Bonifratrzy: List okólny Przeora Generalnego na Święto Świętego Jana Bożego

bonifratrzy.plDo wszystkich braci i współpracowników, członków Rodziny Szpitalnej św. Jana Bożego

W dniu 8 marca obchodzimy uroczystość św. Jana Bożego, naszego Patrona i Założyciela.

Z tej okazji przesyłam wam najserdeczniejsze pozdrowienia życząc, radosnych obchodów tego święta. W tym roku obchodzimy także Nadzwyczajny Jubileuszowy Rok Miłosierdzia ogłoszony przez Papieża Franciszka. Myślę, że jest to dobra okazja, aby przyjrzeć się postaci Jana Bożego i zastanowić się, choćby na chwilę, nad doświadczeniem Bożego miłosierdzia, które on przeżył i które powinno być dla nas źródłem inspiracji.

Pragnę więc rozpocząć mój list nawiązując do kazania św. Jana z Avila, które wygłosił on w Grenadzie, w dniu świętych Sebastiana i Fabiana. Zawsze się zastanawiałem nad tym: jakich słów użył Mistrz z Avila i w jaki sposób je wypowiedział, że całkowicie przemieniły one Jana Ciudad? Zacytuję początek kazania, będącego komentarzem do błogosławieństw zawartych w rozdziale 6 Ewangelii św. Łukasza:  Gdyby Pan nie zszedł z góry i nie zatrzymał się u nas, co stałoby się z nami? Pozostalibyśmy z naszymi słabościami. Gdyby Pan nie zrezygnował ze swego Majestatu i nie przywdział szaty człowieczeństwa naszego, by nas obmyć, ludzie pozostawaliby nadal w swej nędzy i sromocie.…” (Sala Balust, L. Obras completas. Kazanie 74).

Te słowa uderzyły Jana Bożego tak bardzo, że skończył w szpitalu uznany za „szaleńca”, szaleńca miłości, jak wiemy. Te słowa były Słowem Bożym i dotarły, jak ostry nóż, do samego dna serca tego księgarza. Poszedł on posłuchać wybitnego kaznodzieję, a spotkał się Bogiem, który tam na niego czekał. Jego reakcja była szokująca, jednak z pomocą Mistrza z Avila odnalazł spokój i odkrył, jak bardzo Bóg go umiłował, pomimo jego ubóstwa i nędzy.

tym kazaniu i wydarzeniach, które miały później miejscenasz Założyciel odkrył kwintesencję doświadczenia Boga i życia chrześcijańskiego: Boże miłosierdzie wszystko wypełnia, wszystko uzdrawia i wszystko zbawia, dlatego że miłosierdzie jest cechą, która najlepiej wyraża naturę Boga. Spowodowało to nawrócenie i zmianę w tym człowieku, który od dawna próbował służyć Panu, ale nie odnalazł jeszcze właściwej drogi. Teraz, sam Bóg mu ją wskazał. Miłosierdzie może wszystko!

Wiemy, jaka jest dynamika Bożej miłości, miłosierdzia, szpitalnictwa. Ma ona źródło w Bogu i gdy się jej doświadczy, szuka się jej i pragnie się jej coraz bardziej, gdyż ona obdarza pełnią. Prowadzi jednak przez „wcielenie się” w innych, będących naszymi braćmi. Tak stało się ze św. Janem Bożym: jego spotkanie z Bogiem miłosierdzia przemieniło go i od tej chwili nie mógł już zrobić nic innego, jak tylko poświęcić się całkowicie na rzecz chorych, ubogich i potrzebujących, aby ukazać miłosierną miłość Boga, którą on sam otrzymał. Całe to doświadczenie Jan sam przeżył i przekazywał innym poprzez ewangeliczne szpitalnictwo; jest to jeden z wyrazów, który najlepiej uosabia Boże miłosierdzie: charyzmat, który Duch Święty mu ofiarował i którego my jesteśmy depozytariuszami.

W swoim późniejszym życiu, Jan Boży wzrastał i głęboko żył tym doświadczeniem, które rozpoczęło się od wysłuchania słów Mistrza z Avila. W ten sposób Bóg go „przełamał” i przyciągnął do siebie. Począwszy od tego dnia Jan odpowiedział na Boże wezwanie i zmienił swoje życie. Istnieje wiele przykładów, słów i czynów, które są tego świadectwem. Pamiętam jeden z bardziej znanych jego listów na temat miłosierdzia Bożego. “Jeżeli zobaczylibyśmy, jak wielkie jest miłosierdzie Boże, nie przestalibyśmy nigdy czynić dobrze, jeśli jest to możliwe. Ponieważ, podczas gdy my przez miłość do Niego dajemy biednym to, co On sam nam daje, On obiecuje nam sto za jedno w szczęściu, o szczęśliwy zarobek i zapłata! Któż nie daje tego, co ma temu błogosławionemu Handlarzowi, który robi z nami tak dobry interes i prosi nas z otwartymi ramionami, abyśmy się nawrócili i płakali za nasze grzechy, czyniąc przez to miłosierdzie najpierw naszym duszom, a potem bliźniemu? Gdyż tak jak woda zabija ogień, tak miłosierdzie zabija grzech” (1 List do Księżnej Sessy 13).

Jest to po prostu niesamowite, charakterystyczne tylko dla tych, którzy usłyszeli Boże wyzwanie: zaczął działać niezwłocznie, pokonując wszelkie przeszkody i przeciwności, okazując ubogim i potrzebującym miłosierdzie pod postacią szpitalnictwa, którego sam zaznał i doświadczył. Uczy to nas, że miłosierdzie wyrażone w szpitalnictwie i działalności dobroczynnej może pokonać wszystko, nawet grzech, tak jak woda gasi ogień.

W tym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia, doświadczenie naszego Założyciela, jest także przykładem miłosierdzia dla całej naszej Rodziny Szpitalnej. Zachęcam was do odczytania jego życia i jego listów w tym właśnie kluczu, w sposób, który pomoże nam wszystkim wzrastać w doświadczaniu miłosiernej miłości Boga i w zaangażowaniu w okazywanie miłosierdzia wobec naszych najsłabszych braci, w praktykowaniu szpitalnictwa wobec tych, którzy pukają do naszych drzwi i do naszego serca.

Zgodnie z przykładem św. Jana Bożego, w tym Jubileuszowym Roku Miłosierdzia, wszyscy na poziomie osobistym, wspólnotowym i instytucjonalnym, prowincje i dzieła, jesteśmy szczególnie wzywani do czynienia gestów miłosierdzia i szpitalnictwa wobec potrzebujących, którzy proszą nas o pomoc, którzy mają konkretne oblicza, które dobrze znamy. Niestety istnieje wiele osób, wśród nich są uchodźcy i osoby wykluczone, które poszukują pokoju i domu, w którym mogliby zamieszkać. Za przykładem naszego Założyciela, otwórzmy drzwi naszego serca, bądźmy miłosierni i praktykujmy wobec nich szpitalnictwo.

Jak co roku, pragnę przy tej okazji przekazać całemu Zakonowi informacje na temat wyników kampanii z roku 2015 mającej na celu udzielenie wsparcia dla naszych dzieł w Sierra Leone i Liberii, dotkniętych epidemią wirusa Ebola. Zeszłoroczny apel był kontynuacją kampanii rozpoczętej w połowie 2014 r. właśnie w tym celu. W sumie, od połowy 2014 r., uzbieraliśmy kwotę 3.096.102,48 euro, która jest wyrazem hojności i solidarności całego Zakonu i innych instytucji, które nas wspierają. Jeszcze raz pragnę do wszystkich skierować moje najgorętsze słowa podziękowania.

Jednocześnie pragnę was poinformować, że tegoroczny apel dotyczy wsparcia budowy ośrodka formacyjnego w Madang (Papua-Nowa Gwinea). Ponownie dziękuję za waszą hojność i proszę was o wsparcie tego projektu, w celu wzmocnienia obecności naszego Zakonu w tym kraju.

Życzę wszystkim radosnego przeżywania święta św. Jana Bożego. Niech jego życie i doświadczenie Bożego miłosierdzia, będzie dla nas źródłem inspiracji, w taki sposób abyśmy mogli kontynuować naszą misję ukazując słowami i przede wszystkim poprzez świadectwo naszego życia, że “Miłosierdzie może wszystko!”

Zjednoczeni w Panu i w św. Janie Bożym przyjmijcie braterskie pozdrowienia

Br. Jesús Etayo
Przełożony Generalny

Za: www.bonifratrzy.pl