Salezjanie: Bogaty milioner

sdb.org.plNie znam takiego Salezjanina i takiego mieszkańca Staniątek, który nie darzył by ks. Henryka Badurę, najwyższą czcią i szacunkiem. Dzieje się to nie tylko w czasie obchodzonego przez niego jubileuszu 60-cio lecia kapłaństwa ale przez wszystkie lata kontaktów z tym niezwykłym człowiekiem. Jednak ten rok sprawił, ze ks. Henryk cieszy się niezwykłymi obchodami rocznicy święceń, które realizuje przez swoją pracę i posługę już od tylu lat. 3 czerwca jubilat odprawiał Mszę Świętą w naszym Seminarium a 8 czerwca w Staniątkach, gdzie przed laty rozpoczynał pracę duszpasterską, którą na prośbę ks. kard. Franciszka Macharskiego podjęli Salezjanie. Witając wszystkich na uroczystej Eucharystii sprawowanej przez dostojnego Jubilata, ks. Janusz Goraj, rektor ośrodka duszpasterskiego w Staniątkach wyraził wdzięczność za wierność własnemu powołaniu, którego świadkiem jest ks. Badura. „Być wiernym powołaniu kapłańskiemu, to przede wszystkim być wiernym Bogu i sobie samemu. Z całą pewnością wierność powołaniu ks. Henryka Badury, domagała się codziennego potwierdzania raz złożonej obietnicy”. Zachęcił również wszystkich do ponownego odkrywania naszej własnej tożsamości, swojej własnej drogi życia, „by podobnie jak drogi Jubilat stawać się darem dla innych.” Posługę proboszcza ks. Henryk pełnił w latach od 1991 do 1990. Stąd w pięknym staniąteckim kościele zebrali się przede wszystkich wierni, pamiętający żywo lata tamtej posługi. Z wieloma z nich współpracował bardzo blisko budując wspólnotę duszpasterską. Pomimo czasu doskonale rozpoznawał wielu, którzy przyszli z życzeniami.

Przy ołtarzu celebrującego Jubilata otaczali kapłani, w tym rodacy ks. Piotr Szeląg i ks. Jan Dubas. Są byli duszpasterze: ks. Michał Kalet, dyrektor z Dębnik ks. Zygmunt Kostka oraz ks. Dariusz Bartocha, inspektor. W koncelebrze aktualnie pracujący w Staniątkach Salezjanie. Jubileuszową homilie głosi ks. Marek Dąbek. Zwracając się do bohatera wydarzenia dziękował Bogu za to, że „wybrał i umiłował, powołał i namaścił, zaufał i posłał oraz dał łaskę wytrwania” księdzu Henrykowi. Słyszymy wzruszające słowa „stałeś się przyjacielem Boga. A to wielka sprawa. Bo być przyjacielem Boga to życiem udowodnić, że Chrystus jest zawsze wśród nas”, mówił ks. Dąbek.
Patrząc na pochyloną nad ołtarzem postać świątobliwego kapłana w sercu pojawia się pytanie, które słyszymy w homilii: „Co takiego ma w sobie ten pokorny i skromny kapłan, że jego postawa fascynuje tylu salezjanów? Co takiego ma w sobie, że ci, którzy go kiedyś spotkali, po latach mówią o nim ciepło i z miłością”? Odpowiedź znaleźć można w słowach skierowanych przez przedstawicieli parafian, którzy wyrazili swoją wdzięczność na zakończenie Mszy Świętej: „Dziękujemy za ogrom dobra, który dzięki Twojemu trudowi, wytrwałości i pokorze dziś jest naszym udziałem[…]. Do dziś pamiętamy i podziwiamy odwagę z jaką prowadziłeś nas w tych niełatwych czasach. Zawsze skromny, pokorny ale pewny, że musisz wykonać dla nas to dzieło. Dodawałeś nam siły, odwagi, doceniałeś i korzystałeś ze wsparcia, na jakie było nas stać”, wspomina jeden z bliskich współpracowników ks. Henryka. „To dzięki twoim staraniom powstały nowe Róże Różańcowe w Staniątkach i Zagórzu. Twój przykład wiary zachęcił nas do uroczystego odprawiania w każdą środę nabożeństwa ku czci Matki Bożej Bolesnej. Dziękujemy za piękne lata Twojej posługi, pełne miłości i ciepła”, powiedziała Stanisława Sadkowska, przedstawicielka Róż Różańcowych, wręczając bukiet złożony z 60-ciu róż. Mieszkańcy Staniątek wspominając tamte czasy opowiadają że ks. Henryk „ofiarował nam swój czas i swoje umiejętności. Dzielił się z nami tym czym żył”. Ktoś inny dodaje „to był nasz ksiądz”. Kaznodzieja zbierając opinie ludzi dodaje: „Księże Henryku: Myśmy się uczyli od ciebie wrażliwości i dobroci pracowitości i prostoty, gościnności i sąsiedzkiej pomocy”. Dlatego Burmistrz Niepołomic Roman Ptak pisze: „60 lat to długa droga wzrastania w wierze, służbie Bożej i posłudze bliźnim, to wiele chwil pięknych i wzniosłych, ale też trudnych, wymagających zaufania i zawierzenia Bogu. Dlatego też serdecznie dziękujemy za wszystkie te lata pracy duszpasterskiej, za wiarę, modlitwę i zaangażowanie”.

Wieloletnia praca duszpasterska ks. Henryka Badury była związana z wieloma miejscami, w których pełnił On odpowiedzialną posługę. Między innymi dwukrotnie Mistrza Nowicjatu w Kopcu. Nie bał się podejmować również nowych czekających Go wyzwań. Ks. Dąbek wspomina konieczność odbycia kursu rolniczego i zdanie specjalnego egzaminu, dające uprawnienia wykwalifikowanego rolnika. „Egzamin składał się z części teoretycznej i praktycznej. Wszystkie zdane na medal. Część praktyczna obejmowała zasady hodowli bydła i techniki udoju krowy”. Z niedowierzaniem i śmiechem radości wierni przyjmują nieznane fakty z życia dostojnego Jubilata. Najbardziej jednak swoją posługę zapisze jako spowiednik i formator duchowy wielu Salezjanów, sióstr zakonnych i ciągle spowiadających się u Niego świeckich. Na ten aspekt jego posługi zwróci uwagę ks. Ángel Fernández Artimeg, Przełożony Generalny, który w skierowanym specjalnym liście pisze: „Kapłaństwo Księdza Jubilata jest związane z wieloma formami duszpasterstwa, ale to, co nadaje mu szczególnego koloru i barwy jest posługa na tym polu formacji serc i duchowego kierownictwa, zwłaszcza w odniesieniu do naszych młodych współbraci[…]. To właśnie konfesjonał staje się centralnym miejscem w Domu Formacyjnym i to przez księdza długoletnia posługę Pan Bóg szczególnie mocno uwrażliwia serca młodych współbraci i przygotowuje ich do przyszłych zadań kapłańskich i salezjańskich[…].

Jubileusz to czas dziękczynienia, ale też refleksji nad pięknem powołania kapłańskiego i zakonnego. Pokazuje on, zwłaszcza młodym, że można być szczęśliwym kapłanem i szczęśliwym salezjaninem. To ważna lekcja, której potrzebuje dzisiaj wielu”. Doceniają to wszyscy, wrażający swoje podziękowania za piękne życie i posługę księdza Henryka. Młodzież zauważyła, że to właśnie ks. Henryk kształtował „wiarę naszych rodziców dziadków, co pozwoliło wychować nas na dojrzałych chrześcijan”. Dlatego pomimo wieku i słabości fizycznych ks. Henryk ciągle posługuje tam, gdzie jest potrzebny. Jan Paweł II pisał kiedyś: „Kapłan to ten, kto pomimo upływającego czasu, nie przestaje promieniować młodością ducha, zarażając nią wszystkich, których spotyka na swojej drodze”. Wspominając obrazki z życia ks. Badury, wszyscy nosimy w sobie wspomnienia przechadzającego się wśród młodzieży kapłana, dającego świadectwo bycia tam, gdzie powinien być Salezjanin. Tak mówi również ks. inspektor: „Wszyscy wspominają te obrazki, kiedy jest dużo młodzieży, biegania i hałasu. Pomiędzy tymi osobami chodzi powoli i spokojnie ksiądz Henryk do wszystkich się uśmiechając. To jest taki znak dla nich również Jego obecności”.

Eucharystia jest dziękczynieniem składanym nie tylko przez Jubilata ale i wszystkich pragnących uczcić Jego posługę. Ks. kard Stanisław Dziwisz w specjalnie skierowanym słowie napisał: „Składam dziękczynienie Chrystusowi – Jedynemu i Najwyższemu Kapłanowi, że zechciał przez te długie lata posługiwać się Księdzem jako narzędziem zbawiania. Znajdowało to swój wyraz w sprawowaniu sakramentów. Kapłan to sługa Słowa Bożego, zatem i Twoje kapłańskie życie, Drogi Księże, to niezmordowane głoszenie wielkich dzieł Bożych wiernym różnych stanów, zwłaszcza tym poszukującym głębi chrześcijańskiego życia we wspólnotach zakonnych”. Te słowa dopełnia Irena Karcz, przedstawicielka Parafialnej Rady Duszpasterskiej: „Dziś z serca dziękujemy za każdą Eucharystię, spowiedź i komunie świętą. Za każde pobłogosławione małżeństwo, za dzieci przyjęte do wspólnoty Kościoła przez sakrament chrztu. Za powołania kapłańskie[…]. Ty dzisiaj najlepiej wiesz, ile na Twojej kapłańskiej drodze zrobił dla Ciebie dobry Bóg. Niech nadal niesie Cię na swoich miłosiernych skrzydłach”.

Wzruszony do głębi ks. Henryk Badura z trudem wyraził wszystkim słowa swojej wdzięczności. Kiedy rozpoczął je mówić nastała przeraźliwa cisza, jakby wszyscy chcieli usłyszeć Jego słowa. To podziw i zachwyt nad pięknem, które nie przemija. Rozumienie nauki Jana Pawła II, który pisząc do kapłanów przypominał: „Kapłan, to ten, kto pomimo upływającego czasu nie przestaje promieniować młodością ducha, zarażając nią wszystkich, których spotyka na swojej drodze”. Patrząc na postać i świadectwo życia ks. Henryka Badury nikt nie ma wątpliwości co do rozumienia i realizacji tych słów w Jego życiu. Nie sposób więc nie zgodzić się z Ks. Dąbkiem który mówi: „Jaki ty jesteś bogaty przed Bogiem! Ile ty dzieci ochrzciłeś? Ile udzieliłeś rozgrzeszeń? Ile pierwszych i ostatnich komunii rozdałeś? Ile Ty wygłosiłeś kazań, ile katechez? Ile ty za nas się modliłeś i ile ty dla nas się upracowałeś? Ile uformowałeś w młodych duszach pięknych sumień i rozpaliłeś serca na charyzmat św. Jana Bosko”? Nie da się wykonać takiego matematycznego działania. Rachunek z niego jest bardzo prosty: Jesteś bardzo bogaty. Jesteś milionerem.

Ks. Andrzej Gołębiowski SDB

Więcej (zdjęcia) na: www.sdb.org.pl