Uroczystość Tytularna Towarzystwa Chrystusowego

Główne świętowanie Uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata – uroczystości tytularnej Towarzystwa Chrystusowego – miało miejsce w Domu Głównym zgromadzenia w Poznaniu.  Mszy Świętej przewodniczył prowincjał Prowincji Warszawskiej Karmelitów Bosych o. Jan Piotr Malicki od Maryi Matki Kościoła OCD.

W homilii podkreślił, że Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, Jubileusz 1050. rocznicy Chrztu Polski i dzisiejsza uroczystość to czas kumulacji Bożej łaski. Nie wystarczy być jej tylko świadomym, jedynie zapisanym w księgach chrztu, być kapłanem z wpisem daty święceń w archiwum, zakonnikiem, który zna datę składania ślubów. Chodzi o to, by wziąć na siebie odpowiedzialność za Chrzest święty, za święcenia czy podjęte śluby. Zaakcentował, aby fakt przyjęcia Chrystusa, jako Króla i Pana, przyjmować z wiarą i chęcią nawrócenia. Nie tylko, kiedy będziemy go deklarować, ale kiedy zaczniemy go nieustannie wprowadzać w życie, praktykować. Taka postawa pozwoli nam stać się świadkami wielkich cudów w pokornym, codziennym życiu.

Uroczystej modlitwie uznania królowania naszego Zbawiciela w Jubileuszowym Akcie Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana przewodził wikariusz generalny ks. Bogusław Burgat SChr. Zebrani goście, pracownicy Domu Głównego, nasi dobrodzieje, księża, bracia, siostry zakonne, klerycy i nowicjusze uznali panowanie Jezusa Chrystusa nad Polską i całym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie, zobowiązując się do podporządkowania całego swojego życia osobistego, rodzinnego i narodowego Prawu Bożemu. 

Po Eucharystii udaliśmy się do auli, aby wziąć udział w akademii przygotowanej przez kleryków.

Do tego znamiennego dla Polski i naszej Societas wydarzenia przygotowywaliśmy się w duchowy sposób poprzez triduum prowadzone przez ks. dr. Bogusława Kozioła SChr i ks. Marcina Stefanika SChr. Wicepostulator procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego kard. Hlonda, ks. Kozioł, w swoich wypowiedziach podkreślał dwa zasadnicze aspekty intronizacji. Pierwszy z nich ma wymiar osobisty i indywidualny, drugi społeczny i narodowy. Należy rozpocząć od niczego innego, jak nawrócenia (w sferze umysłu, woli i serca), bo dopiero przemiana wewnętrzna człowieka może przynieść większe owoce w postaci rozszerzania Królestwa Chrystusowego na ziemi. Rolę przewodnią przypisywał Hlond kapłanom, jako przewodnikom ludu Bożego. To oni mają w sobie wyrabiać cnotę świętości, pokory i ofiarności.  

Przypomniany został również fakt, że nie czynimy Chrystusa królem, tym bardziej zawężając jego działania jedynie do naszej ojczyzny, ale możemy Go jedynie uznać za naszego Króla i Pana w naszym życiu. Ten szczególny rys duchowości Prymasa wyrósł, jak podkreślił prelegent, z wyjątkowej atmosfery tamtych czasów, gdzie kładziono nacisk na to, by powierzać Bożemu Sercu siebie, ale też rodziny, narody, czy nawet cały świat, jak to uczynił papież Leon XIII.

Dniem wielkiej modlitwy przebłagalnej i postu uczyniono za zgodą przełożonego generalnego piątek. Tego dnia ks. Marcin na nowo przypomniał charakterystycznego ducha Towarzystwa, jakim jest bezgraniczne ukochanie sprawy Bożej na wychodźtwie, żądza ofiary z siebie i radosne poświęcenie sił, wygód i życia dla dobra tułaczy polskich oraz bezwarunkowa karność wewnętrzna w duchu wiary. Bez realizacji tych elementów w życiu każdego chrystusowca, jak podkreślał Kardynał Założyciel, nic wielkiego w Kościele ani powstać ani utrzymać się nie może; tak jest w życiu Kościoła całego, tak jest w życiu zakonów.

Wieczorem, po konferencji, miało miejsce nabożeństwo przebłagalne, w którym zgromadzeni przepraszali za swoje niewierności i grzechy, ale też za obrażanie Bożej Miłości przez naszą rodzinę zakonną. Prosiliśmy Dobrego Boga, abyśmy mogli stać się wiernymi uczniami Jego Syna i jak najlepiej wypełniać swoje powołanie w Kościele.

Sobotni dzień skupienia bezpośrednio przygotował nas na naszą tytularną uroczystość, zarówno poprzez spowiedź świętą, jak i słowo Boże, które wybrzmiało, jako impuls do obdarowywania, bo tylko dar wyraża miłość, a Miłość obdarza życiem. Stąd Bóg jest Bogiem żywych, jest Bogiem i Królem każdego, kto dla Niego żyje, kto żyje Jego życiem.

Za: www.chrystusowcy.pl