Marzena i Marek Florkowscy: „Ludwik Zarewicz – Miłośnik Krakowa i przyjaciel Kamedułów”

Odnalezione i po raz pierwszy publikowane zdjęcia klasztoru Kamedułów na Bielanach w Krakowie wykonane w latach 20. XX wieku przez C. Pitznera i w latach 60. XX wieku przez Ottomara Pradla.

Zupełnie nowe fakty dotyczące historii Kamedułów w XIX wieku zebrane dzięki poszukiwaniom w archiwach klasztornych, kurialnych, a także bibliotekach.

Ciekawostki z życia społeczności zakonnej, reprodukcje licznych dokumentów i rękopisów. To tylko niektóre fakty dotyczące wydanej właśnie książki Marzeny i Marka Florkowskich „Ludwik Zarewicz – Miłośnik Krakowa i przyjaciel Kamedułów”.

To opowieść o pierwszym historyku zakonu kamedułów w Polsce przygotowana w 200. rocznicę jego urodzin. To także historia jego pionierskich badań w archiwum kamedułów na Bielanach w Krakowie i przyjaźni z ówczesnym archiwistą i bibliotekarzem, o. Tadeuszem Bergeatem. To przypomnienie innych wybitnych kamedułów tego okresu i ich znaczenia dla Kościoła, ale także kultury polskiej.

Książka jest także historią XIX-to wiecznego Krakowa, jego wybitnych osobowościach, z którymi Ludwik Zarewicz miał bliski kontakt. Należeli do nich m.in. ks. kanonik Ignacy Polkowski – notariusz i archiwariusz kapituły katedralnej krakowskiej, Karol Estreicher, Żegota Pauli, Walery Eljasz Radzikowski. To opowieść o zabytkach Krakowa, które badał i opracowywał Ludwik Zarewicz – kościele Paulinów na Skałce, kościele Karmelitów na Piasku, Katedrze Wawelskiej czy Domu kapitulnym św. Stanisława przy ul. Kanoniczej. Nie brakuje i dalszych wędrówek – do Lanckorony czy pobliskich Dobczyc, których historię opracował Zarewicz na podstawie materiałów archiwalnych.

Książka to także saga rodzinna – o żonie i czwórce dzieci, synu Aleksandrze, który został wybitnym lekarzem, profesorem UJ, a także kolekcjonerem dzieł sztuki. Wspomnienie wcześnie owdowiałej córki Michaliny, matki przyszłego prof. UJ, wybitnego historyka sztuki, Juliana Pagaczewskiego, na którego wychowanie Ludwik Zarewicz, jako dziadek macierzysty, miał duży wpływ. To zapis rozmów z prawnuczką Ludwika Zarewicza, dzięki której udało się dotrzeć do wielu faktów. Nie brakuje i momentów zaskakujących, jak choćby odkrycie po wieloletnich poszukiwaniach, prawdopodobnie jedynego zdjęcia Ludwika Zarewicza i to w dodatku z rodziną, wykonanego zresztą na Bielanach.

Książka – albumik, pięknie opracowana graficznie i starannie wydana.

Marzena i Marek Florkowscy, „Ludwik Zarewicz – Miłośnik Krakowa i przyjaciel Kamedułów”

ISBN: 978-83-932133-5-1

180/250 mm/s. 192

MMF 2014 

Więcej: www.kameduli.info.