująca 19 dni, w czasie których pokonała odległość 621 km. Natomiast grupa ze Szczecina szła 16 dni pokonując 520 km. Pielgrzymowano pod hasłem: „Wierzę w Syna Bożego”. Jak każdego roku, i tym razem, główną intencją pielgrzymów była modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne.

Na Jasną Górę przybyły już grupy z dalekiego Pomorza, Podlasia, z Rzeszowa, Sosnowca, Włocławka i Kielc. Pątnicy z Drohiczyna odkrywali w drodze Jezusa w Piśmie Świętym. Przypominał o tym szczególny symbol niesiony na początku pielgrzymki. – Słowo Boże uczyniliśmy bezwzględnie fundamentem naszej pielgrzymki. Nieśliśmy arkę, to taka piękna skrzynia, w której niesiemy Słowo Boże” – powiedział kierownik ks. Robert Grzybowski

Pielgrzymi z Rzeszowa w trzecim dniu swych rekolekcji modlili się szczególnie za Ojczyznę. – Prosiliśmy zwłaszcza za tych, którzy wyemigrowali z kraju – podkreśliła jedna z uczestniczek pielgrzymki.

37. Piesza Pielgrzymka Diecezji Rzeszowskiej zgromadziła 1,55 tys. osób. Całą drogę, zgodnie z wieloletnią tradycją, szedł pieszo bp Edward Białogłowski, biskup pomocniczy diecezji. – Tegoroczną pielgrzymkę można by scharakteryzować tekstem Apokalipsy, obyś był gorący albo zimny, bo albo grzało niemiłosiernie, albo też ulewy studziły zapały pielgrzymie, ale Bogu dzięki wszyscy przeżyli ten czas doświadczenia – powiedział bp Białogłowski.

Pątnicy mówią o wielkiej gościnności i życzliwości okazywanej przez mieszkańców polskich miast i wiosek, które znajdują się na trasie pielgrzymek. – Nadal jest ogromna życzliwość ludzi, przyjmowanie z otwartością i z serdecznością – zauważył ks. Jan Szczupak, rzecznik prasowy rzeszowskiej pielgrzymki.

W ciągu 10 dni pątnicy z Rzeszowa i okolic przeszli 300 km. W 13 grupach szło aż 54 księży, 28 kleryków, 6 diakonów i 11 sióstr zakonnych. Hasłem tegorocznego wędrowania były słowa: „Otwórzmy drzwi Chrystusowi”. Najmłodszy pielgrzym miał 1,5 roku, najstarszy 78 lat.

Wśród dzisiejszych pielgrzymek znajduje się jedna z najliczniejszych, to prawie 7-tysięczna grupa radomska, pielgrzymka kaliska, jedna z najstarszych w Polsce a także grupa z Łukęcina, która pokonuje najdłuższą drogę do Częstochowy. Z Radomia dotrze także Trzecia Diecezjalna Pielgrzymka Biegowa. Wejścia zakończy paulińska grupa z Vranowa na Słowacji.

KAI/pk

Za: www.deon.pl