Pijarzy: Patrocinium 2011

„Niezastąpione posługiwanie”. List Ojca Generała Zakonu Pijarów o. Pedro Aguado SP z okazji Święta Opieki św. Józefa Kalasancjusza

To niesamowite, gdy się rozmyśla i rozważa, w jaki sposób Kalasancjusz definiował posługę Szkół Pobożnych: „niezastąpione posługiwanie, które polega na dobrym wychowaniu dzieci, ponieważ od tego zależy cała reszta dobrego lub złego życia przyszłego człowieka”[1]. Niezastąpione, ale także zobowiązujące.

Pragnę napisać ten List do Współbraci na temat edukacyjnego posługiwania zleconego przez Kościół Szkołom Pobożnym, a także wprowadzonego przez Kalasancjusza do Kościoła, by był przez niego pojmowany i wartościowany jako posługiwanie najbardziej godne, szlachetne, zasługujące, dobroczynne, pożyteczne, potrzebne, zakorzenione w naturze, racjonalne, wywołujące największą wdzięczność, przyjemne, chwalebne dlatego, że między innymi „oświetla i pobudza do dobra dzieci, niezależnie od tego, jaki jest ich stan”. Nie jest rzeczą łatwą znaleźć w historii pedagogiki tekst równie płomienny o roli edukacji w przekształcaniu ludzkiej egzystencji, w przybliżaniu społeczeństwa do pełni wartości, które wypływają z daru Królestwa i wyrażaniu w sposób najbardziej naturalny miłości Boga do wszystkich ludzi, co Memoriał napisany przez św. Józefa Kalasancjusza do kardynała Tontiego.

W jaki sposób przeżywać i wprowadzić w życie to „najpotrzebniejsze”[2] posługiwanie? Jak je wartościować i wypełniać w Szkołach Pobożnych? Pytania te odnajdziemy w głębi naszych serc, jako  wychowawców. Niewątpliwie wszyscy posiadamy własne odpowiedzi. Chcę wam przedstawić niektóre z tych, które nieustannie odkrywam dzieląc się w sposób głęboki, w ciągu tych lat, pijarskim powołaniem wychowawczym z tyloma osobami w różnych miejscach i sytuacjach.

I – Słowo do pijarów, zakonników

My, pijarzy jesteśmy wychowawcami. Możemy robić wiele rzeczy i poświęcać się bardzo zróżnicowanym posługom i  pracom. Ale edukacja stanowi część naszej tożsamości, naszej racji bycia, naszego powołania. Możemy pełnić wychowawcze posługiwanie na przeróżnych obszarach, możemy je określać z punktu widzenia bardzo wielu działalności, ale nigdy nie możemy stracić z pola widzenia tego, że wychowywanie stanowi zasadniczą część naszego bycia, jako że misja jest zasadniczą częścią charyzmatu. Nigdy nie znudzę się powtarzaniem, że przynosi nam szkodę mówienie o „byciu i czynieniu” jakoby były to rzeczy, które możemy oddzielić od siebie bez utraty ich znaczenia.

Idźmy o krok dalej: Kalasancjusz podnosi edukację na poziom „ślubu przed Bogiem”. Wiąże ją ze ślubem posłuszeństwa i wyraża swe przekonanie prosząc o „specjalną troskę o wychowanie”. Jest to niewątpliwie wspaniały sposób do wyrażenia jego zasadniczego wkładu i racji bycia naszego Zakonu: jesteśmy wychowawcami. W taki sposób pamiętamy o tym zawsze, ilekroć słuchamy tego fragmentu z Ewangelii wg św. Mateusza, w którym to Jezus mówi, że jeżeli ktoś przyjmuje jedno takie dziecko w Jego imię (przez powołanie), Jego przyjmuje[3]. Kiedy podejmujemy się wychowawczego posługiwania wyrażamy, w sposób uprzywilejowany, autentyczny i szczególny, nasze powołanie zakonne i nasze pragnienie życia skoncentrowanego na Chrystusie.

Nie zapominajmy nigdy, że aby móc żyć z duchową siłą potrzebna jest codzienna, nie zawsze łatwa, praca wychowawcza. Przy różnych okazjach pytamy sami siebie o rolę, jaką w naszych dziełach ma do spełnienia pijar, zakonnik. Niekiedy myślę, że nasz święty Założyciel zdziwiłby się takim pytaniem, biorąc od uwagę fakt, jakie to było dla niego jasne. Myślę także, że w istocie poświęcił swoje życie, i swoje pisma, właśnie temu, by wszyscy to zrozumieli, pokochali to i żyli tym. Wyrażał to w sposób pozytywny, kiedy prosił o to, by „wszyscy starali się dawać dobry przykład i utrzymywać szkoły z całą starannością, bo to jest naszą regułą[4] albo, gdy musiał upominać pijara, który nie oddawał tego, co w nim najlepsze w codziennej pracy, a któremu mówił, że „mógłby i powinien pożytkować swój talent na rzecz wielu ubogich dzieci, które uosabiają osobę Chrystusa”[5]. Zadanie pijara w naszych dziełach polega na życiu, pracy, wychowywaniu i poświęceniu się dla dzieci i młodzieży w taki sposób, że ci, którzy na nas patrzą nie znajdują innego wyjaśnienia dla naszego codziennego życia jak tylko naszą wiarę w Jezusa i naszą decyzję całkowitego oddania się powołaniu. Inną rzeczą będzie stanowisko, miejsce czy sposób, w jaki robimy to dla dobra wszystkich. Taki jest, bracia, pijar, jakiego potrzebuje Zakon.

Dlatego też, bracia, my, pijarzy jesteśmy niezbędni w naszych szkołach i możemy powiedzieć ze szczerą skromnością, że „jesteśmy potrzebni”. Jesteśmy jednak potrzebni tylko wtedy, gdy prawdziwie przeżywamy nasze życie i misję; nikt nie potrzebuje pijara w połowie. Pamiętam, że nie tak dawno odwiedzałem szkołę pijarską w Sanluri, na Sardyni. To jedna ze szkół pijarskich, w której od lat nie ma pijarów. Przygotowałem konferencję dla nauczycieli, w której jeden z punktów mówił: „szkoła pijarska bez pijarów”. No więc po zapoznaniu się ze szkołą musiałem zmienić tytuł i powiedzieć: „szkoła pijarska w wielkim oczekiwaniu na pijarów”. Odwiedzając tę szkołę rzeczywiście zdajesz sobie sprawę z niezastąpionej roli pijarów w naszych szkołach, jeżeli tylko autentycznie nią żyjemy.

II – Słowo do wszystkich nauczycieli i wychowawców z naszych szkół i programów edukacyjnych.

W wielu miejscach w tym dniu, 27 listopada, obchodzi się „dzień nauczyciela”[6]. To dzień, w którym wszyscy, którzy poświęcają się wychowaniu składamy sobie życzenia tego, co najlepsze dla rozwoju naszego powołania. Także ja pragnę życzyć, w imieniu Zakonu, wszystkim nauczycielom i wychowawcom, byście sprawili, żeby to niezastąpione posługiwanie ciągle przemieniało życie tak wielu dzieci i młodzieży, ilu uczęszcza do sal lekcyjnych w naszych szkołach, ilu wzrasta w naszych dziełach formacji nieformalnej lub korzysta z posługi naszych grup wychowawczych. To posługiwanie jest także niezastąpione dlatego, że Wy jesteście niezastąpieni.

Wy wszyscy, którzy znacie świat szkoły wiecie, że jedną z „łamigłówek” dyrektorów jest zawsze tabela „zastępstw”. Nigdy nie jest ona łatwa do zorganizowania z wielu powodów. Należy ją zrobić, ale nigdy nie możemy stracić z pola widzenia faktu, że, jeśli nauczyciel jest autentyczny, jeśli jest wychowawcą z powołania, nie da się go zastąpić. Możemy zadbać, by inny nauczyciel w tym czasie wytłumaczył dzieciom matematykę czy kwestie dotyczące języka w tym celu, by nie „straciły lekcji” (to wspaniała koncepcja, która tłumaczy, że nigdy nie można pozostawić ucznia bez lekcji, gdyż pozbawiamy go czegoś, co nie tylko jest jego, ale jest czymś najlepszym dla niego), ale nigdy nie da się zastąpić całej zdolności do kształtowania życia i przekazywania wartości, co posiada prawdziwy wychowawca.

Chciałbym zaprosić wszystkich nauczycieli i nauczycielki z naszych dzieł do tego, byście się wczuwali w taką rolę, byście nabywali i wymagali od siebie, z pokorą, bycia przykładem dla waszych wychowanków, jako osoby, które zostały wezwane do ofiarowania dzieciom i młodzieży tego wszystkiego, co najlepsze w Was samych, by z kolei oni mogli wzrastać wychodząc od tego, co u nich najlepsze. Tym jest wychowywanie. Wychowawcy pijarscy, tak bowiem jesteśmy ukształtowani przez Kalasancjusza, edukację rozumiemy jako coś integralnego (we wszystkich wymiarach, we wszystkich dziedzinach, w każdym czasie, w każdym wieku naszych uczniów), a z kolei tak rozumiana edukacja może być realizowana przez osoby, które przeżywają swoje bycie wychowawcą w sposób integralny.

Pragnę podziękować wszystkim za wasze oddanie i poświęcenie i chcę zaprosić Was wszystkich do ciągłego wzrostu w waszym powołaniu, a także, jeśli odkryjecie ją jako własną, również w naszej – waszej – tożsamości pijarskiej. Zakon jest Wam wdzięczny, ale chcę wam również z radością powiedzieć, że znam bardzo wielu nauczycieli i wychowawców wdzięcznych Zakonowi, za to, że Zakon i Kalasancjusz zmienił ich życie.

Pamiętam jedno ze spotkań nauczycieli, z których bardzo korzystam w czasie tych lat posługi w Szkołach Pobożnych jako Ojciec Generał.  Odbywało się w Barcelonie. Było to spotkanie wszystkich dyrektorów szkół Prowincji Katalońskiej i przypuszczałem, że będą mi wyjaśniać to, w jaki sposób funkcjonuje cały wychowawczy mechanizm Prowincji. Ależ nie. Każdy z nich po kolei wyjaśniał mi, co dla niego lub dla niej oznacza bycie i czucie się pijarem. Wysłuchałem wielu wspaniałych świadectw odkrywania i wzrastania w tożsamości pijarskiej. Dlatego też pragnę dzisiaj złożyć życzenia nauczycielom z naszych szkół dlatego, że także oni zostali przemienieni i wzbogaceni charyzmatycznym zmysłem Kalasancjusza. Jeśli odkryjecie ten skarb jako centralną część waszego życia, nie porzucicie jej dla żadnej rzeczy na świecie. To znaczy być nauczycielem pijarem. Pomyślności!

III – Słowo do wszystkich, którzy umożliwiają prowadzenie naszego wychowawczego posłannictwa, które jest także ich posłannictwem

Nie mogę zapomnieć także o życzeniach dla wszystkich pełniących inne funkcje, którzy umożliwiacie prowadzenie naszej wychowawczej działalności. Przy różnych okazjach rozmawiamy o nauczycielach, a zapominamy o wszystkich tych osobach, które umożliwiają funkcjonowanie szkoły, począwszy od administracji czy sekretariatu, personelu sprzątającego, czy zaopatrzeniowego. Szkoła kalasantyńska nie może istnieć bez zaangażowania wszystkich i bez docenienia tego, co każdy robi i wnosi. Dlatego też św. Józef Kalasancjusz jest także waszym patronem, gdy przeżywacie i wykonujecie waszą pracę służąc temu, by wszystko dobrze funkcjonowało. Także Kalasancjusz zajmował się urządzaniem sal lekcyjnych i sprzątał miejsca powszechnego użytku (Najlepsze życzenia dla wszystkich, którzy zajmujecie się sprzątaniem szkoły i jej utrzymaniem!). Kiedy przychodziła jego kolej, wychodził prosić o jałmużnę, co było sposobem na ekonomiczne utrzymanie szkoły, a dodatkowo prowadził wszystkie księgi administracji i biura przeznaczając wiele czasu na to, by we wszystkim zachować porządek, gdyż miało to wpływ na przyszłość szkoły (Najlepsze życzenia dla tych, którzy prowadzicie administrację, sekretariat i biuro dyrekcji!). Nasz Święty Ojciec towarzyszył dzieciom w drodze do ich domów, odprowadzając ich w uporządkowanych rzędach (Najlepsze życzenia dla tych, którzy na przykład jesteście obecni w szkolnym autobusie!). Osobiście zajmował się nawet opieką nad tymi, którzy byli chorzy lub kontuzjowani. Nocami zajmował się „nauczaniem młodzieży [zakonnej] nauczania” i to do tego stopnia, że jednym z jego podstawowych zajęć była formacja nauczycieli. Także Zakon w dniu waszego – tak, waszego – patrona składa Wam pełne podziękowanie.

Pamiętam tego pijara (pozwólcie, że nie wspomnę ani jego imienia ani Demarkacji), który na moje pytanie, z czego jesteś najbardziej zadowolony wykonując to jako pijar? odpowiedział następująco: „Z tego, że codziennie nocą sprzątam prysznice i ubikacje w internacie, by następnego dnia dzieciaki miały je czyste”. Myślałem, że powie mi o swoich lekcjach, czy też o swoich grupach, albo o swoich książkach, ale nie, on był najbardziej dumny z tego małego i jednocześnie dużego gestu codziennej miłości, ukrytego przed wszystkimi, podobnie jak ów gest innego pijara, za którym aż dotąd tęsknię, który przez wiele niedziel chodził nocą do osady, by ją porządkować, a która dzisiaj nosi jego imię. Św. Józef Kalasancjusz posiada łaskę, dzięki której może sprawić, że wszyscy, którzy pracujecie w jego szkole rzeczywiście poczujecie, że musicie wzrastać w waszej umiejętności kochania i odkrywania waszego życia i waszego powołania.

IV – Słowo do chłopców i dziewcząt, które wzrastają między nami

Jesteście centrum powołania Kalasancjusza , wy, którzy umożliwiliście, by zrodziły się Szkoły Pobożne jako dojrzały owoc błogosławionej odwagi i nieugiętej cierpliwości Świętego. Także Was dotyczy część tego dnia, w którym świętujemy jego Opiekę nad chrześcijańską szkołą powszechną.

Posiadacie dar, dziewczęta i chłopcy. Umiecie wydobywać to, co najlepsze z serc osób, jak to uczyniliście z Kalasancjuszem, dlatego że my, dorośli widzimy w Was przyszłość dla której się trudzimy i o której marzymy. Macie szczęście uczyć się w szkole pijarskiej i być z dnia na dzień w kontakcie ze św. Józefem Kalasancjuszem. Macie szczęście dlatego, że podstawą wychowania pijarskiego jest zaufanie do Was. Edukacja, którą rozpoczął Kalasancjusz posiada ostateczny cel: uczynić Was zdolnymi do integralnego wzrostu, abyście potrafili zmieniać świat. Być może brzmi to nieco poważnie, ale taki jest zamysł Kalasancjusza i dlatego też najważniejszą rzeczą, jaką musicie odkryć i wcielić w życie na waszej drodze wychowania jest to, że jesteście zdolni do odmiany świata.

Ale nie zapominajcie nigdy, że wychowanie pijarskie kształtowane przez zaufanie do młodego człowieka buduje się i umacnia na jego zdolności do spotkania i przyjęcia Tego, który jest podstawą życia nas wszystkich. Odkrycie wiary i stopniowy wzrost w niej jest najważniejszym motorem napędowym wychowawczej propozycji Kalasancjusza. Obyście byli zdolni do odkrycia jej i chcieli nią żyć.

V – Słowo do rodzin

Jeżeli jest jakaś rzecz pewna, która dotyczy każdej rodziny, jest nią to, że chcą one tego, co najlepsze dla swoich dzieci. Tak więc, będzie dobrze jeżeli powiemy Wam coś, co bez wątpienia powiedziałby Wam sam Kalasancjusz. Jeżeli pragniecie tego, co najlepsze dla swoich dzieci nie zadowalajcie się wyszukaniem dla nich szkoły. Szkoła jest bardzo ważna, konieczna, ale dzieci jeszcze bardziej potrzebują swoich rodziców. Wyzwaniem jest to, by chłopcy i dziewczęta w swoich rodzinach, w swoich rodzicach zobaczyli, iż to, czego ich uczycie jest rzeczywiste, abyście, jako rodzice żyli według tych ważnych wartości, których uczą się w szkole. Wasze dzieci potrzebują zobaczyć u swoich dorosłych świadectwo szlachetnego, autentycznego i spójnego życia. Wychowanie nie jest jedynie owocem inteligencji czy pracy, ale jest także owocem świadectwa i przykładu. Młodzi ludzie mają wyjątkową łatwość odróżniania tej osoby, która mówi im o tym, czym żyje, od tej, który mówi jedynie w teorii i tym nie żyje. Wasze dzieci potrzebują świadectwa życia.

VI – Jeszcze słowo, krótkie, ale specjalne do młodych, którzy przygotowują się jako pijarzy

Tego nie mogę ominąć prawie nigdy, więc tym bardziej dzisiaj: pragnę powiedzieć kilka słów do młodych pijarów: nie straćcie nigdy z pola widzenia tego, że możecie być takimi wychowawcami, jakich potrzebuje dzisiejsza młodzież o ile jesteście już, teraz, pijarami w pełni, wezwani, aby się nawracać. Pełnia nie jest wyłącznie metą, do której pragniemy dojść, ale to sposób na życie, niezależnie od tego, jakiego wieku byśmy nie posiadali. Nie dochodzi się do pełni życia inaczej, jak przez pełnię każdego dnia. Powodzenia, bracie, gdyż w Kalasancjuszu odkryłeś projekt Życia, które Bóg Ci przeznaczył. Pochodzi ono od Boga, nie przeżywaj go nigdy w połowie.

Wszystkim życzę, byście odkryli ten wielki skarb, który odkrył Kalasancjusz i byście żyli nim w pełni. Pomyślnego przeżywania Święta Opieki św. Józefa Kalasancjusza! On nadal pozostaje ojcem nas wszystkich i wstawia się za nami przed Ojcem wszystkich.

Z braterskim pozdrowieniem

Pedro Aguado,

Ojciec Generał

 

 tłum. o. Jacek Wolan SP



[1] Św. Józef Kalasancjusz, Memoriał do kardynała Michała Anioła Tontiego, nr 5 [w:] S. López, Dokumenty św. Józefa Kalasancjusza, Kraków 2007, s. 199.

[2] Słowo „necesarísimo”, z języka hiszpańskiego dosłownie znaczy „najpotrzebniejszy”, a zaczerpnięte zostało z włoskiego oryginału Memoriału do kardynała Tontiego

[3] Zob. Mt 18, 1-5

[4] List 1153 z 13 lipca 1629 roku. Tłumacz nie znalazł opublikowanej wersji w języku polskim.

[5] List 4465 z 29 maja 1647 roku. Wcześniej opublikowane tłumaczenie na język polski: „Wasza Wielebność mógłby i powinien uprawiać swój talent z korzyścią dla wielu ubogich, którzy reprezentują osobę Chrystusa”. Listy wybrane św. Józefa Kalasancjusza, tom VII, s. 47.

[6] Z tego, co wiadomo tłumaczowi, jedynie w Hiszpanii.