Wywiad z s. Elżbietą Siepak ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

W sobotę, dnia 30 kwietnia 2011 r.  w przededniu Święta Bożego Miłosierdzia i beatyfikacji Jana Pawła II w Krakowie Łagiewnikach, na dziedzińcu klasztoru  Anna Dziemska rozmawia z siostrą Elżbietą Siepak ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

–  W Sanktuarium  Bożego Miłosierdzia trwają przygotowania do jutrzejszego Święta  Bożego Miłosierdzia i beatyfikacji Jana Pawła II, dlaczego dzisiaj właśnie tutaj, do Łagiewnik przybyła  tak ogromna ilość pielgrzymów?

–  Każdego roku na Święto Bożego Miłosierdzia, przypadające w pierwszą niedzielę  po Wielkanocy do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przybywają  pielgrzymi ze wszystkich kontynentów, z wielu krajów świata  (około 200.000). Obecnie już zgłosili się pielgrzymi z  ponad 30 krajów świata, ze wszystkich kontynentów np. z odległej Australii, Indii, Burundi, Kolumbii, Japonii, Argentyny, Malezji…. Ci pielgrzymi chcieli przyjechać specjalnie do Łagiewnik, by tutaj przeżywać święto Miłosierdzia i beatyfikację Ojca Świętego Jana Pawła II, który ukazywał światu orędzie Bożego Miłosierdzia – ten wielki skarb, dar Boga dla naszych czasów dany nam przez św. Faustynę. Tutaj w łagiewnickim Sanktuarium jest cudowny obraz Jezusa Miłosiernego i grób św. Faustyny, dlatego też tutaj ciągną ludzkie serca.

– Jakie łaski możemy otrzymać w tak wyjątkowym dniu 1 maja 2011 roku w Święto Bożego Miłosierdzia i w dniu beatyfikacji Jana Pawła II?

Największa łaska, jaką możemy uprosić w tym dniu, to łaska zupełnego odpuszczenia wszystkich win i kar, łaska związana z godnie przyjętą Komunią świętą w duchu zaufania wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. W tym roku jest dana nam także łaska beatyfikacji Papieża Miłosierdzia. Żeby z tych łask korzystać, trzeba mieć czyste serce, zaufać Panu Jezusowi i świadczyć dobro drugiemu człowiekowi przez czyn, słowo lub modlitwę. „Jezu ufam Tobie” to jest akt, który Ojciec Święty Jan Paweł II bardzo często powtarzał, bo tajemnica miłosierdzia Bożego jest najgłębszym źródłem dla stylu jego życia i jego działania. Sam to powiedział, gdy był tutaj w 1979 roku. Powiedział, że ORĘDZIE BOŻEGO MIŁOSIERDZIA zabrał z sobą na stolicę Piotrową i ono kształtuje obraz jego pontyfikatu. To jest najlepsza charakterystyka jego pontyfikatu, podana przez niego samego. Jan Paweł II żył tajemnicą MILOSIERDZIA BOŻEGO. Można powiedzieć, że on i św. Siostra Faustyna chodzili „do jednej szkoły”, do szkoły miłosierdzia Bożego. W tej szkole nauczyli się kochać Boga i drugiego człowieka, dlatego obydwoje wnoszą do historii Kościoła nowy model chrześcijańskiego miłosierdzia, który teologowie nazywają „personalistyczny”, ponieważ skoncentrowany jest na godności osoby ludzkiej, a dopiero potem na jej potrzebach. Życia Siostry Faustyny nie mogliśmy obserwować, poznajemy je czytając jej dzienniczek, natomiast Jana Pawła II mogliśmy oglądać, mogliśmy widzieć, jak piękny jest człowiek, który żyje tajemnicą miłosierdzia Bożego. To jest człowiek zaufania wobec Boga i człowiek pięknych relacji z drugim człowiekiem.

– Jak często Siostra widywała Papieża Jana Pawła II, rozmawiała z nim?

Kardynał Karol Wojtyła bierzmował mnie, gdy miałam 12 lat. Potem widywałam się z nim w Łagiewnikach i w Rzymie przy okazji spraw związanych z beatyfikacją św. Faustyny i papieskich pielgrzymek do Łagiewnik. Zawsze uderzała mnie jego mistyka, niezwykły kontakt z Bogiem. Bliskość Boga. Ojciec Święty pokazał nam to, co za św. Janem odkryła św. Faustyna, że Bóg żyje w nas, jeśli  jesteśmy w stanie łaski uświęcającej.  Święta Faustyna w swoim Dzienniczku pokazała tę drogę do kontemplacji Boga w codzienności, Boga mieszkającego w czystej duszy. U Jana Pawła II mogliśmy oglądać tę kontemplację Boga w codzienności. Dzisiaj, gdy świat odczuwa głód autentycznej miłości i brak poczucia bezpieczeństwa, kontemplacja Boga mieszkającego w duszy, przeżywanie z Nim swego życia, zaspokaja te dwie najgłębsze potrzeby człowieka. Człowiek, który poznaje Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia, rozpoznaje Jego miłość w swoim życiu, a to doświadczenie miłości daje również poczucie bezpieczeństwa, bo jesteśmy w rękach Tego, do Którego należy wszystko: ziemia i niebo, czas i wieczność. Wtedy ludzie stają się szczęśliwi i to było widać u Papieża – to był człowiek szczęśliwy, człowiek zjednoczony z Bogiem.

Kiedy ktoś spotykał się z Papieżem, rozmawiał z nim, to odczuwał, że jest kimś wyjątkowym, ważnym, jedynym, niepowtarzalnym…, bo Papież umiał patrzeć na człowieka oczyma Boga. Można powiedzieć, że Ojciec Święty pokazuje nam, jak Bóg nas traktuje: jesteśmy dla Niego drodzy, jedyni, niepowtarzalni, kochani miłością nieskończoną… Za taką miłością tęsknimy. Święta Siostra Faustyna i bł. Jan Paweł II ukazują więc miłosierną miłość Boga i piękno człowieczeństwa zakorzenionego w Nim.

Dziękuję Siostrze za spotkanie i za rozmowę.

Tekst i fotografia: Anna Dziemska