Spotkanie młodych franciszkanów w Taizè

3 września, wieczorem, bracia z Prowincji św. Jadwigi – profesi czasowi wraz z magistrem o. Jozue oraz wicemagistrem, o. Dominikiem – dojechali do znanej na całym świecie, malutkiej, urokliwej, położonej w Burgundii wioski Taizè.

Znanej jednak nie ze względu na piękny krajobraz, czy nawet dwunastowieczny kościółek. Od ponad 70 lat istnieje tam ekumeniczna wspólnota, założona przez nieżyjącego już br. Rogera, wokół której praktycznie przez cały rok gromadzą się tłumy młodych ludzi, przybywających tu w poszukiwaniu Boga i duchowych sił.

Ważną inspiracją przy zakładaniu wspólnoty była dla br. Rogera postać św. Franciszka i duch pierwszych wspólnot franciszkańskich. Br. Roger nawet na pewien czas zaprosił kilku braci, by zamieszkali w Taizè i budowali tę wspólnotę. Po 50 latach od tego doświadczenia, definitorium generalne postanowiło, korzystając z zaproszenia br. Aloisa, obecnego przeora wspólnoty, zorganizować w Taizè spotkanie młodych braci z Europy z zarządem Zakonu.

Na spotkanie, odbywające się w dniach 4-7 września, zjechali się bracia z Polski, Austrii, Szwajcarii, Włoch, Hiszpanii i Portugalii. Kwestie organizacyjne w dużej mierze wzięli na siebie bracia z Francji.

Taize1Zasadniczym celem spotkania było doświadczenie życia wspólnoty w Taizè, stąd też jego plan był mocno osadzony w tamtejszym programie. Jego rytm wyznacza modlitwa, na której trzy razy dziennie gromadzi się zarówno wspólnota braci w Taizè, jak i wszyscy tam przebywający. Właśnie w modlitwie tkwi siła tej wspólnoty. Medytacja nad Słowem Bożym, przeplatana słynnymi, w różnych językach wyśpiewanymi kanonami, proste, ale nastrojowo urządzone wnętrze kościoła – to wszystko sprawia, że na taką modlitwę otwierają się serca także tych, którzy na co dzień nie spędzają z Bogiem zbyt wiele czasu.

Codziennie rano franciszkańska wspólnota celebrowała Eucharystię, każdorazowo w innym języku.

Gromadzący się w Taizè, prócz modlitwy, uczestniczą w spotkaniach biblijnych oraz warsztatach tematycznych, część czasu przeznaczając także na prace na rzecz całego Taizè, np. przy wydawaniu posiłków, w miejscowym sklepiku, lub sprzątając. Bracia mieli okazje zarówno brać udział we wspólnych zajęciach, jak i w swoim gronie przemedytować ważne dziś dla zakonu kwestie, szczególnie pod kątem przyszłorocznej kapituły generalnej. Tekstem wyjściowym do refleksji prowadzonych przez Ojca Generała Michaela Perry i definitorów był fragment o bogatym młodzieńcu (Mk 10, 17-32), ale wszystkie wnioski braci siłą rzeczy były konfrontowane z realiami wspólnoty Taizè. Jej prostota, gościnność, jej ogromna siła przyciągania ludzi poszukujących Boga, daje dużo do myślenia współczesnym naśladowcom św. Franciszka.

Taize2Każda językowa grupa braci miała okazję zjeść z braćmi z Taize wspólny posiłek i poznać się z nimi nieco bliżej. Bardzo ważnym dla wszystkich momentem było spotkanie z bratem Aloisem. Z wielką pokorą opowiadał o powstaniu, wzroście i zasadach wspólnoty z Taizè i odpowiadał na pytania braci. Mówił o tym, że życie pokazuje, że nie wszystko w naszych wspólnotach działa tak, jak powinno. Jednak wspólnota z Taizè nie ma być „znakiem doskonałości, ale znakiem Jezusa Chrystusa”. Zatem tak licznie przybywających młodych ludzi chcą prowadzić, niejako „odblokowując” ich na Boga, na modlitwę, na Kościół oraz przygotować ich do życia chrześcijańskiego w swoim środowisku. „Zapomnijcie o Taizè! Wracajcie do domu!” – zwykł mawiać młodym ludziom br. Roger.

Spotkanie zakończyła niedzielna Eucharystia, natomiast w sobotni wieczór była okazja do zrobienia pewnych podsumowań. W relacjach z pracy w grupach pojawiały się się wyrazy uznania dla wspólnoty Taizè, sugestie co do zaczerpnięcia od niej pewnych wzorców, ale i głosy o różnicach i o tym, by sięgać przede wszystkim do własnych tradycji. Tego wieczoru również nasi bracia wręczyli Ojcu Generałowi pamiątkowy obraz nawiązujący do jego pobytu w Polsce w 2012 roku.

Umocnieni generalskim błogosławieństwem, bracia rozjechali się do swoich klasztorów w rożne strony Europy. Wszyscy jednak wyjechali z poczuciem, że w Taizè mogli w jakiś sposób na nowo „doświadczyć charyzmatu św. Franciszka” – tak, jak 50 lat wcześniej było to udziałem mieszkających tam braci.

fr. Roch Dudek ofm

Za: www.franciszkanie.com.