RDM Tuchów: Jezus to nie złota rybka

Nie da się ukryć, że to był bardzo nasycony czas, pełen emocji i małych cudów – Bóg pragnął trwać z młodzieżą w czasie Redemptorystowskich Dni Młodzieży 2017 w Tuchowie i robił to. Był obecny na Mszy, na modlitwach, na warsztatch, na konferencjach, a także wszędzie, gdzie przebywało chociażby jedno z Jego młodych dzieci.

15 lipca 2017 r. RDM dobiegły końca i pozostały tylko w pamięci każdego, który wziął w nich udział. Proponuję przyjrzeć się kilku wspomnieniom napisanym przez młode talenty grupy medialnej.

Julia Bachok, Wrocław

WIĘCEJ: Fanpage RDM na Facebooku


Środa, 12 lipca – „Jestem z Tobą!”

„Istnieje w naszym życiu Osoba, która wypełnia samotność” – mówił na dzisiejszej konferencji o. Marek Krzyżkowski CSsR. Jest nawet wtedy, kiedy my sami Jej nie dostrzegamy. Nie odstępuje od nas na krok… To Jezus Chrystus, nasz najlepszy Przyjaciel i Opiekun. Uzupełnieniem konferencji był film pt. „Szare anioły”.

Kolejnym elementem dnia były warsztaty, które rozpoczęliśmy zabawą integracyjną, a następnie podzieliliśmy się na grupy, według naszych zainteresowań (emisja głosu, fotografia, pisanie tekstów oraz robienie filmiku). Dopełnieniem było uroczyste spotkanie z Panem w Eucharystii, zakończonej radosnym uwielbieniem.

Dorota, Michał i  Aleksandra

* * *

Czwartek 13 lipca – „Jestem Światłością Świata”

„Im ciemniejsza noc, tym jaśniejszy dzień / Światło ma moc i nie zgasi go cień

Światło ma moc ciemność jej nie ogarnia / Choć cień jest od zawsze po drugiej stronie światła.”

Luxtorpeda , „W ciemności”

Taką piosenką rozpoczęliśmy dzisiejszą konferencję. Na temat Jezusa, który jest światłością wypowiadał się o. Mariusz Simonicz CSsR. Porównywał to jako walkę z naszymi przeszkodami i kłopotami.

Na naszej drodze życia pojawia się wiele trudności, przeciwności losu. Jednak nie dzieję się tak, ponieważ Bóg przestał nas kochać. Ojciec nie usuwa naszych problemów. Opiekuje się nami, wspiera i zawsze jest przy nas. Pomaga nam przez nie przebrnąć. Czuwa nad nami.

„Ja jestem światłością świata. Kto idzie za mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia.” Głównym problemem współczesnych ludzi jest to, że nie robimy wszystkiego, by osiągnąć zbawienie. Dbamy o dobro własne. W życiu nie winniśmy spełniać jedynie własne pragnienia, lecz pomagać bliźnim wspierać i troszczyć się o nich. Każdy dobry uczynek przybliża nas do ojca, a zarazem Królestwa Niebieskiego.

Pod koniec spotkania obejrzeliśmy krótki filmik ukazujący poświęcenie się Jezusa. Wszyscy zapamiętają końcowe słowa ojca Mariusza: „Jeśli kiedyś zwątpicie, spójrzcie na krzyż i przypomnijcie sobie, co On dla was zrobił i jak bardzo was kocha”.

Wieczorem odbył się na sanktuaryjnym dziedzińcu wspaniały koncert Tau.

Karolina & Katarzyna

* * *

Piątek, 14 lipca – „Jestem Życiem!”

O. Stanisław Madejczyk CSsR starał się nam dziś wytłumaczyć, że nie ma życia bez Jezusa. Niespodziewanie głos zabrał jeden z nas, Kuba z Torunia, który chciał podzielić się ze wszystkimi swoją osobistą relacją i drogą z Panem Bogiem – Jezus nie zmienia naszego życia jak złota rybka, która gdy pomyślimy życzenie – spełnia je od razu, ale potrzebuje na to czasem nawet kilku lat.

Po południu udaliśmy się na dziedziniec, aby adorować Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w tym samym czasie była możliwość skorzystania z sakramentu pokuty i pojednania. Bardzo wiele młodych odważyło się, aby pojednać się z Panem i skutkiem tego była licznie przyjęta Komunia Święta. Eucharystię odprawił ojciec Tomasz Mikołajczyk, który mówił o odwadze w wyznawaniu wiary w Boga.

Pod koniec mszy usłyszeliśmy ciepłe słowa z ust wiceprowincjała, o. Dariusza Paszyńskiego CSsR – powiedział nam, że jesteśmy piękni, gdy obcujemy z Jezusem. Była to chwila na podziękowania, bo i ojciec Dariusz, i ojciec Mariusz (odpowiedzialny za RDMy) dziękowali wszystkim ojcom i uczestnikom za przybycie.

Czas RDMów był bardzo wspaniały i wartościowy. Spotkaliśmy wyjątkowych ludzi, którzy pomogli nam doświadczyć żywego Jezusa. Za rok na pewno będziemy!

Dorota & Aleksandra

* * *

Bóg jest jeden. On kocha każdego. Uważam, że katolicyzm jest jednym dużym domem, a katolicy są Rodziną. Być może w tak dużej rodzinie nie każdy ma bardzo głęboką wiarę, ale Bóg na tyle nas kocha, że zawsze czeka na każdego z nas w kościele. Nawet jeżeli nie spełniamy Jego oczekiwań względem nas, Bóg nigdy nie przestaje nas kochać. W każdej chwili jest gotów podać nam rękę pomocy, dając nam ludzi, którzy potrafią pomóc nam wrócić ku wierze.

Wiara jest czymś niezwykłym. Wierzymy w to, czego nigdy nie widzieliśmy. Chodząc do kościoła, na religię, modląc się i czytając Pismo Święte – czujemy obecność Jezusa.

Elizawieta Tymul, Białoruś

Za: www.redemptor.pl