Relikwie św. Kingi w szpitalu w Krakowie Prokocimiu

Relikwie św. Kingi posiada od niedzieli 5 listopada br. Kapelania Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu, prowadzona przez Księży Sercanów.

Relikwie patronki ziemi sądeckiej zostały przywiezione ze Starego Sącza, gdzie znajduje się założony przez świętą klasztor sióstr klarysek. Ich instalacji dokonał kapelan Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu, ks. Lucjan Szczepaniak, sercanin.

By relikwie świętej znalazły się w kaplicy szpitalnej pragnął tego od dawna prof. Szymon Skoczeń z Kliniki Onkologii i prezes Akcji Katolickiej, który pochodzi ze Starego Sącza, a jego ciotka s. Immaculata była klaryską. W szpitalu dużo osób pracuje z sądeckich stron, którzy mają nabożeństwo do świętej Kingi. Także wiele dzieci jest leczonych z tamtych okolic – mówi ks. Lucjan Szczepaniak SCJ.

W czerwcu tego roku prof. Skoczeń wziął udział w Diecezjalnym Święcie Rodzin w Starym Sączu i rozmawiał ordynariuszem diecezji tarnowskiej bp Andrzejem Jeżem o sprowadzeniu relikwii św. Kingi do szpitala. Odebranie samych relikwii poprzedzone było załatwieniem przewidzianych w takich przypadkach formalności.

24 lipca, w wspomnienie świętej, ks. Lucjan skierował stosowne prośbę o relikwie do tarnowskiej kurii, a potem rozmawiał o tym z ksienią starosądeckiego klasztoru s. Elżbieta Wielebińską. 4 listopada br. do drzwi klasztoru zapukała oficjalna delegacja (Szymon Skoczeń, s. Bożena Leszczyńska OCV) po odbiór relikwii przywożąc pochowanej w tym miejscu świętej kosz białych róż.

W niedzielę 5 listopada w czasie Mszy św. relikwie św. Kingi zostały umieszczone na ołtarzu a następnie w większym relikwiarzu, obok relikwii bł. ks. Zygmunta Gorazdowskiego, św. Teresy z Avila, św. Wincentego a Paulo i św. Miriam Jerozolimskiej.

– W posiadanym relikwiarzu było jeszcze jedno miejsce, jakby czekające na relikwie świętej Kingi. W osobnym relikwiarzu są natomiast od 2014 roku relikwie świętego Jana Pawła II. Mamy więc komplet: trzy siostry klauzurowe i trzech mężczyzn i na tym pozostaniemy, co do relikwii – objaśnia ksiądz kapelan.

W kazaniu wygłoszonym do zgromadzonych na Mszy św. dzieci, ich opiekunów i pracowników szpitala kapelan mówił m.in. o drodze do świętości pochodzącej z książęcej rodziny Kingi, podkreślając, że świętość jest darem od Boga, ale także wysiłkiem, często heroicznym, ze strony człowieka.

– Święta Kinga widziała to, czego inni nie widzieli. Widziała w trudnych czasach, w których żyła, te wydarzenia w perspektywie Bożej. Bo zawsze jest tak, że tam gdzie człowiek widzi tylko grzech, święty człowiek widzi działanie łaski Bożej. Tam gdzie człowiek widzi nieprzyjaciela, święty będzie widział zranionego człowieka, który oddalił się od Pana Boga i będzie czynił wszystko, by go pozyskać dla Niego – mówił ks. Lucjan, dodając, że po śmierci męża Kinga zostawiła wszystkie godności, dwór i władzę, oddając się Bogu i fundując klasztor w Starym Sączu, w którym została jedną ze sióstr.

Po homilii ks. Lucjan odczytał pismo przekazania przez klasztor relikwii, którą jest cząstka kości św. Kingi. Wcześniej miał je przy sobie, gdy z Komunią św. odwiedził wszystkie oddziały szpitalne.

W tym dniu zgromadzeni na popołudniowej Mszy św. mogli po jej zakończeniu zobaczyć najnowszą książkę s. Bożeny Leszczyńskiej pt.: „W krzyżu – miłości nauka”, Zycie i twórczość ks. Karola Antoniewicza SJ, wydanej przez Wydawnictwo Księży Sercanów „Dehon”.

– Książka ta jest pracą doktorską siostry Bożeny dostosowaną do publikacji, uzupełnioną o nowe treści z ilustracjami dotyczącymi życia i twórczości księdza Antoniewicza. Myślę, że ma dużą wartość, ponieważ właściwie jest jedyną w Polsce tak obszerną pracą o tym wyjątkowym człowieku, ojcu rodziny, a potem zakonniku, którego można nazwać apostołem krzyża” – mówi ks. Szczepaniak, który napisał wstęp do publikacji. Dodaje też, że temat krzyża jest od dawna bliski s. Bożenie, a praca jest nie tylko naukowa, ale pisana sercem.

– Siostra Bożena wydobywa z pism księdza Karola Antoniewicza, niczym ewangeliczną perłę, jego miłość do Boga poruszoną do głębi duszy cierpieniem i śmiercią na krzyżu Chrystusa – mówił w czasie kazania ks. Szczepaniak, podkreślając także że dzięki jej pracy badawczej nad życiem i twórczością ks. Antoniewicza sam odkrył, jak wielkim apostołem krzyża i pocieszenia był autor popularnych pieśni religijnych o krzyżu i Maryi.

W czasie prezentacji książki obecni w kaplicy mogli wysłuchać programu słowno-muzycznego o poezji i pieśniach ks. Antoniewicz przygotowanego przez Izabelę Drobotowicz-Orkisz i Barbarę Cyganik. Potem w Kapelanii z autorką spotkali się jej znajomi i przyjaciele, a na torcie przywiezionym z Zembrzyc znalazły się pierwsze słowa wiersza-testamentu poety, wiersza bardzo bliskiego s. Bożenie. Za wszystko dobro z Bożej ręki wzięte,
Za skarby wiary, za pociechy święte, Za trudy pracy i trudów owoce,Za chwile siły i długie niemoce, Za spokój, walki, zdrowie i choroby, Za uśmiech szczęścia i za łzy żałoby. I za krzyż ciężki na barki złożony – Niech będzie Jezus Chrystus pochwalony.

Podczas wyprawy po relikwie s. Bożena mogła zobaczyć znajdujący się w Nowym Sączu klasztor i kościół jezuitów, gdzie jakiś czas duszpasterzował ks. Antoniewicz, co upamiętnia tablica znajdująca się na murze.

Ks. Andrzej Sawulski SCJ


Św. Kinga urodziła się w 1234 r., była córką króla Węgier Beli IV, została poślubiona księciu sandomierskiemu Bolesławowi Wstydliwemu. Święta pomagała biednym, opiekowała się kobietami, które spodziewały się potomstwa, fundowała kościoły, osobiście angażowała się w sprawy sądowe, aby bronić sierot, wdów i ubogich. W 1257 r. Bolesław Wstydliwy przekazał jej ziemię sądecką. Szczególną troską otaczała Stary Sącz przyczyniając się do jego gospodarczego ożywienia. Głównym dziełem Kingi w tym mieście była fundacja klasztoru, do którego wstąpiła po śmierci męża i gdzie zmarła 24 lipca 1292 r. W 1999 r. została kanonizowana przez Jana Pawła II, który przybył do Starego Sącza. Szczątki Świętej spoczywają w kaplicy zakonnej klasztoru. Jest patronką m.in. górników solnych i samorządowców, a od 2016 r. patronką Starego Sącza.