Sercanie: Pielgrzymka na Jasną Gorę z bł. Karoliną

Zakończył się w Bełchatowie czas pieszej pielgrzymki do Jasnogórskiej Pani. Choć trasa pielgrzymiego trudu przebiegała w tym roku tradycyjnym szlakiem uświęconym po raz 120, to pielgrzymka w tym roku była niezwykła. Razem z pątnikami do Czarnej Madonny „szła” bł. Karolina Kózkówna w znaku relikwii.

Pośród pielgrzymów najstarszą pątniczką była bł. Karolina Kózkówna, młoda niespełna 16 letnia dziewica i męczennica, której relikwie ponieśli pielgrzymi na Jasną Górę i w drodze powrotnej do Bełchatowa.

Przygotowania do tak pomyślanej pielgrzymki rozpoczęły rekolekcje z błogosławioną od prezentacji filmu o bł. Karolinie: „Kwiat Polskiej ziemi”. Duchowe przygotowanie do pieszej pielgrzymki na Jasną Górę rozpoczęły w sobotni wieczór 17 sierpnia br. i trwały aż do środy, poprzedzającej wymarsz pątników. W czasie ich trwania dając wiernym możliwość złożenia swoich próśb za jej przyczyną i ucałowania jej relikwii. Duchowym przewodnikiem był sercański misjonarz krajowy, ks. Zdzisław Płuska, który otrzymał relikwie od kustosza sanktuarium bł. Karoliny w Zawadzie.

W czasie wygłaszanych kazaniach kaznodzieja przybliżał postać błogosławionej, która zawsze kierowała się wiarą a nie pozorami. Mówił o jej prostym i zwyczajnym życiu, o umiłowaniu modlitwy i adoracji, miłości bliźniego i świętości, która zaowocowała wiernością aż do końca i ukoronowana została 18 listopada 1914 r. ofiarą z życia w obronie czystości.

W niedzielę 18 sierpnia br. w uroczystym orszaku młodzi małżonkowie w strojach ślubnych wnieśli relikwie błogosławionej, jej obraz nieśli narzeczeni, a świecę srebrni jubilaci. Po odśpiewaniu Apelu Jasnogórskiego wyruszyła procesja do pierwszej stacji drogi krzyżowej, aby przejść przy planowanych na zewnątrz kościoła stacjach, drogą męczeństwa bł. Karoliny. Po jej zakończeniu przed wystawionym Najśw. Sakramentem poprowadzone zostało nabożeństwo o uproszeniu daru czystości i uzdrowienia zranień wynikłych z jej przekroczenia. Wierni zapalali swe świece od płonącej świecy przy relikwiach błogosławionej i przynosili je przed Najśw. Sakrament. Ten znak miał ukazać powiązanie życia świętych i błogosławionych z naszym życiem. Rozpaleni ich świętością możemy łatwiej podążać w kierunku Boga.

120 jubileuszowa Pielgrzymka Bełchatowska rozpoczęła się Mszą św. w ogrodach parafii farnej Narodzenia NMP przy ul. Kościuszki. Przewodniczył jej metropolita łódzki abp. Marek Jędraszewski. Pielgrzymów żegnali bliscy i mieszkańcy Bełchatowa.

Pątnicy z Bełchatowa w 4 grupach zielonej, białej, niebieskiej i czerwonej przemierzyli w dwie strony ponad 120 km. Wraz z nimi wędrowało aż 7 kapłanów, 3 kleryków i 2 siostry zakonne. W czasie całej drogi były niesione relikwie przez wiernych we wszystkich grupach. Każdy z pątników chciał choćby przez chwilę dotknąć relikwii, dlatego kolejka do ich niesienia ustawiała się długa. Cechą charakterystyczną pielgrzymek z Bełchatowa przybywających na imieniny Maryi, jak mówi się o święcie Matki Bożej Częstochowskiej, jest to, że znaczna część z nich wraca także pieszo do swych domów. Wyjścia poszczególnych grup i pożegnania z jasnogórskiego szczytu odbywają się 27 sierpnia, po zakończeniu uroczystości odpustowych, we wczesnych godzin porannych, aby dotrzeć w dwa dni do swojego miasta. Powrót zawsze jest witany z entuzjazmem. Rzesze bełchatowian wychodzą na ulice z kwiatami, aby witać swoich bliskich pątników.

Więcej (zdjęcia) na: www.sercanie.pl