Budapeszt: Matka Boża jest naszą wolnością i mocą

„Z wiary we wstawiennictwo Matki Bożej możemy czerpać siłę i ideały do naszego odnowionego życia” – powiedział w piątek, 30 czerwca w bazylice św. Stefana w Budapeszcie prymas Węgier kard. Péter Erdő.

Podczas Mszy św. ukoronowano kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Uroczystości patronowali przewodniczący parlamentów obu krajów: marszałek Senatu Stanisław Karczewski i głowa Zgromadzenia Narodowego Węgier László Kövér.

„Kult Matki Bożej sprawia, że sąsiednie narody łączą się w braterskie wspólnoty a Jej pomoc również dzisiaj prowadzi nas po drogach pełnych wszelkich historycznych przeszkód i przeciwności” – wskazał kardynał. Zaapelował, aby mieć świadomość, że „kultura węgierska to nie jakaś niejasna pozostałość z przeszłości, ale jest to ta kultura, która dzięki ścisłemu związkowi z wiarą chrześcijańską osiągnęła taką postać, jaką dzisiaj widzimy”. „Z wiary tej możemy czerpać siłę i ideały do naszego odnowionego życia. Wiara ta nie jest religią odosobnienia, ale miłością otwartą na innych. Jest zdolna do łączenia w jedną wspólnotę katolików pochodzących z różnych stron. W tej wierze i w tej miłości utworzyła się po czasach tureckich wspólnota ludzi, których nazywamy dzisiaj Węgrami” – przypomniał kardynał-prymas. Prymas Węgier ukoronował następnie wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej.

W czasie Mszy św. Angelika Korszyńska-Górny odśpiewała dawny węgierski hymn narodowy „Błogosławiona Dziewico Matko”, w którym wybrzmiała modlitwa w intencji narodu węgierskiego i polskiego. W liturgii udział wzięli m.in. uczestnicy spotkania młodych, Polacy i Węgrzy, którzy na placu przed bazyliką poprowadzili godzinny koncert uwielbieniowy, połączony z popularnym na Węgrzech tzw. Domem Tańca, czyli wspólnotowym tańcem opartym na motywach ludowych.

o. pc (KAI Budapeszt), kg / Budapeszt

*

Korony dla Matki Bożej i Dzieciątka, poświęcone w środę w Częstochowie, zostały wykonane przez polskiego artystę Marka Ganewa. Do bazyliki wnieśli je ambasador Polski na Węgrzech Jerzy Snopek oraz węgierski wiceminister ds. zasobów ludzkich odpowiedzialny za kontakty z Kościołami i narodowościami Miklos Soltesz.

W koronę dla Matki Bożej wpisane są herby Polski i Węgier, a także dwie postacie: św. Stefana, który powierzył naród węgierski Maryi, i św. Jana Pawła II.

W koronacji uczestniczyli przedstawiciele władz obu krajów, w tym szef parlamentu węgierskiego Laszlo Koever i marszałek Senatu Stanisław Karczewski, a także biskupi węgierscy i liczni przedstawiciele Polonii mieszkającej na Węgrzech oraz wierni z Polski i Węgier. Konferencję Episkopatu Polski reprezentował ks. bp Wiesław Lechowicz.

Radio Maryja

*

Oto polski tekst kazania arcybiskupa ostrzyhomsko-budapeszteńskiego

1. Podczas dzisiejszej Mszy św. z radością dokonujemy koronacji kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej – Czarnej Madonny w obecności przedstawicieli polskiego duchowieństwa, polskich władz państwowych oraz licznie przybyłych pielgrzymów.

2. Słynny cudowny obraz Czarnej Madonny zalicza się do szczególnego typu ikon Maryjnych: jest to Hodegetria – piękny, klasyczny wizerunek Maryi. Była to jedna z najbardziej ulubionych bizantyjskich ikon Madonny. Matka Boża na lewym ramieniu trzyma Dzieciątko, dostojnym gestem prawej dłoni wskazuje na Jezusa, który wznosi prawą dłoń w geście błogosławieństwa, a w lewej trzyma zwój księgi. Dzieciątko nie patrzy na Matkę, ma głowę lekko przechyloną na lewo i – tak jak Maryja – spogląda prosto przed siebie, na patrzących na obraz, spogląda na nas.

Określenie „Hodegetria” wskazuje na to, że jest to obraz Matki Bożej w drodze. Jej pierwotny bizantyjski kult jest związany z cudownym źródłem, gdzie za wstawiennictwem Matki Bożej niewidomi doświadczyli uzdrowienia. Maryja była ich przewodniczką. Ale niedługo później w tym miejscu cesarz Michał III (842-67) wzniósł wspaniały kościół, który przetrwał aż do 1453 roku, dopóki Turcy nie zajęli miasta. W tym kościele była przechowywana ikona Matki Bożej, która stała się sztandarem wojennym całego cesarstwa. Zanim Węgrzy i inne narody chrześcijańskie wprowadziły obraz Najświętszej Panny na swoje chorągwie, w Bizancjum cesarze już wcześniej zabierali ze sobą tę świętą ikonę na wyprawy wojenne, a po zwycięstwie, podczas uroczystego wkraczania do miasta, zawsze nieśli przed sobą obraz Maryi.

3. Na podstawie takich historycznych okoliczności nie dziwmy się, że polscy królowie pielgrzymowali do tego miejsca, co więcej – Jan III Sobieski w 1683 roku, kiedy spieszył z pomocą oblężonemu przez Turków Wiedniowi, modlił się przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. I właśnie to zwycięstwo pod Wiedniem, 12 września 1683 roku, katolicy jednoznacznie przypisywali wstawiennictwu Maryi. Były to dramatyczne czasy!

Żyjący wówczas jezuita István Csete w 1691 roku napisał, że podczas oblężenia Wiednia niektórzy Węgrzy z kpiną w głosie mówili: „Niech teraz Maryja wspomoże Wiedeń, niech pomogą «celli»„ [związane z Maryją, świętymi węgierskimi i ojczyzną kazania wygłaszane z okazji uroczystych świąt]. W tym samym czasie cesarz Leopold I błagał Matkę Bożą o pomoc. Po zwycięstwie nad Turkami dowodzący połączonymi europejskimi armiami chrześcijańskimi polski król Jan III Sobieski pierwsze swe kroki skierował do kaplicy Matki Bożej Loretańskiej, ponieważ przypisywał Najświętszej Maryi Pannie zwycięstwo i wyzwolenie.

Możemy o tym przeczytać we wzruszającym, osobistym sprawozdaniu ojca jezuity Mártona Szentiványiego (1633-1705), który jako sekretarz Lipóta (Leopolda) Kolonicsa przeżył ciężkie dni oblężenia. Tak oto pisał: „Najjaśniejszy cesarz Leopold w każdą sobotę pościł o chlebie i wodzie i prosił w mieście Pasawie Matkę Bożą, by ocaliła Wiedeń (…) Tak się stało, że tłum barbarzyńców wypędzili z powodzeniem z obozu wojennego, wygnali z miasta w niedzielę, w dniu narodzin Świętej Maryi. Wojsko przypisywało to Maryi Pannie, ponieważ dowódcy, wkraczając do miasta wraz z Janem III Sobieskim, najjaśniejszym królem polskim, najpierw zdążali do kościoła Matki Bożej Loretańskiej, aby podziękować Jej za zwycięstwo. Na wieczną pamiątkę tego wydarzenia Ojciec Święty Innocenty XI wprowadził w tym dniu w Kościele modlitwę dziękczynną do Matki Bożej. „Wielkie dzieła uczyniła Maryja siłą swego ramienia, rozproszyła pyszniących się zamysłami serc swoich”.

Niedługo później doszło do bitwy pod Parkanami i odbicia Ostrzyhomia. Trzy lata później, po ponad 150-letnim panowaniu Turków, wyzwolono Budę i w końcu cały kraj również odzyskał wolność, powrócił do chrześcijaństwa i krok po kroku odrodziła się w nim kultura węgierska. Wszystkie te zmiany jednoznacznie przypisywano wstawiennictwu do Boga Przenajświętszej Panny.

4. Częstochowa to także symbol naszego odrodzenia i wyzwolenia, ponieważ byli też tacy, którzy nie uznawali zjednoczenia Europy w walce przeciw Turkom. Myśleli, że współpracując z pogańskim pogromcą, pomszczą własne żale, ale spektakularnie ponieśli klęskę.

Kult Matki Bożej sprawia, że sąsiednie narody łączą się w braterskie wspólnoty. Pomoc Matki również dzisiaj przyczynia się do tego, by prowadzić nas po drogach pełnych wszelkich historycznych przeszkód i przeciwności. Ważne jest, byśmy mieli rzeczywisty, prawdziwy obraz naszej przeszłości, tożsamości narodowej i obecnych wartości. Ważne jest, byśmy byli świadomi, że kultura węgierska i to co dzisiaj przez to rozumiemy, to nie jakaś niejasna pozostałość z przeszłości, ale jest to ta kultura, która dzięki ścisłemu związkowi z wiarą chrześcijańską osiągnęła taką postać, jaką dzisiaj widzimy.

Z wiary tej możemy czerpać siłę i ideały do naszego odnowionego życia. Wiara ta nie jest religią odosobnienia, ale miłością otwartą na innych, na drugiego człowieka. Jest zdolna do łączenia w jedną wspólnotę katolików pochodzących z różnych stron. W tej wierze i w tej miłości utworzyła się po czasach tureckich wspólnota ludzi, których nazywamy dzisiaj Węgrami.

5. Kiedy dzisiaj uroczyście dokonamy koronacji prastarego cudownego obrazu Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus w ramionach, publicznie wyznamy wiarę w Jej macierzyńskie wstawiennictwo. Uznamy Ją za Najświętszą Pannę i Królową. Prośmy Matkę Bożą Częstochowską, aby prowadziła nas po drogach historii, wskazywała kierunek w życiu każdego z nas, by ratowała, zmieniała w szlachetniejsze, pogodniejsze, bogatsze życie naszych narodów, które tak wiele wycierpiały, by chroniła je od rozczarowań, emigracji i rozdarcia przez podziały.

Najświętsza Matko Boża, Wielka Pani Węgier, Królowo Polski, Wspomożenie Chrześcijan, módl się za nami! Amen.

tł. pc ofm (KAI Budapeszt)

Za: www.jasnagora.com