100 tys. osób na kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty

deon.plCo najmniej 100 tysięcy osób weźmie udział w niedzielę w kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty – poinformował Watykan przed niedzielnymi uroczystościami, które odbędą się pod przewodnictwem papieża Franciszka.

Przybędzie na nie 15 oficjalnych delegacji rządowych, m.in. z Indii z premierem Narendrą Modim na czele.

Podczas konferencji prasowej w piątek rzecznik Watykanu Greg Burke powiedział, że rozdano 100 tysięcy kart wstępu na mszę kanonizacyjną na placu Świętego Piotra. Dodał zarazem, że wiernych będzie znacznie więcej. Podkreślił, że należy oczekiwać, iż wypełnią oni nie tylko plac przed bazyliką, ale także prowadzące do niego ulice. Zastrzegł, że dokładnej liczby uczestników mszy nie można przewidzieć.

Ceremonii towarzyszyć będą specjalne środki bezpieczeństwa, przewidziane w przypadku takich masowych uroczystości w Watykanie – wyjaśnił Burke. Watykański rzecznik podkreślił, że Matka Teresa zostanie kanonizowana za swą świętość, a nie pracę społeczną.

Kanonizacja odbędzie się w przeddzień 19. rocznicy śmierci założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości, nazywanej „matką ubogich”, laureatki Pokojowej Nagrody Nobla z 1979 roku.

Agnes Gonxha Bojaxhiu, bo tak nazywała się przyszła święta, urodziła się w 1910 roku w Skopje, w rodzinie pochodzącej z Albanii. W 1929 roku pojechała do Indii, by rozpocząć tam nowicjat, a następnie podjęła pracę i posługę w Kalkucie, gdzie pozostała do końca życia. W 1950 roku założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, które z biegiem lat rozszerzyło działalność na cały świat. Przez prawie pół wieku prowadziła domy dla umierających, chorych na trąd, ubogich i sierot.

Została beatyfikowana przez Jana Pawła II sześć lat po śmierci, w 2003 roku. Polski papież, z którym łączyły Matkę Teresę wyjątkowe więzy przyjaźni, ogłosił ją błogosławioną w ważnym także dla siebie momencie – w czasie obchodów 25. rocznicy swego pontyfikatu.

Sześcioletni proces beatyfikacyjny, otwarty niedługo po jej śmierci, uznano wówczas za bardzo krótki.

W grudniu 2015 roku papież Franciszek uznał cud potrzebny do jej kanonizacji. Dotyczy on uzdrowienia Brazylijczyka Marcilio Haddada Andrino z ciężkiej, grożącej śmiercią choroby mózgu w 2008 roku. Podczas spotkania z dziennikarzami w watykańskim biurze prasowym powiedział on, że lekarze nie dawali mu już żadnej nadziei. Dało ją – podkreślał – wstawiennictwo Matki Teresy.

Postulator procesu kanonizacyjnego ojciec Brian Kolodiejchuk poinformował, że relikwią nowej świętej wystawioną w czasie mszy będzie kropla jej krwi. „Matka Teresa jest świętą dla wszystkich, dla biednych i bogatych” – ocenił amerykański duchowny. Na fasadzie bazyliki Świętego Piotra już wywieszono portret błogosławionej Matki Teresy, przygotowany na jej kanonizację.

W Rzymie trwają uroczystości poprzedzające to największe watykańskie wydarzenie Roku Miłosierdzia. W piątek w bazylice świętego Jana na Lateranie odbędzie się czuwanie modlitewne przed niedzielną mszą, dzień później w bazylice Sant’Andrea della Valle zostanie wystawiona relikwia przyszłej świętej.

W poniedziałek 5 września, czyli w dniu jej wspomnienia liturgicznego przypadającego w rocznicę śmierci, mszę na placu Świętego Piotra odprawi watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.

Dwa lata temu Franciszek powiedział dziennikarzom podczas podróży do Albanii, że poznał Matkę Teresę w 1994 roku w czasie synodu w Watykanie i zapamiętał ją jako osobę, która „mówiła zawsze to, co chciała”.

„Siedziała koło mnie podczas prac synodu. Podziwiałem jej siłę, zdecydowanie w jej wystąpieniach” – opowiadał papież. Zażartował też: „Gdyby była moją przełożoną, bałbym się”.

PAP/ed

Za: www.deon.pl