Wiosła i habit uhonorowane

SSCCDzień 26 kwietnia 2016 roku w Klasztorze Sercanów Białych w Polanicy Zdroju (Sokołówce) stał się miejscem wyjątkowej Uroczystości. W tym dniu obchodziliśmy 48 rocznicę śmierci zakonnika Zgromadzenia Sercanów Białych (SSCC), brata Leona Birkholza, który w swoim życiu był niezwykłym człowiekiem – sportowcem, olimpijczykiem (brązowym medalistą z Amsterdamu 1928 roku – pierwszy medal olimpijski w wioślarstwie zdobyty dla Polski), bankierem, żołnierzem kampanii wrześniowej, więźniem w obozie jenieckim, mężem i na koniec życia zakonnikiem Sercaninem Białym.

Uroczystość została zorganizowana, aby uczcić pamięć br. Leona, przypomnieć Jego postać i umieścić na Jego grobie plakietkę PRO MEMORIA Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Wszystko rozpoczęło się o godz. 9.40 odtrąbieniem początku Uroczystości przez 12 letniego ucznia. Następnie zostali powitani zebrani goście:

– Polski Komitet Olimpijski na czele z panem Stanisławem Krawcem członkiem kapituły ds. odznaczeń Polskiego Komitetu Olimpijskiego, który przekazał Zakonowi flagę Olimpijską z wyrażonym pragnieniem, aby Zakon organizował Imprezy sportowe dla młodzieży im Leona Birkholza

– Bydgoskie Towarzystwo Wioślarskie na czele z panem Antonim Rosołowiczem – byłym prezesem, które przekazało dwa wiosła z czasów Leona Birkholza, oraz materiały historyczne do Izby Jego pamięci

– pan Paweł Rańda – dyrektor Wydziału Sportu, Rekreacji i Turystyki z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, Departament Zdrowia i Promocji Województwa

– Regionalna Rada Olimpijska we Wrocławiu na czele z panem Mieczysławem Łopatką wraz z delegacją

– Starostwo Powiatowe w Kłodzku – zastępcę starosty panią Małgorzatę Jędrzejewską – Skrzypczyk oraz przewodniczącego Rady Powiatu pan Dariusz Kłonowskiego

– gminę Polanica-Zdrój pana Burmistrz Jerzy Terlecki, przedstawiciela Rady Miejskiej- Mateusz Jellin oraz prezesa Towarzystwa Miłośników Polanicy pan Edward Wojciechowski

– gminę Duszniki-Zdrój zastępcę burmistrza panią Karolinę Wołoszyn-Cymbalista , panią Agnieszkę Uznańską – dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury i Sportu.

– gminę Kłodzko – zastępcę wójta panią Urszulę Panterałka, dyrektor Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji Gminy Kłodzko pan Krzysztofa Matysiaka i panią Małgorzatę Matusz – inspektor ds. promocji i komunikacji społecznej Gminy Kłodzko

– gminę Bystrzyca Kłodzka – Bogusława Bieńkowskiego – pracownika d/s kontaktów społecznych, Lucjana Morajdę – zastępcę kierownika Wydziału Turystyki i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta i Gminy w Bystrzycy Kłodzkiej.

– rodzinę pana Leona Birkholza

– przedstawicieli dawnego schroniska Szarotka oraz schroniska Pod Muflonem w Dusznikach-Zdroju gdzie pracował pan Leon Birkholz

– młodzież szkolną z Kotliny Kłodzkiej wraz z opiekunami

– gospodarzy Uroczystości Ojców i Braci Sercanów Białych.

Po słowach wprowadzenia wszystkich serdecznie przywitał Prowincjał Zakonników Sercanów Białych O. Piotr Budrewicz SSCC wyrażając wielką radość, z przybycia tak wielu dostojnych gości. O. Prowincjał nie krył wzruszenia, z powodu tej Uroczystości, wyrażając ją słowami: 48 lat temu gdy była niesiona trumna na grób tragicznie zmarłego Olimpijczyka – Zakonnika, chyba nikt się nie spodziewał, że dziś na dziedzińcu klasztoru gdzie On żył, zgromadzi się tak wielu znakomitych gości i będzie obchodzony Dolnośląski Dzień Olimpijczyka – aby w ten sposób uczcić zmarłego olimpijskiego medalistę. Następnie przemówili przedstawiciele zebranych grup i odbył się ceremoniał olimpijski, a więc wniesienie i wciągnięcie flag państwowej i olimpijskiej oraz odśpiewanie hymnu państwowego i hymnu olimpijskiego. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 im. Żołnierzy z Monte Casino w Polanicy-Zdroju przybliżyli wszystkim sylwetkę bohatera uroczystości Leona Birkholza. Po zakończeniu prezentacji głos zabrali zaproszeni olimpijczycy, uczestnicy różnych Olimpiad – w ich słowach widoczny był szacunek dla osoby Olimpijczyka Leona. Prezentacji Olimpijczyków dokonał czterokrotny uczestnik Olimpiad Mieczysław Łopatka – prezes Dolnośląskiej Rady Olimpijskiej. Szczególnie wzruszające było wystąpienie Pani Aleksandry Kaczyńskiej – Błoch, dwukrotnej uczestniczki Olimpiady w wioślarstwie w Montrealu i Moskwie, która podkreśliła; że sukces w wioślarstwie, to tysiące przepłyniętych kilometrów, po których pamiątką są odciski na dłoniach do końca życia.

Po krótkiej przerwie wszyscy udali się do Starego Wielisławia na Mszę Świętą. Do zabytkowego Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej (najstarszego w Kotlinie Kłodzkiej początek 1300 r.) weszliśmy w uroczystym szyku. Na czele była niesiona plakietka PKOL-u, następnie platera olimpijska z Amsterdamu 1928 – pamiątka po Olimpijczyku, następnie flaga Narodowa i flaga Olimpijska niesione przez młodzież, a dalej zaproszeni goście na czele z Biskupem Ordynariuszem. Pięknym widokiem był szpaler pocztów sztandarowych, na czele których kroczył „dumny poczet” Bydgoskiego Towarzystwa Wioślarskiego, którego wychowankiem i dumą jest Leon Birkholz. J. Ekscelencja Ks. Bp Ignacy Dec wyraźnie wzruszony powitał w Sanktuarium zebranych gości i odprawił Mszę św. w intencji zmarłych olimpijczyków. Główny Celebrans wygłosił także okolicznościową homilię podkreślając, że każdy z nas bierze udział w zawodach, jakby jest na bieżni, których metą jest niebo, a sędzią Dobry Ojciec. Zawodnik nie może zatrzymać się w połowie zawodów, bo ten który się zatrzyma jest zawsze przegranym. Sport uczy człowieka ducha zwycięstwa, ale również uczy przegrywać z godnością, bo nie wszyscy mogą być w zawodach zwycięzcami. Jedynie w tych zawodach na bieżni życia możemy wszyscy zwyciężyć osiągając nagrodę wieczną i tego życzył wszystkim Ojciec Diecezji. Podkreślił, że takim przykładem człowieka walki, cierpliwości, pracy i uczciwości jest dziś dla nas Leon Birkholz: sportowiec, olimpijski medalista, bankowiec, żołnierz patriota, kochający Ojczyznę – nie idący na ustępstwa z hitlerowcami (choć miał niemieckie pochodzenie i mógł z tego skorzystać w tych trudnych czasach), ani nie akceptujący komunizmu: mógł być Dyrektorem Banku lub pracować w Ministerstwie Finansów – warunek – wstąpienie do partii komunistycznej – odrzucił propozycję, choć z pewnością chciał służyć Ojczyźnie, bo w Jego pamięci pozostawała uroczysta wizyta w Pałacu Prezydenckim Ignacego Mościckiego i spotkanie z Marszałkiem Józefem Piłsudskim.

Po Mszy Świętej procesja z pocztami sztandarowymi udała się do grobowca zakonnego, gdzie spoczywa ciało druha Leona i tu nastąpiło umieszczenie specjalnej plakietki PKOL-u upamiętniającej olimpijczyka – zdobywcę brązowego medalu olimpijskiego w czwórce ze sternikiem. Tu również przypomniano pozostałych współzdobywców medalu: Franciszka Bronikowskiego, Edmunda Jankowskiego, Bernarda Ormanowskiego i sternika Bolesława Drewka, który zmarł również na ziemi Kłodzkiej w Kudowie Zdroju. m Na zakończenie Uroczystości zabrali głos współorganizatorzy wydarzenia: Starostwo Kłodzkie, Duszniki Zdrój, Polanica Zdrój, Bystrzyca Kłodzka i gmina Kłodzko – dziękując przybyłym gościom. Tu również padła propozycja nadania imienia br. Leona Birkholza ulicy lub placu w Dusznikach, w których pracował oraz w Polanicy Zdrój, którą często odwiedzał robiąc zakupy dla klasztoru w tamtych trudnych czasach, gdy często półki sklepowe były puste. Trzeba podkreślić, że te Uroczystości, bardzo wzniosłe i uroczyste, są to jednak tylko początkiem w planach organizatorów, którzy chcą kontynuować przypominanie tej niezwykłej postaci – Leon Birkholz – jest jedynym medalistą olimpijskim na terenie pięknej Kotliny Kłodzkiej, choć olimpijczyków jest wielu. Z okazji 50 – lecie Jego śmierci i 90 – lecie zdobycia medalu, w planach jest zorganizowanie wraz z Polskim Komitetem Olimpijskim sympozjum w Warszawie w roku 2018 ku czci i upamiętnieniu przedwojennych Olimpijczyków Polskich, a także ufundowanie tablicy upamiętniającej olimpijczyka i zakonnika w klasztorze Sercenów Białych w Polanicy Zdroju – gdzie spędził swoje ostatnie lata życia modląc się, pracując i służąc ludziom potrzebującym.

Może w naszych umysłach powstać pytanie: po co to robimy po tylu latach od Jego śmierci? W Polsce jest to jedyna i nie powtarzalna postać z taką bogatą historią: sportowiec, medalista Olimpijski i na koniec Zakonnik, a może się okazać, że takiej drugiej postacie nie ma w całej Europie a nawet w świecie.

Dlatego warto podjąć ten trud odkrycia na nowo osoby Leona Birkholza, dlatego zaczęliśmy interesować tym tematem Telewizję Polską, aby powstał film o tej postaci Polaka o korzeniach niemieckich ale wiernego naszej ukochanej Ojczyźnie w chwilach triumfu, ale i w chwilach trudnych, a chyba i można powiedzieć w chwilach odrzucenia.

Wszystkim zaangażowanym w uświetnienie tego wspaniałego wydarzenia z serca dziękujemy i życzymy bożego błogosławieństwa i otwartości przy realizacji innych wspólnych projektów.

Opracował:

o. dr Zdzisław Świniarski SSCC