Refleksje: Przypatrzcie się orłom…

Franciszkanin o. Marian Gołąb proponuje duchową lekcję od ptaków. Cytując słowa Jezusa „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu…” (Mt 6, 26) pyta: Czy człowiek może nauczyć się czegokolwiek od ptaków? poszukuje odpowiedzi medytując teksty biblijne mówiące o orłach, bowiem jest to ptak, który najczęściej pojawia się na kartach Biblii. W pierwszej części swej medytacji opartej na tekstach biblijnych fascynował się wzrokiem orła bo bystrooki orzeł to symbol mądrości (por. 2Sm 1,23). Oto druga część refleksji pt. „Jak orzeł, co … rozwija swe skrzydła” (Pwt 32,11). Zapraszamy do lektury.

 

Skrzydła orła to kolejny przedmiot fascynacji pisarzy biblijnych. Są one symbolem nadzwyczajnej mocy i siły, która może dokonać rzeczy przewyższającej oczekiwania. Obserwatorów zastanawiało, w jaki sposób te tak niepokaźne ptaki potrafią wznieść się tak wysoko, że stają się wręcz niewidoczne z powierzchni ziemi. Te zdolności przypisywano majestatycznym skrzydłom, które mają moc unieść orła aż do nieba (por. Prz 23,4-5). Natomiast w ich wzroście widziano symbol odradzania się młodości wiary, pełnej energii, dynamizmu i osobistego zaangażowania (por. Ps 103,5). Prorok Izajasz odnosi symbolikę skrzydeł orła do ufności w działanie Boże. Tak jak orzeł dzięki swoim skrzydłom lata niemalże bez wysiłku, tak i człowiek który zaufa Bogu wzbija się we wierze. „Ci, którzy ufają Panu, – przekonuje Prorok – nabierają siły, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły, biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają” (Iz 40,13). Wiele światła do naszych rozważań nad tajemnicą wysokich lotów orła może wnieść pewna obserwacja ornitologów. Zauważyli oni mianowicie, iż orły wykorzystują ciepłe masy powietrza unoszące się do góry. Wystarczy, że ptak odnajdzie ten tak zwany komin termiczny, a powietrze niemalże bez jego pomocy unosi go w podniebne przestworza.

 

Wiara jest darem Boga, ona jest łaską. Być może dlatego, że chrześcijanie zapominając o tej podstawowej prawdzie, doświadczają niejednokrotnie wielu kryzysów. Jeśli wyeliminujemy moc Bożą, wszelkie wymagania jakie stawia przed nami wiara zaczynają przerażać. Przykazania wydają się za trudne do realizacji, po prostu nie na dzisiejsze czasy. Być człowiekiem autentycznie wierzącym w domu, w szkole, w pracy, podczas dyskoteki czy wycieczki, wydaje się wręcz czymś heroicznym, a czasami i niemożliwym. Tymczasem św. Paweł zapewnia „Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Trzeba zaufać Bogu, który nie tylko wiary oczekuje, ale przede wszystkim wiary przymnaża. Podczas chrztu św. każdy człowiek został wyposażony w moc, która jak skrzydła orła może wynieść go na wyżyny świętości. Aby poszybować wysoko orzeł musi najpierw nauczyć się fruwać, później natomiast unosić się niewiele nad ziemią i poszukiwać niewidzialnych prądów, tak i chrześcijanin, aby doświadczyć nadzwyczajnej mocy Ducha Świętego musi podjąć wysiłek. Trud wyrzeczenia, powstawania z upadków, ciągłego nawracania się i wierności wymaganiom Ewangelii, będzie znakiem odradzających się skrzydeł, na których moc Boża uniesie go ku niebieskim przestworzom.

 

Jest oczywiście i inne rozwiązanie. Ów dar skrzydeł dysponujący chrześcijanina do współpracy z łaską Boga można zaniedbać i o nim zapomnieć. Pewna bajka opowiada, iż ornitolog zwiedzający fermę kur zauważył, że w stadzie znajdował się orzeł. Różnił się wyglądem, natomiast zachowywał się tak samo, jak inne osobniki stada. Grzebał w ziemi, skakał po płotach, czasami próbował piać jak kogut. Zdumiony przyrodnik wziął orła, podniósł go wysoko i wskazując na szybującego gdzieś wysoko innego orła zaczął mówić do ptaka: Ty nie jesteś kurą, tu nie jest twoje miejsce. Jesteś stworzony do innego życia. Jak gdyby głuchy na przekonywania człowieka, orzeł zeskoczył z jego dłoni i wrócił do stada kur. Nie powiodła się również i druga próba. Za trzecim razem przyrodnik podniósł znowu ptaka najwyżej, jak tylko to było możliwe. Spójrz w słońce – mówił do orła – wytęż siły i fruń. W locie ku słońcu odkryjesz kim jesteś i do czego jesteś przeznaczony. Orzeł rozpostarł skrzydła, napiął mięśnie i wzbił się w powietrze. W locie ku słońcu odkrył swoją wspaniałą tożsamość, do kur nigdy już nie wrócił.

 

Chrześcijanin to orzeł wyposażony przez Boga we wspaniałe skrzydła. Dzięki nim Duch Święty może wznieść go ku wspaniałym wyżynom nieba.

o. Marian Gołąb

Źródło: Święto Stworzenia – portal chrześcijańskich ekologów

Za: www.franciszkanie.pl