Salezjanie – Przyłęków: Koronami ozdobiona

„Boże wejrzyj łaskawie na tych, którzy wieńcząc koroną wizerunek Chrystusa i Jego Matki wyznają, że Twój Syn jest Królem wszechświata i wzywają opieki Najświętszej Dziewicy jako Królowej[…]”. Takie słowa jak echo, odbijają się od zbocza wzniesienia, na którym modlił się w Przyłękowie bp. Roman Pindel, ordynariusz diecezji Bielsko – Żywieckiej. Modlitwę poprzedził akt koronacji cudownej figury Matki Bożej czczonej w tym miejscu. Ks. Leszek Leś proboszcz i kustosz sanktuarium, witając pielgrzymów powiedział: „Gromadzi nas tu miłość do Matki Najświętszej, którą czcimy dziś jako Wspomożenie Wiernych. Ona to 2 lipca 1886 roku widząc cierpienia i strapienia tego ludu, przychodzi ze swoim skarbem łask, które otwiera od momentu uzdrowienia małej dziewczynki Marysi. I tak nieustannie wspiera każdego w pielgrzymce życia i wiary”.

Uroczystość koronacyjna miała miejsce 24 maja i zgromadziła dwóch biskupów, dużą liczbę duchowieństwa i rzesze pielgrzymów. Objawienie Maryi w tym miejscu miejscowemu rolnikowi Wojciechowi Stefko, stało się początkiem kultu Maryi, która sama dawała znaki, że pragnie być tutaj czczona. Powstały kościółek i figura Maryi Wspomożycielki, obecna od 1902, ściągały i ściągają rzesze pielgrzymów, przybywających w to miejsce. O swoim pielgrzymowaniu tak wspominał obecny na koronacji emerytowany biskup diecezji Tadeusz Rakoczy: „Pamiętam jako dziecko, jak babcia prowadziła mnie za rękę, kiedy szliśmy pieszo w pielgrzymce z Gilowic, tutaj właśnie, do tej Matki Bożej. I wtedy byłem tutaj po raz pierwszy”.

Dojeżdżamy do Przyłękowa. Korki na drodze, zaczynające się już od Świnnej mówią nam że będzie dużo ludzi. Mijamy ich po drodze. Idą ze stołeczkami i parasolami. Dobrą pogodę przecinają chmury, zapowiadające deszcz. Ks. Dariusz Bartocha, inspektor, w słowie skierowanym na zakończenie Eucharystii żartobliwie powie: „nie chcę kusić losu, ale każda koronacja w tej diecezji jest związana z deszczem”. Rzeczywiście tak się stało, po zakończeniu wszystkiego. Służby porządkowe działają na drodze perfekcyjnie. Strażacy i policjanci, kierują nas na górkę, prosząc o uwagę na idących pielgrzymów. Mijamy również pieszą pielgrzymkę. Zakonnik grający na gitarze zdradza swoim habitem że prowadzą ją franciszkanie konwentualni. Plac celebry to wzgórze, na którym zbudowany jest polowy ołtarz. Nad jego powstaniem czuwał ks. Ignacy Ryndzionek, aktualnie pracujący w Rosji. W centrum stoi figura Matki Bożej, ozdobiona kwiatami. „Ta figura tyle dobra sprawia, poprzez łaski, które Bóg daje dla tylu pielgrzymów, przybywających w to miejsce. Pragniemy więc dokonać koronacji tej figury. Tak bardzo jest czczona, tak daleko rozchodzi się jej sława[…]”, powie podczas homilii bp. Roman. Mimo iż celebra rozpocznie się o godz. 15.00, już od 13.00 trwa czuwanie. Już z daleka słychać regionalną muzykę i śpiewy. Opowiadają o tym miejscu i kulcie. Pomimo przygotowanych śpiewników dostrzegam że ludzie znają te teksty. „Witaj Maryjo Królowo ozdobo gór Przyłękowa. Do której to idziemy i serdecznie prosimy.” Śpiewają je z pamięci. Przygotowanie liturgiczne prowadzi ks. dr Sławomir Zawada, dyrektor Diecezjalnej Szkoły Organistowskiej. Gra zespół góralski. Pięknie prezentują się w strojach regionalnych. Tak ubranych na uroczystości jest wielu, starszych i młodszych. Obecne są również władze samorządowe i gminne oraz przedstawiciele parlamentu. Wszystkich powita na rozpoczęcie liturgii gospodarz miejsca ks. Leszek Leś: „ Od momentu objawienia się Matki Bożej na zboczu w Przyłękowie, Bóg wszechmogący za Jej pośrednictwem stał się hojnym dawcą łask. Dziś wraz z pasterzami naszej diecezji, Salezjanami oraz wszystkimi wiernymi, chcemy z głębi serca wyrazić naszą wdzięczność. Pragniemy to uczynić przez modlitwę i zjednoczenie z Panem Jezusem w tej Eucharystii i gestem znaku koronacji, przyozdabiając cudowną figurę Wspomożycielki Wiernych”. Ten gest wyjaśni ks. biskup: „To jest kościelne potwierdzenie tego dobra, które dokonuje się w tym miejscu od dziesiątków już lat i ma potwierdzenie w świadectwach tych, którzy doznali w tym miejscu wiele łask.” To dobro będzie wypowiadane przez wielu, biorących udział w uroczystości. Będą się w niej wzajemnie przeplatać folklor, dostojeństwo i salezjańska spontaniczność. W homilii ordynariusz wezwał wiernych, by nie wahali się zapraszać Boga do swej codzienności i razem z Nim przeżywali zwykłe chwile swego życia. Przypomniał postać biskupa sosnowieckiego, Adama Śmigielskiego, który bardzo często przybywał do Przyłękowa. „Kiedy jest się w Sosnowcu i spotyka się z kapłanami i wiernymi, to tam wiedzą o tym Przyłękowie. Wiedzą, że tu jest Matka Boża Śmigielska[…]. Tak bardzo upodobał sobie to miejsce, ale przede wszystkim modlitwę w tym miejscu”, wspominał bp Roman. Podkreślił również obecność bpa Tadeusza Rakoczego, który „rozpoznał to wszystko dobro, które się dzieje za sprawą Maryi w tym właśnie miejscu, przy tej figurze, który zdecydował uznać to miejsce rzeczywiście za sanktuarium, miejsce naznaczone Bożą obecności i łaską. I który wreszcie sam podjął decyzje o wydaniu dekretu o koronacji”.
Za udział w uroczystości dziękuje krakowski inspektor salezjanów ks. Dariusz Bartocha. Wymienia obecnych biskupów którzy „nie ważne czy noszą imię Tadeusz lub Roman, są zakochani w Matce Bożej i to Wspomożycielce Wiernych”. Podziękował wszystkim obecnym wiernym, oraz władzom, które okazały duże wsparcie i życzliwość przy organizacji uroczystości. Ks. Dariusz wspomniał również obecnych duchownych i Salezjanów. Tych ostatnich zauważył również ks. biskup: „Chciałbym także w tym miejscu podziękować Salezjanom, którzy przybyli na to miejsce, by się wydawało na końcu świata, zapomniane, że zadbali o to miejsce od strony materialnej i przede wszystkim od strony duchowej”.

Kończy się piękna i podniosła uroczystość. Ludzie tłoczą się by ucałować ukoronowany wizerunek Wspomożycielki Wiernych. Za chwilę mają śpiewać i tańczyć dzieci. Lunął deszcz. Opuszczamy górkę w jego strugach. Mijamy ludzi. Nikt się nie spieszy. Idą powoli. Dostrzegam na ich twarzach ciągłe skupienie. Może w ich sercach brzmią jeszcze słowa bpa Rakoczego: „Niech to przeżycie umocni nas na drogach naszej wiary, oddania się i ufności przez Maryję Bogu w Trójcy jedynemu. Stwórcy i odkupicielowi. I niech nas prowadzi dobrymi drogami”.

Ks. Andrzej Gołębiowski SDB
Foto: kl. Cezary Neścior SDB

Więcej (zdjęcia) na: www.sdb.org.pl