Abp Depo: amerykańska Częstochowa jest duchową stolicą Polonii

Tak jak Częstochowa z Jasną Górą jest duchową stolicą Polski, tak to miejsce, którym jest amerykańska Częstochowa, jest stolicą duchową Polonii – powiedział w niedzielę metropolita częstochowski abp Wacław Depo w czasie 20. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do sanktuarium w Doylestown w Pensylwanii (Stany Zjednoczone).

Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, prowadzone przez paulinów, jest popularnie nazywane amerykańską Częstochową. Hasłem pielgrzymki było zawołanie „Polska miłością wskrzeszona”. Na uroczystości obecny był m.in. o. Tadeusz Rydzyk, całość transmitowały Radio Maryja i Telewizja Trwam.

– Po raz 20. na tej drodze pielgrzymowania do sanktuarium Maryi Częstochowskiej na ziemi amerykańskiej jesteśmy zjednoczeni na eucharystii, która jest przedziwną tajemnicą obecności Boga i jego miłości. (…) Począwszy od najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, poprzez św. Wojciecha i św. Stanisława aż po św. Jana Pawła II staramy się coraz bardziej być Kościołem, wspólnotą ludzi zjednoczonych z Bogiem i pomiędzy sobą, a wówczas Kościół uznajemy za duchową ojczyznę. Tak jak Częstochowa z Jasną Górą jest duchową stolicą Polski, tak to miejsce, którym jest amerykańska Częstochowa, jest duchową stolicą Polonii. I dlatego na tym samym fundamencie wiary w sposób szczególny została wyróżniona, aby przez to nałożyła na nas pielgrzymów nowe patriotyczno-religijne zobowiązanie, które dzisiaj brzmi „Polska miłością wskrzeszona” – mówił w homilii abp Depo.

Metropolita zaznaczył, że hasło pielgrzymowania zostało wybrane z racji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

– W kolejnej, 20. pielgrzymce ma tej amerykańskiej ziemi, wraz z kustoszami tego sanktuarium, ojcami i braćmi zakonu św. Pawła, pierwszego pustelnika, a szczególnie z ojcami redemptorystami na czele z charyzmatycznym ojcem Tadeuszem, potwierdzamy, że tego, co naród polski wniósł i wnosi w dzieje i rozwój człowieka i świata, nie sposób zrozumieć i ocenić bez Chrystusa. (…) Naszym obowiązkiem w chwili, gdy przeżywamy stulecie odzyskania niepodległości, jest na nowo przylgnąć do Chrystusa, aby go ukochać, aby ukochać jego matkę, którą przekazał nam jako skarb; kochać Kościół, który w Chrystusie przyniósł Polsce klucz dla zrozumienia jej dziejów i każdego człowieka, kochać Kościół, który jest wspólnotą, gdzie pod sercem Maryi byliśmy wolni – wskazał.

Abp Depo podkreślił, że „budując na fundamencie wiary w Chrystusa, we wspólnocie, Kościół wraz z Maryją, jego matką, zawsze byliśmy wolni. Strzeżmy więc granic tej wolności poprzez wierność prawdzie Ewangelii i łaskę, którą przyniósł nam Chrystus”.

– Tymczasem na co dzień jesteśmy świadkami, że przedstawiciele parlamentów Europy i świata, wspomagani siłą środków masowego przekazu, zdają się mieć pewność władzy nad sumieniami ludzkimi bez odniesienia do Boga, przegłosowując prawa w imię pozornej i fałszywej wolności. I na tych polach przekazu nasza wiara i tożsamość chrześcijańska nazywana jest jako zagrożenie dla wolności człowieka i narodu – mówił arcybiskup.

– Bardzo często możemy usłyszeć pytanie, jakim prawem Kościół katolicki miesza się w prywatne życie ludzi, przecież każdy ma tzw. własne sumienie i może decydować o granicy dobra i zła, prawdy i kłamstwa, życia czy śmierci. W imię wyższości głosu Boga i jego prawych przykazań wobec ludzi trzeba odpowiedzieć: Kościół nie jest jakimś rodzajem lobby kulturowego zamierzchłego czasu, który rozpowszechnia jakąś ideologię, nie jest też klubem towarzyskim, gdzie przegłosowuje się pewne prawdy, ale jest wspólnotą ludzi ustanowioną przez Boga, która bierze początek od Syna Bożego, który stał się człowiekiem z Maryi Dziewicy, a który ukrzyżowany i zmartwychwstały daje nowe życie. To w Jego imię trzeba nam rozpocząć nową batalię zmagań kulturowych – dodał abp Depo.

Zaznaczył też, że „opatrznościowym dziełem jest dzieło Radia Maryja i Telewizji Trwam, służących prawdzie, służących godności człowieka”.

Na początku mszy abp Depo odsłonił w świątyni tablicę poświęconą franciszkaninowi o. Łucjanowi Królikowskiemu, który uratował 150 sierot z Syberii, zabierając je do Kanady. Zakonnik, liczący dziś 99 lat, był obecny na uroczystości.

O. Królikowskiego w 1940 roku aresztowało NKWD, został wywieziony na Syberię, tam musiał pracować przy wycince tajgi. Z wojskiem polskim gen. Andersa dotarł po amnestii dla zesłanych Polaków na Bliski Wschód. W armii gen. Władysława Andersa był kapelanem wojskowym w Egipcie. Gdy Brytyjczycy dokonywali w 1949 r. likwidacji obozów w Tengeru w ówczesnej Tanganice (obecnie Tanzanii), franciszkanin zabrał 150 sierot, z którymi przez Włochy i Niemcy dotarł do Kanady.

PAP/pk

Za: www.deon.pl