Kraków: niebezpieczeństwo powołania

Czy jesteście przygotowani na niebezpieczeństwo powołania, wyruszenia w drogę? – pytał bp Grzegorz Ryś zebranych u franciszkanów uczestników katechez dla dorosłych i młodzieży w środowy wieczór, 11 grudnia.

Liturgia powierzenia Słowa, której przewodniczył krakowski biskup, była ukoronowaniem następnej serii katechez, które regularnie odbywają się przy Bazylice św. Franciszka z Asyżu w Krakowie.

Cieszę się, że możemy gościć ks. Biskupa w naszym gronie, w naszym klasztorze – mówił witając obecnych o. Roman Banasik, gwardian krakowskiego klasztoru, a zarazem odpowiedzialny i koordynator całości działań duszpasterskich, które mają miejsce przy franciszkańskiej bazylice.

Otwórzmy się na to, co ks. Biskup chce do nas powiedzieć jako sługa Słowa, tego Słowa, które dzisiaj przynieśliście tutaj i chcecie przyjąć żywe – zaapelował o. Roman.

Komentując znaczenie liturgii, której przewodniczył, bp Ryś podkreślił konieczność uważnego odczytywania znaków, którymi posługuje się wspólnota Kościoła, oraz by nie traktować jako oczywiste ich poprawnego rozumienia.

Pamiętajmy o tym, że znaki widzialne czasami więcej nie pokazują niż pokazują, nawet najdoskonalsze znaki w Kościele samym, odsłaniają pewną rzeczywistość Kościoła i ją zasłaniają – stwierdził bp Grzegorz.

Ten znak przekazania Wam Pisma św., on też jest takim znakiem, który może być w pierwszej chwili mylący – podkreślił on.

To nie jest Słowo Boże – przypomniał krakowski biskup – to jest książka, to jest Pismo święte.

To jest książka – kontynuował – z tego można zrobić doktorat, z egzegezy, i mógłby tutaj przyjść do Was profesor Biblii, profesor egzegezy, to jest nawet dobre, czemu nie, ale głosić Słowo Boże to nie jest to samo, co napisać 15 książek z egzegezy.

Ta księga może stać się Słowem, ale wtedy, gdy czytasz ją, wzbudzając wiarę, że rozmawiasz z żyjącą Osobą, która używa tego Pisma, żeby do Ciebie mówić – podkreślił biskup.

Słowo może być przepowiadane w Kościele, jeżeli wychodzimy od tego tekstu i próbujemy go wyjaśniać, próbujemy je w jakiś sposób „połamać”, jak się czasem mówi, gdy Pismo staje się Słowem. O to chodzi, by Pismo stało się Słowem – stwierdził on, dodając: Za chwilę będziemy Wam przekazywać księgę, ale chodzi o to, aby każdy z Was zobaczył za tą księgą twarz Boga.

Spotkanie z Bogiem niesie z sobą zawsze niebezpieczeństwo powołania, wyruszenia w drogę – przypomniał bp Grzegorz, przywołując słowa papieża Franciszka.

Jesteście przygotowani na to niebezpieczeństwo? – zapytał. Nic nie będzie takie samo – stwierdził bp Ryś – bo to, co nas uruchamia, by wyruszyć w drogę, to spotkanie z Osobą, ze Słowem, a nie spotkanie z księgą. Spotkanie z Bogiem może mnie uruchomić, zapoczątkować moją drogę wiary.

Środowa liturgia była ukoronowaniem kolejnej serii katechez neokatechumenalnych przy krakowskiej bazylice franciszkanów. Niedługo do czterech istniejących wspólnot być może dołączy piąta, stając się następnym środowiskiem formacji do dojrzałej wiary, do ewangelizacji i posługi Kościołowi.

Słowa bpa Grzegorza Rysia o „niebezpieczeństwie powołania” nie były rzucone na wiatr, bowiem franciszkańskie środowisko neokatechumenalne jest od lat znane nie tylko z młodych i licznych rodzin, ale także z szeregu młodzieży, która odnalazła swoje miejsce w różnych formach życia konsekrowanego i apostolskiego.

Tylko w tym roku dwóch braci z najmłodszych wspólnot rozpoczęło drogę powołania w seminariach Redemptoris Mater w Niemczech i w Japonii. W najbliższą sobotę przyjmie święcenia kapłańskie jeden z franciszkanów, który właśnie we wspólnotach neokatechumenalnych istniejących przy krakowskiej bazylice odkrywał początki swego powołania do życia chrześcijańskiego i franciszkańskiego.

red.

Za: www.franciszkanie.pl.